Dodaj do ulubionych

płacz, płacze, płacze....

13.09.09, 18:04
moja 4 miesieczna coreczka płącze jeczy płącze i tak w koło nic nie moge
zrobic bo albo placze albo jeczy nie da rady jej odłożyc do łóżeczka zeby
zajeła się czymś, na macie z pałąkami też nie poleży, czy to za wczesnie
jeszcze aby zajęła sie choć chwilkę sama? czy juz sie przyzwyczaila na rekach?
jak to zmienić? co robić? oszaleć można, ktos bedzie radził husta nosidło itp.
uprzedzam bo to nie działa.
Obserwuj wątek
    • babcia47 Re: płacz, płacze, płacze.... 13.09.09, 18:19
      najgorszy okres..juz nie chce spać, jeszcze nie umie się bawić a
      jeszcze potrzebuje obecności mamy w zasięgu wzroku..mój starszy tak
      miał od ok. miesiąca..trudno, trzeba to przetrzymać, nie patrzec na
      zakurzone podłogi, zapodać problem małzowi by pomógł ew. w
      ogarnieciu chałupy..i stymulowac małe w czasie gdy nie spi a wymaga
      obecnosci by zaczeło sie interesowac otoczeniem, zabawkami itd. Ja
      zrobiłam sznur z grzechotami (wtedy nie było takich zabawek jak
      teraz) przy byle ruchu zahaczał łapką i cos się działo, bawiłam,
      pieściłam, gadałam, spiewałam (może pozytywka lub karyzelka da choc
      chwile wytchnienia?) sporo wychodziłam na dwór, bo wtedy sporo
      spał..jedyna pociecha, ze nie będzie tak miał do 18-tki smile)
    • malamalinkaa Re: płacz, płacze, płacze.... 13.09.09, 19:36
      mozna oszalec, ale niewiele z nas naprawde oszalalosmile z reguly kazdy
      to przetrwal, takze i Ty dasz rade! najwazniejsze to zaakceptowac
      obecny stan i z nim nie walczyc, wtedy latwiej sie zyje. oczywiscie
      nalezy probowac dziecko odkladac i probowac czyms zainteresowac, a
      gdy musisz cos zrobic to chwile placzu posluchac...nic sie dzecku
      nie stanie. moja corka ma 6 miesiecy i co chwile inne okresy i
      nastroje, wiec do zadnego sie nie przywiazuje i Ty tez powiedz
      sobie, ze to przejsciowe. powodzenia!!!
    • grace.4 Re: płacz, płacze, płacze.... 14.09.09, 05:21
      moja mala ma 5 miesiecy i lezy sobie sama,oglada czasami godzine. czasami
      ja ponosze dluzej na rekach, a gdy protestuje po polozeniu, to mowie
      jej,ze zaraz przyjde i cisza.
      • malamalinkaa Re: płacz, płacze, płacze.... 14.09.09, 08:06
        grace, troche empatii. duch posta jest raczej: "pocieszcie",
        anizeli "dobijcie".
    • slonko-4 Re: płacz, płacze, płacze.... 14.09.09, 09:09
      witam
      może to nie pocieszające mój mały 5 mcy tyle już płacze, to jest dopiero trudne,
      na początku był chory szpital, później znowu duże problemy z układem pokarmowym
      jakaś bakteria go zarazili i w kółko antybiotyki i płacz, ból brzucha teraz jest
      trochę lepiej ja mu czasem włączam radio suszarkę lub kładę na takim bojaku
      czasem pomaga mówią ze będzie w końcu lepiej wytrwałości mi tez było ciężko i
      jest nadal, ale wierze ze dobrze będzie.
    • semi-dolce Re: płacz, płacze, płacze.... 14.09.09, 09:43
      Obstawiam skok rozwojowy. U nas w tym wieku było strasznie przez kilkanascie
      dni. Cóż nosiłam i nosiłam, mineło w końcu.
      • jula1232 Re: płacz, płacze, płacze.... 14.09.09, 09:56
        U nas tez tak było, najpierw kolka, potem placz, zabawianie, nie odstępowanie na
        krok. Byłam wycieńczona. Ale z czasem to minie, dziecko zacznie byc coraz
        madrzejsze, bardziej zainteresowane światem i będzie sie wiecej samo zajmowało
        rożnymi zabawkami.
        • kasia782 Re: płacz, płacze, płacze.... 15.09.09, 08:28
          dzięuje za pocieszenie...ale trwa to juz praktycznie od poczatku urodzenia z
          nasileniem ogromnym od 3 tyg. tez jestem wycienczona tym bardziej ze starsza 4
          alta rowniez jest absorbująca a narazie do przedszkola nie moze isc gdyż ciagle
          choroby (zapalenie oskrzeli)
          • myszka_1405 Re: płacz, płacze, płacze.... 15.09.09, 08:39
            moze jest glodne, moze ma kolke, moze cos boli, jest na cycu czy na butli?
            jak na cycu to moze cos jesz co szkodzi i przez to sa jakies bolesci, moze za rzadko karmisz?
            jak na butki to moze za malo podajesz? moze trzeba zmienic mleko?
            czy przepajasz? moze chce sie pic?
            moze jest za cieplo w domu?
            za jasno? moze sie nudzi? moze za cicho? za glosno?
            moze zeby ida?
            jest wiele rzeczy przez ktore dzieci sa marudne.... podaj wiecej szczegolow....
          • kasia.46 Re: kasia782 15.09.09, 09:00
            kasiu782 ja mam 2 letniego synka, całe dnie jestem sama w domu, mąż
            pracuje od rana do 17 00, moja córka 3,5miesąca od urodzenia się
            drze i przez ten cały czas jak w zegarku od 5 00 do 22 00 bujam ją w
            wózku bez przerwy, nie mogę nawet wyjc' do wc bo krzyczy i łapie
            bezdech, sprzątam nocami, gotuje, prasuje i piore też nocami śpie po
            4h/24, mój synek również potrzbuje dużo zinteresowania, karmie i
            przewijam go bujając nogami wózek, tak samo się z nim bawie, chyba
            już nawet nauczyłam się z tym życ'wink u mnie nosidło też nie
            pomagało... Jestem niewolnikiem mojego dziecka, nawet na spacerach
            bujam a o zakupach mowy nie masad Nie uznaje fotelka, więc nawet
            wyprawa do lekarza to dla nas koszmar, bujana oczywiście śpi lub
            bawi się rączkami ale przestac' nie można.... Och a ja myślałam że
            tylko mi się trafiła ciężka sztukabig_grin Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka