Dodaj do ulubionych

bunt niemowlęcy

27.10.09, 10:46
przechodzily coś takiego wasze niemowlaki? podobno zbiega sie ten
moment w czasie z początkami samodzielnego poruszania się, gdy
dziecko zaczyna być bardziej mobilne. Pytam tak, bo odkąd mój syn (9
mscy) zaczął raczkować lub próbować wstawać i chodzić, to faktycznie
w tym czasie zaczął miewać fochy i pokazywać co w danej chwili chce
a czego nie chce i co mu sie nie podoba, generalnie wiele rzeczy
obecnie jest na "nie" np. ubieranie, przewijanie itd... Macie
jakieś doświadczenia w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • emilli3 Re: bunt niemowlęcy 27.10.09, 22:49
      Tak zgadzam się, przewijanie, ubieranie to koszmar, musze go
      zabawiac zeby dał sie przebrac.Jak tylko zobaczy drzwi uchylone to
      zaraz znika,(ma nie całe 9 miesiecy), kiedys starszej siostrze
      przycioł palce bo go nie chciała wypuscic.Jak cos nie po jego mysli
      to sie złosc i nawet bije rączkami.Wstaje przy meblach łózku a jak
      go biore zeby gdzies nie walnoł to bunt. Ale ogólnie to jest kochany
      nawet jak tak rozrabia i jest go pełno, przeciez jeszcze nie dawno
      chcielismy zeby sam sie poruszał, raczkował, myśle ze kazdy to musi
      przejscsmile
      • oda100 Re: bunt niemowlęcy 27.10.09, 22:57
        nie chce cie martwic, ale dzieci z kazdym miesiacem beda coraz
        madrzejsze i beda akcentowaly coraz czesciej swoje potrzeby w mniej
        lub bardziej donosny sposob. Wprawdzie moj czterolatek sam sie
        ubiera, ale zapewniam, ze nie siedzi caly dzien na kanapie i nie
        mowi "tak mamusiu, dobrze mamusiusmile
    • joannaweitzel Re: bunt niemowlęcy 28.10.09, 11:15
      Mamy roczek i właśnie tak mamy - jak coś chce a nie może dostać lub robić to
      wrzask i cały czerwony na buzi i jakby się dusi smile Ale to nie jest bunt - nie
      należy tego spostrzegać w kategoriach dorosłych. To jest po prostu frustracja -
      właśnie odkrył, że coś chciałby zrobić i z jakiegoś niezrozumiałego problemu nie
      może. Dziecko nawet jeśli rozumie zakazy i nakazy to nie jest w stanie ich
      rozumnie stosować. Jego psychika nie jest na to prostu gotowa. Konfliktów trzeba
      po prostu unikać - zabierać rzeczy, którymi nie chcemy by się bawił itd. My na
      przewijaku mamy istny cyrk, Nie pomagają nowe zabawki, śpiewanie, tańczenie,
      pokazywanie nowych rzeczy - po prostu nic! Podchodzę do tego z uśmiechem i po
      prostu trzydzieści razy pod rząd przewracam go na plecki tłumacząc ze swpokojem
      że podczas mycia pupki się leży. Oczywiście bez efektu. No i co z tego, ważne że
      dziecko jest zdrowe i wesołe - jakby leżał bez ruchu i poważny, to byś się chyba
      dopiero martwiła, co?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka