Dodaj do ulubionych

Zaniedbuję starsze dziecko:(

11.12.09, 15:41
Nie mam kompletnie czasu dla mojej 6-latki.Opieka nad moim 12 tyg.
synkiem zajmuje mi praktycznie cały dzień,a jak już śpi to muszę
zrobić obiad, zająć się wieloma innymi rzeczami,nie mam czasu dla
siebie, a co gorsza dla mojej 6-letniej córci.W tym tygodniu
siedziałyśmy razem w domu, bo się rozchorowała i biedactwo strasznie
się nudziła,a ja nawet nie miałam kiedy pograć z nią w jakąś grę,
jak to było dawniej.Wiem,że ona to odczuwa,ale albo ja jestem jakaś
niezorganizowana albo już sama nie wiem...Dziś powiedziała mi, że
bardzo jej brakuje naszych wspólnych zabaw i jakoś tak przykro mi
się zrobiło...Jak to jest u Was?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 15:55
      yyy moze w necie przestan siedziec?
      • cathy1977 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 15:59
        W necie piszę jak potrzebuję jakiejś rady,zajmuje mi to parę
        minut.Chyba mam do tego prawo jak każdy...
      • malesa.m Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 16:06
        Myślę że to kwestia zorganizowania ale i również jak bardzo
        wymagający jest dzidziuś. Myślę, że 3 miesięczne dziecko może chwilkę
        poleżeć samo, albo nie wiem w foteliku czy nosidełku (czy czymś
        podobnym) posiedzieć koło Ciebie i córci jak będziecie w coś grały. Z
        maleństwem można wiele rzeczy zrobić, choć rzeczywistość bywa taka że
        mogą być gorsze dni i nic nie da się zrobić. Gotuj obiady na dwa dni,
        jak mały śpi baw się z trochę z córką a resztę co zdążysz zrobić to
        zrobisz, jak nie to swiat sie nie zawali.Poprasujesz jak córcia i
        maleństwo będą już spali (po troszku nie trzeba prasowac wszystkiego
        na raz). Ja mam trochę lepiej bo mam 7 miesięcznego malucha (tyle że
        on teraz zaczął raczkować więc wszędzie go pełno i stawać przy czym
        się da) i 6 letenie bliźniaki więc jest im raźniej. Ale staram się
        codziennie wygospodarawać trochę czasu aby zagrać w chińczyka (gramy
        codziennie) lub jeszcze w coś innego jak zdążymy zanim mały wstanie.
        A jak sie obudzi w trakcie gry to biorę go na kolana i "gra" z nami.
        Powodzenia w organizowaniu sobie czasu smile Pozdrawiam
        P.S Chwilka w necie nikomu na pewno nie zaszkodzi wink
      • buszynska Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 16:49

        yyy moze w necie przestan siedziec?
        w necie to moze Ty Zmoro przestan siedziec bo smrodzisz....no ale
        niestety istnieje wolnosc slowa i kazdemu wolno pisac nawet Tobie choc
        poziomem emaptii nie dobiegasz karaluchowi

      • ivaz Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 18:28
        A co ty tu robisz??? leć do dzieciaka, przecież macierzyństwo jest
        najważniejsze, nie szkoda ci czasu na przesiadywnie na forum i
        odpisywanie na niemalże każdy post, mundralo
        • buszynska Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 09:10


          > A co ty tu robisz??? leć do dzieciaka, przecież macierzyństwo jest
          > najważniejsze, nie szkoda ci czasu na przesiadywnie na forum i
          > odpisywanie na niemalże każdy post, mundralo


          Nie wiem czy to do mnie czy do autorki watku.....no ale jak tak
          nakazujesz komus co ma robic i wyliczasz ile siedzi przed kompem To ja
          sie zapytam a Tobie nie szkoda czasu na czytanie i kontrolowanie tego
          kto ile i jak pisze mundralo?
          Biegusiaj do dzieckow i popraw beret.
          • ivaz do buszynska 12.12.09, 21:43
            Ani to do Ciebie ani do autorki wątku z reszta na "drzewku" tego
            wątku widać ze to pisałam do wszechwiedzącej tego forum czyli
            Lipcowej.
            Sorki ze tak wyszło
      • ann.afrodyta Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 13.12.09, 19:07
        o jaka ty lipcowa zajefajna jestes sad kobieta prosi o porade a ty jej tak
        jedziesz najwidoczniej masz 1 pocieche i gowno wiesz jak to jest a sama tez tu
        stala bywalczyni heh
    • maklima Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 16:00
      witaj, mam też 6-latkę i 8 tyg malca. U nas było też lekkie
      zamieszania bo córcia załapała chorobe akurat jak ja wróciłam ze
      szpitala. Cóż ja wcześniej dużo rozmawiałam, że może tak być i wciąz
      podkreślam, ze to minie, że ona też taj wisiała na piersi i niewiele
      spała w nocy. Staram sie dużo rozmawiać na różne tematy to ona
      chetnie siada i opowiada, robi jakieś laurki dla brata, kupiłam
      książeczkę z origami to zgina i ciastoline to tez sie zajmie.
      Martwiłam się że w tym zamieszaniu pójdzie w ruch TV i komputer, ale
      nie! W niedzielę oglądam z nią i malcem przy piersi Travel (programy
      o podróżnikach), oczywiście zciszony głos. Teraz zostaniemy na 2 tyg
      w przerwie świątecznej, mała chce piec pierniki i robić ozdoby-
      muszę jakoś dać radę...no cóż mama zawsze da radęsmile
      • ann.afrodyta Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 13.12.09, 19:13
        u mnie tez bywa roznie, moja mala tez sie domaga o wiecej czasu dla niej robie
        co moge ale serce sie kraje ze nie mam tyle dla niej czasu co wczesniej,
        pozostaje tlumaczenie ze braciszek jest maly ale urosnie i bedzie lepiej

        https://www.suwaczki.com/tickers/74dii09k5w9z199c.png


        https://www.suwaczki.com/tickers/w5wqkrhmlc8yxsvn.png


    • lykaena Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 17:00
      Mała będzie zachwycona mogąc współuczestniczyć z Tobą w pracach domowych- może
      umyć ziemniaki, wymieszać coś (na zimno) ulepić kluski jakieś, umyć jakąś
      miseczkę włożyć pranie do pralki- dzieci serio serio traktują takie czynności
      jak zabawę + czują się ważne, zwłaszcza jak podkreślisz, przy obiedzie,że to
      Twoja córa "zrobiła" ten pyszny obiad.
    • buszynska Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 17:04
      Moj pierwszy wpis byl do Lipcowej.

      A do Ciebie autorko....no jak bym o sobie czytala.
      Moja Helinka ma teraz juz 23 miesiac i wszystko juz jest znakomicie ale
      na samym poczatku tez mialam ogromne poczucie winy wzgledem Amelinki.
      Wiesz ja caly czas mowilam jej,ze ja kocham w "przelocie" mocno
      sciskalam i czesto prosilam o pomoc przy Malej zeby czula sie wazna i
      potrzebna.
      Kiedy sytuacja w rodzinie sie unormowala zostawilam ktoregos dnia meza z
      Mala i poszlam z moja Pierworodna na dluuuuugi spacer, potem na lody i
      duuuuzo rozmawialysmy o wszystkim co sie dzialo w ostatnim czasie o
      nowym domowniku i o mojej milosci do moich dzieci.
      Potem takie wypady mialysmy przynajmniej raz na 2 tyg tylko my obie.
      Musialam sie nauczyc olewac (czasami) dom i posprzatane podlogi a nawet
      ugotowany obiad (zawsze mozna cos zamowic).

      Wiem jakie to bolesne uczucie kiedy kladziesz sie spac i myslisz, ze
      znowu starsza byla na drugim torze.
      Pociesze Cie, ze to sie zmieni, ze nauczysz sie dzielic swoja milosc
      sprawiedliwie to przychodzi z czasem.
      Normalnym jest, ze wiecej czasu trzeba poswiecic niemowlakowi on jest od
      nas w pelni zalezny.
      Ale dziecko rosnie.
      A sytuacja sie normuje.
      Bedzie dobrze!!!!!! smile)
      pozdrawiam

      lorely.blog.onet.pl/1,AR3_2009-11_2009-11-01_2009-11-30,index.html
    • nikaa818 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 17:07
      tez mam 6-latke w domu i drugą małą-prawie 4 miechy. ubolewam nad
      tym co Ty, tez nie znajduje dla niej czasu.wiem,ze jej tego brak i
      mam wyrzuty sumienia. czasem wieczorem jak mała zasnie a ja nie
      padam na gębe natychmiast to pogramy, poczytamy coś ale generalnie
      kicha sad
    • olifra Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 17:35
      Moja córa miała 7 lat jak się młody urodził.
      1. delikatnie "angażowałam" ją w pomoc przy nim
      2. "pomagała" mi w gotowaniu obiadów
      oczywiście czynności odpowiednie do jej wieku smile miała z tego ogromną frajdę
      3. nawet pranie ze mną robiła (wkładała do pralki i potem rozwieszała)
      4. prasowanie (robię to tylko jak dzieci śpią)- padam na ryj to prasuję na raty
      albo wcale. Często (i tu mam niesamowity komfort) pakuje dla mojej teściowej
      albo mama mi na weekend zabiera
      5. w niektóre gry można zagrać przy maluchu
      6. czytanie wieczorem do snu - kładziemy się do niej do łóżka z młodym przy cycu
      i czytam córce (korzyść dla wszystkich).
      7. najtrudniejsze było po porodzie zawożenie jej do szkoły (nie było mnie dwa
      m-ce w domu, bo tyle w szpitalu leżałam przed i po porodzie) także jak tylko się
      pojawiłam to nie chciała z tatą jeździć tylko ze mną. Także jak tylko udawało
      się pogodzić to z męża pracą ja ją woziłam i odbierałam (no, ale mam taką
      możliwość i wiem, ze to też ogromny komfort)
      8. dodatkowy angielski - tu mi tez moja mama bardzo pomogła - po pracy
      przyjeżdżała tylko po to, żebyśmy same we dwie pojechały na zajęcia
      Moja mama, czy moja teściowa są ze mną sporadycznie (nie wiem czy mam się
      cieszyć, czy mam płakać smile) i trzeba sobie radzić. Według mnie może spróbuj się
      trochę "przeorganizować", zastanów się co możesz odpuścić, co zmienić w
      codziennym trybie dnia, do czego podejść z większym dystansem a na pewno będzie
      lepiejsmile Powodzenia
    • werka-79 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 23:06
      JA MAM 2-LETNIA CÓRĘCZKE I 5-MIESIĘCZNGO SYNKA-TEŻ STARAŁAM SIE ZE WSZYSTKIM ZDĄZYC I MIEC: POPRANE ,POSPRZATANE ,POPRASOWANE ,UGOTOWANE-TERAZ MUSZĘ MIEC UGOTOWANE,A RESZTA ZALEZY JAK DZIECI POZWOLĄ-NIE MUSZĘ BYC IDEALNA KOSZTEM WŁASNYCH DZIECI-DZIECIŃSTWO SZYBKO MIJA,JUZ NIE DŁUGO NASZE DZIECI BĘDĄ KICHAŁY NA NASZE TOWARZYSTWO,A MY WTEDY BYŚMY CHCIAŁY ABY BYŁY JAK NAJDŁUŻEJ MAŁYMI DZIECMIsmileJAK NIE ZROBISZ CZEGOS W DOMU ŚWIAT SIE NIE ZAWALI,A MAŁA BEDZIE SZCZĘŚLIWSZA-POZDRAWIAM
      • anouk.4 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 11.12.09, 23:30
        a u nas poszedł w ruch komputer i tv. inaczej bym nie zajęła mojej czterolatki
        na dłuższą chwilę gdy muszę nakarmić młodszego albo uśpić. za to potem czas
        poświęcam tylko jej, a w necie siedzę jak oboje śpią smile.
        też mam czasem wyrzuty sumienia że mam dla niej mniej czasu niż jak była
        jedynaczką, i że wymagam od niej nagle większej samodzielności..
        ale tak z drugiej strony to ona mnie miała 4 lata na wyłączność, a młodszy od
        razu musi się mną dzielić i powalczyć krzykiem o moją uwagę.
        aha u nas sprawdza się leżaczek i mata- wtedy oboje są zadowoleni bo mają mamę
        na okusmile
    • symbolica Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 15:57
      Hey! zaangazuj córeczke w obowiazki po trochu.... niech przynosi pieluszki,
      wyrzuca... niech podaje/wybiera spiszki etc. Niech wybiera zabawki dla małego,
      pokaz jak może pomału sie z nim bawić.. Powiedz ze jest bardzo wazna, ze to
      bardzo odpowiedzialna rola strarszej siostry, że brat zawsze będzie ja
      nasladowal, że będzie dla niego wzorem.. Pokaz że może opowiadać mu, spiewać
      mu, pokazywac przedmioty... pewni ma już lalę + wózek.. mów ty masz swojego
      dzidzusia, mama swojego.... niech robi to co Ty... jak Ty karmisz, to w tym
      czasie i ona może... jak gotujesz obiad daj jej pokroć, pomieszać.. jak
      sprzatasz to daj szmatkę i niech tez ściera kurze, niech traktuje to jako zabawę
      ( nie karę za grzechy ).. zapytaj czy Ci pomoże .... no i chwal, przytulaj,
      chwal bo jest tego warta smile Raz w tygodniu powięć jej choć godzinkę -dwie czasu
      i pograj, a tatus niech sie z synkiem zżywa.
    • figrut Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 17:27
      Miałam odwrotnie, ale ja to sobie zaplanowałam jeszcze w czasie ciąży i tak
      robiłam, jak zaplanowałam. Bardzo pomocna była dla mnie chusta. Przy młodszym
      dziecku robiłam rzeczy niezbędne, starszemu poświęcałam dużo więcej czasu aby
      nie czuł się za bardzo odtrącony. Starszego syna mam z rodzaju tych niegdyś
      mocno zbuntowanych dwulatków (choć u niego zaczęło się około roczku), więc był
      bardzo trudnym dzieckiem kiedy urodził się młodszy brat. W domu robiłam
      niezbędne minimum i choć bywałam mocno zmęczona. Młodszemu początkowo musiała
      wystarczyć sama moja bliskość (chusta) i pielęgnacja. Zaprocentowało w przyszłości.
    • kasia.46 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 17:33
      Szanowny tatuś niech zajmie się maluszkiem na 2h, a ty poświęc' je
      tylko i wyłącznie córci.
    • liivia Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 17:43
      Sama wczoraj przez to ryczałam, starszy ma 5,5 roku a młodszy prawie 10 tygodni.
      Siedzimy razem w domu i jak mały w końcu zaśnie to jedyne na co mam czas to w
      biegu zjeść i się ogarnąć sad i tak dzień w dzień, dla starszego zero czasu a
      czasem jak już ten czas jest to sił brakuje sad
      • cathy1977 Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 18:14
        dziękuję,dziewczyny za odpowiedzi.Kasia, bardzo bym chciała,żeby mąż
        zajął się dzieckiem,ale on pracuje od samego rana i wraca bardzo
        późno,jak dzieciaki idą już spaćsad. w weekendy najczęściej też go
        nie ma-pracuje.Także jestem sama z moją dwójeczką...
    • koza_w_rajtuzach Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 12.12.09, 19:11
      Wiesz, na początku zawsze jest ciężko. U mnie była taka sytuacja, że jak urodził
      się synek, to córka nie chodziła jeszcze do przedszkola, do tego maluch miał
      wiecznie kolki i to było strasznie męczące jak musiałam ciągle córce mówić "nie
      teraz, później". Oczywiście jak już coś wspólnie robiłyśmy, to nie przerywałam
      tego nagle dlatego, że młodsze dziecko zaczynało płakać, tylko starałam się to
      dokończyć. Tak czy inaczej córka i tak czuła się poszkodowana i całe dnie
      płakała razem z braciszkiem, żeby zwrócić na siebie uwagę, poza tym notorycznie
      go gryzła.
      W lecie jest lepiej. Można dzieci zabrać na dwór, posadzić na kocyk, spacerować
      z wózkiem i w tym czasie rozmawiać ze starszym dzieckiem na przeróżne tematy, a
      nawet bawić się z nim. Teraz Twoja córka jest chora, więc w miarę możliwości to
      nią więcej się zajmuj, a młodszego "olej" na ile się da.
      • gyokuro Re: Zaniedbuję starsze dziecko:( 13.12.09, 00:34
        A mój sześcioletni syn nie za bardzo chce się angażować w domowe prace.
        Ewentualnie odkurzy dywan, albo coś niby-pomoże podczas gotowania, ale to rzadko.
        Rano tata zawozi go do przedszkola, potem albo ja go odbieram, albo mąż. Na
        angielski wozi go mąż (czasem ja, ale rzadko), na basen też. Wieczorami to jest
        karmienie, kąpiel, usypianie Młodej i czasu dla syna brak.
        W dni, gdy nie jest w przedszkolu też mało mam dla niego czasu. Wcześniej dało
        radę zabrać leżaczek i pójść coś z nim porobić, ale teraz Młodsza nie chce już
        być w leżaczku uziemiona, a położona na podłodze, turla się wszędzie i do tego
        ulewa... I tak, ja z nią większość czasu siedzę na kocyku w pokoju, a Starszak
        albo nic nie robi obok nas, albo siedzi sam u siebie w pokoju...
        I bardzo mi z tym źle uncertain
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka