Dodaj do ulubionych

Jak długo uczą się smoczka?

16.12.09, 10:47
Starszemu dalam za późno - po 6 tyg i nigdy się nie nauczył z niego
korzystać, w zasadzie uzywany był niecałe 2 miesiące.
Teraz podałam w 2 tygodniu, oczywiście nic nie przebije mamy i jej
wielkich cyców, więc wiadomo, że smoczek jest póki co wkurzający.
Moje pytanie - kiedy go doceni?
Jak długo trwalo to u Was?
Obserwuj wątek
    • embeel Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 11:00
      moja corka ma ponad rok i nigdy go nie "docenila", zawsze wolala
      kciuka. teraz tylko z nim usypia.
    • agusiagim Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 11:04
      Ja wciaz probuje i nic..sad
    • 18_lipcowa1 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 11:05

      > Moje pytanie - kiedy go doceni?
      > Jak długo trwalo to u Was?

      Doceni?
      To ja sie modle zeby moja nigdy nie chciala...
      • duzeq Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 19:08
        Wystarczy nie dac.
      • milena_1 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 21:17
        "wiadomo, wszak smoczek zabija"... to był cytat z wiadomo kogo
        specjalnie dla lipcowej. Tak mi jakos zapadla w pamiec ta twoja
        wypowiedz z okresu ciąży...No ale cóż, tylko krowa nie zmienia
        poglądów.
    • mruwa9 ale po co? 16.12.09, 11:07
      po co zastepowac najlepszy na swiecie oryginal marna, gumowa
      namiastka?
      I mam zwrotne pytanie (otwarte): dlaczego tak wiele osob boi sie, ze
      niemowle sie przyzwyczai do piersi, a nie boi sie, ze maluch
      przyzwyczai sie do smoczka? Przyzwyczajenie to przyzwyczajenie.
      • duzeq Re: ale po co? 16.12.09, 19:12
        1. Bo smoczek jest latwiejszy w uzywaniu.
        2. Bo ciezko wsadzic cycek do wozka na spacerze, szczegolnie w mroz.
        3. Bo niektore mamy nie chca robic za smoczek 10 razy w ciagu nocy.
        4. Bo smoczek ulatwia nocne zycie przy bolesnym zabkowaniu.
        5. Bo od smoczka mozna odzwyczaic odcinajac koncowke... wink.
        • wilma.flintstone Re: ale po co? 16.12.09, 20:12
          duzeq napisała:

          > 3. Bo niektore mamy nie chca robic za smoczek 10 razy w ciagu nocy.

          I 20 razy w ciagu dnia tez nie...

          > 5. Bo od smoczka mozna odzwyczaic odcinajac koncowke.

          Lub stosujac chwyt bardziej psychologiczny w stylu podarowania
          smoczka malym kotkom, pieskom lub dzidziusiowi cioci Kasi.


          Od siebie dodam jeszcze, ze smoczek jest jednym z akcesoriow
          ulatwiajacych zycie ojcu, ktory biustu, jak wiadomo, nie posiada, a
          dzieki smoczkowi moze mu sie udac dziecko, na przyklad, uspic. Co
          wlasnie uczynil byl moj malzon, po tym jak spedzilam 80 minut w
          sypialni sama robiac za zywy smoczek.
          • duzeq Wilma - OT 16.12.09, 20:41
            Ja wiedzma jestem i nie pomyslalam o moim najdrozszym, ktory w
            czasie mojego stukania rowniez byl uspil dziecia za pomoca
            smoczka... wink.

            OT - Wilma, wyczytalam gdzies ze w Skandynawii mieszkasz i teraz mam
            pytanie - czy Ty nie masz wrazenia, ze tam jest jakos mniej
            problemow z maluchami? To znaczy nie slyszy sie tyle o wzmozonych
            napieciach, musie rehabilitacji, podstepnych smoczkach, zdradliwych
            butelkach, obowiazkowych cudach co-sleepingu etc...? W Holandii cos
            sie tam zaleca, ale odgorne zalecenie to "ciesz sie dzieckiem".
            • wilma.flintstone Re: Wilma - OT 16.12.09, 21:03

              W Szwecji mieszkam. Rzeczywiscie tutaj zarowno ciaza jak i pozniej
              podejscie do niemowlecia sa mniej zmedykalizowane. Tutaj ciagle
              czytam, wszyscy u neurologa, na rehabilitacji, u doradcy
              laktacyjnego, wiecznie cos. Ze nie wposmne o laktacyjnej inkwizycji
              czy wlasnie tak ortodoksyjnym podejsciu do smoczkow i butelek, ktore
              u nas sa wyklete, a tutaj ani razu nie slyszlam o ich straszliwie
              zgubnym wplywie (notabene - moj trzymiesieczny syn je z butelki, z
              piersi z kapturkiem, bez kapturka, plus ssie smoczka i nic mu sie
              nie zaburzylo, musi byc ze geniusz, po matce chyba big_grin). Sporo sie
              mowi o smierci lozeczkowej, tj. przestrzega sie przed nie
              przegrzewaniem dziecka no i przed spaniem z maluchem po tym jak sie
              matka ze starym nachla wink Ale a propos chlania to matki dostaja
              teraz broszury oddemonizowujace wplyw alkoholu na dziecko karmione
              piersia, zalecajace umiar ale absolutnie nie abstynencje. I tez
              raczej chodzi o to, zeby sie dzieckiem cieszyc smile
              • duzeq Re: Wilma - OT 16.12.09, 21:36
                Ha, tak czulam wink. I gratulacje dla jakze uzdolnionego dziecia
                Twego!
                Te zimnochowce maja zupelnie inne podejscie i o ile na poczatku sen
                z powiek spedzalo mi to wyluzowane podejscie do dzieci (wszystko
                jest norma, o ile nie trwa tygodniami), o tyle teraz juz nie czaje
                do konca polskiej paniki. Ssie smoczek? - luz, kiedys sie odzwyczai.
                Ssie kciuka? - luz, szczesliwe dzieci ssa kciuki a ty nie musisz
                wstawac w nocy. Rozowa kupa w zielone gwiazdki? - luz, dzieci tak
                maja. Babybjorn? - a o co pani chodzi? (nie maja Zawitkowskiego,
                ktory takiej kariery pewnie by nie zrobil gdyby byl stara, gruba
                baba...) Nie wolno przykrywac spiworkow? - wolno, wolno, tylko nie
                te bardzo male ssaki i nie przegrzej dziecia wink. Tak, tu nastepuje
                stanowczy protest odnosnie przegrzewania - jeden z niewielu
                stanowczych protestow.
                I a propos chlania ze starym - ja mieszkalam do 6 miesiaca ciazy u
                cieplochowcow w Hiszpanii. Moj gin zalecil ostroznosc alkoholowa -
                moglam lyknac kieliszek czerwonego wina TYLKO 2-3 razy w tygodniu. W
                ciazy i po ciazy wink. Nie zauwazylam, zeby Hiszpanie byli glupsi,
                bardziej wygieci badz padali jak muchy. Szwedzi tez na takich nie
                wygladaja wink.
                • wilma.flintstone Re: Wilma - OT 17.12.09, 11:01
                  duzeq napisała:

                  >wyluzowane podejscie do dzieci (wszystko
                  > jest norma, o ile nie trwa tygodniami) o tyle teraz juz nie czaje
                  > do konca polskiej paniki.

                  Tez tak mam, faktem jest bowiem ze czasem wkurzam sie na tutejszych
                  lekarzy, ktorych mantra jest zeby sie niczym nie przejmowac i ze "to
                  przejdzie". Tymczasem okazuje sie, ze oni naprawde maja racje.


                  >Babybjorn?

                  No w Szwecji maja wszyscy, tak jak Volvo big_grin

                  > Nie wolno przykrywac spiworkow?

                  Nie znam osobiscie NIKOGO kto by mial spiworek i uzywal go do spania
                  dziecka w lozeczku. Moze jak pod namiot jada, czy co...wink


                  >Moj gin zalecil ostroznosc alkoholowa -
                  > moglam lyknac kieliszek czerwonego wina TYLKO 2-3 razy w tygodniu.
                  W
                  > ciazy i po ciazy wink. Nie zauwazylam, zeby Hiszpanie byli glupsi,
                  > bardziej wygieci badz padali jak muchy. Szwedzi tez na takich nie
                  > wygladaja


                  Tak mi powiedziala moja polozna w ciazy, ze od kieliszka wina od
                  czasu do czasu, nikt jeszcze nie umarl. Na forum CiP laski
                  deklarowaly, ze do ust nawet bezalkoholowego nie biora. No ba, w
                  koncu alkoholu ma tyle co kefir...
        • ola_motocyklistka Re: ale po co? 17.12.09, 11:12
          Mój mąż biustu nie posiada. Smoczka nie używałam. On też. Wystarczy pomyśleć
          chwilę nim przystąpi się do podania smoczka.
          Mój mąż siedział przez pierwsze kilka miesięcy życia mojej córki z nią gdy ja
          byłam na zajęciach ( pt, sob, niedz). Oczywiście podał smoczek, który miałam w
          domu ale młoda nie dała się nabrać, i jakoś dali sobie radę.

          Nie musiałam potem odstawiać smoczka.


          Wszystko to kwestia podejścia do dziecka, a nie wpędzania go w utarte schematy
          postępowań.
          • duzeq Re: ale po co? 17.12.09, 11:45
            Droga olu, ale my mamy w doopie "dawanie sobie rady" jesli mozna
            prosciej i latwiej, nie boimy sie tez odstawiania od smoczka.
            Ponadto Twoj maz musial dac sobie rade pare godzin w pt, sob, niedz,
            a pozniej Ty bylas smoczkiem. Jak Ci to pasilo - ok. Nie wszytskie
            matki sa takie.

            Moje dziecko jakos nie narzeka, ze go wpedzilam w utarte schematy.
            Moj maz tez nie.

            Wiec wszytsko gra.
    • mw144 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 14:11
      Nie ma reguły, u mnie pierwsze zaakceptowało smoczek od razu, drugie ma
      smoczkowstrętwink i jak go widzi to już się krzywi, a jak ktoś próbuje podać to
      wypluwa i robi awanturę. I tak już trzeci misiącsmile
      Obydwojgu podałam w szpitalu.
    • emilli3 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 14:18
      Pierwsze dziecko za cholere nie chciało, w końcu załapała jak miała
      6 m-cy, ale była strasznym krzykaczek więc bardzo chciałam ją
      nauczyć, ale miała tylko do spania i oduczyła się jak miała troszke
      ponat rok, teraz synek od razu załapał ale też tylko ma do spania.
      • sarling Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 14:50
        Hm, hm. To może tak być, że po prostu smoczka się nigdy nie polubi.
        Fuck sad
        • 18_lipcowa1 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 16:27
          sarling napisała:

          > Hm, hm. To może tak być, że po prostu smoczka się nigdy nie polubi.
          > Fuck sad


          ale czemu fuck?
          to zle?
          • perlowy_dzem Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 16:40
            no jeśli chce nauczyć dziecko to dla niej źle, czytaj ze zrozumieniem
    • duzeq Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 19:13
      U mnie dziecie zaskoczylo po dwoch miesiacach - jak zmienilam model.
      • asiurkaa Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 19:54
        na jaki model zmienilas?
        • duzeq Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 20:25
          Ja na obczyznie mieszkam, tutaj maja firme Difrax i ja zamiast tego
          ze splaszczeniem na dole zakupilam combi (lekko zaokraglony po obu
          stronach - drugi od gory smoczek na stronce, ktora zapodaje pod
          spodem).
          www.difrax.com/nl/assortiment/fopspenen
    • yoan.m Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 19:29
      moja uczyła się kilka dni, ale mimo to ciągle jej wypadał, dopiero po 2
      m-cach zauważyłam, że trzyma go mocno i ciągle nie wypada. teraz ma 6
      m-cy i chcę jej zacząć odstawiać. ja wolałam dać smoczek niż pierś, a
      ona? chyba też smile
    • alinalen Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 20:41
      u nas do 5 miesiąca mała nie chciała w ogóle, krztusiła sie, dławiła,
      potem wrzuciłam w zabawki jak szły jej jedynki sama sobie go znalazła i
      teraz jest najlepszy na świecie smile ( dalej jest na piersi) butle
      chwyciła jak miała 6 miesiecy ale pije z niej tylko u babci
      • slonko1335 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 21:45
        Od razu sobie przypomniałam jak Alce wciskaliśmy, pluła nim na metry, po trzech
        miesiącach załapała ale nigdy wielką wielbicielką nie była... Szymon dostał w
        szpitalu już, wykańczał mnie, ciągle wisiał na cycku, więc coby się od niego
        odkleić wcisnęłam smoka i było tak pięknie....no i się zakochał w smoku, stał
        się jego najlepszym przyjacielem a ja miałam trochę czasu dla starszej, ileż to
        potem kłopotów sprawiało potem ale mimo wszystko gdybym raz jeszcze miała tą
        sytuację też bym dała.
    • kajos5 Re: Jak długo uczą się smoczka? 16.12.09, 22:05
      nigdy nie byłam w stanie zrozumiec że dziecko może nie chciec smoczkasmile aż do
      teraz. Moją małą próbuję nauczyc już od ponad miesiąca i nic - pluje nim na
      wszystkie strony. Zamiast smoczka używa mojej piersi. Wypróbowałam już kilka
      smoczków i nicsad
    • katriel Re: Jak długo uczą się smoczka? 17.12.09, 12:09
      Mojemu smoka wsadziły pielęgniarki w szpitalu w drugiej dobie życia. Wziął.
      Po tygodniu się skapował, że to jakieś niefajne i zaczął wypluwać.
      Od tego czasu (a ma już prawie 7 miesięcy) nie używa. Ale też ja specjalnie
      się nie upierałam. Wyszłam z założenia, że jesli smoczek miałby moje dziecko
      uszczęśliwić, to owszem - warto ryzykować, więc co jakiś czas proponowałam.
      Ale skoro nie chce, to zmuszać nie będę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka