figa33
15.02.10, 19:50
Jak się "gilownicę" przeczyści od razu, nie ma zwykle problemu. Gorzej, jak zapomnę i odłożę gdzieś na bok, a zawartość zaschnie, to wkurza mnie potem czyszczenie. Zwykle urzywam wykałaczki-mozolna robota + solidne przedmuchanie, "trząchanie" z wodą itp. Potem też jeszcze na ogół sparzam wrzątkiem. No i oczywiście wymieniam filtry, chociaż jeszcze nigdy mi się nie zdarzyło, żeby babsko dotarło aż tak daleko. Na ogół przyklejają się gdzieś na samej końcówce.
A jak Wy radzicie sobie z czyszczeniem tego ustrojstwa ?