Mieszkam w bloku bez windy, więc aby pójść na spacer muszę znieść wózek. Nie znoszę tego. Przez to wyjście na spacer jest bardziej skomplikowane. No ale co zrobić ...
W końcu zrobiło się cieplej i przyjemniej na dworze

Już nie mogę się doczekać wiosny a potem lata. Tymczasem próbuję czerpać z lepszej pogody i spacerujemy codziennie z córeczką.
Próbuję czerpać .... bo ... szlak mnie trafia kiedy tylko wyjdę.
Wszędzie gdzie nie spojrzę jest pełno ... psich kup. No kurka. Muszę iść slalomem i ostro operować wózkiem żeby się nie władować w gów...
Ja tego nie rozumiem. Czy to jest trudne do pojęcia, że jeśli posiada się psa to się odpowiada zarówno za niego jak i za to co on robi. Przypomina mi się teraz "Dzień świra" kiedy Marek Konrad "robi kupę pod blokiem"...Może my też tak powinniśmy żeby w końcu właściciele psów zrozumieli, że powinni sprzątać po swoich zwierzakach.
Żeby nie było ... bardzo lubię zwierzęta, ale uważam, że sprzątnie po nich jest ABSOLUTNYM obowiązkiem właścicieli. Ciekawe czy gdybym nie sprzątała po swoim dziecku np. wyrzuciła brudną pieluchę na chodnik to nikt nie zwróciłby mi na to uwagi.
Eh, po prostu przez te kupy robi mi się nie dobrze. To obrzydliwe.
Musiałam się wygadać.