Dodaj do ulubionych

buty do nauki chodzenia

04.03.10, 21:43
Znajoma osoba twierdzi, że do nauki chodzenia konieczne są buciki.
Dzięki nim dziecko nie podwija palców i stawia całą stópkę na
podłożu no i w ogóle stabilniej ją stawia. Ja jakos tak
instynktownie uważam, że najlepiej by dziecko uczyło się na bosaka
lub w skarpetkach. Nie drążyłam jeszcze tematu, ale może się mylę i
te buciki by się przydały?
Jeszcze jedno- buty na pewno będą w końcu konieczne-jakie są zasady
doboru? Kiedyś oglądałam jakiś program w którym mówiono, że buty dla
najmłodszych muszą mieć sztywną, wysoką piętę i miękki materiał przy
palcach. Czy takie nadal "obowiązują" zasady?
I jeszcze drugie -to podwijanie paluszków i stawanie na palcach- czy
jest się czym martwić u 9-miesięczniaka, który wstaje i nieśmiało
robi pierwsze kroki (bokiem, trzymając się mebli)
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: buty do nauki chodzenia 04.03.10, 21:47
      Nie drążyłam jeszcze tematu, ale może się mylę i
      > te buciki by się przydały?

      Nie. Dziecko ma się uczyc chodzić boso.


      > Jeszcze jedno- buty na pewno będą w końcu konieczne-jakie są zasady
      > doboru? Kiedyś oglądałam jakiś program w którym mówiono, że buty dla
      > najmłodszych muszą mieć sztywną, wysoką piętę i miękki materiał przy
      > palcach.

      Ja unikam sztywnej pięty. But musi byc miękki, lekki. Kupuje młodemu w sklepach
      bata, mają bardzo fajne buty dla maluchów.


      > I jeszcze drugie -to podwijanie paluszków i stawanie na palcach- czy
      > jest się czym martwić u 9-miesięczniaka,

      Nie ma się czym martwić.
    • joshima Re: buty do nauki chodzenia 04.03.10, 21:48
      paczek_w_masle napisała:

      > Znajoma osoba twierdzi, że do nauki chodzenia konieczne są buciki.

      No to się grubo myli. Temat wałkowany na okrągło. Argumenty oczywiste.

      > I jeszcze drugie -to podwijanie paluszków i stawanie na palcach- czy
      > jest się czym martwić u 9-miesięczniaka, który wstaje i nieśmiało
      > robi pierwsze kroki (bokiem, trzymając się mebli)
      Dziecko świczy stopy i uczy się ich. Daj mu spokój. Takie zachowanie to norma.
    • mw144 Re: buty do nauki chodzenia 04.03.10, 21:55
      Podwijanie paluszków i stawanie na nich jest normalnewink Moje uczyły się chodzić
      w butach (sztywna wysoka pięta i zapięcia na rzepy, żeby można było łatwo
      dopasować do nogi), bo czytałam w mądrej książce, że przy początkach chodzenia
      dziecko może niechcący wykręcać stopy na boki, w efekcie doprowadzić to może do
      urazu w kostkach. Tym bardziej, że zaczynały chodzić bardzo wcześnie (8 m-c) i
      faktycznie bez butów te kostki zdarzało im się wykręcać. Im to zdawało się nie
      przeszkadzać, ale mnie się słabo robiło na ten widokwink
    • minerwamcg Re: buty do nauki chodzenia 04.03.10, 22:37
      Jeżeli do nauki chodzenia konieczne są buty, to jak uczą się chodzić
      dzieci w ciepłych krajach, gdzie z upodobania (lub z biedy) w ogóle
      chodzi się boso?
      I jak uczyły się dzieci np. przed laty na polskiej wsi, gdzie
      pierwsze buty dostawało się dopiero jak stopa osiągnęła mniej
      więcej "dorosły" rozmiar?
      A przecież wszyscy oni jakoś chodzili i chodzą...
    • epb3 Re: buty do nauki chodzenia 04.03.10, 23:01
      popatrz na noge/stopę dziecka i zobacz jak ona sie ciągle rusza w róznych
      kierunkach - mięsnie w ruchu sie rozwijają i wzmacniają.
      i teraz pomysl jak ta stopa sie rozwija w bucie...
      nie mowiąc juz o czworakowaniu w butach (sprobuj sama).

      a juz te buty z wysokimi pietami, za kostkę - zawsze zal mi dzieci w takich
      chodakach.
      dla mnei to jak dorosly w bucie narciarskim. chodzic sie da, ale...
      Jeszcze sie nachodzi w butach. Narazie w domu bez.
      tak czy inaczej na dwor coś trzeba kupic. Jako ze idzie wiosna, mozesz swobodnie
      kupic cos ponizej kostki. Z miękiej skóry.
      Z elastyczna podeszwą.
    • kaja954 Re: buty do nauki chodzenia 05.03.10, 04:21
      na bosaka
    • iberka 2 szkoły 05.03.10, 09:58
      a propos tego czy uczyć chodzić w butkach czy bez nich. Każdy
      zwolennik i przeciwnik danej szkoły ma swoje argumenty i tylko Wy
      sami z mężem zdecydujcie, która bardziej Wam pasuje. Nasz starszak
      chodził od razu w miękkich Befado i teraz mając lat 8 ma nogi proste
      jak struna, zero problemów.
      Córeczka jeszcze sama nie chodzi i narazie jest w skarpetkach ale
      jak zacznie dostanie swoje butki, wcale nie z mega sztywnym
      zapiętkiem ( bartek) tylko miękkie np ecco czy naturino.
      Pamietaj,że o waszym dziecku decydujecie sami i po przeczytaniu
      miliona rad musicie wybrac to co wg was najlepsze .\
      iza
      • mamasi Re: 2 szkoły 05.03.10, 10:35
        zgadzam się w zupełności. Nam ortopeda zalecał aby mała biegałą na
        bosaka - wy wykształciły jej się podeszwy stóp, bo
        strasznie "klapała" jak chodziła. Tak jakby miała płąskostopie. W
        domu więc na bosaka lub w skarpetkach, na spacer buty bo bez nich
        trudno byłoby w marcu biegać na bosaka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka