Dodaj do ulubionych

złobek/niania

23.03.10, 10:21
od lipca muszę wrócić do pracy
córeczka będzie miała wtedy niespełna pół roczku
dostałam miejsce w żłobku, ale mam wątpliwości
boję się że mała zabrana z domu, w obce miejsce, wśród obcych osób,
straci poczucie bezpieczeństwa, że będzie płakać, a nikt nie
zareaguje
zaczęłam szukać niani, z ogłoszenia, przez niania.pl
i mam mieszane uczucia, bo nie wiem czy będę potrafiła zaufać obcej
osobie i powierzyć swoje dziecko
jakie są wasze doświadczenia? czy są mamy zadowolone ze żłobka? czy
znalazł ktoś nianię nie z polecenia i był zadowolony?
Obserwuj wątek
    • mumi7 Re: złobek/niania 23.03.10, 11:11
      Ja znalazłam nianię, nie z polecenia, ale z referancjami, które
      sprawdziłam. Jest ok-oczywiście nie tak na 100%, ale nie wymagam od
      niej czytania w moich myslachwinkPozna dziecko, będzie ok. Ja bym
      dała lepiej niani niż do zlobka. Z drugiej strony, ustal, jak w tym
      żłobku, gdzie masz miejsce, jest - jesli ok, top może lepiej?
    • mw144 Re: złobek/niania 23.03.10, 14:58
      Z niesprawdzoną obcą osobą bym nie zostawiła, wybrałabym żłobek.
    • joanna_poz Re: złobek/niania 23.03.10, 15:13
      ja miałam nianię nie z polecenia.
      znalazłam ją przez portal niania.pl
      miała referencje od poprzedniego pracodawcy.

      opiekowała się synkiem przez 3,5 roku, wracałam do pracy jak synek
      miał pół roku. byliśmy z niej bardzo zadowoleni.
    • oczarowana32 Re: złobek/niania 23.03.10, 21:24
      Hej, to zawsze jest trudna decyzja. Moja znajoma oddała córkę do żłobka. Okazało
      się ze jest bardzo fajny. Kiedy mała podrosła do 1,5 roku w żłobku zaczęto
      organizować aerobik. Mała byla strasznie szczęśliwa, ładnie zaczeła mówić, i
      dobrze się socjalizowała. Żłobek trzeba sprawdzić. Zapytać znajomych, pójść tam,
      sprawdzić na stronie www. Co do niani, to tez róznie jest. Trzeba trafić, czasem
      zaryzykować. Ja pracuje w domu, ale by mieć czas na tę pracę, musiałam znaleźć
      nianię. Znalazłam z ogłoszenia - przychodzi 3 razy w tygodniu na 5 godzin.
      Starsza kobieta, czyta mojej córce, śpiewa piosenki, mówi wierszyki i uczy gdzie
      jest lalki oko, paluszek i jaki kolor ma bluzeczka. Chodzi na spacery. Na razie
      jest ok. Życzę pomyślności.
      • ma_niusia Re: złobek/niania 23.03.10, 21:39
        My mieliśmy podobny dylemat, tylko Młody był ciut starszy miał prawie 8
        miesięcy. Bałam się zostawić go z obcą osobą, nianią, więc mimo wszystko
        zdecydowaliśmy się na żłobek. Ponieważ w państwowych wiadomo jak jest z
        miejscami trafiliśmy do żłobka-klubiki, prywatnego. Załapaliśmy się na promocję
        więc nie jest bardzo drogo, żłobek jest 3 minuty spacerem od naszego domu (po
        drodze na przystanek do pracy czy z pracy). Zaletą jest to że jest mało dzieci i
        opiekunki mogą poświęcić odpowiednio dużo czasu każdemu z nich. Minęły na razie
        2 miesiące ale nie mam najmniejszych powodów do narzekania. Czasami nawet jak
        mam wolne od pracy podrzucam małego na jakiś czas do żłobka, z czystym
        sumieniem, wiedząc, że ma na mimejscu zabawki edukacyjne na jakie mnie nie stać,
        fachową, wykwalifikowaną opiekę, opiekunki, które nie tylko uczą robić papa i
        gdzie jest oko, ale i przytulą i lulają go na rękach. A ja w tym czasie mogę
        spokojnie posprzątać, ugotować czy chociażby odespać smile No i to jest prawna
        umowa więc czuje się w pewien sposób, chociaż odrobinę "ubezpieczona", niż mając
        nianię.
    • paul_ina Re: złobek/niania 24.03.10, 03:36
      mam dokładnie taki sam dylemat, tylko że ja wracam od czerwca, dokładnie w
      przeddzień półroczku mojej córeczki
      biję się z myślami tak samo jak Ty
      też szukam niani przez net, bo te z polecenia to dopiero od września (zresztą,
      nie chciałabym niani, która zostawi dziecko z dnia na dzień)

      chciałabym, żeby Młoda chodziła do żłobka - no ale dopiero wtedy, jak już będzie
      samodzielnie chodziła - czyli na pewno po pierwszych urodzinach. może do tego
      czasu uda mi się ściągnąć moją mamę, jak nie, to niestety będę musiała zaufać
      jakiejś obcej kobiecie.

      na pewno nie chcę innej mamy, która pilnuje swoje dziecko i moje byłoby na
      doczepkę. studentki, które "chcą dorobić" też odpadają. najlepsza byłaby jakaś
      pani 40-50, z taką to mogłabym się związać na dłużej i nawet płacić jej zus.
      • 1.tulipanna Re: złobek/niania 24.03.10, 08:48
        mam podobnie
        też odrzuciłam oferty studentek i mam, które mają własne dzieci
        z różnych przyczyn
        wydaje mi się że moja Zuzia jest za mała na żłobek, chciałabym do
        roku przeczekać i dopiero potem sprobować ze żłobkiem
        na piątek mam umowione trzy Panie na rozmowę o pracę, zobaczymy
        nie chcę nikogo kto będzie dodatkowo sprzątał, gotował itp.
        wiem ile to pracy opieka nad małym dzieckiem i nie chcę żeby ktoś
        sprzątał mi w domu, a Zuzia płakała w tym czasie w łóżeczku
        wiem też, że muszę zacząć wychodzić z domu bez małej, żeby zacząć
        się przyzwyczajać do tego
        ale mam problem żeby zostawić małą z mężem, a jest naprawdę cudownym
        tatą dla niej
        i jeszcze jeden kłopot - córka ładnie piła z butelki, a teraz nie
        chce - tylko pierś
        jak ona się naje gdy ja będę w pracy? wszystko to takie trudne
        • joanna_poz Re: złobek/niania 24.03.10, 11:33
          > i jeszcze jeden kłopot - córka ładnie piła z butelki, a teraz nie
          > chce - tylko pierś
          > jak ona się naje gdy ja będę w pracy? wszystko to takie trudne

          mój syn w ogóle nie pił z butelki.
          dlatego od 5 miesiaca wprowadzałam inne pokarmy, żeby niania mogła
          go nakarmić jak mnie nie bedzie w domu.
        • dziub_dziubasek Re: złobek/niania 24.03.10, 11:37
          Ja nie mam zaufania do niań, dlatego wybrałam żłobek. Córka miała wtedy rok. Do
          pracy wróciłam po macierzyńskim młodą zajmowali sie dziadkowie i tatuś (miał
          nienormowany czas pracy). Pomijając choroby uważam, ze żłobek to super pomysł
          (albo tylko nasz żłobek taki super jest smile )
    • paul_ina Re: złobek/niania 29.03.10, 09:47
      Tulipanna, jak tam u Ciebie?
      ja dałam ogłoszenie w niania.pl przez jedną dobę mam prawie 25 odpowiedzi, z
      czego 3 - 4 nianie są bardzo sensowne
      szukam kogoś kto też jest mamą, ma dzieci odchowane i m.in. takie panie się odezwały

      ciekawostka - odezwały się też 22letnie studentki psychologii, które z racji
      wykształcenia chcą 20pln/godz. ale moje dziecko nie ma problemów
      psychologicznych, więc to nie jest dla mnie wartość dodana wink
    • paul_ina Re: złobek/niania 29.03.10, 09:48
      wracacie dziewczyny na cały etat?
      bo ja się biję z myślami co do 7/8
      • 1.tulipanna Re: złobek/niania 29.03.10, 10:37
        Niestety, muszę wrócić na cały etat. W pracy już na mnie czekają i
        pytają kiedy wracam. Mam dobrą pracę, lubię ją, ale i tak ciężko mi
        myśleć o powrocie - będę za małą potwornie tęsknić.
        W piątek były u nas 3 panie z niania.pl i niestety żadna nie
        przypadła mi do gustu. Jedna nawet nie pamiętała imion dzieci,
        którymi się opiekowała, do mojej córki zwracała się per "małe", a na
        moją uwagę, że to dziewczynka skwitowała "chłopiec, dziewczynka, jak
        takie małe to wszystko jedno"...
        W moim mieście stawki niań zaczynają się od 5 zł, więc wydaje mi
        się, że to niedużo. Za dobrą, ciepłą opiekę mogę zapłacić więcej.
        Wczoraj opowiadałam mamie o całej tej sytuacji - jest gotowa
        zaopiekować się małą dopóki nie skończy ona roku. Sama już nie wiem,
        wiadomo, że babcia to najlepsze rozwiązanie, ale to by znaczyło, że
        moja mama musi albo dojeżdżać albo przenieść się do naszego miasta.
        • 1.tulipanna Re: złobek/niania 29.03.10, 10:40
          acha, karmię piersią, więc chcę skorzystać z możliwości wychodzenia
          z pracy godz. wcześniej, bo dwie połgodzinne przerwy nic mi nie
          dają - nie zdążę dojechać, nakarmić małej i wrocić do pracy
        • paul_ina Re: złobek/niania 29.03.10, 10:54
          ech, jestem zaskoczona jak bardzo podobną mamy sytuację smile
          ja też karmię piersią i co najmniej do końca listopada będę wychodzić godzinę
          wcześniej, plus wniosek o indywidualny rozkład czasu pracy i może uda mi się
          lądować w domu przed 16ą

          też lubię moją pracę i też czekają tam na mnie jak na szpilkach, ale lojalnie
          ich uprzedzałam o tym, że mogę chcieć 7/8 - ciekawe tylko czy o tym pamiętają

          moja mama też jest chętna do opieki aż do ukończenia przez Młodą roczku, potem
          do żłobka, ale musiałaby jeździć na 5 dni w tygodniu przez całą Polskę - z
          Jeleniej Góry do Warszawy, a wknd wracać, bo ma pod opieką jeszcze dwóch
          młodszych braci - studentów i dziadków; więc skorzystanie z tej propozycji
          byłoby z mojej strony naprawdę dużym egoizmem
          • paul_ina Re: złobek/niania 29.03.10, 10:57
            jestem jeszcze przed rozmowami - nianie chcą najczęściej 10 pln/godz
            jakie pytania zadajesz?
            okazało się, że dla mnie ważne jest czy kobieta ma swoje dzieci - oczywiście
            odchowane
            no i referencje, no i dlaczego o tej porze roku siedzi bezrobotna (maluchy idą
            zazwyczaj do przedszkola od września)
            • 1.tulipanna Re: złobek/niania 29.03.10, 21:18
              Ewentualną nianię pytam przede wszystkim ile by chciała zarabiać,
              czy ma dzieci,
              gdzie poprzednio pracowała (wolę osobę która już opiekowała się
              czyimś dzieckiem i ma doświadczenie)
              gdzie mieszka (preferuję osoby ze swojego lub sąsiedniego osiedla)
              czy lubi spacery
              jak wyobraża sobie swój dzień pracy, rozkład dnia
              jak uważa: czy dziecko powinno się wypłakać, czy też płaczącego
              malucha należy przytulić
              a przede wszystkim liczy się chyba pierwsze wrażenie
              jedna Pani była bardzo sympatyczna, ale nawet się nie zainteresowała
              jak mała ma na imię, nie próbowała jej zagadnąć ani nawiązać
              kontaktu wzrokowego
              zawiesiłam ogłoszenie w pobliskim centrum handlowym, a nuż ktoś
              odpowie
              może mam zbyt duże oczekiwania? a tak po cichu liczę na swoją mamę -
              mam trochę lepszą sytuację niż ty, bo na upartego mama mogłaby do
              mnie codziennie dojeżdżać ok. 40 min. busem albo zatrzymać się u
              babci, z nami mieszkać nie chce i to chyba dobrzesmile
              • paul_ina Re: złobek/niania 29.03.10, 23:43
                eno, to masz super, łap się za mamę i nie oglądaj na żadne obce kobiety
                moja musiałaby mieszkać z nami, no ale najgorsze te dojazdy

                poprawka co do ceny: nianie w Warszawie życzą sobie średnio ok. 18pln
    • monikaa13 Żadnych niani! 29.03.10, 21:57
      Ja żadnej niani nigdy nie miałam i nie będę miała. Z dzieckiem byłam
      w domu 3 lata, potem poszła do przedszkola.
      Po wszystkich wydarzeniach z opiekunkami, osobiście dziękuję bardzo.
      Chyba umarłabym ze strachu.

      Ostatni przykład: (trzeba tylko przeczekać reklamę)
      www.news4jax.com/video/22881971/index/index.html
    • nives1 Re: złobek/niania 30.03.10, 11:59
      Od półtorej miesiaca Karolina chodzi do żłobka - jestem baaardzo zadowolona. Zaaklimatyzowała sie na dobre po około 2 tyg.
      Ma już swoja ulubioną ciocię wink
      No i śpi tam lepiej niż w domu wink
      Widzę ze jest tam jej dobrze - ładnie się bawi, nabrała odwagi do obcych ludzi, do innych dzieci, opiekunka zawsze mnie informuje ile spała co i ile zjadła, co robiły, czy było siusiu do nocniczka itd - wiem ze jednak ktoś zwraca uwagę na małą.

      Dla mnie złobek to pewne miejsce - niania moze sobie nie przyjsć z dnia na dzień do pracy i co wtedy ??? Choróbsko też może przynieść. Poza tym jakoś źle bym się czuła ze w moim domu łazi jakieś obce babsko wink
      • paul_ina Re: złobek/niania 30.03.10, 16:43
        a ile miesięcy ma Karolina?
    • malsad Re: złobek/niania 30.03.10, 18:28
      Starszy synek miał dwie nianie, jedna po znajomości - z dnia na dzień odeszła bo znalazła sobie inną pracę, nie jako opiekunka do dzieci. Miałam przez to mnóstwo problemów w pracy bo musiałam nagle wziąść wolne i szukać kolejnej niani. Druga niania ( z niania.pl) na początku wydawała się OK., ale po jakimś czasie syn histerycznie płakał jak miał z nią zostawać w domu, zastanowiło mnie to i troche się przestraszyłam, że coś jest nie w porządku, Skończyło się tak, że wzięłam urlop wychowawczy i zostałam z nim w domu do 3 roku, teraz jest drugi synek 9 miesięcy i zamierzam z nim także zostać w domu do 3 roku. Do niań jakoś nie mam zaufania a w żłobku dzieci ciągle chorują.
      • malsad Re: złobek/niania ps. 30.03.10, 18:34
        Jeszcze tylko chcialam dodac - odpowiadajac na Twoje pytanie - , ze jesli nie
        miałabym wyjścia i musiala wrocic do pracy to ostatecznie wybrałabym żłobek.
        • 1.tulipanna Re: złobek/niania ps. 31.03.10, 08:30
          mnie zniechęca właśnie ta wizja żłobkowych chorób, 6mc dziecko nie
          ma przecież jeszcze nabytej odporności
          na razie zawiesiłam poszukiwania, moja mama chce się opiekować małą,
          ja mam wątpliwości, ale to tamat na inny wątek
          • paul_ina Re: złobek/niania ps. 31.03.10, 10:22
            ja szukam dalej, miliony dzieci tak się wychowują, może nie ma co świrować tylko
            trzeba komuś w końcu zaufać
            oprócz psychopatek muszą być i w tym zawodzie porządne kobiety, skoro tak wiele
            rodzin ciągle decyduje się na to rozwiązanie
            • 1.tulipanna Re: złobek/niania ps. 31.03.10, 11:13
              oczywiście że tak!
              moja koleżanka znalazła z ogloszenia cudowną nianię - jej synek tak
              się do niej przywiązał, że mówił do niej "babciu" i cieszył się
              bardzo gdy przychodziła rano
            • joanna_poz Re: złobek/niania ps. 31.03.10, 13:59
              > oprócz psychopatek muszą być i w tym zawodzie porządne kobiety,
              skoro tak wiele
              > rodzin ciągle decyduje się na to rozwiązanie


              oczywiscie, że są - jak w każdej grupie "zawodowej".
              trzeba sobie tylko zadac trudu, żeby znaleźć tę odpowiednią, a nie
              brać pierwszą lepszą, która się nawinie.
              ja sobie posiadanie niani bardzo chwaliłam, w sumie to cała rodzina
              łacznie z psemsmile niania była z tych uczciwych co to przychodzą do
              pracy z własną herbatą, a jak dziecko śpi wysprząta cały dom bo się
              nudzi. odejśćie z dnia na dzień - nic z tych rzeczy, byłyśmy
              umówione na 2,5 roku, ostatecznie była u nas 3,5 roku. i pomimo, że
              u nas już nie pracuje od 1,5 roku (poleciliśmy ją znajomym z
              osiedla) nadal codziennie zagląda do naszego psa, jak nas nie ma, a
              z nami jest w stałym kontakcie.
              bo dla nas to nie była "obca baba kręcąca się po domu", ale członek
              rodziny.
              • paul_ina Re: złobek/niania ps. 03.04.10, 09:12
                no właśnie, też sobie wyobrażam taką osobę jako członka rodziny
                jestem po czterech rozmowach
                pierwsza pani bardzo fajna, taka młoda babcia 55 lat, zadbana, miła, trochę
                nieśmiała, sąsiadka - dwa przystanki od nas. i ja i córka dobrze się z nią
                czułyśmy. w przyszłym tygodniu odwiedzamy ją w domu.
                druga pani rycząca czterdziestka, ale fajna kobieta, tylko do starszego dziecka
                - ma na wsi dom z ogrodem, chciałaby, żeby podrzucać jej dziecko. młoda śmiała
                się do niej bananem przez całą wizytę.
                trzecia pani typ niani - kujonki, takiej nastawionej na karierę, poukładanej i
                skupionej na dziecku. jest nianią bo ma instynkt macierzyński niezaspokojony.
                Młoda wiła mi się na rękach przez całą wizytę, a i mnie było jakoś nieswojo.
                czułam, że ta kobieta potrafiłaby być dla dziecka bezwzględna, gdyby nie
                zachowywało się tak jak należy.
                czwarta wizyta - tragedia, a kobieta jest (podobno) wychwalana przez ostatniego
                pracodawcę. na moją informację, że moje dziecko jest towarzyskie i samo się
                nudzi, zaraz zapytała czy mam leżaczek i matę edykacyjną. pouczyła mnie o
                przydatności leżaczka. poinformowała, że w ramach spaceru lubi jeździć z
                maluchem autobusem na bazarek, gdzie spotyka się z koleżankami. radośnie wyrwała
                mi Młodą z rąk i położyła na kanapie, bez podłożenia chociażby pieluchy pod
                buzię i zaczęła ją gimnastykować. młoda nie rozpłakała się, ale się
                zdystansowała i niepewnie patrzyła to na mnie, to na męża. ogólnie kobieta była
                tak roztargniona, że nie trafiła do drzwi wychodząc. nie odebrałam jej jako złej
                osoby, ale to taka opiekunka - stara wyjadaczka, z tych co robią z dzieckiem co
                się jej podoba. wychwalała swoich ostatnich pracodawców, że są bardzo fajni, bo
                "dają jej dziecko i się nie interesują".
                no trudno, ja jestem matką co się zajebiście interesuje. oglądałam już
                nianio-kamery na amazon.com.
                • 1.tulipanna Re: złobek/niania ps. 03.04.10, 10:45
                  życzę pwodzeniasmile
                  bardzo fajnie, że odwiedzasz nianię w jej domu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka