Dodaj do ulubionych

Forum zamiast lekarza...

15.04.10, 13:34
Coraz bardziej mnie to przeraża.Zrozumiałe są dla mnie wątki o
chustach, o ząbkach, kupkach, jadłospisach, kosmetykach, ubraniach
itd. bo po to jest forum,ale nie potrafię pojąć że są matki, które w
sytuacji gdy ich dzieci mają niepokojące objawy zamiast iść do
lekarza szukają porad na forum.Jestem porażona
nieodpowiedzialnością, kobiet które sprawują opiekę nad bezbronnymi
ludźmi.
Obserwuj wątek
    • meggi502 Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 13:39
      niom, słuszna uwaga. to samo jest na forum ciąża i poród... ręce opadają.
    • barbarka.1 Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 13:42
      a no tak jest
      też kiedyś poruszyłam w jednym z wątków ten temat
      porady sugestie ok, diagnozy czy ich podważanie niepoważne dla mnie
    • byakhee Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 17:24
      Tez sie mi to czesto na mysl nasuwa. Raz mojej malej pojawila sie
      zaczerwieniona skorka na okolo buzi; byl to wieczor, wiec zapytalam
      na forum, ale nastepnego dnia i tak poszlam do kliniki. To byl
      niewielki problem (momentalnie zniklo i malej nie przeszkadzalo).
      ale wielektrotnie mamy opisuja calkiem powazne stany! Zdarza sie mi
      pisac dosc czesto: "Idz do lekarza". Diagnozy przez internet sa
      takie sluszne...
      • bweiher Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 17:33
        Nie wspominając już o tym że bardzo często matki są mądrzejsze od
        lekarzy.
        • justi_555 Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 18:21
          mi to aż się nóż czasem w kieszeni otwiera. Nie wiem po co one łażą po tych
          lekarzach, zawracają im głowę, skoro potem pytają "specjalistki pediatrów i
          neonatologów forumowych" o celowość diagnozy, o skuteczność terapii itp. Nie
          mogę. A jak czytam, że moje dziecko upadło z tapczanu i jest ospałe i co mam
          robić, albo ma ponad 39 stopni gorączki, co robić. To sobie myślę! Walnij głową
          o monitor, moze coś wskoczy do tej łepetyny. Ogarnijcie sie kobiety. To tylko
          forum, coś jak targ w czwartek smile tu sobie można pogadać o dupie marynie,
          pożalić na marudne dzieciaki, zobaczyć ze inni też nie przesypiają nocy, ale nie
          uważać forum za wyrocznie. A leczenie zostawić leakrzom
          • red-truskawa Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 18:35
            No cóz, moje spostrzezenie sięga czasów ciązy kiedy to ciezarne już były
            madrzejsze od ginekologów,anestezjologów, położnych, potem neonatologów i
            pediatów. Zawsze powtarzam ze dr Google kiepskie diagnozy stawia, kiepsko leczy,
            ale badać to w ogóle nie potrafi smile Zreszta n/t mam sygnaturkę.
    • karro80 Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 18:43
      Zależy jakie forum i jaki lekarz.

      Ja to rozumiem i będe z Bweiher polemizować(może wybaczywink)-matka
      niejednokrotnie musi być mądrzejsza od lekarza - mi tak
      praktyka mówi, bo odpowiedzialnych i mądrych lekarzy spotkalam
      naprawde niewielu - i czy to lekarz czy czasem jakiś odział w
      spzitalu to trzeba niestety, ale dzieciaka pilnować albo samemu
      podpowiadać jakie badania itp. Tak jest i koniec - jesli trafiamy na
      normalnego lekarza to on sam "prowokuje" wręcz matke do
      dokształcania się, pytania i głębszego wniknięcia w problem. Dobry
      lekarz nie boi się dociekliwej matki.

      Czemu na forach - a to z powodu prostego - matki kilku znajomych
      dzieciaków były zbywane wręcz na rejonie, a okazało się, że dzieci
      mają poważne problemy - babki potraktowano jako nawiedzone, dopiero
      po upierdliwym dazeniu tematu cos się powoli ruszało.

      Z ciążą tak samo - znam wiele przykladów gdzie lekarz spratolił
      sprawę ba bawet kilku lekceważącąc sobie dolegliwości naśmiewając
      sie z pacjentek itp - potem mamy wczesniaki z 26, 28 itd, a laski o
      mały włos się nie przekręciły...bywa...

      Stąd "glod wiadomości" i potrzeba przedyskutowania na forum i
      pójścia do lekarza z jakimś konceptem, jesli by chciał nas zbyć,
      albo dowiedzenia się,że raczej bzdura i idziemy do lekarza na luzie
      w razie co.

      Wiele rad nawet z niemowlęcia i małego dziecka jest oki i godne
      uwagi, nie mówię o forum wcześniaczym, gdzie konsultowane są nieraz
      bardzo poważne problemy i gdzie krążą info rzetelne, sprawdzone i
      faktycznie jak twój lekarz nie podoła(a często i wielu nie daje
      rady) to często tam wystarczy jedna podpowiedź czy to dotycząca od
      razu problemu, czy specjalisty i leczenia jakie powinno być podjęte.

      Parafrazując niezłośliwie wypowiedź autorki:
      Jestem porażona nieodpowiedzialnością wielu lekarzy, którzy sprawują
      opiekę nad bezbronnymi ludźmi.

      I z niestety taki kraj, że jak nam czy dzieciom coś dolega to trzeba
      samemu zgłębić wiedzę, forum może być plus w necie dostępne są
      publikacje i materiały naukowe -też warto.
      • bweiher Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 21:59
        karro80 napisała:

        > Zależy jakie forum i jaki lekarz.
        >
        > Ja to rozumiem i będe z Bweiher polemizować(może wybaczywink)

        Oczymiście smile
        Tu się z Tobą zgodzę.Jeśli forum jest np z ekspertem.Ale nawet tam
        lekarz bez obejrzenia i zbadania dziecka niewiele pomoże.Jasne że
        może przypuszczać że to to czy owo po przeczytaniu objawów.

        Ale wiesz,jak czytam: "moje dziecko ma katar od wczoraj czy pójść z
        nim do dzieci zdrowych czy chorych?" to szlag mnie trafia na głupotę
        ludzką.I tak samo jak mamuśka napisze:"miesięczne dziecko wymiotuje
        z krwią od niedzieli(a mamy środę)kto wie co to?" a jakaś jej
        napisze-"e, to nic takiego,mój też to miał to żyłka mu pewnie pękła
        od wymiotów"to też mnie trafia na ludzką głupotę(bo przecież skądś
        te wymioty są a dziecko w tym wieku już pewnie odwodnione)-
        oczywiście to przykład smile.
        Jesli chodzi o duperele typu-kiedy pierwszy ząb?Albo kiedy zacznie
        chodzić?To forum polecam jak najbardziej.

        A więc nie każda matka jest mądrzejsza od lekarza.
        I zawsze powtarzam-myśleć głową,nie klawiaturą.
        • karro80 Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 12:31
          Uprzejmnie się cieszę z kurturarnej wymiany zdańbig_grin

          Ja np pomijając np fora z ekspertem(flaszkowe było mi np baaaardzo
          pomocne, jako, że nie zawsze zapytałam naszych o wszystko, a lista
          była i tak dłuuugaśna) to po wieki mam wdzieczność dla dziewczyn z
          małego dziecka które się udzieliły w dyskusji na temat problemów
          skórnych(azs) - dzięki opisowi ich doświadczeń i wielu
          błędów ich lekarzy udało się nam ładnie i szybko(!), bez
          sterydów z pomoca tylko rejonowego pediatry(otwartej i chętnej do
          współpracy babeczkiwink) wyciszyć zmiany i wszystko(oprócz jedej,
          którą mała przyzwycziła się drapać)wygoić powolutku to co już nie
          było podraznione i nie złapać żadnych gronkowców itp.

          Dlatego też jestem za dyskusjami nawet burzliwymi własnie nie o
          tylko pierdołach, ale też poważnych sprawach - zawsze jest
          możliwość, że wypowie się ktoś, kogo doświadczenie nam pomoże(nawet
          własnie poleci dobrego specjalistę, nową metodę, którą gdzieś byc
          może już z powodzniem stosują, a nasz lekarz o tym nie wie, albo
          obsztorcuje za debilne pomysły -też na wagę złota) - tylko jak
          napisała Bweiher(tu wazelinkatongue_out) - trzeba mysleć....
          • bweiher Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 14:33
            karro80 napisała:

            > Uprzejmnie się cieszę z kurturarnej wymiany zdańbig_grin
            >
            > Ja np pomijając np fora z ekspertem(flaszkowe było mi np baaaardzo
            > pomocne, jako, że nie zawsze zapytałam naszych o wszystko, a lista
            > była i tak dłuuugaśna)

            O flaszkowe jest git smile
            Tak jak np ja korzystałam i korzystam do tej pory z forum Bliźniaki
            (z Wcześniaków trochę też ale częściej czytuję).
            Jako ze takowe posiadam jedyna w rodzinie i wśród bliższych i
            dalszych znajomych.
            Ja rozumiem Twoje podejście do sprawy i zgadzam się-jak
            najbardziej,że sa różne sytuacje.
            Tyle ze ja jestem typem "twardziela"-że tak to określę.Nie lecę z
            każdym krzywym piardem mojego dziecka do lekarza ani tez nie piszę o
            tym na forum. A jeśli stwierdzam że wątek jest ciekawy lub w jakimś
            stopniu mnie/moje dzieci dotyczy to odpisuję na tyle ile umiem lub
            ile wiem na dany temat.A na niemądre pytania nawet nie wchodzę,bo
            już mnie nie śmieszą.

            Hmmm...jak widzę odbiegam już od tematu a więc pozdo forju karro tongue_out
      • camelka_wik Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 10:17
        Popieram karo80 ...
        Ja mam super specjalistę za lekarza mojego synka ale to typowy służbista.
        Ufam jego diagnozie jednak on nie zawsze albo prawie nigdy nie uspokoi mnie na
        tyle na ile ja bym sobie tego życzyła. Stosuje się do jego uwag i diagnozy ale
        podpytam na forum co inne mamy stosują w takich przypadkach i często się uspokoję.
        Nie szukam tu diagnozy ale normalnego wsparcia.
        To moje pierwsze dziecko i każda choroba budzi niepokój.
        Uważam że jak ktoś chce się poradzić na forum to może a czy zastosuje się do
        porad innych mam to jego sprawa.
        Nie każdy lekarz jest godny zaufania niektórzy wykonują swoją prace z rutyny.
        Ja w ciąży zmieniałam lekarza dwa razy jeden postawił mi diagnozę chorych nerek
        i nastraszył dializowaniem i porodem po 22 tyg a drugi stwierdził że to
        skracająca się szyjka macicy uncertain
        Tymczasem były to zwykłe bóle pod wpływem ucisku dziecka na pęcherz i to
        wyczytałam na internecie uspokoiłam się poszłam do trzeciego lekarza odstawiłam
        wcześniej przepisane leki i okazało się że wszystko ustało jak ręką odjął. A
        niestety lekarze nastraszyli mnie nie wąsko i ze stresu bolało mnie już wszystko...
        Także ja uważam że porady na forum są przydatne i nie uważam że ktoś źle robi
        podpytując się jak może pomóc swojemu dziecku...
        I nie mówię tu o przypadkach gdy dziecko ma 39stopni gorączki albo spadło z
        łóżka i wymiotuje ale jak spadło i nic się nie dzieje to lepiej nie panikować i
        tego można się dowiedzieć od doświadczonych mam, albo można się dowiedzieć że 39
        stopni i brak innych objawów to trzydniówka co można skonsultować oczywiście z
        lekarzem.............
    • aadzia21 Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 19:03
      Częściowo się zgadzam. Rozwalają mnie też wątki typu "nie przewraca
      się na brzuszek, jak ją ćwiczyć". Ale czasem takie mamy są umówione
      do lekarza np. na jutro, a do tego czasu szukają otuchy na forum.
    • joshima Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 19:24
      Też nie mogę czasem tego zrozumieć.Choć dla odmiany niektóre mamy za bardzo
      panikują i z każdą gorączką czy luźniejszą kupką lecą do lekarza. W takich
      wypadkach to nawet lepiej się najpierw uspokoić choćby na forum.
    • camel_3d nie przesadzaj... 15.04.10, 19:42
      dla kazdej swiezo upieczonej matki kazde odejscie od normy jest czyms
      niepokojacym i dobrze ze istnieje forum gdzei moza sie dopytac co z tym fantem
      zrobic, zamiast od reki do lekarza gnac.
      Moze dzieki temu zmienjsza si ekolejki u lekarzy.
      Sam korzystalem z porad mam...
      A pediatra powiedziala, ze zyczy sobie wiecej takich rodzicow jak ja, ktorzy
      przychodza tylko z czym powaznym,..a ne z kazda duperela.

      dzieki wszytskim mamom za porady!
      • nvera Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:07
        Poza tym czasem problem pojawia się wieczorem...matka się od razu stresuje, a do
        lekarza nie da rady iść do następnego dnia. Więc chyba lepiej że się tu zapyta
        niż panikuje pół nocy zanim doczeka się wizyty...a przecież nie pojedzie na
        ostry dyżur z pytaniem o wysypkę na buzi czy wątpliwościami czy może dziecku
        witaminę podać...
        • red-truskawa Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:13
          Ale tu chyba nie mowa o tym -co to za krostka na buzi?- a raczej o postach w
          stylu - Uporczywa krwista biegunaka od rana, niemowle 1 miesiac- co robic?
          • nvera Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:19
            Akurat piłam do aktualnie wyświetlających się wątków na forum, z czego autorka
            dosyć burzliwie się w jednym wypowiadałasmile
          • thunder_storm red-truskawa 15.04.10, 22:12

            red-truskawa napisała:

            > Ale tu chyba nie mowa o tym -co to za krostka na buzi?- a raczej o postach w
            > stylu - Uporczywa krwista biegunaka od rana, niemowle 1 miesiac- co robic?


            nie tu nie chodzi o krwista biegunke a o witamine d, wnioskuje po tym jak sie
            autorka watku wypowiadala dzis w tej sprawie i zaraz po tym pojawil sie ten watek.
            • red-truskawa Re: red-truskawa 15.04.10, 22:24
              Rany, dziewczyny, czy to nie wszystko jedno jaki inny post "zainspirował"
              autorke do napisania tego (sorry ale nie sledze cały dzień forum i pewnie
              dlatego nie wyłapuje WSZYSTKICH postów i odpowiedzi na nie wiec nie wiem o co
              chodziło w poscie z vit D ) ale czy to ma znaczenie. Faktem jest,ze jest pełno
              pytań co robic z przypadkach wymagajacych interwencji lekarskiej a nie forumowej
              wiedzy laików (wyłączam z tego fora eksperckie gdzie fachowcy udzielaja odpowiedzi).
              • thunder_storm Re: red-truskawa 16.04.10, 10:13
                red-truskawa napisała:

                > Rany, dziewczyny, czy to nie wszystko jedno jaki inny post "zainspirował"
                > autorke do napisania tego (sorry ale nie sledze cały dzień forum i pewnie
                > dlatego nie wyłapuje WSZYSTKICH postów i odpowiedzi na nie wiec nie wiem o co
                > chodziło w poscie z vit D )

                właśnie dlatego, że pomyślałam, że mogłaś tego nie czytać napisałam Ci to co zaobserwowałam, nie był to żaden atak z mojej strony!

                ale czy to ma znaczenie. Faktem jest,ze jest pełno
                > pytań co robic z przypadkach wymagajacych interwencji lekarskiej a nie forumowej


                tak jak już gdzieś pisałam zadanie pytania na forum nie jest równoznaczne z tym że matka nie ma zamiaru pójść do lekarza, a po prostu w oczekiwaniu na wizytę chce się uspokoić, lub dowiedzieć jak może pomóc dziecku domowymi sposobami, myślę że gorszę jest to jak czytam w odpowiedziach jednoznaczne stwierdzenia-"diagnozy" że to jest to i to i masz zrobić to i to, według mnie takie właśnie zachowanie jest nieodpowiedzialne!


                > wiedzy laików (wyłączam z tego fora eksperckie gdzie fachowcy udzielaja odpowiedzi).

                oczywiście że tak, choć wiemy, że nawet eksperci nie podadzą nam-mamą jednoznacznej odpowiedzi tylko nakierują co zrobić, w sensie iść do lekarza(jakiej specjalizacji) no i tak jak mówiłam jak pomóc dziecku domowymi sposobami itp.
                A i jeszcze jedno mamy też często liczą, że na forum są obecne mamy-lekarki/pielęgniarki, które mogą powiedzieć coś sensownego.
            • sssto_krotka_1983 Re: red-truskawa 16.04.10, 06:55
              > nie tu nie chodzi o krwista biegunke a o witamine d, wnioskuje po
              tym jak sie
              > autorka watku wypowiadala dzis w tej sprawie i zaraz po tym
              pojawil sie ten wat
              > ek.


              Cóż nie chodzi o witaminę d tylko o dziesiątki poważniejszych
              wątków.Ale widzę że dużo Pań siedzi w mojej głowie i lepiej niż ja
              wie co się w niej dzieje smile
              • thunder_storm Re: red-truskawa 16.04.10, 09:59
                sssto_krotka_1983 napisała:


                >
                > Cóż nie chodzi o witaminę d tylko o dziesiątki poważniejszych
                > wątków.

                Proszę w takim razie zapodaj linki do tych dziesiątek poważniejszych
                wątków w których to matki wyraźnie zaznaczają, że mają gdzieś opinię
                lekarza i że nie pójdą ze swoim dzieckiem go zbadać, bo im się nie chce lub
                wystarczy im wiedza zdobyta na forum. Samo założenie wątku na temat zdrowia
                dziecka nie jest równoznaczne z przekładaniem opinii forumowiczek nad opinię
                lekarza, a przeważnie matka chce się dowiedzieć czegoś zanim się dostanie do
                lekarza lub ma wątpliwości czy aby nie jest to coś zupełnie normalnego np przy
                wyrzynających się ząbkach lub jest po wizycie i ma jeszcze jakieś wątpliwości
                których nie miała będąc u lekarza, a nie każdy może zadzwonić do lekarza z każdą
                duperelą, np u nas w przychodni nie ma telefonów w gabinetach, a lekarz
                prywatnego oczywiście nie podaję.

                >Ale widzę że dużo Pań siedzi w mojej głowie i lepiej niż ja
                > wie co się w niej dzieje smile

                zarówno ja jak i druga forumowiczka napisałyśmy skąd wniosek o tym, że ten wątek
                się wziął od witaminy d, możesz zaprzeczać, ale licz się z tym, że ludzie mają
                swój rozum i potrafią wyciągać wnioski.
                • sssto_krotka_1983 Re: red-truskawa 16.04.10, 10:03


                  > zarówno ja jak i druga forumowiczka napisałyśmy skąd wniosek o
                  tym, że ten wąte
                  > k
                  > się wziął od witaminy d, możesz zaprzeczać, ale licz się z tym, że
                  ludzie mają
                  > swój rozum i potrafią wyciągać wnioski.

                  widzę że jednak lepiej wiecie co myślę...żenada...
                • sssto_krotka_1983 Re: red-truskawa 16.04.10, 10:13
                  > Proszę w takim razie zapodaj linki do tych dziesiątek
                  poważniejszych

                  > wątków w których to matki wyraźnie zaznaczają, że mają
                  gdzieś opinię
                  > lekarza i że nie pójdą ze swoim dzieckiem go zbadać, bo im się nie
                  chce lub
                  > wystarczy im wiedza zdobyta na forum.

                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,108132814,,w_jakiej_dawce_antybiotyk.html
                  ?v=2

                  forum.gazeta.pl/forum/w,572,93305875,,ile_czasu_dawac_antybiotyk_.htm
                  l?v=2
                  • sssto_krotka_1983 Re: red-truskawa 16.04.10, 10:18
                    forum.gazeta.pl/forum/w,572,93305875,,ile_czasu_dawac_antybiotyk_.html?v=2

                    • sssto_krotka_1983 Re: red-truskawa 16.04.10, 10:19
                      forum.gazeta.pl/forum/w,572,108132814,,w_jakiej_dawce_antybiotyk.html?v=2
                      • sssto_krotka_1983 Re: red-truskawa 16.04.10, 10:23
                        forum.gazeta.pl/forum/w,572,106297820,,podac_antybiotyk_.html?v=2
                        • thunder_storm Re: red-truskawa 16.04.10, 10:48
                          sssto_krotka_1983 napisała:

                          > forum.gazeta.pl/forum/w,572,106297820,,podac_antybiotyk_.html?v=2

                          hmmm jakby ci to powiedzieć te panie były u lekarza jednak miały wątpliwości co
                          do ich zaleceń i nie ma w tym nic złego ani nadzwyczajnego! Uważam, że lepiej
                          sprawę przedyskutować niż wierzyć bezgranicznie zaleceniom lekarza, bo i ten
                          może często potraktować pacjenta jak przypadek jeden z wielu tzn katar, kaszel
                          to od razu antybiotyk, pójście do drugiego lekarza często jest to słowo
                          przeciwko słowu i nie wiadomo gdzie szukać pomocy dlatego mamy często próbują
                          skorzystać z rad lub chociaż dowiedzieć się co myślą o tym bardziej doświadczone
                          mamy. A do tego przypadku co padałaś w tym poście to ja też nie zaufałabym
                          lekarzowi! przypomina mi się sytuacja gdy byłam w ciąży i poszłam do lekarza z
                          kaszlem wynikającym prawdopodobnie z przebywania w kurzu a ta mi przepisała
                          jakiś silny lek twierdząc, że mi nie zaszkodzi(ale czy dziecku?) dzięki
                          opaczności Bożej byłam już w widocznej ciąży i panie farmaceutki z
                          niedowierzaniem patrzyły, że ciężarnej lekarz to przepisał i kazały pójść do
                          ginekologa zapytać czy mogę to wziąć, więc tak zrobiłam (bo w tamtej przychodni
                          ginekolog przyjmował bez zapisów) i doktor powiedziała, że przepisany lek jest
                          absolutnie nie wskazany dla ciężarnej, więc gdybym nie miała możliwości pójść
                          bez zapisu do ginekologa, a musiałabym czekać ze 2 msc na wizytę( tyle się czeka
                          w przychodni na karowej gdzie miałam prowadzoną ciąże) też pewnie szukała bym
                          informacji na forum licząc na to, że wśród forumowiczek będzie jakaś lekarka!
                          • sssto_krotka_1983 cóż... 16.04.10, 11:08
                            Spodziewałam się że będziesz się czepiać każdej drobnostki.Żadnej
                            konstruktywnej wypowiedzi niestety nie przeczytałam jeszcze z Twojej
                            strony...jedynie ataki... Kończę z Tobą temat bo ta dyskusja do
                            niczego nie prowadzi nie mam zamiaru spędzić całego dnia na
                            odpieraniu Twoich bezsensownych ataków.

                            pozdrawiam
                            • thunder_storm Re: cóż... 16.04.10, 11:26
                              sssto_krotka_1983 napisała:

                              > Spodziewałam się że będziesz się czepiać każdej drobnostki.Żadnej
                              > konstruktywnej wypowiedzi niestety nie przeczytałam jeszcze z Twojej
                              > strony...

                              umiejętność wyciągania wniosków i analizy tekstu- bezcenna


                              jedynie ataki...

                              a to ciekawewink bo według mnie to właśnie ty kogoś cały czas atakujesz!


                              Kończę z Tobą temat

                              hmmm tęsknić nie będęwink

                              bo ta dyskusja do
                              > niczego nie prowadzi nie mam zamiaru spędzić całego dnia na
                              > odpieraniu Twoich bezsensownych ataków.


                              ataków? a to ciekawe... ty chyba jeszcze nie wiesz co to są ataki z mojej stronywink
            • julimama79 Re: red-truskawa 16.04.10, 10:40
              Tylko,że podawanie witaminy D to równie ważna sprawa. Jej niedobór lub nadmiar
              mają poważne konsekwencje.Lekarz ocenia konieczność podawania witaminy D badając
              dziecko m.in. sprawdzając wielkość ciemiączka.Tak więc rady forumowych
              "specjalistek",które dziecka nie widziały mogą przynieść jedynie szkody.

              https://lilypie.com/pic/090517/cfDh.jpghttps://b1.lilypie.com/O6cZp2/.png
              • red-truskawa Re:PS mój nick 16.04.10, 11:00
                Czy prowadzac dyskusje miedzy sobą mozecie wywalic mojego nicka z tytułu... smile
                Dziekuje.
                • sssto_krotka_1983 Re:PS mój nick 16.04.10, 11:02
                  red-truskawa napisała:

                  > Czy prowadzac dyskusje miedzy sobą mozecie wywalic mojego nicka z
                  tytułu... smile
                  > Dziekuje.

                  Przepraszam
                  • zuchtor Re:PS mój nick 16.04.10, 11:10
                    A Wy już nie macie się o co spieraćsmile Nie każda kobitka na tym forum jest taka
                    mądra jak Wy. Nie każda babeczka zdaje sobie sprawę, że z pewnymi
                    rzeczami to się do lekarza chodzi. Pozdrawiam
              • thunder_storm julimama79 16.04.10, 11:17
                julimama79 napisała:

                > Tylko,że podawanie witaminy D to równie ważna sprawa. Jej niedobór lub nadmiar
                > mają poważne konsekwencje.

                nikt nie mówi, że nie ale nie zmienia to faktu, że nawet jeżeli nikt nie napisze dosłownie, że podawanie tejże witaminy to sprawa indywidualna to autorka pytania po odpowiedziach, że u każdego dziecka jest inaczej sama dojdzie do wniosku, że trzeba sprawę skonsultować z lekarzem.


                Lekarz ocenia konieczność podawania witaminy D badają
                > c
                > dziecko m.in. sprawdzając wielkość ciemiączka.Tak więc rady forumowych
                > "specjalistek",które dziecka nie widziały mogą przynieść jedynie szkody.
                >

                raczej bym powiedziała, że podzielenie się doświadczeniem i napisaniem jak było w ich przypadku. Oczywiście rady w stylu odstaw lub podawaj tyle i tyle są nie na miejscu, ale dzięki zadaniu takiego pytania autorka wątku na pewno ma szanse się dowiedzieć, że podawanie witaminy d u każdego dziecka wygląda inaczej.
              • karro80 Re: 16.04.10, 12:04
                A nie wiem który wątek macie na mysli, ale w zeszłym roku
                kilkakrotnie też sobie tu o wit d gadałyśmy - bo np w Polsce lekarze
                zalecają jej całkiem dużo nawet dzieciom karmionym modyfikanym
                mlekiem i dziewczyny prównywały ile które dziecię dostaje - potem
                można lekarza ścignąć coby się tłumaczyłwink(ja bylam troszkę np
                zszokowana, że dzieci zdrowe z normalnymi kosćmi dostawały tyle co
                moja z osteopenią leczniczo...i mądre źródła też prawią co innego, a
                lekarze swojewink), ludzie nie wiedzą tez, że można poprosić w razie
                wątpiliwości, że za mało czy za dużo o zdbanie poziomu tej wit i
                inne badania - dla tamte dyskusje były fajne, dobre i pożyteczne.
        • kawka74 Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:24
          O takie rzeczy pytać nie zaszkodzi. Ale jeśli pada pytanie - moje dziecko ma od
          dwóch dni gorączkę, której nie mogę zbić, co robić? to chyba rozsądniej jest
          chociaż zadzwonić do pediatry. Przez internet diagnozy nikt nie postawi, a samo
          'moje dziecko tak miało' niczego nie rozwiązuje.
          • nvera Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:27
            kawka74 napisała:
            > O takie rzeczy pytać nie zaszkodzi. Ale jeśli pada pytanie - moje dziecko ma od
            > dwóch dni gorączkę, której nie mogę zbić, co robić? to chyba rozsądniej jest
            > chociaż zadzwonić do pediatry. Przez internet diagnozy nikt nie postawi, a samo
            > 'moje dziecko tak miało' niczego nie rozwiązuje.

            No to z tym się w 100% zgadzam, ale na szczęście to rzadkie przypadki...hm albo
            przynajmniej ja na nie nie wchodzętongue_out
            • kawka74 Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:37
              W sumie jest to bardziej spostrzeżenie dotyczące forum Ciąża i Poród, tam jest
              to nagminne - pytanie, kto tak miał? które może mieć sens w przypadku zapytania
              o linea nigra czy o wspomniane już krostki na buzi (BTW moje dziecko jest na
              policzku obsypane jakąś drobną kaszką, cholera by to wzięła), ale nie w
              momencie, kiedy dzieje się coś bardziej niepokojącego.
              • laurencja_1 Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 22:13
                Fakt niektóre przypadki są napawde niesamowite ale powiem z mojego
                doświadczenia że idąc najpierw do mojego lekarza rodzinnego który
                zbagatelizował dolegliwości mojej małej a które mi nie dawały
                spokoju spytałam forumową Panią Doktor i dostałam o wiele więcej
                informacji i odpowiedzi na moje pytania
      • 4youtobayashi Re: nie przesadzaj... 15.04.10, 20:15
        Autorki postu i tak nie przekonaszsmile Dla niej każdy pytający o radę
        to pewnie nieodpowiedzialny idiota.

        Pomija się często bardzo ważny aspekt pytań o zdrowie, przynajmniej
        dla mnie - psychologiczny.
        • sssto_krotka_1983 Re: nie przesadzaj... 16.04.10, 10:06
          4youtobayashi napisała:

          > Autorki postu i tak nie przekonaszsmile Dla niej każdy pytający o
          radę
          > to pewnie nieodpowiedzialny idiota.

          Kolejna, która zna mnie na wylot...
          • 4youtobayashi Re: nie przesadzaj... 16.04.10, 14:07
            A Ty zapewne znasz intencje każdej matki zakładającej post z
            pytaniem o zdrowie. Mało wiesz.
    • diamanti Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 20:41
      A ja z jednej strony popieram autorkę wątku, z drugiej nie...

      Po pierwsze sama niedawno odpowiadałam na post, gdzie matka pytala
      na forum czy ma podaćantybiotyk przepisany przez pediatrę - to mnie
      przeraziło i radzilam zmienić pediatrę skoro jemu nie ufa.

      Podrugie czsami mamy pytają o pewne rzeczy, bo nie mają może
      doświadczenia i nie chcą lecieć z byle czym do lekarza, czyli w
      danym momencie może nie wiedzą czy to coś poważnego czy nie i
      zasięgaają rad doświadczonych mam.

      Po trzecie, tak jak pisze Karro- czasami kobiety mają intuicję (np.
      w ciąży)i całe szczęście, że sie dokształcają, bo inaczej by się
      same przekręciły (dziecko to juz w ogóle by nie miało szans) - ja do
      takich należę. Prosilam lekarza przez 4tygodnie w ciąży, że coś się
      dzieje, poszłam prywatnie do drugiego, trafilam do szpitala - każdy
      mówil nic się nie dzieje. W końcu trafiłam na kompetentnych lekarzy
      (bo czulam, że nie jest ok) i niestety na biega robiono mi cesarkę,
      bo moje dziecko mogło nie przeżyć do kolejnego poranka. Niestety
      czas, w którym bylam odsylana jako zdrowa (6 tygodni) dość mocno
      odbil się na moim 870gramowym dzieciątku.

      Po czwtarte potwierdzam, że pojedyncze fora, np. wcześniaki, to
      kopalnia wiedzy.

      • bozia_prus Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 22:20
        ja coś mam na ten temat do powiedzenia!
        Często forum jest lepsze od nie jednego lekarza!
        Mój syn jest pierwszym dzieckiem, z mężem opikujemy się sami.
        Dziecko piersiowe nie robiło kupy 11 dni, w tym czasie widziało go 6
        czy 7 lekarzy. Ja po 7 dniach zadzwoniłam do przychodni z pytaniem
        czy to normalnie, a tam pediatra mówi że nie i jak nie zrobi to do
        szpitala. No i po 10 dnich i zbadaniu syna wysłała nas do szpitala -
        dając skierowanie. Tam o zgrozo przyjęto nas na oddział, ja wyrodna
        matka nie zgodziłam się aby leżał z dzieci które mają rota. Pytam
        pediatry szpitalnego co mu jest, ona że musi obserwować i
        skomplikowane i drogie badania zrobić. Więc wracam do rejonowej
        petiatry a ona kieruje do chirurga, ten jak zacząl choroby wymyślać
        (np. wymyślił taka gdzie potrzebne są trzy operacje) i dawaj nas na
        inwazyjne badanie kieruje - na badaniach się nie pojawiam. Po drodze
        byli inni u których byłam - różne zdania. Tylko dwoje stwierdziło że
        może być ok. bo mały nie ma wzdętego brzucha.
        Właśnie na forum - karmienie piersią dowiedziałam się że to normalne!
        Od tamtej pory bardzo często poszukuje informacji w internecie.
        Lekarzy trzeba sprawdzać, ja już im nie zaufam a czasem mam większą
        wiedze niż moja pediatra.
        Jak kiedyś opisałam swoją historię na tym forum to zostałam
        wykrzyczana że debilna matka jestem, więc teraz dokształcam się w
        internecie.
        Jedno co mogę stwierdzić nie panuje tu najlepsza atmosfera ale z
        braku laku bywam, głównie czytam.
        • bozia_prus Re: Forum zamiast lekarza... 15.04.10, 22:24
          niejednego oczywiście razem. Zmęczona dziś jestem okrutniesmile
      • thunder_storm przewaznie jest forum i lekarz 15.04.10, 22:22
        przewaznie ktos ma umowiona wizyte u lekarza i w oczekiwaniu chce skorzystac z
        doswiadczenia innych mam, lub nie chce biec do lekarza z byle czym, mozna mnozyc
        i mnozyc takie przyklady, a forum wlasnie po to jest zeby czerpac wiedze z
        doswiadczenia innych, a jak ja wykorzysta? tu juz trzeba wierzyc w zdrowy
        rozsadek osoby ktora czyta posty na forum.
    • pecja Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 10:05
      Częściowo masz rację, ale nie do końca. Nie można w 100% zaufać lekarzowi, to
      też człowiek. Nie popieram oczywiście diagnozowanie się na forum zamiast u
      lekarza, ale już konsultowanie opinii - jak najbardziej.

      Dodam jeszcze tylko że gdyby nie profesor Guglewski, nie wiem co byłoby z moim
      mężem. Leżał w szpitalu i czuł się coraz gorzej, lekarze nie mieli pomysłu co
      robić, w Internecie wyczytałam że są to objawy ostrego zapalenia trzustki,
      wymogłam badania na CITO i bingo! Żeby było śmieszniej mąż leżał na
      oddziale.... gastroenerologicznym. Żaden lekarz gastrolog nie rozpoznał
      zapalenia trzustki. I jak tu mieć pełne zaufanie do lekarzy?
      • 4youtobayashi Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 14:19
        Bo leczenie nie jest proste i czasami najprostsza odpowiedź nie
        przychodzi lekarzom do głowy.
        Ja pamietam dziewczynę która pytała o przyczynę silnego bólu
        podbrzusza swojego męża, który już w tym czasie był w szpitalu. Że
        na razie nic nie wybadali. Skojarzyło mi się z zapaleniem prostaty
        i... faktycznie było to to.
        To jest ta jedna z najlepszych stron forum, ze jak zapytam: skad
        gorączka, dostanę 10 róznych odpowiedzi i mój ogląd na problem staje
        się pełniejszy. Bo wtedy szansa, zę coś przeoczę bardzo się
        zmniejsza. I nawet jak podpowiedzą mi masę niepotrzebnych badań,
        które zrobię na własną rękę nie mam pretensji - jestem dorosła i
        sama podejmuję decyzje. Zresztą nigdy takie podpowiedzi nie
        okazywały się bezsensowne czy niepotrzebne. Wiele się dowiedziałam.
    • ila79 Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 12:19
      Zwykle jednak idą do lekarza, przynajmniej większość. Tam często
      dostają antybiotyk na banalne przeziębienie, czy wirusówkę. Nie
      dowiedzą się niczego na temat inhalowania, oklepywania, hartowania
      śluzówek itp. No bo wtedy lekarz musi się wysilić i poświęcić więcej
      czasu matce z dzieckiem. Więc pytają na forum, nic dziwnego. Poza
      tym lekarze często bagatelizują niektóre objawy, bardzo często nie
      rozpoznają u dzieci np. robaczycy, czy mononukleozy. W takich
      wypadkach wypowiedzi mam, które miały podobne przypadki są bezcenne.
    • zabulin Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 12:31
      nie potrafię pojąć że są matki, które w
      > sytuacji gdy ich dzieci mają niepokojące objawy zamiast iść do
      > lekarza szukają porad na forum


      Wlasnie, można podpytać, doradzić się w kwestii wyboru lekarza, ale
      zeby tak się pytać np.: Syn ma gorączkę 39 st. od dwóch dni. Jak
      myślicie co muj jest??" To nie rozumiem. Padną wiadomo rożne
      odpoweidzi i co, matka sama poprawi mu stan zdrowia??


      Mi się tu podoba taka jedna- nieważne jaka- zawsze na temat problemu
      z moczem sie wypowiada.

      Napisala mi, ze syn (moj) był źle zdiagnozowany, źle zbadany,
      najpradopodobniej nie mial tej choroby (zum). Nieważne, że w
      szpitalu, w ktorym byliśmy lecza dzieci z całej Polski, ale to na
      pewno głąby smile a ona wie lepiej.
      Nigdy syna nie widziała, ale cudownie stawia zaocznie diagnozy smile
      nawet bez pełnego opisu objawow- ONA WIE.
      Jak podalam w wątpliwość to jej lepsze wiedzenie, to mi napisała, ze
      ona ma strone internetowa, ze to i sramto i że ma stronę, to ona
      stanowi wartość samą w sobie. smileznaczy ta pani.

      No mówię wam- pokazuje to czasem znajomym i ubaw niezmiennie ten sam

      No aż dziw, ze ministrem zdrowia jeszcze nie została i naczelnym
      lekarzem w kraju od siuśkologii.
    • xxx-25 Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 14:24
      sssto_krotka_1983 napisała:

      > Coraz bardziej mnie to przeraża.Zrozumiałe są dla mnie wątki o
      > chustach, o ząbkach, kupkach, jadłospisach, kosmetykach, ubraniach
      > itd. bo po to jest forum,ale nie potrafię pojąć że są matki, które
      w
      > sytuacji gdy ich dzieci mają niepokojące objawy zamiast iść do
      > lekarza szukają porad na forum.Jestem porażona
      > nieodpowiedzialnością, kobiet które sprawują opiekę nad
      bezbronnymi
      > ludźmi.



      Oho kolejny post z cyklu, ja wiem lepiej, ja uważam ,że ja mam
      rację, wszyscy inni są niedouczeni. Dziewczyny co wy macie z tymi
      postami umoralniającymi forum, raz suwaczki, raz diagnozy, innym
      razem któraś z forumowiczek? Zabawne są te posty podsumowujące i ta
      dyskusja z zaciętością w paluszkach.
    • slonko1335 Re: Forum zamiast lekarza... 16.04.10, 14:50
      Wiesz jak Twoje dziecko poważnie zachoruje a jego lekarz nie będzie miał pomysłu
      na to co mu jest to też będziesz szukać informacji wszędzie, choćby na forum...i
      uważam tak jak większość dziewczyn nie zauważyłam aby ktoś nie szedł do lekarza
      wcale tylko przez forum leczył a owszem porównują diagnozy, leki, dawki wreszcie
      objawy i moim zdaniem to nic dziwnego i strasznego a wręcz przeciwnie.

      Acha kiedyś też ślepo ufałam lekarzom, do czasu.......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka