17.05.10, 14:27
czy wasze dzieci od razu polubiły noszenie?
niedawno kupiłam chustę (córka ma 4 mc) i zastanawiam się czy nie za
poźno, bo małej tak średnio przypadła do gustu
nie mam problemu z wózkiem, mała od razu zasypia w gondoli
chciałam uzywać chusty w domu, zeby nie zostawiać jej samej jak
schodzę na dół np. do kuchni
ona zdecydowanie woli na rękach niz w chuście
dać sobie spokój czy próbować dalej?
i proszę nie odsyłajcie mnie z pytaniem na forum chustowe, tam
odpowiedź moze być tylko jedna
Obserwuj wątek
    • lilka-on-line Re: chusta 17.05.10, 14:31
      Mój miał miesiąc jak zaczęłam, zaproponowałam mu dwa dostępne
      wiązania. Jedno zbojkotował i w ogóle nie było co próbować, drugie
      pokochał od pierwszej chwili. Wiem tyle, że nie zmusisz dziecka,
      spróbuje jeszcze, ale tak na luzie. Pokombinuj z wiązaniami, może
      jakieś inne bardziej jej się spodoba.
    • gosiasprezynka Re: chusta 17.05.10, 14:32
      Jeśli Ci zależy - próbuj. Moja też na początku nie chciała dłużej niż 5 minut
      być w chuście, a teraz chodzimy na spacerki. Choć ostatnio znowu woli podłogę wink

      A może chusta jest kiepsko dociągnięta i małej jest niewygodnie?
    • sueellen Re: chusta 17.05.10, 14:54
      Moją noszę od kiedy skończyla dwa miesiące. Lubi, ale nie dlużej niż godzine.
      Potem zaczyna marudzic, wiercic się, więc uzywam tylko kiedy wychodze niedaleko
      domu. W domu nie lubi, jest jej chyba za gorąco i nic sie nie dzieje kiedy np
      stoje w miejscu ukladając ubrania po praniu. Chusta nie sprawdza się tez kiedy
      przyjdzie mi stać w dłuzszej kolejce. Poza tym, zawsze marudzi na poczatku przy
      wiązaniu, potem jest ok.

      Mój meżczyzna na początku był zainteresowany chustonszeniem, aż bylam zdziwiona,
      że mu pomysl przypadl do gustu, sam wiązał, ale dość szybko mu się znudzilo i
      woli już malą wziąc na rece niż w chuste, a przy dalszych wyjścach zawsze
      wybiera wozek. Chusta zostala rzucona w kąt.
    • kawka74 Re: chusta 17.05.10, 14:55
      Próbować, delikatnie, ale próbować, chociaż na kilka minut. Trzeba dać dziecku,
      sobie i chuście szansę.
      I sprawdzać, czy wiązanie jest OK, czy nie jest za luźno.
      Moja córka kwękała okropnie - i przestała.
      • ma_niusia Re: chusta 17.05.10, 15:22
        Mój po 4 miesiącu miał "kryzys chustowy" nosiłam od skończonego 1 miesiąca,
        potem był ten kryzys bo wszystko było ciekawe i zaczął się ruszać i wierzgać i
        rozglądać i nie chciał w chuście za nic, potem razem z ząbkowaniem wróciło
        chustowanie smile

        A jak zaczynaliśmy pierwsze kilka razy, nie tylko jęczał ale płakał -
        niedociągnięta chusta.
    • ewkaatje_1 Re: chusta 17.05.10, 21:18
      Moje dziecko znienawidziło chustę od początku i nie było
      niezadowolenia tylko wściek maksymalny od pierwszej sekundy.
      Próbowałam od drugiego tygodnia, potem jak miał miesiąc, trzy,
      ostatni raz jak miał ok 5 miesięcy - zawsze ten sam efekt. Może za
      krótko próbowałam ale takiego wrzasku jak przy chuście to chyba nigdy
      nie było. Moja pediatra powiedziała, że nie każde dziecko lubi
      chustę, może mój to typ achustowy.
      Ale podobno bardzo ważne jest prawidłowe wiązanie - jeśli Ci zależy
      to udaj się do jakiegoś doradcy chustowego, niech pokaże Ci jak
      chustę użytkować.
      • nvera Re: chusta 18.05.10, 00:06
        ważne też żeby próbować kiedy dziecko jest w dobrym nastroju- wyspane, pełny
        brzusio i sucho w "majtkach" smile
        u nas pierwsze próby były nie najlepsze więc zaczęłam ćwiczyć sama- na miśku
        przed lustrem...jak nauczyłam się robić to sprawniej i szybciej zaangażowałam
        małą i wtedy już ona czuła się pewniej bo widziała że wiem co robię, no i trwało
        to krócej.
        Tylko u nas w chuście trzeba chodzić-i oglądać świat- o staniu niema mowy (mój
        biedny kręgosłupsad)
        Zaczynałam chyba jak miała ok 2 miesięcy
    • budzik11 Re: chusta 18.05.10, 08:32
      Nosiłam syna od wyjścia ze szpitala (7 doba życia), pokochał chustę od razu.
    • 1.tulipanna Re: chusta 18.05.10, 09:03
      dziękuję za odpowiedzi
      popracuję nad wiązaniami i spróbuję jeszcze małą przyzwyczaić
      • kuragan Re: chusta 18.05.10, 09:39
        moja wlasnie okolo 4 miesiaca odrzucila chuste, wczesniej byla w niej calymi
        godzinami.
        Teraz mozna na 5 minut wybiec na dwor jak trzeba, ale nic wiecej.
      • kawka74 Re: chusta 18.05.10, 10:19
        Spróbuj, tylko nic na siłę. Sama najlepiej wyczujesz moment, w którym lepiej
        będzie zaniechać prób, o ile w ogóle on nastąpi.
      • green_naranja Re: chusta 19.05.10, 13:52
        chusty sa super, ale prawda jest, ze niektore dzieci potrzebuja czasu na
        przyzwyczajenie sie.

        inna sprawa, ze wiazanie czesto nie odpowiada rodzicom, wtedy warto poszukac
        nosidelka ERGONOMICZNEGO (zadne bejbibjorny czy womary), lub Mei-Tai, ktore sa
        posrednim rozwiazaniem miedzy chusta a nosidelkiem.
        montuje sie dziecko w tym banalnie prosto i ekspresowo, a wygoda noszenia-nie do
        przecenienia.
    • garbinada Re: chusta 18.05.10, 11:27
      witam,
      mój synek lubi chustę, już na sam jej widok zaczyna się cieszyć wink ma cztery
      miesiące, wiążemy od dwóch. Nie lubi krzyżowego wiązania, denerwuje się, za to w
      kieszeni potrafi spać i ze trzy godziny. A początkowo wydawało się, że nic z
      tego nie będzie. Jeśli mogę Wam coś poradzić, to: wkładaj dziecko na krótko -
      kilka minut,od razu spaceruj nawet po domu i mów, mów, mów albo śpiewaj wink
      powodzenia.
    • atrapcia Re: chusta 18.05.10, 11:37
      Też tak późno zaczęłam - polubiła od razu, ale tylko na spacerze (nie mam już
      potrzeby noszenia jej w domu, no ale ja mieszkam w mieszkanku a nie w domku wiec
      nie mam się nawet jak rozpędzić a już hamować muszę ;p) smile
      Próbuj dalej, najlepiej oswój ją z chustą na spacerze smile
    • aqnieszkabb Re: chusta 18.05.10, 11:52
      Moja doświadczona chustowo kumpela pilnowała, żebym zaczęła młodego nosić jak
      najszybciej, a i tak opóźnił mi się zakup chusty i zaczęłam w 8. tygodniu. Młody
      zaakceptował od razu, ale zaczynaliśmy od krótkiego noszenia, stopniowo
      wydłużając. Znajomy próbował jak córka zaczęła się intensywnie turlać i siadać -
      nie przeszło, nie chciała być związana.
    • green_hill Re: chusta 19.05.10, 13:47
      Moj syn nie polubil, darl sie w nieboglosy. Probowalam ladnych pare razy, 2 wiazania, nie chcial i juz. Zreszta na rekach tez nigdy nie chcial byc noszony twarza do mnie, tylko w druga strone. Taki typ.
    • krzysiowa_mama Re: chusta 19.05.10, 14:26
      Mój niestety nie polubił nigdy. Pierwszy raz zawiązałam go jak
      skończył 6 tygodni - nie podobało się. Kolejne próby też spełzły na
      niczym - najdłużej wytrzymał w chuście 20 minut - byliśmy w sklepie.
      W drodze powrotnej już darł się na wolność.
      Ja dopuszczam ewentualność, ze ze mnie beznadziejna kangurka
      poprostu była. Wiązać uczyłam się sama i może kiepsko to robiłam. U
      mnie w miescie nie ma klubu kangurka ani jakiegoś " chustowego
      zaplecza". Bardzo z mężem chcieliśmy być kangurkami ale nasze młode
      okazało się być tygryskiem smile
      • marzenka8 Re: chusta 22.05.10, 12:06
        moj synek za chwile bedzie mial 7 miesiecy i od 2 dni nosze go w
        chuscie na dlugie spacery czasem nawet udaje mu sie zasnac..uwazam
        ze chusta to wielka wygoda dla mam ktore podrozuja transportem
        miejskim
    • rulsanka Re: chusta 22.05.10, 15:51
      Chusta po domu u mnie się nie sprawdzała, bo było "nudno". Zaczęłam nosić synka
      jak skończył 3 miesiące i lubił chustowanie prawie wyłącznie na spacerach. Na
      początek radzę wyjść na spacer, a nie po domu. Może później polubi i po domu. A
      może ty polubisz spacery w chuście zamiast z gondolką? Warto spróbować, ja
      zdecydowanie wolałam spacer w chuście. A gondolka była do zasypiania
      "stacjonarnego" na tarasie.
    • miumi pierwsze motania nerwowe, po tygodniu jest ok 22.05.10, 16:17
      Moja córa zaczeła być noszona jak miała 2,5 miesiąca. Podczas
      pierwszego, drugiego wiązania była niezadowolona, ale teraz
      uważam,że robiłam to w złym czasie. Powinnam przynajmniej te
      pierwsze wiązania robić jak dzieć w dobrym humorze był.

      Troche mnie to niepowodzenie zmartwiło, bo się napaliłam na
      chustę,ale uparłam się i znowu zaczełam wiązać.

      Teraz (tydzień później) nadal nie lubi samego momentu wiązania i
      dociągania - staram się przy tym coś podśpiewywać i mówić do niej,
      zaraz po zamotaniu musze koniecznie troche pochodzić, bo ona lubi
      się rozglądać i powoli robi się spokojna. Uwielbia w ciągu dnia
      podsypiać w chuście.

      Teraz motam ją już jak widze, że robi się smutna i ma ochotę na
      przytulanie. Jak widzi, że biore chuste to się rozpogadza. Potem
      tylko troche kwękania przy samym wiązaniu i następuje upragniony
      relaks smile
    • 1.tulipanna Re: chusta 22.05.10, 19:17
      popracowałam nad wiązaniami, noszę małą po ogrodzie, podtykam jej
      pod nosek bez, opowiadam świat, pokazuję płynącą wodę w strumyku,
      podlewamy razem kwiaty
      jak chodzę - podoba się
      dziękuję za rady
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka