Drogie mamy, jak urządziłyście miejsce zabaw i "dziennego pobytu"
dla swoich dzieciaków? Mój synek ma 6 m-cy i jest ruchliwy. Turla
się, pełza, próbuje ustawiania do czworaków - mata edukacyjna jest
już dla niego zdecydowanie za mała. Rozłożyłam mu gruby koc, ale nie
dość że się ślizgał (pod spodem parkiet), to jeszcze turlał się poza
jego powierzchnię. Forsuje także zasieki z poduszek. Na allegro
kupiłam puzzle z pianki - śmierdzi to to przeobrzydliwie, trzeci
dzień wietrzy się na balkonie. Poza tym powierzchnia po złożeniu (90
x 90 cm) nadal jest zbyt mała jak dla mojego pełzaka - turlaka.
Może macie jakieś patenty na wybieg dla młodego lwa?