Dodaj do ulubionych

Bujaczek - plusy i minusy?

18.07.10, 19:37
Cześć dziewczyny (i chłopaki?) smile
Jestem mamą niespełna trzymiesięcznego chłopca, który po prostu UWIELBIA leżeć
w leżaczku-bujaczku. Kiedy był malutki, położna zaleciła kłaść go w nim po
jedzeniu, bo miał problemy z ulewaniem. Tak się przyzwyczaił do tej rozrywki,
że bardzo wcześnie zaczął wyciągać rączki do zabawek, ciągnąć za nie, a nawet
(o zgrozo, bo to chyba w tym wieku ma zły wpływ na kręgosłup), podnosić lekko
do siedzenia na rękach. Ale - jak wiadomo - wszystko ma swoje plusy i minusy.
W pewnym momencie drastycznie ograniczyliśmy synkowi siedzenie w bujaczku (w
którym potrafił zająć się sam sobą nawet i godzinę, półtorej!), bo doszliśmy
do wniosku, że przez to nie rozwija się odpowiednio szybko leżąc. Od
koleżanki, które ma o dwa tygodnie starszą córeczkę wiem, że mała przekręca
się już z pleców na boczek. Nasz synek - owszem - próbuje, ale jeszcze mu nie
wychodzi. Leżąc na plecach głównie macha nóżkami i rączkami. Jak sądzicie, czy
nadmierne przywiązanie do leżaczka może być powodem opóźnienia w nabywaniu
nowych umiejętności ruchowych?
Obserwuj wątek
    • kawka74 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 18.07.10, 20:09
      Myślę, że skoro ograniczyliście leżaczek i daliście synkowi możliwość (bo
      przedtem, w leżaczku takiej nie miał) ćwiczenia nowych umiejętności, wszystko
      pójdzie właściwym torem. Dziecko trzeba kłaść na brzuszku, na pleckach,
      pokazywać zabawki to z jednej, to z drugiej strony. Nie rezygnować z leżaczka,
      ale faktycznie ograniczyć leżenie w nim, żeby podsuwać synkowi nowe możliwości i
      pokazywać świat z różnych perspektyw.
      Z obracaniem się na brzuch i powrotem na plecy bywa bardzo różnie. Są dzieci,
      które opanowały tę umiejętność (tylko na brzuch albo tylko z brzucha na plecy,
      albo i jedno, i drugie) w czwartym miesiącu życia, są takie, które zaczynają się
      turlać w szóstym albo i siódmym.
      Jeszcze jedno - nie porównuj swojego dziecka z innymi, bo każde rozwija się w
      swoim tempie, a możesz nabawić się niepotrzebnych stresów.
    • dominiczka201 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 18.07.10, 20:54
      Spokojnie mój synek przekręca się z plecków na brzuch od tygodnia a
      ma 5,5 miesiąca. Też uwielbiał leżaczek, ale teraz zdecydowanie woli
      koc rozłożony na podłodze teraz w leżaczku tylko je, ale faktycznie
      nie możesz ozwolić mu za dużo w nim przebywać, bo on ogranicza
      jednak jego ruchy.
    • olka31mama Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 14:26
      moja niunia też uwielbia bujaczek,od małego ja wkładaliśmy do niego, dlatego nie
      wiemy co to są kolki, nieprzespane noce, nie mamy problemów z tym że trzeba
      dziecko usypiać, ale dodam że uwielbia swoje łóżeczko, i kładziemy ją tam jak
      nie chce już leżeć w bujaku, a potrafi o tym dać znać że jej nie odpowiada już,
      i rozwija się według mnie dobrze, ma 3,5 miesiąca i przekręca się z brzucha na
      plecy, z pleców na bok, później na brzuch, ogólnie jest zwinna, przemieszcza się
      po całym łóżeczku. nie martw się dzieci różnie się rozwijają i wcale bujaczek
      nie hamuje jego rozwoju, może pomyśl o macie też fajna sprawa, karuzela do
      łóżeczka albo jakieś zabawki wiszące i też małemu się będzie tam
      podobało,zauważyłam że najważniejsze to to żeby było kolorowo smile to małe dzieci
      chyba lubią najbardziej
      • irm1nka Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 16:07
        A ja jestem zdania, ze bujaczek nie jest zdrowy dla malych niemowlat. I to nie
        tylko na podstawie opinii lekarzy, ale i z autopsji. Malutka dawalismy do
        bujaczka od konca 3 miesiaca. Chociaz majac 2 miesiace chetnie lezala na
        brzuszku, pozniej byl z tym problem. Za nic nie moglismy jej zachecic do
        lezenia. Dopiero teraz nadrabia. Poza tym w pierwszych miesiacach dlugie
        przebywanie w bujaczku sprzyja utrwalaniu nieprawidlowych postaw (u nas
        asymetria) badz ich nabywaniu, bo maluszek najczesciej krzywo siedzi, sciaga go
        na boki, bo ma jeszcze slabe miesnie grzbietu, a te moze wycwiczyc tylko lezac
        na brzuszku. Okolo 5 miesiaca odstawilismy lezaczek (uzywalismy tylko do
        karmienia lub usypiania sporadycznie) i powoli wszystko zaczelo wracac do normy.
        Mysle, ze lepiej bedzie jak ograniczysz przebywanie w lezaczku, bo to sie moze
        odbic negatywnie na przyszlym rozwoju motorycznym. Jak juz bedzie czas na
        siadanie mozna wtedy wroci do dluzszego przebywania w lezaczku.
        • easy_martolina84 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 16:19
          Moja tez spedzala duzo czasu w bujaczku i co?W wieku 6,5 m-ca zaczela
          raczkowac,a teraz ma 10,5 i chodzi.Na to nie ma reguły i nie ma co przypisywac
          ewentualnych opoznien leżaczkowi.
          • irm1nka Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 16:31
            Przeciez to lekarze odradzaja zbyt wczesne i dlugie przebywanie w lezaczku. Poza
            tym rozwoj motoryczny w pierwszym roku zycia to jedno, a schorzenia kregoslupa
            jakie wychodza po czasie np skolioza to inna sprawa... Masa kilkuletnich dzieci
            chodzi na rehabilitacje, skads sie to wszystko bierze. Zbyt wczesnie obciaza sie
            kregoslup niemowlat. To jest cena za czasy korzystania ze wspomagaczy typu
            lezaczek. Nasze pokolenie w 90% ma skolioze. 30 lat temu nasze mamy " pomagaly "
            nam szybciej usiasc obkładajac poduszkami...
            • olka31mama Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 10:06
              to znaczy że nie korzystacie z nosidełka, i nie podróżujecie, bo tam to dziecko
              tak samo jest w pozycji podobnej do leżaczka bujaczka, a dzieci mają później
              problemy z kręgosłupem, bo nie mają w późniejszym wieku ruchu, większości nie ma
              ochoty ćwiczyć na wf-fie, rodzice piszą zwolnienia, a po szkole to komputer i
              telewizor i tak jest w większości domów; ale oczywiście każdy ma swoje zdanie i
              wychowuje dzieci według siebie więc nikt nikomu nic nie narzuca
              • mamusiaigorka Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 10:10
                Owszem, nie korzystamy jeszcze z nosidełka, bo wydawało nam się, że przed
                skończeniem przez dziecko 3 miesięcy jest jeszcze na to za wcześnie... A poza
                tym w te upały chyba byłby to koszmar - dziecko działa jak termofor smile
              • irm1nka olka31mama 20.07.10, 10:23
                Wypatrzasz to co napisalam. Owszem nosidelko nie jest wskazane w pierwszych
                miesiacach zycia, ale pozniej, od ok 5-6 mies. uzywalam. Wszystko z umiarem, od
                poczatku bylo wiadomo, ze dziecko w foteliku samochodowym moze przebywac max 2
                godz, ale to jest koniecznosc w czasie jazdy, a nie wolny wybor i ulatwianie
                sobie opieki nad dzieckiem w domu. Niektorzy w domu usypiaja maluszki w
                fotelikach samochodowych...moze popierasz cos takiego, bo ja nie. Moje dziecko
                tak jak pisalam wczesniej nie przebywalo w lezaczku zbyt dlugo,w poczatkowych
                miesiacach, co nie znaczy wogole.
                • easy_martolina84 Re: olka31mama 20.07.10, 10:46
                  Lepiej usypiac w foteliku i przenosic na plaski materac niz podtykać dziecku
                  podusie wszedzie gdzie sie da-do lozeczka,do wozeczka...bo na 100% mu nie
                  wygodnie spac na płasko.
                  • irm1nka Re: olka31mama 20.07.10, 14:19
                    Nie rozumiem z ta poduszka? Dziecko nie chce wogole spac na plaskim czy problem
                    z zasypianiem na plasko? Nasza mala od poczatku spala na plasko bez problemu,
                    narazie odczekuje z dawaniem poduszki. Poza tym mam watpliwosc czy rodzice
                    zawsze przenosza spiacego malucha z fotelika na materac, to pewnie graniczy z
                    cudem, zeby nie obudzic.
                    • olka31mama Re: olka31mama 20.07.10, 16:31
                      moja niunia jak zaśnie w bujaku to przenoszę ją do łóżeczka bo tam ma wygodniej,
                      bardzo rzadko śpi dłużej w bujaczku, a przy przenoszeniu wcale się nie budzi;
                      ale może inaczej jest u innych dzieci tego nie wiem; a co do fotelika
                      samochodowego to jadąc na zakupy dziecko spędza w nim więcej niż dwie godziny
                      albo podróżując z dzieckiem nie spędza niestety tak mało czasu w nim, ale
                      inaczej to człowiek z małym dzieckiem nigdzie by się nie ruszył tylko musiał
                      siedzieć w domu, a niestety ja bym chyba zwariowała, po za tym każdy postępuje
                      ze swoim dzieckiem jak uważa a poczytać rady można niektóre na pewno są przydatne smile
                • mamusiaigorka Re: olka31mama 20.07.10, 11:00
                  Sądziłam, że masz na myśli nosidełko zakładane na ramiona... W foteliku
                  samochodowym absolutnie nie sypia, wyłącznie podróżuje smile Nawiasem mówiąc, nie
                  mamy problemów z usypianiem synka i nie musimy wykorzystywać do tego leżaczka.
            • boo-boo Tia............ 20.07.10, 15:52
              "Nasze pokolenie w 90% ma skolioze.30 lat temu nasze mamy pomagaly
              nam szybciej usiasc obkładajac poduszkami..."

              Chyba od zapychania do szkoły z wypakowanym do granic możliwości tornistrem lub
              plecakiem.
    • truscaveczka Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 16:23
      Moja na bujaczku spędzała godzinę dziennie w małych kawałkach - to
      było dla mnie bezpieczne miejsce położenia dziecka przy robieniu
      czegoś w kuchni czy pójściu do łazienki.
    • budzik11 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 17:21
      mamusiaigorka napisała:

      Ale - jak wiadomo - wszystko ma swoje plusy i minusy.
      > W pewnym momencie drastycznie ograniczyliśmy synkowi siedzenie w bujaczku (w
      > którym potrafił zająć się sam sobą nawet i godzinę, półtorej!), bo doszliśmy
      > do wniosku, że przez to nie rozwija się odpowiednio szybko leżąc. Od
      > koleżanki, które ma o dwa tygodnie starszą córeczkę wiem, że mała przekręca
      > się już z pleców na boczek. Nasz synek - owszem - próbuje, ale jeszcze mu nie
      > wychodzi. Leżąc na plecach głównie macha nóżkami i rączkami. Jak sądzicie, czy
      > nadmierne przywiązanie do leżaczka może być powodem opóźnienia w nabywaniu
      > nowych umiejętności ruchowych?

      Tak, to zdanie mojej pediatry. Ja nigdy leżaczka nie miałam, tak sobie tylko
      rozmawiałyśmy, że odkąd leżaczki stały się modne, u większości dzieci zauważa
      opóźnienia w rozwoju. Jej zdaniem, do czego i ja się stosowałam, dziecko
      najlepiej się rozwija mając nieograniczoną powierzchnię do poruszania się (czyli
      leżąc na podłodze). Pierwsze zresztą jej pytanie przy pierwszej wizycie było
      "Czy dziecko leży na podłodze?" smile
    • sueellen Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 18:02
      A moja wlasnie spi... zgadnij gdzie
      • mmala6 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 20:50
        nie przesadzajmy, jeżeli niemowlak spędzi godzinę na dobę w leżaczku to mu się
        nic nie opóźni. Odliczmy ok 16h na sen, ok 4h na spacery, to zostaje 3h na
        aktywność inną niż leżaczek a na spacerze dziecko też ćwiczysmile
        A jak śpią w samochodzie w foteliku, to coś się im opóźnia?
        wiadomo, że przegięcie w żadną stronę nie jest dobre ale wszystko jest dla ludzi.
        • mamusiaigorka Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 22:52
          Może ja dopowiem: oczywiście dziecko nie spędza całej doby w bujaczku smile
          Codziennie wychodzimy na trzygodzinny spacer i wtedy leży plackiem w gondoli.
          Mamy matę edukacyjną i na niej kładziemy synka co najmniej dwa razy dziennie.
          Staramy się też, żeby trzy razy dziennie leżał na brzuszku (wcześniej się
          awanturował, teraz - odkąd zaczął się opierać na przedramionach - nie wytrzymuje
          wprawdzie w tej pozycji za długo, ale śmieje się, interesuje otoczeniem i ponad
          minutę potrafi wysoko utrzymać głowę). Ale na pewno nie śpi 16 godzin... Noc
          przesypia świetnie (od 22 do 7 - nie budzi się w ogóle), na spacerze zdrzemnie
          się z godzinkę, a w ciągu dnia zasypia dwa - w porywach do trzech razy i też nie
          na bardzo długo. Więc jest sporo czasu na różne aktywności, włącznie z
          bujaczkiem... Poza tym koncentrujecie się na minusach, a ja chciałam
          zaakcentować ten plus, o którym zresztą wspomniałam: ćwiczenie zdolności
          manualnych i wcześnie podjęte próby siedzenia smile
          • mmala6 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 23:09
            no ale sama pytałaś:
            "Jak sądzicie, czy
            nadmierne przywiązanie do leżaczka może być powodem opóźnienia w nabywaniu
            nowych umiejętności ruchowych? "
            dlatego się wszyscy na tym koncentrują. Ja się z Tobą zgadzam i odnoszę podobne
            wrażenie. Mój mały miał chyba 6 tyg jak pierwszy raz posadziłam go do leżaczka.
            Potem coraz częściej na coraz dłużej. Też bardzo szybko zaczął chwytać za
            zabawki- miał 2 m z hakiem i podnosić się do siadania. Akurat to ostatnie jest
            nie najlepsze i nie należy dziecka zachęcać ale z drugiej strony ćwiczy sobie
            mięśnie brzuchawinkDzisiaj w ogóle nie siedział w leżaczku bo dość dużo czasu
            spędził w foteliku więc uznałam że wystarczy tej pozycji jak na jeden dzień.
          • budzik11 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 08:37
            mamusiaigorka napisała:

            Poza tym koncentrujecie się na minusach, a ja chciałam
            > zaakcentować ten plus, o którym zresztą wspomniałam: ćwiczenie zdolności
            > manualnych i wcześnie podjęte próby siedzenia smile

            Do ćwiczenia zdolności manualnych nie jest potrzebny bujaczek - wystarczy
            położyć przed dzieckiem zabawki - też zacznie po nie sięgać. Zabawki nie muszą
            WISIEĆ nad dzieckiem, żeby się nimi zainteresowało. Ja miałam dwa tzw. "stojaki
            edukacyjne" i też było dobrze. I jak sama napisałaś w pierwszym poście - te
            wczesne próby siadania to nie musi być nic dobrego - na wszystko przychodzi
            czas, dzieci prędzej czy później zaczną siadać. Ja żadnych plusów bujaczka nie
            widzę - zamiast sadzać dziecko w pozycji półleżącej - kładłam je na kocu na
            podłodze i tyle. A odnośnie tego, co powiedziała moja pediatra - oczywiście
            każda matka swojego jednego dziecka może powiedzieć "Ale moje rozwija się
            świetnie mimo leżaczka" - lekarka nie określała, czy dzieci leżą w nich całą
            dobę, 10 godzin, pięć, godzinę czy 3 minuty - po prostu stwierdziła fakt, jaki
            zaobserwowała - odkąd rodzice używają leżaczków - dzieci są opóźnione w rozwoju
            - to taka jej generalizująca obserwacja na podst. kontaktów zawodowych z dużą
            ilością małych dzieci.
            • metodiw Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 09:52
              budzik11 napisała:
              Ja żadnych plusów bujaczka nie
              > widzę - zamiast sadzać dziecko w pozycji półleżącej - kładłam je na kocu ...

              Tylko rzecz w tym, ze nasza Niuśka NIENAWIDZI pozycji leżącej, chyba że do
              głębokiego snu. Nawet w wózku na spacerze nie uleży.
              MUSI być w pionie albo w pozycji, która umożliwia jej rozglądanie się. Gdyby nie
              bujaczek, trzeba by ją nosić przez cały dzień, a tak wędruje w bujaczku za mamą
              do kuchni, do łazienki, spędza w nim czas na werandzie.
              Na brzuszku ją kładą - dla gimnastyki, bo nie jest to jej ulubiona pozycja.
              Wszystkie umiejętności ruchowe ma odpowiednie do wieku.


              MNIE się podoba... podoba MI się smile
              • budzik11 Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 16:44
                metodiw napisała:

                > budzik11 napisała:
                > Ja żadnych plusów bujaczka nie
                > > widzę - zamiast sadzać dziecko w pozycji półleżącej - kładłam je na kocu
                > ...
                >
                > Tylko rzecz w tym, ze nasza Niuśka NIENAWIDZI pozycji leżącej, chyba że do
                > głębokiego snu. Nawet w wózku na spacerze nie uleży.
                > MUSI być w pionie albo w pozycji, która umożliwia jej rozglądanie się.

                Może gdyby była "zmuszona" sama przyjąć pozycję umożliwiającą rozglądanie się -
                czyli na brzuchu oparta na przedramionach, to by chętniej leżała na brzuchu i
                szybciej zdobywała nowe umiejętności.
                • metodiw Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 22:24
                  budzik11 napisała:
                  Może gdyby była "zmuszona" sama przyjąć pozycję umożliwiającą rozglądanie się -
                  > czyli na brzuchu oparta na przedramionach, to by chętniej leżała na brzuchu ...

                  Jak ma wyjątkowo dobry humor, to poleży... czasami. Nawet głowę podniesie, i to
                  wysoko.
                  Ale po co się wysilać, jak lepiej się rozryczeć i mamuśka biegnie, żeby świat
                  pokazywać z wysokości swoich rączek? A kto się będzie znęcał nad płaczącym w
                  podłoże rozpaczliwie niemowlakiem?
                  Chyba z tego powodu, że nie lubi pozycji na brzuchu, zaczęła już, po ukończeniu
                  trzech miesięcy, przewracac się z brzucha na bok i na plecy smile
        • sueellen Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 23:20
          chyba by mnie pop...lo gdybym codziennnie na 4-godzinny spacer wychodzila. Jak
          zasypia, wsadzam w bujak i do ogrodu wystawiam pod parasol (wczesniej na
          balkon). Spacer? Max godzina - dwie, nie codziennie i to w polaczeniu z
          zakupami. W wykonaniu tatusia - max 20 min do najblizszego sklepu po bulki.
          Generalnie, moja w bujaczku je z butli i spi ?(jak zasnie, po prostu ja wynosze
          razem z bujakem na zewnatrz). W sumie spedza chyba ponad 3 godziny dziennie. Od
          3 mesiaca zabawa tylk na podlodze/sofie/lozku. Od 6 miesiaca pelza, teraz
          niecale 7, probuje raczkowac, tylko cos z rownowga jeszcze kiepsko, myla jej sie
          nogi i rece i sie przewraca.
          • figrut Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 23:25
            > chyba by mnie pop...lo gdybym codziennnie na 4-godzinny spacer
            wychodzila.
            Ha, Suellen, ja to kochałam, choć raczej 4 godziny mi się nie zdarzały
            non stop (chyba, że z przerwami i latem liczymy). Uwielbiałam, jak
            miałam jedno spacerowe, a nie dwójkę którą trza było okiełznać na
            spacerze tongue_out Przy jednym to był argument, żeby wyjść z domu do ludzi.
    • figrut Re: Bujaczek - plusy i minusy? 19.07.10, 23:08
      Nie mam pojęcia ile mój najmłodszy spędzał czasu w bujaczku, a ile w
      chuście. W na płasko to on był zdaje się w nocy na łóżku, bo ja na
      płaskiej poduszce śpię, więc on też. Młody jest jednym z siedmioro
      dzieci na 24, które nie muszą chodzić na rehabilitację. O dziwo nie
      musiała również moja córa i mój średniak, choć daleko mi było do
      trzymania się zaleceń.
    • kaamilka Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 09:20
      Mój w leżaczku nigdy nie leżał/siedział, a raczkować i wstawać
      zaczął jak miał 10 miesięcy, jakieś 9 mcy jak zaczął się turlać i
      sam siadać. Może to nie były pełne miesiące. Więc brak leżaczka też
      nie gwarantuję błyskawicznych postępów.
    • 1.tulipanna Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 10:15
      trochę zazdroszczę autorce postu - moja mała wysiedzi w lezaczku
      bądź hustawce max. 15 min. - uwielbia być noszona, więc tez za duzo
      czasu na kocu nie spędza - więszkość dnia ją noszęsmile, a rozwija się
      prawidłowo: turla, przewraca na brzuch, próbuje pełzać (ma 6mc)

      jak skończyła 3 mc byliśmy u neurologa i zalecił zasadę 5x5 czyli
      aby kłaść dziecko przynajmniej 5 razy dziennie na brzuchu na 5
      minut, wydaje mi się, ze takie krótkie i częste kładzenie na brzuchu
      jest najlepsze dla dzieci, które za tą pozycją nieszczególnie
      przepadają

    • momlet Re: Bujaczek - plusy i minusy? 20.07.10, 11:20
      Moja corcia ma 5 miesiecy, lezaczek-bujaczek mamy odkad mala miala 1,5 m-ca.
      Mysza spędza w bujaczku duzo czasu - od jakiegos czasu jest w nim tez karmiona.
      Lubi bawic sie zabawkami, podnosi sie prawie do siadu. Poza tym mamy mate
      edukacyjna na ktora tez ja klade i lezy tam jakis czas bujajac sie na boki i
      bawiac grzechotkami. Spi tylko w lozeczku - raz zadazylo sie za zasnela w
      lezaczku ale przenioslam ja do lozka. Od 3 m-ca zycia spi tylko na brzuszku.
      Jest zwinna, pieknie trzyma glowke w gorze jak lezy na brzuszku i opiera sie juz
      na lokietkach. Nie wydaje mi sie zeby lezaczek opoznial jej rozwoj...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka