hej,
prosze o pomoc wszystkie mamy, ktore tak, jak ja zmagaly sie (i wygraly) walke z paskudnymi zatwardzeniami u swoich niemowlakow.
problem, ktory jakis czas minal, znowu powrocil

malutki placze przy kazdej kupce. i nic dzwinego kal jest zbity i nieziemsko twardy. serce mi peka, jak patrze jak cierpi, ale juz nie mam pomyslow, co zmienic w jego diecie,zeby pomoc. dostaje sporo owocow i sloiczkowych i tarte surowe jablko i kaszke manne z duza iloscia ugotowanego jablka.
moze kompletnie wykluczyc kaszki ryzowe? (pszenne i kukurydziane tez?) albo jeden z mlecznych posilkow zastapic SAMYM warzywem?
jakie leki wlaczalyscie? cos na bazie laktulozy? pomoglo?
dodam, ze dziec jest uczulony na bialko mleka krowiego.
bede wdzieczna za KAZDA sprawdzona rade.
K.