Dodaj do ulubionych

Podawanie witamin/lekarstw

19.10.10, 16:29
Dziewczęta! Moja Zosia, od kiedy jej ślinianki dziarsko zaczęły produkować ślinę, nauczyła się pluć. I zaczął się problem plucia witaminami. Przedtem nie było problemu, ładnie połykała. Teraz to szkoda mi jej dawać nawet bo to czyste marnotrawstwo ale z uporem maniaka jednak wpycham... Używam łyżeczki, Mała nie toleruje butelek ani smoczków tym bardziej... Macie jakieś swoje sposoby na podanie dziecku witamin lub lekarstw? Kiedy ją szczepiłam na rota pielęgniarka podawała płyn w oryginalnym, takim fajnym opakowaniu który dość głęboko wkładała i dzidzia wszystko połknęła. Czy to też jest kwestia techniki? Ale łyżeczki jej przecież nie wepchnę... Można kupić gdzieś takie specjalne "podawacze"? Z góry dziękuję za sugestiesmile

https://www.suwaczki.com/tickers/zpbnzbmhu5p7jygo.png
Obserwuj wątek
    • calineczkazbajkii Re: Podawanie witamin/lekarstw 19.10.10, 16:43
      ja podaje strzykawka ( w stronę policzka - aby dziecko nie zakrztusiło się)
    • mamasi Re: Podawanie witamin/lekarstw 19.10.10, 18:46
      w nurofenie dołączona jest taka fajna strzykawka - od zawsze nią podaję małej i nigdy niczym nie pluła, wkładam do buzi i wstrzykuję na wewnętrzną stronę policzka
      • dagmara-k Re: Podawanie witamin/lekarstw 19.10.10, 20:28
        w panadolu tez jest fajna z podzialka, ale moja corka i tak podane nauczyla sie wypluwac. mysle ze zeby calosc polknela to musze sobie wstrzyknac w biust ten cebionwink
        • lalabamba Re: Podawanie witamin/lekarstw 20.10.10, 09:04
          Ech... gdyby to tylko było możliwe to chętnie skorzystałabym z tej opcjiwink Nic tylko cycuś, nie mogę nawet jechać na jakieś zakupy dłuższe niż godzinne bo tatuś ma w domku jeden wielki ryksmile A z tą strzykawką z panadolu spróbuję, choć tych witamin jest tyle co kot napłakał więc boję się że nawet ciężko je będzie wycisnąć z niej. Zobaczymy!
    • smerffi Re: Podawanie witamin/lekarstw 20.10.10, 10:02
      Jako że cebionu podaje się kilka kropel strzykawka odpada moim zdaniem. Mój mały też był oporny typowy cycuś. Zadne smoczki więc przemycanie do herbatki nie wchodziło w grę. Miałam taką łyżeczkę dołączoną do syropu dawałam troszke wody (lub pare kropel mleka z piersi) na to kropelki (3) cebionu i robiłam próby. Ile wypluwał z powrotem ojojoj ale z czasem sie nauczył i aktualnie łyka jak najsmaczniejszy soczek chociaż to paskudne jest jak diabli. Tylko cierpliwości trzeba niestety. Aktualnie robi ustami "samochodzik" więc cała jestem w żółtych kropkach - jeśli widze ze dużo tego wypluł to daję mu wieczorkiem kropelke lub dwie dodatkowo. Pytałam panią doktor -ważne zeby dawać, zawsze coś połknie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka