Powiem wam, że tak przeglądam ubranka mojego nienarodzonego jeszcze synka i sama nie wiem, czy mam go w co ubrać czy nie...

! Kwestia ubioru niemowlęcia jest dla mnie bardziej problematyczna niż karmienie, kąpiele itp.
Zaopatrzona jestem w: Pajace (głównie bawełniane), body z krótkim i długim rękawem, kaftaniki (które nie wiem do czego i na co zakładać) i udało mi się kupić tylko jednego śpiocha na szelkach...
W sypialni mam ok 18-20 stopni bez grzania kaloryferem. Jesli dzecko ubiore w body z dł. rekawem, na to pajacyk, owinę w rożek lub grubszy kocyk... to będzie ok

?
No i jeszcze tak sobie myślę, na cholerę mi ta cała kołdra ? Od kiedy przykrywacie dziecko kołderką i czy to w ogóle bezpieczne ?