psotka1982
12.01.11, 21:01
Nie wiem, po prostu nie wiem o co chodzi. Do tej pory było raz lepiej, raz gorzej z moją małą, ale jakoś się to nam toczyło. Ale od 3 dni to jest jakiś sajgon. W ciągu dnia nie mogę jej odłożyć od łóżeczka - muszę spać z nią albo wyjść z nią na spacer, wieczorem usypianie przez to samo (czyli absolutną niemożliwość odłożenia do łóżeczka) trwa ok.2-3 godzin. W ciągu dnia non stop płacze. Uspokaja się tylko trzymana na rękach i to nie zawsze. W zasadzie to nie jest płacz tylko albo stękanie albo pełne złości darcie się. Ciężko to wytrzymać. Nie ma temperatury, ząbki nie idą, apetyt nawet jest, z kupką nie ma problemu, za zimno/za ciepło też nie jest. Co jest grane? Może ktoś mnie natchnie bo ja zgłupieję kolejny dzień cały czas sama z nią... zzzz