shantala.warszawa 26.02.11, 09:00 Winnym wątku lapwing 123 zaintrygowała mnie karmieniem blw. Słyszałam, czytałam, chcac rozszerzyć swoją wiedzę, mogłabym poznać wasze doświadczenia na ten temat? Doświadczenia, nie teorie) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sledznaostro Re: do mam stosujących blw 26.02.11, 10:26 forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html Trochę teorii i same doświadczenia Odpowiedz Link Zgłoś
garbinada Re: do mam stosujących blw 26.02.11, 10:48 hej, bałagan jest przy tym nieziemski ale samodzielne jedzenie sprawia dziecku ogromną frajdę. ja daję kawałki owoców, warzyw, rybkę - rozdrobnioną, bo ości jednak wolę wydłubać sama nie pamiętam kiedy dokładnie zaczęliśmy, ale synek nie miał jeszcze pierwszych ząbków. pokrojone w słupki jabłko, melon... babcie bledną niestety bojąc się zakrztuszenia, ale mój mały wypluwa większe kawałki i nie ma takiego problemu. karmię też łyżeczką, kiedy jemy zupkę albo kaszkę, synek ma rok i próbuje sobie sam radzić łyżeczką. Odpowiedz Link Zgłoś
dagmara-k Re: do mam stosujących blw 26.02.11, 10:54 moja prawie 11 miesiecy i bardzo lubi wybor ale ja mniej. moze inne dzieci jedza wiecej niz wyrzucaja ale u mnie to wyglada tak: z 4 ziemniakow jeden w brzuchu, dwa dla psa na podlodze, a jeden wtarty w ubranie, krzeselko, sciane za nim - sprzatanie z zakamarkow. sporo kosztow jak dla 1 ziemniaka ale co pare dni pobuje, mimo ze nie kalkuluje mi sie ten tzw czas dla siebie kiedy mala sie bawi jedzeniem. wiecej jest sprzatania i skrobania z ubran. na razie je tak tylko owce, gotowan marchew i ziemniaki. nic innego nie chce. Odpowiedz Link Zgłoś
xarea Re: do mam stosujących blw 26.02.11, 13:43 Nasza przygoda z blw zaczęła się jakiś miesiąc temu, może trochę więcej, jak już córka dobrze siedziała (teraz ma 7,5miesiąca), bo to jest pierwsza z zasad bezpieczeństwa blw. Posadziłam ją w krzesełku do karmienia, podałam talerz z gotowanymi warzywami, ryżem, mięsem w kawałeczkach, a ona wszystko po kolei wyrzucała na ziemię tudzież na mamę która wszystko zjadała. I tak jest przez jakiś czas, bo dla dziecka to jest zabawa. Dla mamy trochę więcej sprzątania. Po jakimś czasie pojedyncze warzywa zaczęły trafiać do buzi (bardzo mało), ale jako że zaczęłam ją wcześniej karmić papkami, to po takim "posiłku" gdzieś za godzinę daję jej trochę papki, obecnie to już tylko widelcem trochę rozdrobnię. BLW traktujemy jak zabawę, po jakimś czasie zrezygnujemy z innego jedzenia niż blw. Zupki i kasza manna oczywiście łyżeczką. Strona forum.gazeta.pl/forum/f,97130,Baby_Led_Weaning.html też była pomocna. Odpowiedz Link Zgłoś
greene3 Re: do mam stosujących blw 26.02.11, 22:31 Moja mała gdzieś od 7 miesiąca je sobie rączką warzywka, owoce, ciastka, chlebek, ale cały czas większość jedzenia pakowane jest jej do buzi łyżeczką. Po pierwsze dlatego, że ja pracuję a niania, moja mama i siostra boją się zakrztuszenia, co rozumiem i nie zmuszam. Po drugie jest z niej mały głodomorek, więc nie muszę stosować BLW aby zjadła cokolwiek. To takie nasze wesołe urozmaicenie jedzenia, często np. deser po obiadku dostaje do rączki albo podwieczorek i jest zadowolona. Tylko to sprzątanie potem... Masakra. Choć muszę przyznać, że z biegiem czasu coraz więcej ląduje w jej buzi Odpowiedz Link Zgłoś
lapwing123 Re: do mam stosujących blw 27.02.11, 14:13 Wejdź na forum polecane blw. U nas praktyka wygląda tak: staram się nie spinać, Mała ma 9 miesięcy, papek tudzież karmienia łyżeczką nienawidzi. Fotelik też ją pali w tyłek, bo ciągle się wyrywa i bryka, na kolanach włazi mi na głowę i też bryka. Jeżeli podam jej coś do łapki i udaję, że zajmuję się swoim jedzeniem wtedy ona "od niechcenia" próbuje co tam jej podałam. Oczywiście większość wygniecie, wyrzuci, powyciera wszystko, ale jednak coś do buzi trafi. Jeżeli jemy u mojej mamy (obiady) i ktokolwiek zwraca na nią uwagę, atak się dzieje, mimo, iż proszę, aby nie mówili nic do niej to wtedy ona już nic nie zje. Moja mama próbuje dawać jej coś do buzi to Mała odpycha i wypluwa wszystko. Finał jest taki, że Mała jest przede wszystkim na piersi, wg babć jest niejadkiem, bo nie zjada przepisowej ilości. Ja natomiast staram się jej zaufać, że widocznie chce więcej mleka i tak ma, bo jak niby mam jej dać inne jedzenie? na siłę? wywijając oberasa z przytupem i przy okazji wciskając łyżeczkę? nie na tym to wszystko chyba polega. Ona powinna jeść świadomie, tyle się teraz słyszy, aby nie zabawiać dziecka podczas jedzenia, aby nie sadzać przed telewizorem. Ale może się mylę? Co do bałaganu: rozkładam na podłodze prześcieradło, co upadnie to podnoszę i kładę na tackę ponownie. Co do zakrztuszeń- większe kawałki wypluwa, staram się dawać jej miękkie jedzenie- takie, które zda egzamin mojego podniebienia. Polecam też książkę o blw. Odpowiedz Link Zgłoś
jaga07 Re: do mam stosujących blw 27.02.11, 15:37 Ja nie sugerowałam się metodą blw-sama logicznie myśląc w kategoriach jak karmić dziecko wpadłam na ten sposóba potem doczytałam o istniejącej metodzie. Dzięki temu młoda je wszystko-ale zmiennie, bo raz np. ogórek kiszony jest pycha innym razem nie, generalnie mając 10 mc jadła wszystko co my, samodzielnie dokonując wyborów. Też myślę sobie że zasady żywienia blw można sobie odpuścić, dawać dziecku poprostu to co się posiada do jedzenia, cała otoczka blw to marketing. Odpowiedz Link Zgłoś