Dodaj do ulubionych

brak apetytu!

21.03.11, 19:26
Moja 4,5 miesięczna córeczka od jakiegoś miesiąca nie che jeść.
Wcześniej tak do 3 miesiąca wypijała około 6-7x120 ml mm, prawidłowo przypierała na wadze.
A teraz z jedzeniem jest po prostu masakra w dzień je 3x150ml i w nocy 2x120ml. Od 2 tygodni próbuje wprowadzić jej deserki (jabłko) ale zje max 5- 6 łyżeczek.
w ciągu ostatnich 6 tygodni przybrała 0,5kg.
Byłam u pediatry i on twierdzi że jest wszystko ok i pewnie to zęby. Faktem jest że strasznie się ślini ale dziąseł nie ma rozpulchnionych.
Ten brak apetytu zbiegł się z pierwszym szczepieniem (ale pediatra mi powiedział że pewnie nie ma to związku)
Ale ja wiem ale ja się martwię bo żarłoka zrobił się straszny niejadek.
Do tego ma jakby cienie pod oczami i nie spokojnie śpi.
Zrobiłam badania moczu (wszystko ok) na na wyniki morfologi i kału czekamy.
W piątek mam wizytę u innego pediatry. No ale do tego czasu chyba osiwieje.
Obserwuj wątek
    • zawszeolga111 Re: brak apetytu! 21.03.11, 19:33
      ale jej nic nie jest,dzieci maja takie fazy raz jedza mniej raz wiecej.
      ja bym tez pomyslala o zebach,daj spokoj nie zaglodzi sie,nic zlego napewno sie nie dzieje.
      • hhogata Re: brak apetytu! 22.03.11, 17:03
        Mój synek po szczepieniu tez nie miał takiego apetytu jak zawsze ale to po 2 dniach minęło... Co do deserków to powoli powoli zacznie jeść... nie masz czym się denerwować, Przybiera na wadze i badania jak na razie są ok... Taka jej natura pewnie wink Głowa do góry wink
    • spirit1982 Re: brak apetytu! 22.03.11, 19:21
      Dietę niejadkowi, i nie tylko, lepiej rozszerzać od warzyw a nie od owoców. Przyzwyczai się do słodkich owoców i później nie będzie chciała tknąć warzywek. Spróbuj podawać ziemniaczki z marchewką, dynią czy brokułem.
      • monikaaleksandra Re: brak apetytu! 22.03.11, 21:33
        dziwne te niespokojne sny i cienie pod oczami, czytałam na robakowym forum o przypadkach lambliozy u takich maluchów, lamblie strasznie łatwo złapać, zdarzają się cysty nawet w chlorowanej wodzie miejskiej, tak nam lekarka powiedziała. Wystarczy smoczek przepłukać pod kranem i problem gotowy. Jedna forumowiczka pisała o tym, że cysty lamblii są praktycznie niezniszczalne, chyba, ze się je upiecze w ognisku, bo często wytrzymują nawet gotowanie...
        Jak wam wyjdzie negat na kał, zrób test Elisa na lamblie, to badanie na antygen, r a c z e j się nie myli.
        Jak czytałam o tej lambliozie u niemowlaków to mi ciarki po plecach przechodziły. Wolę już gonienie glist u przedszkolaków, bo leki na lamblie nie są obojętne dla organizmu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka