Dodaj do ulubionych

Przekonajcie mnie

13.04.11, 15:33
Przekonajcie mnie proszę, że stosowanie wody morskiej w sprayu do nawilżania noska jest bezpieczne. Wiem, że masa ludzi to stosuje, ale ja cholernie się boję, że gdy psiknę małej w nosek to ta woda popłynie głębiej i ona się zakrztusi. Co noc, gdy słyszę bulgotanie w jej nosku obiecuję sobie, że następnego dnia to zrobię, ale jednak nie mogę się przemóc. Potrzebuję jakiegoś racjonalnego wyjaśnienia, że nic złego nie może się przytrafić.
Obserwuj wątek
    • aleksandra1357 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 15:36
      NIe może się nic złego przytafić, bo milon polaków codziennie psika swoim dzieciom do nosa i jeszcze żadnemu nigdy nic się nie stało. Jakby to było niebezpieczne, to by było zabronione.
      Niezła schiza, swoją drogą smile
      Przecież nie zalewasz jej nosa, tylko odrobinę psikasz.
      I to wcale tak bardzo nie pomaga big_grin
      • mlodamamaady Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 15:40
        moge ci jedynie powiedziec ze używam jej okazjonalnie od kiedy mala skonczyla miesiac i nic zlego sie nie stalo... jak wszystko szybciutko sciagniesz to nawet ci sie dzidzia nie wkurzysmile
      • atrapcia Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 20:51
        Oj pomaga... Nawet ja sama sobie nią psikam jak mam katar, super wtedy się czyści nos i na jakiś czas mam spokój smile
    • fasola_m Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 15:52
      Jeśli boisz się użyć wody morskiej w sprayu to użyj zwykłej soli fizjologicznej w ampułkach. Do nosa powoli wpuszcza się tylko kilka kropel. Nie ma wtedy "efektu sprayu".
      • annie_laurie_starr Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 16:31
        Nie wydaje mi sie zeby spray do nosa mogl wywolac niebezpieczne zakrztuszenie.
        • cytrynowa.lemoniada Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 17:30
          duużo większe prawdopodobieństwo zakrztuszenia się daje kilkukrotne w ciągu dnia karmienie..
      • ylunia78 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 17:39
        Ja uzywam tez sporadycznie wody morskiej w sprayu.Ale co do soli fizjologicznej,kiedyś ktos sie w tv wypowiadał,że ciagłe uzywanie soli fizjolog.prowadzi do wysuszania się śluzówki nosa,ponieważ zawierza jakieś inne substancje niż woda morska.
        • keiti26 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 17:52
          Jezeli podasz ja w prawidłowej pozycji dziecka nie ma mozliwosci sie zaksztuszenia (na boku, najlepiej lewym) chociaz ja nie zawsze podaje w takiej pozycji i tez nigdy nic sie nie stało.
    • jantarowo Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 18:11
      Potrzebuję jakiegoś racjonalnego wyjaśnienia, że nic złego nie może się przytrafić.

      a nie wystarczy, ze sluchasz w nocy jak jej bulgocze i dziaciak sie meczy?
    • klubgogo Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 18:20
      Wyobraź sobie, co czuje dziecko z tym zapchanym noskiem, albo spróbuj nie wydmuchac nosa.
      • ankakd Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 18:48
        Tak, niezła schiza to dobre określeniesmile
        Dziewczyny ja wiem, że ona się męczy i dlatego chcę jej ulżyć, ale ta moja schiza i obawa, że coś jej się stanie (nieracjonalna wiem) jest ogromna.
        No ale dobra, trzeba walczyć z fobiami. W końcu się odważę. Dziś nawet zakupiłam DisneMar. (Wcześniej miałam Sterimar, ale wydawało mi się, że jest za mało delikatny).

        Powiedzcie tylko proszę, czy pozycja na boku jest faktycznie najlepsza? Czy może lepiej w półleżącej?
        • olgaaa1 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 18:58
          Wpuść sobie najpierw tą wode morską i zobaczysz, że nie ma możliwości zaksztuszenia.
          Matko gdybyś miała moje dziecko smile które strasznie ulewa i potrafi sie zaksztusić cofającym się pokarmem, to chyba byś umarła
          • ankakd Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 19:18
            Moja niestety bardzo często krztusi się podczas jedzenia. Nie masz pojęcia jaki to dla mnie stres.

            A po wpsiknięciu tej wody mam od razu użyć fridy czy trochę odczekać?
            • aleksandra1357 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 20:05
              ankakd napisała:

              > Moja niestety bardzo często krztusi się podczas jedzenia. Nie masz pojęcia jaki
              > to dla mnie stres.
              >
              > A po wpsiknięciu tej wody mam od razu użyć fridy czy trochę odczekać?

              Odczekać 15 minut.
              Ja odciągałam też czasem bez wcześniejszego psikania, jeśli glut był rzadki, lub też psikałam bez odciągania, jeśli glut był nieduży smile
            • atrapcia Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 20:56
              U mnie działa po 3 minutach, ale najlepiej jest psiknąć, po tych 3 minutach odciągnąć i psiknąć jeszcze raz i po kolejnych 3m. odciągnąć. A to dlatego, że woda morska nawilża śluzówkę, a jeśli w nosku dużo wydzieliny, to najpierw woda ją rozcieńcza nie docierając za bardzo do śluzówki. Zawsze taki system u nas lepiej działał...
    • budzik11 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 19:29
      Spróbuj Disnemar - psika małą dawką wody, na pewno nie tyle, żeby dziecko się zakrztusiło, i to jest taka mgiełka, nie strumyczek wody pod silnym ciśnieniem. Używałam różnych i nawet dla mnie, dorosłej osoby duża dawka wody jaka jest np. w Sterimarze jest nieprzyjemna, jak zalewa nos i gardło.
    • czekolada85 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 19:52
      Psikam małej codziennie, nigdy nic takiego się nie wydarzyło. Po za tym nie wyobrażam sobie jak inaczej można oczyścić dziecku nosek. Psikam potem fridą wyciągamy brudy z noska. Mała jest przyzwyczajona więc nawet nie protestuje. Naprawdę nie widzę problemu.

      Chociaż słyszałam o przypadku gdzie pewna mama lała dziecku na raz po 10 kropel soli fizjologicznej do jednej dziurki. Wylądowała na pogotowiu. Rodziła za granicą i ponoć tam tak kazali robić ;/
      • czekolada85 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 19:59
        A dodam jeszcze że moja córeczka też często zaksztuszała się ale nigdy nic takiego nie miało miejsca podczas psikania wodą morską.
        I jeśli faktycznie się boisz spróbuj na sobie... zobaczysz że to nawet przyjemne wink
        Zresztą jakoś tak mam że zanim cokolwiek podam małej próbuje na sobie :d
        • magda.tyl Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 20:05
          Mój synek parę razy się zaksztusił przy sterimarze baby, więc zmieniłam na bardzo słabo psikający nosefrida. Mamy też tetrisalE, też bardzo delikatny.
    • naana26 Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 20:42
      zmęczona już jestem, ale dobra, przekonam cię, bo żal mi twojego dziecka smile

      skoro nie przekonuje cię argument że milionom dzieci nic nie jest, to spróbujmy na logikę:

      W jamie ustnej twojego dziecka znajduje się ciało tłuszczowe, które przenosi nacisk na nagłośnię. Nagłośnia jest zawieszona w okolicach chrząstki tarczowej i z łatwością opada i się podnosi, w zależności od tego, co dzieje się w buzi dziecka.

      Jeśli zakraplasz dziecku nos, płyn może dostać się tylko do gardła, podobnie jak pokarm podczas karmienia. Stamtąd wszystko przedostaje się niżej, gdzie dotyka guzków rożkowatych. Te guzki działają automatycznie - jeśli coś ich dotknie idzie natychmiastowy impuls do nagłośni, dzięki któremu nagłośnia opada, i dzięki czemu pokarm/woda/ ślina/ krople do nosa/ katar - nie ma szans wpaść do krtani i co za tym idzie, do dróg oddechowych. Kiedy zostanie to połknięte - naglośnia wraca na swoje miejsce i dziecko znów oddycha.

      Czyli po prostu - bogato unerwiony mechanizm powoduje, że krtań jest zamykana zanim cokolwiek do niej dotrze.

      Jesli nawet coś się poknoci, a jest to baaaardzo mało prawdopodobne, krtań jest bardzo mocno unerwiona. Jakiekolwiek dostanie się na nią choćby minimalnej ilości wody/drobinki pokarmu uruchamia automatyczną reakcję obronną w postaci kaszlu. Tak więc jak widzisz nasz układ nie tylko chroni nasze płuca cały czas, ale też ma opcję " w razie awarii". Kaszel jest w gruncie rzeczy dobry, bo usuwanie wszystkiego jest odruchowe i trwa tak dlugo jak tylko cialo obce dotyka krtani. Z tego powodu dziecko kaszlące efektywnie należy po prostu zostawić w spokoju.

      Tak więc proces automatycznego zamykania krtani, w którym sekundę nie ma oddechu, a dziecko połyka wszystko co ma w buzi - dzieje się codziennie tysiące razy i to nie tylko kiedy maluch je albo pije - ale też kiedy przełyka ślinę, czego nawet nie kodujesz. Krople które spłyną do gardła przejdą podobny jak ślina proces. Jest to naturalne. A jak nie (co jest bardzo mało prawdopodobne) , to krtań sobie poradzi i dziecko parę razy, nawet przez sen zakaszle. Rozmawiamy o kropli wody a nie o guziku w drogach oddechowych. Prawdopodobieństwo że woda wleci do płuc jest nie większe niż że codziennie wleci tam taka sama ilość śliny, co pewnie maluch "załatwi" jednym odkaszlniecięm.

      Mam nadzieję że ci to wytłumaczyłam i dasz dziś dziecku krople i przestaniesz się zamartwiać.
      • atrapcia Re: Przekonajcie mnie 14.04.11, 00:54
        Piękne. Tylko teraz przez ciebie zaczęłam się nieprzyjemnie ślinić bo mi się przypomniały moje wszystkie laborki z anatomii na studiach wink
    • atrapcia Re: Przekonajcie mnie 13.04.11, 20:50
      Eeee... Psiknij sobie i sprawdź, że to taka mała ilość, że nie ma się czym zakrztusić tak naprawdę... Prędzej by się swoimi smarkami zakrztusiła smile
    • 18_lipcowa1 oczom nie wierzę 13.04.11, 20:58
      masssakra
      • ankakd Re: oczom nie wierzę 13.04.11, 21:36
        No dobra, przekonałyście mnie. Naana szczególnie Tysmile
        Jutro małej oczyszczę nosek, bo dziś już śpi (w końcusmile )
        A propos wypróbowywania na sobie to już dawno to zrobiłam, i faktycznie nic mi się nie stało, ale i tak mnie to nie przekonało. Wam się udało. Dziękismile
        • naana26 Re: oczom nie wierzę 13.04.11, 22:17
          no to się ciesze smile miłej aplikacji
          • yvona73pol Re: oczom nie wierzę 14.04.11, 05:05
            naana, pieknie opisane big_grin
    • camel_3d Re: Przekonajcie mnie 14.04.11, 08:29
      ale jak slyszysz bulgotanie to juz jest chyba wilgotny?
      wode morska to bym raczej polecil kiedy karat jest gesty i zatyka nosek...zeby go rozrzedzic..
    • matka_karmiaca Re: Przekonajcie mnie 14.04.11, 09:48
      Nie są to takie ilości wody, żeby się zakrztusiła, acz moja pediatra odradzała mi większość sprejów, że są po prostu za mocne i przez to nieprzyjemne dla dziecka. Ja stosowałam normalną sól fizjologiczną w ampułkach.
      • ankakd Re: Przekonajcie mnie 14.04.11, 09:58
        Camel, no tak, słyszę bulgotanie. Zaglądam do noska i nic nie widzę, ale brzmi to tak jakby tam w głębi było sporo. Próbowałam ściągać "na sucho", ale nic nie wyszło, więc pomyślałam, że trzeba to jeszcze bardziej zwilżyć i rozrzedzić i może wtedy się uda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka