Dodaj do ulubionych

"jedzeniowy problem"

04.05.11, 09:59
Hej, mam mały "jedzeniowy problem". Córka 10 dni temu skończyła 6 m-cy, a od 2,5 tyg. zaczęłam rozszerzać jej dietę, wcześniej była tylko na piersi. próbowałam podać jej mleko modyfikowane - niestety nawet go nie tknie - na razie odpuściłam. Na razie podajemy zupki warzywne, owce (jabłka + brzoskwinie, morele) i zupki z mięskiem (wszystko słoiczki). O ile młoda dość chętnie próbuje i potrafi zjeść ok. 100 gr obiadku i 60 gr deserku, to problemem jest jakość jej jedzenia. Młoda nie do końca potrafi jeść z łyżeczki, bardzo się brudzi, w trakcie karmienia pakuje łapy do buzi, wypycha jedzenie językiem by po chwili robić awanturę o to, że jej nie podaję łyżeczki. Poza tym młoda w trakcie karmienia nie chce siedzieć ani w foteliku samochodowym, ani w leżaczku i karmimy się na moich kolanach. Najchętniej to wsadziłabym ją do krzesełka do karmienia i dała łyżeczkę - niech sama wcina, ale ona jeszcze stabilnie nie siedzi, wiec nie wiem czy to dobry pomysł. koleżanki, które mają dzieci twierdzą, że ich maluchy były czyste podczas karmienia, ładnie zgarniały wszystko z łyżeczki, a moja to taki mały brudasek - jedzenie na buzi, rączkach, ubranku, podłodze. to co będzie jak dostanie łyżeczkę i sama zacznie jeść. oj, trudny egzemplarz mi się trafił smile)
Obserwuj wątek
    • matka_karmiaca Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 10:07
      Moja nakarmiona łyżeczką pierwszy raz (6 miesięcy) zjadła czyściutko, nic nie kapnęło nawet na śliniak, byłam w szoku i szczęśliwa, że mam takie cudowne dziecko... o ja naiwna... big_grin

      Teraz ma 11 miesięcy i kiedy nie jest zbyt głodna (póki jest głodna, to otwiera dzioba i łyka jak młody pelikan) to standardem jest:
      * "o, mama, daj łyżeczkę, wsadzę sobie w oko"
      * "o, jak się trzepnie w łyżeczkę, to jedzenie strzela!"
      * "a, wypluję sobie / wyjmę łapą i obejrzę jeszcze raz"
      * "skoro jem na kolanach mamy, to pewnie po to, żeby móc wytrzeć buzię w jej bluzkę?"

      Stanowczo jej na to nie pozwalam, jak zaczyna cyrkować, to kończymy karmienie. Mam też już w miarę dobrze opanowane lawirowanie łyżeczką między jej dłońmi smile A jaki syf robi jak dostanie coś do rączki...

      Innymi słowy: proszę się odprężyć i przyzwyczaić, to już tak zostanie smile
      • ity88 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 10:29
        hahaha , moja 9 miesieczna robi dokładnie tak samosmile a co do autorki wątku to jestem w szoku , że naprawdę oczekujesz, że tak małe dziecko zje wszytsko ładnie , bez plucia , brudzenia się itd. przecież to początki , uczy się . Daj jej czas. Ale z drugiej strony to wiem co czujesz bo je też bym chciała , żeby moje dziecko pięknie jadło i nie pluło tym jedzieniem dalej niż widzi , ale chyba oczekujemy na razie cudów:0
    • semi-dolce Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 10:56
      To twoje koleżanki maja jakies wyjątkowe dzieci bo to, co robi twoje jest zupełną normą smile
    • aleksandra1357 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 11:07
      Twoja córka jest normalna.
      Ale uważam, że najlepiej ją posadź i daj jedzenie do rączki, skoro tak się do tego rwie. Odwiedź forum BLW.
    • mruwa9 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 11:07
      Jesli karmisz piersia, mieszanke sobie mozesz darowac, mleko z piersi wystarczy. Wypluwanie jedzenia podczas pierwszych prob karmienia lyzeczka jest zupelnie normalne i zwiazane z niemowlecym typem przelykania, kiedy jezyk podczas polykania jest wysuwany miedzy zeby. W miare treningu jedzenia lyzeczka dziecko nauczy sie polykac jak dorosly, z zaciskaniem zebow i cofaniem jezyka.
      Zamiast polroczniakowi dawac lyzeczke, daj mu jedzenie do lapki. Generalnie ie opisujesz nic niezwyklego, normalne poczatki rozszerzania diety. I nie ma co dazyc, zeby przy pierwszym podejsciu dziecko od razu zjadlo pol sloiczka, zaczyna sie od smakowania, lyzeczka-dwie, raczej dla skosztowania nowego smaku, niz dla najedzenia sie.
    • naana26 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 11:08
      ej no mała ma 6 miesięcy, daj jej czas smile

      ja kaszką karmię bez śliniaka, dziecko nie ma nawet ust brudnych bo zachowuje się jakbym mu ambrozję podawała do buzi. delektuje się, jest spokojny, ręce trzyma przy sobie, wszystko czyste, ani kawałeczek nie dostaje się poza dziubek. ale to przy kaszce, bo ją lubi.

      obiadów nie lubi więc macha rękami, próbuje wyrwać mi łyżeczke, pluje, odwraca głowę więc paćka oparcie krzesełka, z buzi mu leci, wypluwa, po czym wsadza sobie ręce do paszczy i przenosi zupe na czoło, powieki i wszystko, do tego stopnia że muszę mu potem czyścić rzęsy, nosek i uszy bo jedzenie jest wszędzie.

      a to to samo dziecko. także nic się nie martw, nauczy sie to i polubi jedzenie a ogłady nabierze z czasem.
    • matka_karmiaca O tak wygląda 04.05.11, 12:00
      To była niedobra zupka i dziecię wpakowało ją sobie do oka na znak prostestu:
      picasaweb.google.com/mikrobania/Styczen2011#5563857172546540210
      • naana26 Re: O tak wygląda 04.05.11, 12:11
        big_grin
      • nikka.1983 Re: O tak wygląda 04.05.11, 12:16
        My wczoraj mieliśmy w oku owsiankę z szynką i pomidorami. Dodam, że obydwaj wink
    • nikka.1983 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 12:21
      Dziewczyno! Ja to Ci zazdroszczę, bo mój syn o 2 m-ce starszy od Twojej pociechy nie je tak ładnie i do niedawna nie jadł tez tak dużo. Karol nie jest zainteresowany jedzeniem do czasu, aż nie wetrze go sobie w oko albo nos. Jedynie brokuły, albo chlebek jedzone łapką są fajne. Czasem otwiera buzię na widok łyżeczki, ale chyba tylko po to, żeby zrobić sobie ze mnie jaja i zamknąć ja w momencie, kiedy tylko dotknie jego ust big_grin
    • atrapcia Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 13:00
      koleżanki, które mają dzieci twierdzą, że ich maluchy były czys
      > te podczas karmienia, ładnie zgarniały wszystko z łyżeczki, a moja to taki mały
      > brudasek


      Taaaaaaaa jasne hahaha big_grin I jeszcze piły samodzielnie z kubeczka i kroiły kotlety nożem.
      Nie słuchaj takich głupot, moja ma 1,5 roku i jeszcze zakładam ceratowy kaftanik do karmienia, nawet jak sama ją karmię łyżeczką, choć ona już w takim wieku, że sama też zje (tylko wypaćkane wszystko wokoło) smile Ja karmiłam w tym wieku młodą w leżaczku i nie miałam z tym problemu, akurat chciała siedzieć, ale jak niedługo później wyrosła z niego, to karmiłam na kolanach, tak jak ty i było ok. Krzesełko mamy dopiero od kilku miesięcy i też nie zawsze korzystamy - głównie podczas śniadań i kolacji, żeby sama jadła.
      Tak wyglądała podczas pierwszej w życiu marchewki i później było już tylko gorzej wink
      A tak się potrafi upaćkać teraz (choć częściej jedząc samodzielnie) smile
      Jak widać twoje dziecko nie jest wyjątkowym brudaskiem, tylko koleżanki masz sklerotyczki/mitomanki big_grin

      Karm na razie tak jak karmisz i niczym się nie przejmuj, zobaczysz, że niedługo nabierze większej wprawy i będzie jadła ładniej (teraz to taka fajna zabawa to wypychanie jedzonka - coś jej do buzi wkładają dziwnego i nie wiadomo, w którą stronę to ma iść) smile


    • anetus1981 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 13:05
      ufff, widzę że jednak nie jestem sama. odpuszczam sobie i niech mała delektuje się tym jedzonkiem na swój sposób, najważniejsze że ładnie przybiera (waga 50 centyl). A ile śmiechu dostarcza nieraz ta upaćkana buźka, to aż serce rośnie.
    • q_fla Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 13:16
      Trafił ci się normalny egzemplarz. smile
      Koleżanki, które się chwalą, że ich dzieci były czyste zapewne do roku karmiły tylko cyckiem, albo butlą. wink
      • naana26 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 13:30
        nie chodziło o to że jadły same (przecież 6 miesięczniak nie jest w stanie jeść sam z łyżeczki) tylko że ja były karmione to zgarniały wszystko z łyżeczki, nie pluły, nie leciało im ba brodę itd. moj tez tak jadł i to niemal od 4 miesiąca ale to co lubi, wiec o to chodziło (tak mysle)
        • mruwa9 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 15:10
          przeciez pisalam wyzej (i wczesniej, wielokrotnie), ze niemowleta nie pluja jedzeniem bo tak lubia (albo nie lubia), ale ma to zwiazek z niemowlecym typem polykania, ktory, w miare nauki jedzenia lyzeczka, zamienia sie w dorosly typ polykania. Niemowlecy typ polykania wiaze sie z wysuwaniem jezyka, czyli wlasnie wypluwaniem jedzenia. Dorosly typ polykania = cofanie jezyka i zaciskanie zebow. I tego, jak wszystkiego innego, trzeba sie nauczyc, a pomaga w tym wlasnie karmienie lyzeczka ale nie pelna lycha, tylko nabierajac na lyzeczke troszke jedzenia, na czubku lyzeczki. Karmienie pelnymi lyzkami sprzyja przetrwaniu niemowlecego typu polykania, co z kolei moze zaburzac rozwoj zgryzu i mowy.
    • klubgogo Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 16:07
      Są takie specjalne śliniaki zakładane na ręce i tułów, skoro taki brudasek Ci się trafił.

      Nie za wcześnie na mięsko?
    • aniaurszula Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 16:25
      moja mała 6 miesięcy skaczyła 3.05, mm podaję z kaszką smakową wiec wypija ładnie bo samo jej nie podchodzi, też woli pierś co do karmienia łyzeczka to mam taki drugi drudny egzemplarz, starsza jak jadła to wszystko było utytłane włacznie ze mna, teraz, mała karmie na swoich kolanach: pielucha na moich kolanach, jej zakladam sliniak i pieluche na nózki, zwilżone chusteczki wyciagniete z pudełka obok, i zabieramy sie do karmienia, ktore wygląda podbnie do twojeg o opisu, ale za bardzo tym sie nie przejmuję, jak sie mocno pobrudzimy to przebieranko, plamy świerze zapierane mydłem wiec znikają. co do chwalenia sie kleżanek że ich jadły czyst jakoś nie wierzę widziałam karmienie czystych dzieci - mamusia rozbierała dzieck do pieluchy, po każdej łyżeczce pucowanie buzi to i po karmieniu dziecko było czyste. wychodzę z założenia że dziecko musi sie pobrudzić aby sie czegoś nauczyć i podzielam opinię mojej mamy szczęśliwe dziecko to brudne dziecko i żeby dobrze zrozumieć zaznaczam że nie może być obsmarkane, ale parę plamek na ubraniu, umorusana buzia nikomu nie zaszkodzi
      • mojepierwszekroki Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 17:48
        Mój synek dość ładnie je z łyżeczki, ale mimo to umorusaną ma całą buźkę. Wierci się, kręci głową, ale zjada (chociaż nie zawsze). Lubi zaglądać do miseczki, z której go karmię, a najchętniej włożyłby ręce do niej. Początkowo trzeba było go czymś zająć np. tata lub dziadek "małpował" a mały jadł, teraz kiedy grymasi bawimy się w "leci samolot" i jakoś idzie. Schody zaczynają się gdy dam mu do rączki biszkopta lub chlebek - 1/4 zje, z reszty ugniecie kulkę a okruchy poprzyklejają mu się do spodenek. Absolutnie nie przejmuję się umorusaną buzią ani plamą na ubranku.
    • anetus1981 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 18:30
      czytając wasze posty zastanawiam się czy faktycznie nie za wcześnie podałam jej to mięsko. Przez pierwsze 2 tygodnie wcinała same warzywka czyli marchewkę, ziemniaki i zupkę jarzynową a zupkę jarzynową z indykiem je dopiero od 4 dni. Owoce też wcina od 5 dni. Wszystkie dania słoiczkowe. Odstawienie zupek z mięsem chyba teraz nie ma już sensu? Zastanawiałam się czy nie zacząć podawać jej kaszki ryżowej ale na razie się wstrzymam. I tak najlepsza jest pierś. A czy dawać jej jakieś soki do picia czy moje mleko wystarczy?
      • mojepierwszekroki Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 18:47
        Mój pije Bobofruty i soki domowej roboty rozcieńczone z wodą.
      • mruwa9 Re: "jedzeniowy problem" 04.05.11, 22:43
        mozesz proponowac do picia wode, tak najzdrowiej. jesli teraz przyzwyczaisz do slodkich sokow, to w przyszlosci dziecko wody nie tknie. I odwrotnie, jesli teraz przyzwyczaisz do picia wody, nie bedzie z tym problemu w przyszlosci. W trosce chocby o zdrowe zeby dziecka. Soki tak naprawde nic pozytecznego do diety dziecka nie wnosza, warzywa i owoce lepiej jesc w postaci surowej, do chrupania czy potarte na tym etapie.
        • atrapcia Re: "jedzeniowy problem" 05.05.11, 01:23
          . jesli teraz przyzwyczaisz do
          > slodkich sokow, to w przyszlosci dziecko wody nie tknie.


          Zależy od dziecka - moja nie chciała pić w ogóle więc na początku dawałam herbatki dla dzieci żeby zachęcić (ze skutkiem), później zaczęłam dawać wodę (jak już załapała co to picie) i nie protestowała. Teraz nadal pije wodę, ale sokami i herbatkami nie pogardzi, więc czasem jej dajemy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka