Dodaj do ulubionych

11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje

20.05.11, 10:59
Witam wszystkie mamy
Mam pytanie kiedy wasze dzieci zaczęły raczkować? Mój synek ma skończone 11 miesięcy i jeszcze nie raczkuje. Chodziłam z nim na rehabilitacje ale nie chciał się nauczyć raczkować a podobno lepiej jest dla dziecka jak raczkuje a potem dopiero uczy się chodzić. Od 2tygodni synek nauczył się wstawać na nóżki przytrzymując się szczebelków w łóżeczku lub przy meblach ale nawet nie myśli o raczkowaniu. Czasem jak pełza podniesie tyłeczek do góry ale rączki ma dalej na podłodze. A synek jest szczupły i waży ok 8,5kg. Czy wasze dzieci raczkowały czy od razu zaczęły wstawać na nóżki? Napiszcie kiedy wasze dzieci zaczęły raczkować pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy
Obserwuj wątek
    • naana26 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 11:02
      nie wszystkie dzieci raczkuję, wiele z nich pomija ten etap. twój pewnie należy do tej grupy i od razu przejdzie do chodzenia.
    • xarea Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 13:57
      Moja córka zaczęła raczkować jak miała 7 miesięcy, teraz chodzi przy meblach (ma 10). Córka brata nie raczkowała, zaczęła sama chodzić ok. 11 miesiąca. Jego druga córka teraz ma 7 miesięcy i to samo, widać już że nie będzie raczkować, bo zabiera się do wstawania. Tak więc nie wszystkie dzieci raczkują.
      • somos.el.mundo Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 15:32
        Dopisuję się - nie wszystkie dzieci raczkują.
        Ja nie raczkowałam wcale. Moja córa prawie 8 miesięcy też nie raczkuje a ładnie stoi asekurowana oczywiście. Myślę że nie będzie raczkowała wcale bo bardzo nie lubi od urodzenia leżeć na brzuszku a ani siedząc ani leżąc na plecach raczkować nauczyć się nie da smile
        • cytrynowa.lemoniada Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 16:41
          dzieci się nie asekruje, same muszą do wszystkiego dojść. syn raczkował jak miał ok. 7,5, córka za tydzień kończy 7 i nawet nie pełza, sprawnie się za to obraca dookoła i czasem jakoś tak zapelznie do tyłu.
          • swingwasp Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 21:17
            mojego asekurować musiałam bo wstać sam potrafił ale na czworaki wrócić już nie. Stał chwilę przy meblach i nogi się pod nim uginały i albo by walił twarzą w meble albo leciał do tyłu i tyłem głowy w podłogę. Jakbym nie asekurowała to by sobie zrobił krzywdę. Trwało to ponad tydzień.
      • laf210375 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 22.05.11, 19:37
        moja najstarsza córka wcześnie raczkowała (ok. 6 miesiąca) i szybko chodziła-miala skończone 10 miesięcy. Średnia ok 6 miesiąca zaczęła pełzac. Po kolejnych dwóch raczkować. Kilka dni przed skończeniem roczku-chodzić. Nawet wśród rodzeństwa jest różnie.
    • aleksandra1357 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 17:17
      Moi obaj synowie stawali na nóżki i chodzili przy meblach, jak mieli 7,5 miesiąca, a raczkować zaczęli, jak mieli 8. Siadali ok. 9 miesiąca. Starszy chodził samodzielnie, jak miał 13,5 miesiąca, czyli 6 miesięcy chodzenia przy meblach.
      • cytrynowa.lemoniada Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 18:07
        a mój nie miał czegoś takiego jak chodzenie przy meblach, za rączki - nie chciał po prostu. stanął sam w łózeczku jak miał 7, usiadł jak miał 8 (nie miał etapu "posadzony siedzi"), chodził sam jak miał 13.
        • tygryskowalady Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 20:41
          Moja córka w wieku 8msc siedziała, potem nauczyła się wstawać w łóżeczku w wieku 9msc. siedząc próbowała dźwigać się na nóżki. za 2 tyg skończy rok i od wczoraj raczkuje. Tak znienacka smile siedziała na łóżku położyła się na brzuch i w nogibig_grin Nie martw się, może i Twój syn tak będzie miał. Ja tez zachodziłam w głowę co zrobić żeby zaczęła raczkować, bo nawet na brzuchu mi nie chciała leżeć. A może synek miał "ortogatki"? To opóźnia raczkowanie z tego co wiem.
          • somos.el.mundo do cytrynowej.lemoniady 20.05.11, 21:44
            jasne ledwo stoi od kilku dni, buja się na wszystkie strony jak wańka wstańka a ja mam ją co? puścić niech się przewraca. Prawdopodobieństwo przewrócenia się jak na razie to u nas 100 na 100.Wstała mi parę razy jak chwyciła się rączkami za moje ręce to co miałam się wyrwać tak?
            Ty swojego asekurować nie musisz/ nie musiałaś ( nie wiem ile ma Twoje dziecko) Twoja sprawa a ja swoje będę. Tyle!
            • martinhaa Re: do cytrynowej.lemoniady 21.05.11, 08:08
              Jej nie chodziło o to, że masz jej nie asekurować, a o to, żeby w ogóle nia stawiać. Dziecka, które nie umie stać, nie powinno się stawiać...

              A co do wątku... Widzę, ze wszystkie mamusie jak zwykle piszą co to ich dzieci potrafią, zamiast odpowiedzieć sensownie autorce, coś doradzić... Ehhh...
              • somos.el.mundo Re: do cytrynowej.lemoniady 21.05.11, 09:59
                jak to nie chodziło?
                napisała wyraźnie "dzieci się nie asekuruje"
                • aleksandra1357 Re: do cytrynowej.lemoniady 21.05.11, 10:53
                  somos.el.mundo napisała:

                  > jak to nie chodziło?
                  > napisała wyraźnie "dzieci się nie asekuruje"

                  No bo się nie asekuruje, może najwyżej z początku trzeba stać w pobliżu i zerkać, jeśli dziecko stoi na twardej powierzchni, bo na dywanie czy wykładzinie w ogóle się nie asekuruje.
                  Zwariowałabym, gdybym musiała asekurować moje dziecko. Owszem, przez pierwsze 2 tygodnie stania przy meblach się przewracał, ale dzięki temu nauczył się przewracać tudzież nie przewracać. Dziecko nadmiernie asekurowane nie nauczy się nie przewracać, bo nie wie, czym to grozi.
                  • somos.el.mundo odp 21.05.11, 11:05
                    Ja już odpisałam wyżej. Swoje asekuruję (mój wybór)na razie ale dam jej się w życiu jeszcze poprzewracać.
              • aleksandra1357 Re: do cytrynowej.lemoniady 21.05.11, 10:20
                martinhaa napisała:

                > A co do wątku... Widzę, ze wszystkie mamusie jak zwykle piszą co to ich dzieci
                > potrafią, zamiast odpowiedzieć sensownie autorce, coś doradzić... Ehhh...

                Co się czepiasz? Przecież tym razem autorka wątku wyraźnie pyta o to, kiedy dzieci forumowiczek zaczęły raczkować. Czy wcześniej czy później niż wstawanie.
        • aleksandra1357 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 21:48
          cytrynowa.lemoniada napisała:

          > a mój nie miał czegoś takiego jak chodzenie przy meblach, za rączki - nie chcia
          > ł po prostu. stanął sam w łózeczku jak miał 7, usiadł jak miał 8 (nie miał etap
          > u "posadzony siedzi"), chodził sam jak miał 13.

          No ale jak to, Lemoniado droga. Skoro stanął, jak miał 7 miesięcy, to co robił do 13 miesiąca? Stał przy kanapie jak kołek i ani drgnął? Nie wierzę. Przy kanapie też nie chodził?
          • cytrynowa.lemoniada Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 12:01
            raczkował albo stał - sam, przy stole, umywalce, w łóżeczku. może ze dwa kroki zrobił przy tym stoliku (taki niski kawowy) ale nie miał potrzeby przemieszczać sie na stojąco - wszędzie raczkował.
            • aleksandra1357 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 22:04
              cytrynowa.lemoniada napisała:

              > raczkował albo stał - sam, przy stole, umywalce, w łóżeczku. może ze dwa kroki
              > zrobił przy tym stoliku (taki niski kawowy) ale nie miał potrzeby przemieszczać
              > sie na stojąco - wszędzie raczkował.

              No mój też raczkuje, a przy meblach raczej stoi, zrobi ze 2 kroki. I to właśnie nazywam chodzeniem przy meblach smile Bo np. chodzi wzdłuż kanapy, jeśli ma jakiś cel.
              No ale w sumie masz rację, to raczej stanie niż chodzenie.
        • kj-78 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 24.05.11, 13:28
          Czyli karmilas 7-8miesieczne dzieko na lezaco? Hm...
          • cytrynowa.lemoniada Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 25.05.11, 15:32
            kj-78 napisała:

            > Czyli karmilas 7-8miesieczne dzieko na lezaco? Hm...

            nie wiem czy to do mnie ale jeśli tak - tak, karmiłam na półleżąco w leżaczku, jak już pisałam moje dziecko nie siedziało posadzone, siedziało dopiero gdy usiadło samo czyli mniej więcej po skończeniu 8 m-cy.
    • sledznaostro Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 20.05.11, 21:55
      Na rozpoczęcie raczkowania jest czas do 12 miesiąca. To prawda, że nie wszystkie dzieci raczkują, ale jeżeli twoje było rehabilitowane, nie podchodziłabym do tematu lekko.
      Unosi pupę, więc coś kombinuje i to dobrze. Może warto wrócić na rehabilitację i popracować nad wzmocnieniem rąk, bo one tu wyglądają na problem.

      A moje dziecko, również rehabilitowane, zaczęło raczkowanie po skończonym 7 miesiącu. Wcześniej prawidłowo pełzało i podciągało się do pionu przy meblach.
    • ania2003i2011 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 08:11
      mój jako 7,5 miesięczny chodził przy meblach
      raczkował kilka dni w 10 miesiącu i później już samodzielnie chodził
      nie wiem, czy etap raczkowania był prawidłowy, gdyż to było naprawdę kilka dni takiej próby
    • motylek_82 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 09:35
      nie martw sie nie kazde dziecko musi raczkowac, ja i moj brat nie raczkowalismy odrazu z siadu przeszlismy na stanie i chodzenie i wszystko z nami jest ok. Moje dziecko pełzalo do tyłu tez tego raczkownaiem nie moge nazwac to bylo w wieku 7 miesiecy i w tym czasie tez zaczelo samo siadac a potem w wieku niecalych 8 miesiecy samo stanęło w łózeczku teraz drepta przy meblach - ma 9,5 miesieca. Takze de facto moje tez nie rackzowalo. Niekotre dzieci omijaja ten etap.
      • onifer29 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 19:11
        Witam
        Czytałam kiedyś że dzieci które nie raczkują maja potem kłopoty z nauką w szkole. Ale pewnie to nie prawda. Moje pierwsze dziecko zaczęło raczkować jak miała 10 miesięcy i widzę że mój synek nie ma ochoty raczkować. Nauczył się pełzać i to odpycha się tylko jedną nóżką a drugą trzyma zgiętą w kolanie do góry i tak mu jest wygodnie. Siada sam od 8 miesiąca. Podciąga się na nóżki gdy skończył 10 miesięcy.Rehabilitantka powiedziała mi że za wcześnie a tym bardziej jak jeszcze nie raczkuje. Przecież nie mogę mu zabronić stawać na nóżki bo mu się to spodobało. A jak wasze dzieci stają? Podciągają się na kolanka i potem od razu na dwie nóżki? Bo mój synek właśnie tak staje i to jeszcze na dodatek stoi nie na całych stopach tylko na samych paluszkach.
        A na rehabilitację się już nie wybieram ponieważ chodziłam przez NFZ i każdego dnia rehabilitował go ktoś inny i mi się to nie podobało a wizyty prywatne nie są tanie. I jeszcze okazało się że jedna rehabilitantka mówiła mi że synek ma krzywą nóżkę inna mówiła coś innego to już głupia byłam. Poszła z synkiem do ortopedy i powiedział że nic mu nie jest że rozwija się bardzo dobrze i że te ćwiczenia mu są zupełnie nie potrzebne.
        Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i dziękuje za odpowiedzi
        • jana111 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 22.05.11, 01:18
          Nie mają kłopoty w szkole, ale mogą mieć kłopoty w szkole. Raczkowanie to ruchy naprzemienne pomagające harmonijnie rozwijać obie półkule mózgowe. Dzieci które nie raczkowały mogą mieć problemy dyslektyczne. Mogą ale nie muszą. Ani ja ani moje obie siostry (żadna z nas nie raczkowała) takich problemów nie miałyśmy. Za to wszystkie mamy/miałyśmy problemy z kręgosłupem.
          Moje dzieci raczkowały, syn w wieku 8 m-cy, zaczął chodzić jak miał prawie 14, córka 7,5 m-ca, wtedy też zaczęła chodzić przy meblach a samodzielnie dopiero przed ukończeniem 14 m-cy.
          • jana111 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 22.05.11, 01:19
            Jeszcze jedno- gdyby moje dzieci nie raczkowały same z siebie, starałabym się je tego nauczyć. Da się.
        • kasiulkkaa Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 22.05.11, 19:17
          Nauczył się pełzać i
          > to odpycha się tylko jedną nóżką a drugą trzyma zgiętą w kolanie do góry i tak
          > mu jest wygodnie.
          Nie jest mu tak wygodnie, tylko tak sobie kompensuje brak prawidłowego pełzania. Ale oczywiście możesz sobie wmawiać, że tak jest mu wygodnie. To pierwsza anomalia, a nie prawidłowy rozwój.

          Podciągają się na kolanka i potem od razu na
          > dwie nóżki?
          Nie, klęka na obydwu kolanach, potem staje na JEDNEJ nodze i dopiero dołącza drugą. Drugi problem twojego synka.

          i to jeszcze na dodatek stoi nie na
          > całych stopach tylko na samych paluszkach.
          I uważasz stanie na palcach za normalne? Trzecia anomalia.

          Poszła z synkiem do ort
          > opedy i powiedział że nic mu nie jest że rozwija się bardzo dobrze i że te ćwic
          > zenia mu są zupełnie nie potrzebne.
          Tak, tylko wiesz, ortopeda nie jest od problemów neurologicznych, a twoje dziecko je ma.

          Rozwalają mnie takie niefrasobliwe matki jak ty. Dziecko ma problemy, a ty im zaprzeczasz, bo tak ci łatwiej? Wygodniej? Mechanizm wypierania u ciebie działa? Czemu to ma służyć? Bo nie dziecku. Może należało napisać od początku: "Słuchajcie, moje dziecko nie raczkuje, poza tym ma takie i takie problemy, przerwałam jego rehabilitację na NFZ, na prywatną nie zamierzam bulić, ale niech wypowiedzą się tylko te matki, które napiszą, że z nim wszystko w porządku, a ja moge usiaść na czterech literach i już na żadną rehabilitację z nim nie chodzić". Byłoby dużo uczciwiej wobec siebie.
          • ewik74 Do Kasiulkaaaaaa 25.05.11, 11:05
            Nigdy tego nie robiiłam ale teraz nie mogę sie powstrzymać: TY JESTEŚ ZDROWO SZURNIĘTA KASIULKAAA..........Czytałam wiele postów, w których Ty również zabierałas głos i niestety zawsze to była masakra...............

            PS. CZy Ty skończyłas medycynę korespondencyjnie??? big_grin
    • oregano1 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 21.05.11, 22:17
      Nie martw się,pewnie niedługo,albo faktycznie "przeskoczy "ten stan.Dzieciaki rozwijają się w swoim rytmie i nie trzeba się stresować i stosować porównań,pewnie bywasz u pediatry ,jak nie zauważył czegoś niepokojącego nie denerwuj się,na wszystko przyjdzie czas.Pozdrawiam.
    • vivi22 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 24.05.11, 09:40
      moja córka za dwa dni skończy 11 miesięcy i też nie raczkuje. Owszem, do tyłu chodzi, siada z podłogi, ćwiczy podnoszenie i stawanie ale raczkować nie chce.
      I tez drobniutka bo waży 7,5 kg
      Nie ma się co martwić. Czasem tak jest, że dzieci nie raczkują.
    • matylda07_2007 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 24.05.11, 12:25
      Ja nie raczkowałam, moja siostra też nie raczkowała, moja córka nie raczkowała, syn też się nie zabiera, syn siostry też nie raczkował.
      Może i Twoje nie będzie. Nic nam wszystkim, z powodu pominięcia tego etapu, nie dolega i nie brakuje wink
    • atrapcia Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 24.05.11, 19:12
      Moja w dziwnej kolejności, bo najpierw pełzała, potem wstawała przy meblach, potem raczkowała i na końcu chodzenie przy meblach i samodzielne chodzenie.
    • ewik74 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 25.05.11, 11:10
      Prawdą jest że nie wszystkie dzieci muszą raczkować. Cazsem przemieszczają sie w innym rytmie: na pupie, pełzajac. Ogólnie to lekarze nie widzą w tym żadnego problemu i jeżeli wszystko inne jest OK to widocznie Twoje dziecko wyrobiło sobie taki styl.
      • q_fla Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 25.05.11, 12:09
        Przez raczkowanie na pupie mam pięknie lekko skrzywiony kręgosłup w okolicy lędźwiowej, który od czasu do czasu daje nieźle w kość. Pierwsze pytanie ortopedy brzmiało: czy pani wie jak wyglądało pani raczkowanie? Wiem panie doktorze, raczkowałam na pupie i zawsze jedną nogę miałam podkuloną, a drugą się odpychałam do tyłu.
        Drugi problem: ocena odległości, co widać jak muszę zaparkować auto, muszę mieć zawsze dużo miejsca, inaczej się boję, że w kogoś stuknę, a prawo jazdy mam już 8 lat.
        • iwonkocia Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 25.05.11, 14:22
          q-fla,a ja pieknie raczkowalam,a nie jestem w stanie nauczyc sie jezdzic autem i czasem mam klopot z odroznieniem lewej strony odprawej, problemy z blednikiem...skad mi sie to wzielo? ppwaznie sie zastanawiam. moj syn tez idealnie sie rozwijal w niemowlectwie, bardzoladnie raczkowal, potem szybko chodzil..a tearz w wieku 6lat czasem ma takie nieskoordynowane jakby ruchy, nie ejst super usportowiony i nie moze sie hustac, ma chorobe lokomocyjna. a te dzieci nieraczkujace wydaja sie bardziej usportowione i stad moje watpliwosci, bou mnie sie topo prpstu nie zgadza.
          • kasiunia2124 Re: 11miesięczny synek jeszcze nie raczkuje 25.05.11, 15:39
            Mój synek ma 13 miesiecy, w wieku 10m dopiero zaczął raczkowac wcześniej wstawał i przemieszczał sie przy meblach. Raczkuje z podwiniętą noga w kolaniesmile
            Teraz jest na etapie chodzenia za 1 rękę i od czasu do czasu sie puszcza i robi sam pare kroczków.
            Także nie martw się, nie które dzieci w ogóle nie raczkują. Mój chrześniak jest tego przykładem.
            Pozdrawiam
          • q_fla Re: Iwonkocia 25.05.11, 20:28
            nie uogólniam, piszę tylko o własnym przykładzie.
            Gdzieś kiedyś czytałam, że osoby, które nie raczkowały w dzieciństwie mają problem z oceną odległości, a co za tym idzie problem z parkowaniem.
            To pewnie też uogólnienie, bo nie pamiętam, czy to było poparte badaniami, ale pewnie coś w tym jest...
            • iwonkocia Re: Iwonkocia 25.05.11, 20:35
              ja sie ciagle zastanawiam,skad te moje i syna problemy. swojego rozwoju w niemowlectwie nie widzialam,ale widxzialam,jak pieknie rozwijal sie syn jako niemowle. co sie stalo,ze nie ma dobrej koordynacji i nie moze jezdzic na karuzeli,hustac sie,z\reszta zupelnie jak ja. oby chociaz prawo jazdy zrobil!
              dodam,ze poza tym jest bardzo bystry, wesoly, towarzyski i ciekawy swiata

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka