Kiedyś przeczytałam o języku migowym dla niemowląt. Oczywiście fani tego sposobu komunikacji podkreślają 100 tysięcy zalet i żadnej wady

Nie neguję zalet, choć uważam, że nie należy przesadzać z ilością wprowadzanych znaków migowych.
A czy Wy używacie "migusiów" w komunikacji z Waszymi niemowlakami? Jeśli tak, to w jakim wieku zaczęłyście i z jakich źródeł korzystacie?
Zastanawiam się nad wprowadzeniem kilku znaków (choć jeszcze zobaczę jak to wyjdzie w praktyce

). Tylko nie wiem w jakim wieku i w tym celu potrzebuję Waszych rad i fachowej literatury. Możecie coś polecić?