Mój synek 4,5m nie chce jesć, wypija 400, góra 500 ml na dobę, wprowadzam marchewkę i marchewkę z ziemniakiem, ale to są znikome ilości jak narazie. Badanie krwi i moczu w normie. Czekam na wizytę u gastrologa dziecięcego, moze coś się wyjaśni. A jak jest z waszymi niejadkami? Co robicie, gdy nie chce jesć przez 6 godzin i dalej nic... a ja tylko robię te mleko i wylewam po 2h. Ja niedługo osiwieję, zaczyna chłopak słabo przybywać na wadze, a ja naprawdę nie wiem jak mam to zmienić. Co robicie? Jakieś konkretne badania? Czy może dzieciaki z tego niejedzenia po prostu wyrosną?? A moze jakieś ciekawe pomysły na karmienie?? Napiszcie coś na pokrzepienie matczynego serca