mamka_tip
07.06.04, 12:16
Moja mała ma 1,5 miesiąca. Karmię ją piersią i jak dotąd nigdy nie wiem czy
już jest najedzona czy jeszcze nie. Nigdy nie zasypia przy piersi. Odbija jej
się iwtedy przystawiam ja jeszcze a ona dalej je. Jak juz wypluje pierś kłade
ją do łóżeczka lub na łóżko a za 15 minut ona płacze. Smoczek nie zawsze
pomaga. Sprawdzałam już wszystko czy może jej za ciepło czy za zimno, czy nie
boli brzuszek, (kupkę robi normalnie) czy może jej nie wygodnie. Po jakims
czasie znowu przystawiam do piersi niby zaczyna ciagnąc ale za chwilę płacze
przy piersi. Po pół godziny męczenia się zasypia i śpi. Nieraz śpi pół
godziny, nieraz odzinę a nieraz ciut dłużej. W nocy przesypia mi 3 godziny a
w dzien jest różnie.
I dalej się zastanawiam czy nie podać butelki. Czy wytrzymam z karmieniem
piersia.
Prosze powiedzcie jak to było u was. Podtrzymajcie mnie na duchu. Z góry za
wszystkie wypowiedzi serdecznie dziękuję.