agaizocha
26.01.12, 12:03
Witajcie Drogie Mamy, na forum udZielam sie po raz pierwszy, mam mega problem ze swoją córeczka. Zosia ma dwa i Pol miesiąca i od początku jest bardzo placzliwa. Na chwile obecna sytuacja sie nieco poprawiła bo mozna ja spokojnie ubrać, a tak to wrzask był niemiłosierny nawet przy zmianie pieluszki. Chodziliśmy z nią po lekarzach, była badana neurologicznie i wszystko jest ok. Jak chodziliśmy z mężem na lapisowanie jej pepuszka lekarka złapała sie za głowę jak usłyszała jej placz. Na początku myślałam ze takie są dzieci a to ja po prostu nie daje rady ( tak mi mówiło starsze pokolenie nie słysząc jej placzu, wszyscy mówili, ze przesadzam takie są dzieci itd.) No ale do rzeczy na dzień dzisiejszy w ciagu dnia jest ok, są maleproblemy z usypianiem ale to sie da wytrzymać, duzy problem jest z kąpielą i wieczorami. Śmiem podejrzewać, ze dziecie me przechodzi przez wieczorne odrykiwanie trwa to od 17 do 23, okropny placz jakby zażywanie prosiaczka przepraszam za porównanie ale to naprawdę tak wyglada, tylko z wiekszym naterżeniem. Przez jakiś czas było lepiej choć nie idealnie, ale mała dawała sie uspokoić jak trzymalam ja w pionie na raczkach i lekko kolysalam w górę i w dół na sprezynowym fotelu. Niestety od kilku dni i to zawodzi, zawodzi tez mój kręgosłup. Kolysalam ja tak dzień w dzień po kilka godzin, oprócz tego w ciagu dnia jak ja uspia. U męża sie nie uspakaja tak. Co wy drogie mamy robicie w takich sytuacjach? Chodzi mi o to czy jak już kręgosłup będzie mi tak bardzo doskwieral to wystarczy ze w takiej sytuacji ja po prostu mocno przytule - co wiaze sie z tym ze nie przestanie płakać, ale przy niej będę. Czy nie będzie to zwyrodnialstwo wobec niej, ze nie zapobiegam jej placzowi? Serce mi sie kraja ale muszę tez oszczędzać kręgosłup bo bez niego tez będę nieprzydatna matka. Dzis obodzilam sie w nocy z bolu i nie spalam 3 godz. Błagam pomóżcie, czy mialyscie takie sytuacje. Piers tez jej juz nie uspakaja a do tej pory z gorszym lub lepszym skutkiem dzialala. Czy to mija? Bo juz zaczynam watpic. Naprawdę sie boje czy to wszystko przetrwam, gdyby nie moja babcia umarlabym z głodu bo nawet nie mam czasu ugotować.