Dodaj do ulubionych

AZS - pomocy!

11.03.12, 15:46
Moja córeczka ma od ok. 2 tygodni KOSZMARNIE przesuszoną skórę. W zeszłym tygodniu miała też czerwone krosty na całym ciele. Widać, że strasznie ją to swędzi. Mało śpi i zaczęła budzić się w nocy - a od 2 miesięcy przesypiała już ok. 8-9 godz. bez pobudki. Alergolog podejrzewa AZS. Poczytałam trochę na ten temat i jestem przerażona! Wszędzie piszą, że jest to ciężka choroba. Często na całe życie, nie ma na nią lekarstwa. Można jedynie łagodzić objawy. Ja już teraz widzę, że strasznie ją ta skóra swędzi. Smaruję ją kilka razy emolientami i maścią z apteki zapisaną przez alergolog, ale to nawilża skórę tylko na chwilę i zaraz potem znowu jest sucha jak wiórek.
Błagam napiszcie, czy znacie osoby, które z tego wyszły albo dobrze sobie radzą z azs i nie ma to negatywnych konsekwencji dla ich życia.
Obserwuj wątek
    • kw0 Re: AZS - pomocy! 11.03.12, 20:56
      bardzo dobra na suchą skórę przy azs jest maść cholesterolowa (na receptę, robiona w aptece, bardzo tania), co prawda też należy do maści tylko łagodzących objawy, ale ja jestem z niej bardzo zadowolona. Po tygodniu mojej córeczce zniknęły krostki. a na swędzenie lekarz kazał podawać Fenistil w kroplach. U nas to azs jest powiązane ze skazą białkową. Co jakiś czas wyskakują jej jakieś pojedyncze krostki jeszcze, ale dużo łagodniejsze i tak jej nie dokuczają, wtedy (okazjonalnie) smaruje maścią ze sterydem Advantan (też na receptę). Powodzenia, będzie dobrze smile
    • wilhelminaslimak Re: AZS - pomocy! 11.03.12, 21:10
      Temat rzeka i dotyka wiele dzieci.
      Mój starszy, w tej chwili dwulatek, pomału wychodzi z alergii na białko. W zimie nadal ma bardzo suchą skórę, wyjścia na spacerek tylko w rękawiczkach i porządnie wysmarowany nawet przy 10C. Często się drapie, ale panujemy nad tym.
      Teraz mam młodszego 7-mio miesieczniaka, wygląda że jest uczulony na prawie wszystko: jabłka, śliwki, gruszki, cała gama białek i pochodnych. Je tylko dynię i ziemniaka, wprowadzamy mu kasze jaglaną, na którą też nie najlepiej reaguje. Wydajemy pieniądze na lekarzy i coraz to nowe kremy, ktore nic nie pomagają, bo chłopak cały czas obsypany i ciągle się drapie.
      Ale ja licze, że jakoś się to uspokoi i chociaż jakieś mięsko mu wejdzie, ryż, parę kaszy, a jak bedzie miał te 2-3 lata to choroba trochę odpuści.
    • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 11.03.12, 22:35
      zajrzyj na forum forum.gazeta.pl/forum/f,578,Alergie.html
      jest tam wiele watkow na ten temat, duzo wiedzy, porad i rozmow mam, ktore maja dzieci z AZS
    • gekontoke Re: AZS - pomocy! 12.03.12, 09:24
      Z własnego i mojej mamy doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że AZS potrafi trzymać np 2 lata i odpuścić na 5, potem znowu, raz mocniej wysypać, raz słabiej, kremy/maści które pomagały 5 lat temu mogą szkodzić teraz itd itd. To kompletnie nieprzewidywalna, dokuczająca choroba. Nie martw się, bo może nie będzie źle!
    • bozek74 Re: AZS - pomocy! 12.03.12, 09:42
      Nie chcę cię martwić ale niestety nie ma na to cudownego środka.Są nawroty i remisje. Moja córka ma teraz 8 lat i raz na 2 lata ją coś zsypuje. A drapie się praktycznie cały czas raz mniej raz więcej. To co na pewno żle wplywa to mydła szczególnie pachnące, kolorowe, najlepszy jest zwykły Bobas, a najlepiej oczywiście działają plyny do kąpieli typu Balneum. Robiona maść cholesterolowa oczywiście, jak ma większy wysyp to sterydowa Locoid. Trzeba też zwrócić uwagę na to w czym prane są ubrania i pościel, i na jakim materacu śpi. Najgorzej było jak miała 6 miesięcy - wtedy oczywiście ona na diecie ja jako matka karmiaca na diecie i wymyślanie co jeszcze można wyeliminować diety- wtedy o dziwo pomogło zwinięcie wełnianego dywanu na który uczyła sie pelzać oraz zmiana Oilatum na zwykłego Bobasa. Potem w wieku 5 lat kolejne duże nasilenie - drapała sie do krwi- wtedy z kolei pomogło Balneum i maści wymienione. Reguły nie ma.
    • patrysiowa Re: AZS - pomocy! 12.03.12, 12:58
      Dziewczyny - wielkie dzięki za wsparcie i wszystkie podpowiedzi. Trochę mnie uspokoiłyście smile Mam nadzieję, że i ja jak najszybciej znajdę skuteczne kosmetyki dla mojej córci, ustalę co za paskudztwo to powoduje i że jednak uda mi się to wyeliminować!
    • namrata86 Re: AZS - pomocy! 14.03.12, 14:42
      Da się z tym żyć. U mnie stwierdzili, gdy maiłam 2 lata. Teraz mam 26 lat i pojawia się cos raz na kilka miesięcy, więcej zimą. Mój 2,5 letni syn tez ma stwierdzone AZS, do pierwszych urodzin bylo strasznie, non stop coś go zsypywało, drapał sie do krwi. Z czasem jest coraz lepiej. Ale zawsze najgorzej jest zimą, teraz od grudnia ma wysypkę na brzuchu, plecach i czasami na pupie. Jest przez 2 tygodnie, potem przez 3 tygodnie jej nie ma i wraca znowu. A przy okazji skóra jest bardzo sucha. Używaliśmy różnych leków, ale właściwie nie trafiliśmy na taki który pomógłby na dłużej. Życzymy powodzenia, bo niestety jest to długa walka smile
    • ni24 Re: AZS - pomocy! 15.03.12, 21:22
      AZS to nie wyrok!!!! smierci !!!nie przesadzaj doczytaj lepiej bo chyba bardzo pobieznie przejrzalas te info.
      jesli AZS sie rzeczywiscie potwierdzi to choroba przebiega zwykle z okresami zaostrzen i remisji ,w okresach zaostrzen stosuje sie rozne leki-poczatkowo masci czasem konieczne leki doustne (tak tak sa na to leki) ktore w wiekszosci przypadkow szybko pomagaja.
      • patrysiowa Re: AZS - pomocy! 17.03.12, 19:04
        ni24 - wielkie dzięki za Twój dosadny komentarz. Mam nadzieję, że okaże się, że rzeczywiście panikuję bez potrzeby i będzie dobrze. Nie znam nikogo z tą chorobą i wiem tylko tyle ile wyczytam w necie.
    • deodyma Re: AZS - pomocy! 16.03.12, 09:42
      najwazniejsza w AZS jest dieta.
      jesli nie bedziesz trzymala sie diety, zadne smarowidla nie pomoga, niestety.
      bedziesz musiala powoli wprowadzac rozne produkty i obserwowac mala, inaczej nie dojdziesz, co jej szkodzi.
    • patrysiowa Re: AZS - pomocy! 17.03.12, 19:01
      Jeszcze raz wielkie dzięki za porady i wsparcie smile Widzę, że jest nadzieja, że z czasem będzie coraz lepiej. Przez ostatnie 10 dni smarowałam ją 4 razy dziennie emolium i maścią z apteki i skóra nie jest już taka sucha. Zostały tylko bardzo czerwone krosty w łokciach i na kolanach. Wyeliminowałam z diety całkowicie mleko, jaka i ich przetwory. Piorę w jelpie. A krosty nadal siedzą - widzę, że nie będzie łatwo ustalić, co jest przyczyna tego paskudztwa.
      • langolier_maximus Re: AZS - pomocy! 17.03.12, 20:24
        No i dobrze.Jedyna pewna rzecz to smarowanie.Corke smarowalam jak wariat i przeszlo a miala okropne strupy.Sama mialam azs, ale juz nie pamietam, jedynie z opowiesci mamy.Zartuje sobie,ze jako dzieciak mialam azs a teraz "tylko" luszczyce wink.Jak mi wyszla to mialam 20 lat i obsypalo mnie jak potwora-sterydy troche pomagaly ale byly nawroty.Czego to ja nie robilam...i dupa.Az minelo jakos samo z siebie.Od 7 lat ZERO.Nie wiem dlaczego i tego nikt nie wie.Tak to jest z chorobami skory- w wieeelu wypadakch poprostu pewnego dnia mija i czasem nawet nie wraca.Dlatego azs u corki sie nie przejelam, w necie to pisza rozne rzeczy, dola mozna dostac.A ja mam doswiadczenie z chorobami skory i wiem, ze diabel wcale nie jest tak straszny jak go maluja.
        • 1matka-polka Re: AZS - pomocy! 19.03.12, 10:25
          Dokładnie na alergię nie ma mocnych, póki skóra nie zamienia się w jedną ranę, póki nie ma krwi w kupie, póki nie leją się gile z nosa i z oczu i nie zamieniają się w zapalenie oskrzeli, póki nie ma obrzęków i duszności po zjedzeniu czegoś to możesz sobie darować.
      • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 19.03.12, 21:53
        10 dni to bardzo krotko - nie zawsze w takim tempie da sie ustalic winowajce takiego stanu skory.
        Eliminacja alergenu z jelit, w zaleznosci od rodzaju alergenu, trwa nawet 6 tygodni, pod warunkiem, ze przez ten czas alergen nie zostanie dostarczany do organizmu.
        Z moich obserwacji przy higienie dzieci wynika, ze w ktoryms momencie czeste, po kilka razy dziennie, smarowanie emolientami (zwlaszcza tymi, ktore zawieraja ciekla parafine) powoduje podraznienia, tworzy sie "skorupa" na skorze i nie ma poprawy, gorzej sie goi.
        Probowalam juz, chyba, wszystkich mozliwych specyfikow do smarowania, ktore dostepne sa w aptece. Jesli mialabym wybrac ten, ktory u nas sie najbardziej sprawdza, to bylby to SVR Sensitive, a najgorzej jest (tzn. mamy najwieksze podraznienia i pieczenie) po uzyciu Lipikar Baume. Ze smarowidel dostepnych poza apteka bardzo dobre efekty daje nam mieszanka 1:1 olejow arganowego i perilla.
        • patrysiowa Re: AZS - pomocy! 21.03.12, 15:53
          Właśnie zauważyłam, że częste smarowanie emolientami też nie jest dobre. Smarowałam emolium przez tydzień 4 razy dziennie i zaczęłam się już cieszyć, że skóra nie jest już taka sucha i podrażniona i wtedy zaczęło się znowu pogarszać. Alergolog poradziła, żeby zmniejszyć ilość smarowań do 1-2. Tak robię i chwilowo znowu jest pewna poprawa. Ciekawe tylko na jak długo?
    • exit110 Re: AZS - pomocy! 26.03.12, 15:45
      a robił sobie ktoś z was badania na nużeńca. Jak macie mikroskop w domu, to sami to znajdziecie....
      • ewczak6 Re: AZS - pomocy! 02.04.12, 21:58
        Moje dzieciątko wyrosło z AZSu, pomimo że jak był malutki to miał bardzo zaawansowany. Ja do pielegnacji uzywałam maści robionych z mocznikiemwink Teraz ma 3,5 roku i po AZS ani sladuwink ale uzwyam dalej specjalnych kosmetyków (emolium, atoperal)


        - - - - - - - - - -

        << - Porady farmaceutki - >>

        zapytaj-farmaceute.blogspot.com/

    • morgany Re: AZS - pomocy! 02.04.12, 22:16
      my też walczyliśmy z alergią skórną u syna, miał swędzące, czerwone place w zgięciach łokci i kolan, najgorzej było zimą, latem skóra super. tej zimy powiedziałam wszelkim emolientom i kremom aptecznym stop i zafundowałam mu kąpiel w czarnym mydle z oliwy z oliwek savon noir alepia i poprawa była oszałamiająca! to jest delikatne, naturalne mydło peelingujące, bardzo bogate w witaminę E, pięknie nawilża i odżywia skórę. na chore miejsca nałożyłam mydło, delikatnie potarłam gąbką i spłukałam. po wytarciu nałożyłam jeszcze mu na skórę masło shea i problemy z AZS zniknęły. teraz co tydzień mu powtarzamy ten zabieg i skóra w końcu jest piękna! powiem szczerze, że ja sama długo się przekonywałam do naturalnych kosmetyków, wyżej wymienione czarne mydło dostałam w prezencie i teraz już kupuję je regularnie.
      • agaizocha Re: AZS - pomocy! 08.04.12, 20:17
        Po jakim czasie od stosowania tego mydla widac poprawe?
    • aphoper1 Re: AZS - pomocy! 03.04.12, 11:21
      AZS jest często diagnozowany błędnie, wmawiany rodzicom dzieci o wrażliwej skórze albo innych problemach i stąd przekonanie, że można z niego wyrosnąć. Prawdziwy AZS to nieuleczalna choroba i faktycznie, jak się o niej naczytałaś, to pewnie złapałaś doła.
      Mojemu dziecku też wmawiano. Ale na szczęście zupełnie bezpodstawnie (choć skórę skłonną do przesuszania ma do dziś, a w okolicach roczku wyglądała naprawdę kiepsko) i z wiekiem bardzo się skóra poprawiła. Więc ostrożnie z przypinaniem łatki AZS.
      • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 03.04.12, 12:30
        nie tyle wmawiane, co stwierdzane, gdy dziecko ma jakas alergie (pokarmowa, kontaktowa). I dopoki nie wyeliminuje sie alergenu, bedzie problem ze skora.
        • aphoper1 Re: AZS - pomocy! 03.04.12, 19:22
          Hmm, czasem może i tak. Ale moje dziecię, któremu wmawiano i AZS i alergię pokarmową, jakoś przed roczkiem, gdy tylko przyszło lato, "wyzdrowiało" z AZSu i nigdy więcej nie miała takich problemów skórnych. Nie wiem, jaki to mógł być alergen, który wyeliminowaliśmy przypadkiem ponad 1,5 roku temu (po wszelkich dietach eliminacyjnych i męczarniach)... Alergię owszem ma, na sezam, ale to wyszło, jak sama zjadła odrobineczkę chałwy ok. 1,5 roku mając. I wtedy naprawdę miała wysypkę natychmiast i na całym ciele. Zupełnie inną niż suche liszaje wcześniej...
    • camel_3d Re: AZS - pomocy! 03.04.12, 12:33
      mlody mial dosc silne AZS jak byl maly...zeszlo prawie calkiem kiedy zaczal jesc normalnie..okazalo sie, ze na nic nie byl uczulony a to AZS to bardzo wrazliwa skora.. teraz mu cos jakis czas jakas plama wyskoczy... mlownie na nogach..ale to sie da pokonac. Przedtem mial takie policzki, ze mozna bylo na nich marchewke scierac. Fakt ze AZS jest nieuleczalne, ale czesto objawy sa niewielkie..czesto sa tez duze..zalezy od osoby.

      zalecenie mojej pani dermatolog:

      latem jak najwiecej na sloncu, bez smarowania kremami... oczywisceie na plazy krem obowiazkowy..ale w parku czy podczas zabawy..reczej bez kremow.
      zima...no coz..jak kogos stac to 2 tygodnie urlopu na sloncu... jak nie..to po 4 raku zycia raz w tygodniu solarka na 1-2 minuty...
      unikac czestych kapieli.. lepiej raz na 2-3 dni ..niz codziennie... najwyzej szybki prysznic bez mydla i chemii..raczej chlodna woda.
      w pokoju niezbyt goraco, bo kiedy dzeicko sie poci wtedy objawy si enasilaja
      ubierac w miare przewiewne rzeczy... i luzne..
      zima nie przegrzewac...

      i to tyle...

      jedzenie.. roznie, jak ma na cos uczulenie to wiadomo..nie dawac..jak nie ma..to dawac...
      • agaizocha Re: AZS - pomocy! 03.04.12, 21:57
        A jak wygladaja kupki przy azs uniemowlaka? Czy zmiana na jednym policzku i minimalne zaczerwienienie pod kolanikem o dl. Ok 2cm może zwiastowac azs ?
        • aphoper1 Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 07:48
          Agaizocha, AZSu naprawdę nie przegapisz... Sucha zmiana może się zdarzyć u każdego. Nie doszukuj się na siłę.
        • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 14:54
          agaizocha napisała:

          > A jak wygladaja kupki przy azs uniemowlaka? Czy zmiana na jednym policzku i mi
          > nimalne zaczerwienienie pod kolanikem o dl. Ok 2cm może zwiastowac azs ?

          normalnie, albo nienormalnie, bo nie zawsze przy alergii sa objawy ze strony ukladu pokarmowego.
          Czy zmiana na jednym policzku i mi
          > nimalne zaczerwienienie pod kolanikem o dl. Ok 2cm może zwiastowac azs ?
          nie tyle azs, co reakcje na jakis alergen.
          Nie kazda alergia idzie w parze z azs, choc czesto azs jest wynikiem alergii.
      • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 15:13
        zima...no coz..jak kogos stac to 2 tygodnie urlopu na sloncu... jak nie..to po
        > 4 raku zycia raz w tygodniu solarka na 1-2 minuty...


        Zwariowales?
        • camel_3d Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 03:24

          > Zwariowales?

          Czemu? Nie slaszala o swiatloterapii?
          • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 11:56
            swiatloterapia na solarium, dobre sobie sad
            • camel_3d Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 14:33
              tak zalecila pediatra (potwierdzone u dermatologa) , wiec zakladam, ze wiedza co robic.. przeciez nikt nie kazde 4 latka na 20 minut do solarki wkladac... byla mowa o 1-2 minutach...
              nie wiem z czym masz problem... uwazasz, ze sie usmazy??
              • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 15:42
                Od lat tyle trabi sie o szkodliwosci solarium, ze zastanawiam sie gdzies Ty sie uchowal. Nie wierze, ze dermatolog cos takiego zalecil. Chyba, ze byl kretynem. Solarium nie dziala jak slonce i nigdy nie dzialalo. Powoduje jedynie sklonnosc do raka skory, poprzez emitowanie szkodliwego promieniowania UV, na ktore dzieci sa znacznie bardziej podatne. W UK solaria sa zakazane dla dzieci i mlodziezy do 18 roku zycia.
                Zamiast fundowac dziecku czerniaka lepiej wystaw je na 10 minut na slonce. W deszczowy dzien wystarczy pol godziny na dworze.
    • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 15:00
      Alez przesadzacie. Dwie czerwone plamki i taka afera. Wystaw dziecko na pare minut na slonce, pozwol mu sie troche pobrudzic, zeby skora przywykla, kap rzadziej i tyle.
      W UK nikt nie zrobi dziecku testow alergicznych do bodaj 4 roku zycia, bo u tak malych dzieci alergii nie da sie stwierdzic - uklad immunologiczny jest tak niedojrzaly, ze sie moze to jeszcze sto razy zmienic zanim dziecko podrosnie. Tylko w Polsce tyle dzieci z AZSem...
      • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 15:27
        > W UK nikt nie zrobi dziecku testow alergicznych do bodaj 4 roku zycia, bo u tak
        > malych dzieci alergii nie da sie stwierdzic - uklad immunologiczny jest tak ni
        > edojrzaly, ze sie moze to jeszcze sto razy zmienic zanim dziecko podrosnie

        powiedz to moim dzieciom, ktore pierwsze testy z krwi mialy w wieku 6 miesiecy i do dzisiaj kolejne testy potwierdzaja alergie. Ciekawe co mialabym robic z dziecmi do czasu, gdy beda mialy 4 lata, gdy wczesniej sa objawy i dzieci wymagaja interwencji zarowno pediatry jak i alergologa. Udac, ze nie widze?
        Jesli azs jest jednym z objawow alergii pokarmowej czy kontaktowej, to wychodzenie na slonce, albo solarium (!?) nie sprawi, ze zmiany skorne znikna.
        • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 17:50
          > i do dzisiaj kolejne testy potwierdzaja alergie. Ciekawe co mialabym robic z dz
          > iecmi do czasu, gdy beda mialy 4 lata, gdy wczesniej sa objawy i dzieci wymagaj
          > a interwencji zarowno pediatry jak i alergologa. Udac, ze nie widze?

          Unikac produktow, ktore wydaje Ci sie, ze szkodza. Coz wiecej mozesz zrobic?

          Kazdy lekarz w UK powie Ci, ze robienie testow alergicznych u 6 miesiecznego dziecka, ktorego organizm uczy sie dopiero reagowac na obce substancje zupelnie mija sie z celem, bo dziecko z jednego wyrasta, drugie zaczyna mu szkodzic. Normalna sprawa. A juz szczegolnie, gdy objawem "alergii" jest kawalek suchej skory. Ja tez mam czasem sucha skore i co z tego wynika? Ze mam sie co tydzien poddawac testom na alergie? Przesadzacie mamusie i to zdrowo.
          • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 04.04.12, 22:06
            > . Ja tez mam czasem sucha skore i co z tego wynika? Ze mam sie co tydzien podda
            > wac testom na alergie? Przesadzacie mamusie i to zdrowo.
            wiesz, umiem odroznic stan chorobowy skory od "czasem suchej skory".
            • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 11:52
              Problem w tym, ze od razu lecicie z diagnoza AZS, podczas gdy przesuszenie i pare krostek moze byc wynikiem tysiaca innych rzeczy np. brakiem slonca, niewlasciwa pielegnacja, potem lub szorstkimi spiochami.
              • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 13:30
                d.o.s.i.a napisała:

                > Problem w tym, ze od razu lecicie z diagnoza AZS, podczas gdy przesuszenie i pa
                > re krostek moze byc wynikiem tysiaca innych rzeczy np. brakiem slonca, niewlasc
                > iwa pielegnacja, potem lub szorstkimi spiochami.
                kto leci, ten leci. Nie wrzucaj wszystkich do jednego wora.
              • agaizocha Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 19:33
                Nie wszyscy jednak DOSIU maja tak obszerna wiedze jak Ty, w zwiazku z czym szukaja porad m. In na forum, bo np. dlugo czekaja na wizyte u kekarza. Powinnas chyba wziac to pod uwage. Po to m.in fora istnieja, by np. Popytac sie madrzejszych w temacie. Nie sluzy natomiast do oceniania innych.
                • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 22:19
                  Dla mnie abstrakcja jest latanie po lekarzach z sucha skora.
                  • agaizocha Re: AZS - pomocy! 05.04.12, 23:04
                    Autorka wyraznie napisala jeszcze o krostach i swedzemiu... Zreszta nie widzialad nie oceniaj
                  • 1matka-polka Re: AZS - pomocy! 06.04.12, 10:52
                    Problem w tym, że to lekarze, (pewnie dzięki sugestiom przedstawicieli handlowych) nakręcają tę histerię - bo leczenie/ łagodzenie alergii to niewyczerpane źródło kasy i każda krostka jest doskonałym pretekstem do przepisania tony leków.
                    Prawie przy każdej wizycie dostaje zalecenia zmiany mleka (karmie piersią, co musi być bardzo rzadkie, bo zawsze lekarze mówią najpierw trzeba zmienić mleko), diety, kremów, płynów do kąpieli, testów na nietolerancje i innych pierdół...
                    • agaizocha Re: AZS - pomocy! 06.04.12, 13:20
                      Matka-polka imiak sobie radzisz z alergia? Ja tez jestem na piersi i djecie eliminacyjnej ale jakos nie widze poprawy? Stosujesz diete? Uzywasz sterydow?
                      • 1matka-polka Re: AZS - pomocy! 06.04.12, 14:34
                        Alergia u mojego dziecka to szorstkie i czerwone policzki, u mnie szorstkie i czerwone dłonie, głównie w zimie, teraz już powoli schodzi i mnie i dziecku - co tu leczyć???
                        Zwłaszcza, że ja jako dziecko miałam wielkie, ciemne i SWĘDZĄCE placki pod kolanami i w zgięciach łokci, intensywnie aczkolwiek bezskutecznie leczone :] oraz zapalenie krtani co miesiąc - leczone antybiotykami a jakże...
                        • agaizocha Re: AZS - pomocy! 06.04.12, 16:28
                          No ale diety tez nie stosujesz, czy niestosowanie doety (po probach wykrycia alergenu -bezskutecznyh) nie jes grozne dla malucha...?
          • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 08.04.12, 22:32
            d.o.s.i.a napisała:
            Unikac produktow, ktore wydaje Ci sie, ze szkodza. Coz wiecej mozesz zrobic?

            chcac miec efekty w leczeniu alergii i jej skutkow, musisz miec pewnosc, co szkodzi, a nie ma Ci sie to wydawac.
            Im dziecko jest starsze, tym trudniej jest namierzyc alergen, bo dziecko je coraz wiecej zlozonych produktow (np. pieczywo).
            Testy z krwi daja odpowiedz, czego unikac na pewno ( zarowno z dotychczasowego jadlospisu, jak rowniez wtedy, gdy dziecko jeszcze nie jadlo danego alergenu), a nie domyslac sie, co zaszkodzilo.
            • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 08.04.12, 23:42
              Gdyby dziecko mialo konkretna, niewyimaginowana alergie, to nie musialabys robic zadnego testu, zeby o tym wiedziec. Zapewniam Cie, ze wiedzialabys co uczula. Problem w tym, ze niektore matki leca robic testy po pojawieniu sie jednej krostki - wtedy rzeczywiscie trzeba z lupa szukac "alergenu".
              Co tylko potwierdza moja opinie (i lekarzy w UK), ze testy alergiczne u dzieci do 4 roku zycia mijaja sie z celem. Jakimkolwiek. Z krostka i sucha skora mozna zyc, a "alergia" zwyczajnie mija. Najczesciejs z pierwszymi promieniami slonca. Ale co sie komu chce - jak ktos sie spelnia w lataniu po lekarzach z kazda pie... i kluciu dziecka w celu znalezienia wyimaginowanej "alergii" powodujacej kawalek suchej skory to jego sprawa.
              • gosiatl Re: AZS - pomocy! 09.04.12, 22:53
                Moim zdaniem to co wypisujesz tu oraz to co gadają "lekarze" z UK jest kompletnym idiotyzmem, nie masz zielonego pojęcia o alergii (jakiejkolwiek) a wystarczy troszeczkę poczytać i się douczyć, wg Twojej teorii, że wykonanie testu u dzieci do 4 roku życia jest bez sensu to mój syn już dawno leżałby pod ziemią. Nie pisz czegoś o czym nie masz zielonego pojęcia bo to właśnie Twoja teoria oraz "lekarzy" z UK spowodowała, że moje dziecko w wieku 1,5 roku zostało astmatykiem bo głupia p. doktor kazała smarować go kremami. Jest jeszcze coś takiego jak IgE całkowite, które wyłapuje wszelkie alergie i po tym badaniu lekarz może zlecić testy alergiczne.
                Życzę powodzenia w leczeniu się w UK.
              • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 13:17
                wiesz, jesli lekarze w UK maja takie podejscie do alergii (i jej konsekwencji) jak Ty, to, slowo honoru, ciesze sie, ze nie musze korzystac z uslug tamtejszej sluzby zdrowia.
                W Polsce temat alergii nadal jeszcze jest tematem, o ktorym niewielu lekarzy pediatrow ma pojecie, a szkoda, bo to przeciez lekarz, z ktorym dziecko ma najczesciej do czynienia i to od niego powinno sie zaczynac stawianie diagnozy (lub tez dalsze kierowanie do alergologa).
                Postawienie prawidlowej diagnozy nie jest tak oczywiste, jak piszesz. Nie zawsze da sie wylapac alergen, ktory powoduje roznego typu dolegliwosci (nie tylko skorne). Gdyby to bylo tak oczywiste, to nie byloby specjalistow i specjalistycznych badan diagnostycznych. Niestety, nie jest.
                Sadze, ze pisanie, ze matki leca robic testy alergiczne po pojawieniu sie jednej krostki jest mocno przesadzone. Dowodzi tylko temu, ze temat alergii jest Ci obcy. Widzialas kiedys reakcje alergiczna (np. nagle puchniecie ciala, zmiane koloru skory, uporczywy swiad, kogos, kto dlawi sie wlasnym oddechem i sinieje)? Bylas w takiej sytucji, gdy musisz pomoc, a nie wiesz jak i nie wiesz, skad ta reakcja, bo mimo, ze zapisujesz wszystko z jadlospisu, nie da sie wskazac jednoznacznie alergenu?
                I tez odnosze wrazenie, podobnie jak moja poprzedniczka, ze nie masz pojecia o alergii i wolisz wlasnie kwitowac ten temat "niewyimaginowana alergia" albo przewrazliwieniem matek. OK. Mozna i tak. Zycze Ci bys nigdy nie musiala "szukac z lupa".
                • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 13:28
                  > obcy. Widzialas kiedys reakcje alergiczna (np. nagle puchniecie ciala, zmiane k
                  > oloru skory, uporczywy swiad, kogos, kto dlawi sie wlasnym oddechem i sinieje)?

                  O takich reakcjach alergicznych pisze. Tymczasem w tym watku wmawiacie AZS matce, ktorej dziecko "sie drapie" i ma kawalek suchej skory, co najprawdopodobniej jest swiadectwem braku slonca, albo nadwrazliwosci skory. To dziecko nie sinieje, nie puchnie i nie dusi sie.
                  • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 13:51
                    strasznie przesuszona skora i krostki na calym ciele, a przy tym wystepuje swiad, to nie jest "kawalek suchej skory", ktora do pelni szczescia potrzebuje tylko troche slonca.
                    Alergia moze miec rozne nasilenie i rozna postac.
                    W moim najblizszym otoczeniu znam 1,5 rocznego chlopca, ktoremu na policzku zrobila sie sucha swedzaca, niewielka plamka, ktora z czasem zmienila sie w niegojaca sie rane.
                    I to byla reakcja alergiczna, ktorej, mimo monitorowania jadlospisu dziecka, nie dalo sie ustalic. Czesto jest tak, ze cos, co bylo bezpieczne, nagle zaczyna uczulac. Nie da sie z dnia na dzien uchwycic winowajcy, bo nie jemy tylko jednoskladnikowych produktow.
                    Nie zawsze alergia daje takie objawy, o jakich napisalam. Czesto zaczyna sie bardzo niewinnie, ale jesli sytuacja sie nie zmienia, to jest powod do tego, by szukac przyczyn. Rowniez za pomoca badan, a nie czekac, wg Ciebie, do 4 r.z.
                    Alergia i jej leczenie to przede wszystkim codzienna obserwacja i wyciaganie wnioskow na biezaco, a nie czekanie, ze samo przejdzie.
                    • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 15:01
                      > strasznie przesuszona skora i krostki na calym ciele, a przy tym wystepuje swia
                      > d, to nie jest "kawalek suchej skory", ktora do pelni szczescia potrzebuje tylk
                      > o troche slonca.

                      Nie, wystarczy posmarowac kremem, mniej kapac i nieprzegrzewac dziecka i zaloze sie, ze w 90% to pomoze. Do lekarza z tym? Wmawiac AZS? Robic testy skorne? Glupota do kwadratu.

                      > W moim najblizszym otoczeniu znam 1,5 rocznego chlopca, ktoremu na policzku zro
                      > bila sie sucha swedzaca, niewielka plamka, ktora z czasem zmienila sie w niegoj
                      > aca sie rane.

                      No straszne po prostu. Normalnie zagrozenie zycia.
                      A pewnie miejscowy antybiotyk z czyms przeciwgrzybicznym by pomogl, bo dziecko zapewne rozdrapalo i wprowadzilo bakterie albo grzyby do rany. Wielkie mi co.

                      > Alergia i jej leczenie to przede wszystkim codzienna obserwacja i wyciaganie wn
                      > ioskow na biezaco, a nie czekanie, ze samo przejdzie.


                      Tylko nie chcesz zrozumiec, ze w 90% jest to wlasnie kawalek przesuszonej skory, z ktorym matki lataja do alergologa, a w 99% przechodzi jak tylko matka przestaje swirowac, kluc dziecko i chronic je przed wszystkimi zarazkami swiata.
                      • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 15:42

                        • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 15:54
                          Przeciez nie odmawiam pomocy dzieciom z otwartymi ranami. Chodzi o zachowanie proporcji. Autorka tego watku ma dziecko z krostami i swedzaca skora, a juz 90% dziewczyn odpowiada, ze to AZS. A inna sie pyta, czy poltoracentymetrowy kawalek placka pod kolanem to tez AZS i olaboga co z tym robic.
                          Masz prawo miec swoje zdanie, ja tez mam prawo miec. Faktem jest, ze obecnie diagnozuje sie alergie przy jakiejkolwiek krostce, a prawda jest taka, ze nawet u zdrowej osoby czesto okresowo beda takie pseudo-alergie wychodzily, bo tak dziala uklad immunologiczny, ze rozne smieci z organizmu usuwa. NIe mowiac juz o odczynach IGe, ktore sa normalne u kazdego zdrowego czlowieka. Ja tez w swoim zyciu przeszlam troche testow i tez sie okazalo, ze jestem uczulona na pare produktow, chociaz objawow brak, znaczy alergia jakby... nie wystepuje, choc wynik mowi co innego. Moja siostra ma alergie na bardzo wiele produktow, ale tylko slonecznik spowodowal opuchniecie tchawicy i niemalze uduszenie - zapewniam Cie, ze zaden test nie byl potrzebny, zeby to stwierdzic. Inne alergeny siostra moze miec w nosie, bo powoduja co najwyzej pokrzywke.

                          Zreszta rob sobie te testy, kluj dziecko, szukaj "alergenu" - za miesiac bedzie to inny alergen, za miesiac jeszcze inny, a za trzy lata po "alergii" nie bedzie sladu, ale bedziesz miala przez te pare lat co robic. Ale skoro daje Ci to poczucie, ze cos konkretnego dla dziecka robisz, to nie bede Ci przeciez tego odbierac.
                          • gosiatl Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 17:34
                            Mam pytanie bo widzę, że jestem fantastycznym "lekarzem": Czym u małego dziecka kończy się nieleczona bądź źle leczona alergia skórna?
                            • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 22:00
                              A kto mowi, zeby nie leczyc? Oczywiscie, ze leczyc, stosowac odpowiednie kosmetyki, wystawiac na slonce. Jak w przypadku kazdej choroby skornej. Dopiero gdy objawy sa powazniejsze, a zmiany zaognione - isc do internisty.
                            • 1matka-polka Re: AZS - pomocy! 20.04.12, 11:18
                              Niczym albo wszystkim, bo niezbadane są wyroki Pana.
                          • aleksandra1977 Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 22:00
                            > Zreszta rob sobie te testy, kluj dziecko, szukaj "alergenu" - za miesiac bedzie
                            > to inny alergen, za miesiac jeszcze inny, a za trzy lata po "alergii" nie bedz
                            > ie sladu, ale bedziesz miala przez te pare lat co robic.
                            Moje dzieci nie sa juz niemowletami (corka 5 lat, syn 3 lata) - do tej pory testy alergiczne robilam u nich dwukrotnie. Pierwszy raz, gdy tylko zaczelam rozszerzac jadlospis i pojawily sie niepokojace objawy. Drugi raz w listopadzie ubieglego roku. Zarowno w pierwszym, jak i w drugim przypadku, po tescie Elisa, wyniki byly jednoznaczne. Nie doszly nowe alergeny, nie zmienilo sie IgE przy tych, ktore wyszly po pierwszym tescie.
                            Wiem na czym stoje i nie dam sobie wmowic, ze alergia mija po jakims tam czasie, jesli nie robi sie nic, by jej zapobiegac, minie sama z siebie. Nie wezme na siebie ryzyka powiklan (chociazby w postaci astmy) zwlaszcza, ze dotychczasowe dolegliwosci sa wystarczajaco uciazliwe i dokuczliwe i nie wyobrazam sobie, by w takim momencie nie pomoc dziecku.
                            Zgadzam sie z Toba, ze nie kazda zmiana skorna wymaga ingerencji lekarza, nie kazda zmiana jest objawem AZS. Jednak, gdy objawy sa nasilone, dokuczliwe, czy niebezpieczne dla zycia, to trzeba szukac przyczyn i, w miare mozliwosci, minimalizowac ryzyko wystapienia tych dolegliwosci.
                            • d.o.s.i.a Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 22:03
                              > Zgadzam sie z Toba, ze nie kazda zmiana skorna wymaga ingerencji lekarza, nie k
                              > azda zmiana jest objawem AZS. Jednak, gdy objawy sa nasilone, dokuczliwe, czy n
                              > iebezpieczne dla zycia, to trzeba szukac przyczyn i, w miare mozliwosci, minima
                              > lizowac ryzyko wystapienia tych dolegliwosci.

                              Dokladnie o to mi chodzi.
    • abby_cadabby Re: AZS - pomocy! 10.04.12, 19:02
      mam dwoje dzieci, małych wrazliwców i znam opisywane przez ciebie dolegliwości, cuda robilam, żeby jakoś złagodzić to łuszczenie i zaczerwienienia. Krochmal troche łagodził, za to bardzo wysuszał, robiły się małe zadziorki, które wręcz haczyły o ubranka, oliwki z kolei zapychały wrecz, podrazniona skóra nie mogła oddychac pod oleista warstwą i jeszcze bardziej zaognialo to zmiany, próbowałam i drogich emolientów i taniej parafiny i witaminy a i wszystkiego co się dało uncertain
      Odkryłam delikatne oliwki do mycia, które jednak się spłukują, nie pozostawiajac powłoki jak oillan czy oilatum, za to łagodnie natłuszczają, po kapieli stosuje łagodny balsam o konsystencji lotionu, ktory tez nie robi 'filmu' pod którym parzą się zmiany, a wsiaka w calości i goi zmianę głębiej.
      Jest o niebo lepiej, zmiany potrafiły być tak dokuczliwe, że dziecko budziło sie w nocy z płaczem, albo drapało się do krwi uncertain
      U nas sprawdziły się mleczko i oliwka eucerin omega, są bardzo wydajne i warte swojej ceny
      Mleczko ma tez te zalete, że jest bardzo plynne i błyskawicznie się rozprowadza, a wchłania prawie samo, więc nie musze trzymac swojego ruchliwca na siłę, żeby wetrzeć produkt, jak z niektórymi gestymi balsamami miewałam, uciekał z niewtartym balsamem i w najlepszym razie lądował zostawial go na ubraniach, w gorszych na tapicerowanych meblach big_grin
      Niezła oliwkę do mycia ma tez w sumie rosman z tej linii hipoalergicznej. Jednak balsam niezastąpiony jest ten eucerina.
    • jolcia2928 Re: AZS - pomocy! 18.07.12, 18:43
      przede wszystkim trzeba trzymac sie diety eliminacyjnej bo samo smarowanie nic nnie da tu na zewnatrz natluscisz a od srodka pakuje sie do organizmu swinstwa ktore szkodza - no i przede wszystkim unikaj czekolady i bialego cukru -po tym swedzi jak jasna cholera!!!
    • doroti.net Re: AZS - pomocy! 18.07.12, 21:40
      Tekst linka
      polecam
      • doroti.net Re: AZS - pomocy! 18.07.12, 21:44
        [url=http://haloatopia.pl/home/]Tekst linka[/url]
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka