Dodaj do ulubionych

wycieranie pupy

15.06.04, 01:34
moj post moze wydawac sie dziwny ale zaczynam sie zastanawiac czy mojemu
malemu nie jest zimno w pupke kiedy wycieram go mokrymi chusteczkami !! ja
probowalam i wydaje mi sie to okropne!! a co dopiero taki maluszek mokra
zimna chusteczka i rozgrzana pupcia .. co myslicie ??
Obserwuj wątek
    • kasia.tycz Re: wycieranie pupy 15.06.04, 02:16
      Dlatego za granica wymyslili i sa w sprzedazy ogrzewacze do chusteczek smile

      images.amazon.com/images/P/B00008ODBG.01.LZZZZZZZ.jpg
    • mama_agaty Re: wycieranie pupy 15.06.04, 09:51
      Gdy używałam chusteczek, moja córcia prawie przy każdym przewijaniu dostawała
      czkawki. Nie wiem, czy to od tego, ale po kilku tygodniach przerzuciliśmy się
      na waciki i ciepłą wodę. A chusteczek używamy w plenerze, u znajomych, itp.

      Pozdrawiamy.

      Kasia z Agatką
      --
      Nasza Kluseczka:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13053544
      • kasia.tycz Re: wycieranie pupy 15.06.04, 14:12
        To norma, moj starszy tez tak mial. Czkawke male dzieci czesto dostaja przy na
        przyklad zmianie pieluszki, z naglego wychlodzenia organizmu.
    • gosiaaga Re: wycieranie pupy 15.06.04, 10:09
      Myślałam że tylko ja przesadzam, też miałam ten problem, wydawało mi się to
      nieludzkie co robię mojemu dziecku i przez okres zimowy kładłam chusteczki na
      kaloryfer i do wycierania były cieplutkie ażmiło było wycierać.Teraz niestety
      kaloryfery nie grzeją i nie mam na razie innego sposobu aby uprzujemnić dziecku
      ten przykry akt.Jak ktoś ma pomysły to bardzo chętnie skorzystam.Pozdrawiam
      • kasia.tycz Re: wycieranie pupy 15.06.04, 14:10
        Na 7/8 sekund do mikrofalowki te kilka chusteczek co potrzebujesZ smile
    • jasma76 Re: wycieranie pupy 15.06.04, 10:12
      Macie rację, to chyba niemiła, mój synek zawsze dostaje "gęsiej skórki" jak mu
      wycieram pupę ale jakoś nie przyszło mi do głowy, żeby chusteczki
      podgrzewać!!!!! ale co latem???
    • pyly Re: wycieranie pupy 15.06.04, 12:04
      w domu wycieram pupcie mojego synka (18.04.2004) wata zmoczona w cieplej wodzie
      i wszystko jest ok, tylko w trakcie "wyjsc" uzywam chusteczek. no ale tutaj juz
      nic nie poradze na ich tempsad
    • mak74 Re: wycieranie pupy 15.06.04, 18:02
      ja włączam dmuchawę na czas przewijania w poblizu przewijaka. Mała szczęsliwa i
      czkawki znikneły...
    • madastrojny Re: wycieranie pupy 19.06.04, 17:42
      ja tez zwrocilam na to uwage.nieprzyjemnie zimne chusteczki.w dzien uzywam jak
      najczesciej cieplej wody i waty ale w nocy i nad ranem chusteczek które sciskam
      przez pare sekund w dloni.moze nie sa rewelacyjnie ogrzane ale troche
      cieple.mama 4 tyg.corci.
    • beciaw77 Re: wycieranie pupy 20.06.04, 12:03
      ja trzymam taką chusteczkę przez chwilkę w zamkniętej dłoni-może nie jest super
      ciepła ale troche się ogrzeje zanim nią wytre pupe Dominikiwink!
      Pozdrawiam!
      Becia
      a to moja Smoczyca
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13431105&v=2&s=0
      • betty_julcia Re: wycieranie pupy 21.06.04, 12:44
        Ja dość długo używałam chusteczek i prawdę mówiąc uważałam to za jak
        najbardziej naturalne i normalne, wręcz zapomniałam że chusteczki pojawiły się
        dość niedawno a do tej pory myto dzieciom po prostu pupę pod bieżącą wodą.
        W momencie kiedy zaczęły się niewielkie problemy z odparzeniami postanowiłam za
        namową mojej mamy spróbować myć pupkę pod wodą. Nie za bardzo podobał mi się
        ten pomysł no bo przecież to pewnie niewygodnie, chusteczki są najlepsze, itp
        itd.
        teraz nie wyobrażam sobie innego mycia, chusteczki wykorzystywane są
        sporadycznie w sytuacjach, gdzie nie ma innego wyjścia. Julka ma ogromną frajdę
        z mycia pupci w zlewie. Jak tylko ściągam pampersa i podnoszę ją z goła pupką
        do góry, już wie że idziemy do zlewu to radości nie ma końca. Tam trzymając
        pupę pod wodą najpierw chlapię, myję mydełkiem pupcię, potem obracam ją przodem
        do lustra i myję przód a Julka śmieje się do swojego odbicia w lustrze, przy
        okazji uda jej się zgarnąć jakiś mój kosmetyk, potem zawijam ją w ręcznik i idę
        ubrać. Na początku szło to trochę niezgrabnie ale teraz trzymam ją na jednej
        ręce a drugą myję, wycieram i jest bardzo wygodnie. Wygodniej i szybciej niż
        chusteczkami. Zaczęlismy ją tak myć jak mała miała ok 4 miesiące. Teraz kończy
        roczek i bardzo to lubi, traktuje jak zabawę.
        Chusteczki i tak kupuję i zawsze mam przy sobie ale żeby wytrzeć buzię, albo
        rączki, czasami przy przewijaniu jak coś się niedomyjesmile
        ---------------------------------------------------------
        Betty to mama a to jestem ja:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11383787
        • aga_piet Re: wycieranie pupy 21.06.04, 17:57
          Ja też od ok. 3 mies. myję pod bieżącą wodą. Tak myłam starsze dzieci, i teraz
          nie mogłam się doczekać aż mała zacznie być w miarę gotowa (noworodek jakoś się
          gorzej „układa”wink. Jest to bardzo wygodne zwłaszcza gdy dziecko jest mocno
          zaqpane (czasem po pachy). Wręcz nie wyobrażam sobie wierzgającej na
          przewijaku, utytłanej po pas dzidzi i małego wacika lub chusteczki, którym mam
          zacząć długi proces czyszczenia.
          Pozdrawiam
          • diara Re: wycieranie pupy 21.06.04, 18:25
            Ja tez juz kilka razy przymierzałam się do wrzucenia Małego pod bierzącą wode,
            ale nie mam umywalki. Myślałam o prysznicu, ale to niezbyt wygodne. Czekam az
            Mały trochę podrośnie, zeby było łatwiej go utrzymac pod tym prysznicem.
            A co do chusteczek, tez wydają mi sie zimne i ogrzwam je w rekach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka