Dodaj do ulubionych

kot i niemowle

07.04.12, 16:59
dzien dobry, jestem nowa na forum i chcialabym sie podczepic pod ten temat... jestem w 3 miesiacu ciazy i mam 2 koty, mieszkamy na razie w mieszkaniu dwupokojowym. czy sa jakies mamy ktore maja doswiadczenie z niemowleciem i kotem ? jakos nie wyobrazam sie rozstac z moimi kotami (4 i 1,5 roku)... no ale wiadomo dzieciatko najwazniejsze! czekaml na wasze posty.
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: kot i niemowle 07.04.12, 17:48
      na poczatku kot nawet do dziecka nie podejdzie. bedzie omijal z daleka, bedzie obrazony, bocototumu na jego włości przyniesli, no co?
      bedzie obrazony, zazdrosny, ze dzieckiem sie zajmujecie, a nie nim.
      to tak jakbys miala w domu dwojke starszych dzieci i pojawia sie 3 smile

      krzywdy na pewno nie zrobi. zwierze wyczuwa, ze to jest dziecko. nie zaatakuje, nie pogryzie, celowo nie podrapie.
      najwyzej w ferworze zabawy.
    • anakonda_5 Re: kot i niemowle 07.04.12, 18:27
      Mój kot gdy przynieśliśmy dziecko ze szpitala podszedł, powąchał główkę i zrobił "odruch wymiotny" - zapach mu się nie podobał smile Potem przez miesiąc nie wchodził do pokoju z łóżeczkiem, a potem po prostu oserwował z daleka. Teraz kiedy moja córcia ma 8 miesięcy podchodzi do niej ale nie bliżej niż na wyciągniecie rączki. Musisz też poświęcać czas kotom, bo inaczej mogą zacząć manifestować niezadowolenie, np. zacząć sikać w fotel (tak robił kot mojej znajomej).
      Generalnie trzeba uważać i obserwować bo generalnie natura kota jest taka, że lubi się kłaść na cieplejszych od siebie "rzeczach" więc stąd obawa i przesądy że kot może udusić dziecko, bo po prostu położy się na lub obok. Gdyby koty zaczęły wchodzić do łóżeczka to je stanowczo przegoń - powinny przestać.
      • gacek-junior Re: kot i niemowle 07.04.12, 18:36
        nasz kot chyba dopiero po tygodniu w ogóle zauważył, że pojawił się ktoś nowy w domu. Wcześniej nawet nie zbliżał się w jego stronę, nie chciał obwąchiwać, więc sami na rękach podsunęliśmy mu małego do powąchania. Generalnie bardzo w porządku, musisz tylko pilnować, żeby nie wskakiwał do łóżeczka, nasz tak robił jak Małego nie było w nim (bo było cieplutkie, nagrzane...). Raz położyłam Małego między nami w łóżku to kot prawie przeszedł po nim, bo go nie zauważył... A teraz, gdy Mały ma 5,5 m-ca to sam podkłada się pod jego rękę do głaskania albo kładzie mu się na nogach i śpi (oczywiście pilnuję wtedy).
        Oczywiście nie możecie zapominać, że kot nadal potrzebuje Waszej uwagi. Wiadomo, że Ty będziesz go rzadziej głaskać, bo nie będziesz co 5 min latać myć rąk, ale niech pieszczoty nadrabia mąż.
    • q_fla Re: kot i niemowle 07.04.12, 18:32
      Nie było problemu. Wzięłam kocicę ze schroniska na 3 mies przed zajściem w ciążę. Przez pierwszy rok życia dziecka nie miała wstępu do jej pokoju. Dzisiaj córka ma 7 lat i muszę stwierdzić, że z kocicą tworzą kółko wzajemnej adoracji. wink
    • auszrine Re: kot i niemowle 07.04.12, 22:43
      Mam dwa koty i niemowlę. Koty na początku myślały, że ten trzeci to na "tymczas" i go ignorowały. Teraz, po pół roku, nie podchodzą bliżej niż rączka sięgnie wink Zabawek dziecka w ogóle nie ruszają (co mnie totalnie dziwi). Nigdy nie izolowałam kotów od dziecka, nie przeganiałam, itp. Do łóżeczka nie wchodzą, jak zajęte.
      Za to jaką dziecko ma frajdę z kotów już z tym wieku! Jest przeszczęśliwy widząc kota na horyzoncie, nawołuje go, próbuje raczkować w jego kierunku. Koty entuzjazmu nie podzielają, wkrótce będę musiała chronić koty przed dzieckiem.
      • lady2009 Re: kot i niemowle 08.04.12, 03:45
        Jeszcze niebtak dawno mialam takie obawy jak Ty. Nalezy pilnowac, byc ostroznym, ale zgadzam sie z dziewczynami, ze powinno byc ok. Moje koty nadal ignoruja
        Mlodego. Maja zakaz wstepu do lozeczka, wozka i przewijak. Mate edukacyjna omijaja szerokim lukiem. Mysle, ze na zapas nie warto sie pozbywac kociakow. Poobserwuj i zobaczysz jak to bedzie.
    • klubgogo Re: kot i niemowle 08.04.12, 10:57
      Po co to pytanie, skoro nie wyobrażasz sobie rozstawać się z kotami? Chcesz koty i dziecko jednocześnie, musisz to pogodzić. NIe Ty jedna masz taką sytuację i jest to jak najbardziej normalny stan, któremu naturalnie się poddajesz wyznaczając kotom i dziecku określone zasady.
      • belle7 Re: kot i niemowle 08.04.12, 12:22
        dzieki za odpowiedzi i mile slowa! w takim razie sprobuje jakos wszystko pogodzic, koty nie sa agresywne i w zasadzie mozna je mietolic a one calkowicie sie temu poddaja, jedyne co sie balam ze w nocy moga wskoczyc do lozeczka dziecka, a lozeczko bedzie w na poczatku w naszym pokoju (rowniez pokoju kotow, bo one spia z nami w nogach!), ale chyba lozeczko jest na tyle wysokie i ma cienkie brzegi ze nie bedzie im lotwo.
        • klubgogo Re: kot i niemowle 08.04.12, 13:03
          U mnie było tak, że w pierwszą noc kot oczywiście wskoczyl prosto na dziecko i równie szybko z tego łóżeczka go wywaliłam, więcej tam nie wchodził, ale zawsze przychodził wąchać córkę w główkę, zero agresji i większego zainteresowania, trochę zmartwienia, gdy dziecko płakało.
    • baba-baba Re: kot i niemowle 08.04.12, 16:46
      Ale po co rozstawac się z kotami,nie ma takiej potrzeby.Mam kota 18lat(i dobrze się miewa) i syna 1rok.Od początku trzeba zachowywac się normalnie czyli:nie przeganiac go tylko dac mu powąchac dziecko,głaskac go normalnie,żeby nie "myślał"że nowy domownik zajmuje jego terytorium.Ja tak zrobiłam i jest ok tzn.teraz to już kot ucieka przed młodym,bo łapie go za ogon.
    • langolier_maximus Re: kot i niemowle 08.04.12, 19:31
      Moja stara, zlosliwa kocica zareagowala nad wyraz "dojrzale" i stabilnie.Najpierw nie wiedziala co to tak skrzeczy ale chyba czula,ze to nowy czlowiex i ruszac nie wolno.Poprostu ciekawie sie gapila przez szczebelki do lozeczka.Noworodek tez nie zauwaza w ogole kota.Teraz kotka ucieka ale czasem mala ja dorwie i sciska za ogon-ogolnie nie pozwalam bo dziecko nie ma jeszcze za grosz wyczucia.Ale jak widzi kocice na horyzoncie to smieje sie jak wariat i psyhcopatycznie raczkuje zeby ja dopasc.Kocica nigdy nie chciala spac w corki lozeczku ani nic.Nie znam nikogo- a znam wlasciwie samych kociarzy mjajacych obecnie niemowleta- kto mialby z kotami problemy.Jedni musieli na poczatku, pierwszej nocy w nowym skladzie wink postaiwc sprawe raz a dobrze bo jeden kot sie zbuntowal a moze bardziej wystraszyl dziecka i jego nocnego wrzasku wink.Nigdy nie oddalabym kota ot tak, bo ciaza i dziecko...Mam tylko klopot bo corka ciagnie jak markietanka za wojskiem do miski z kocim zarciem wink
    • prophetess.pl Re: kot i niemowle 08.04.12, 21:29
      Polecam smile
      Mamy 2 kotki i niemowlę i jest tak. Jedna omija dziecko z daleka, jak mała próbuje ją łapać to ucieka. Druga ugniatanie/wyrywanie sierści a nawet próby posmakowania cierpliwie znosi smile. Mała szybko nauczyła się pełzać chyba między innymi dlatego, że chciała dorwać kota, który perfidnie układał się w zasięgu jej wzroku ale poza zasięgiem rąk smile.
      • hebdzia81 Re: kot i niemowle 09.04.12, 22:40
        Myśmy założyli bramkę do pokoju żeby kot nie wchodził a można było drzwi otwarte zostawić. Głownym powodem była sierśc, bo mamy persa.
        Tak samo jak w większości na początku ignorował, jak leżała na kanapie to szedł obok i ogonem po buzi jej machał. Teraz się łasi, daje sobie futro wyrywać itp. Córeczka bardzo się nim interesuje.
        Najważniejsza to ostrożność. Nasz kocur bardzo chętnie włazi do łóżeczka, na przewijak nawet do lerzaka. Osobiście uważam że dzieci powinny się wychowawywać z jakimś zwierzakiem.
        • seniorita_24 Re: kot i niemowle 11.04.12, 13:58
          Nasze koty to ulubieńcy naszej córy. Jeszcze jak byłam w ciąży to układały się pod moim brzuchem i mruczały. Po powrocie ze szpitala jeden z kotów po kilku dniach przestał się bać dźwięków jakie wydawało z siebie to dziwne kocię. Pozostałe dwa na początku nie zwracały zbytnio uwagi na nowa domowniczkę, wąchały lub nie i kładły się w pobliżu lub zajmowały się własnymi sprawami.
          Teraz dziecko cieszy się jak widzi koty, wita się z nimi i woła specjalnym dźwiękiem. Uwielbia je głaskać, ugniatać, razem sobie leżą lub się fikają w podobnych pozach. Koty znoszą jej pieszczoty i same się podstawiają pod kopiące nóżki lub łapiące za futro rączki. Młoda już zaprzestała prób wyrywania wąsów i dotykania oczu więc współpraca układa im się lepiej. Ponieważ dziecko jest jeszcze mniej mobilne niż futra gdy znudzi im się zabawa oddalają się.
          Kiedy po wyjeździe bez kotów zobaczyła je znowu było widać jak się ucieszyła na ich widok. Widzę, że one też ja uwielbiają. Poza jedna kotą, która nie uwielbia nikogo, ale dziecko toleruje, jak płacze to przybiega do mnie i popędza mnie mnie żebym szybciej do niej szła lub sama zagląda do małej.
          W nocy koty nie śpią tam gdzie dziecko, ważą niewiele mniej niż młoda i nie chcę żeby za mocno się do niej przytuliły. Oddawania kotów nawet nie brałam pod uwagę. Maluch lepiej się rozwija i jest bardziej wrażliwy jeśli wychowuje się w domu ze zwierzakami.

          https://www.suwaczki.com/tickers/wnidiei3gggfflj4.png[/url]
    • anina-1 Re: kot i niemowle 11.04.12, 23:20
      Fajnie się rozwija dziecko przy kotach smile Mam dwa, a każdy ma inny charakter. Jeden woli omijać szerokim łukiem, a drugi jest ostoją spokoju. Mały rwie go za ogon, klepie, a ten nic z tego sobie nie robi. Biega za nimi po całym domu i piszczy. Pierwsze słowa, które kojarzy to było mama i tata, następne już kaka czyli kotek.
      Do łóżeczka nie wskakują koty, ponieważ czują jego zapach. Za nim dziecko tam spało i przed narodzinami, nie mogliśmy ich opędzić od niego.
      Najważniejsze pamiętać "nic na siłę". Nie próbować przystawiać kota do dziecka. Same muszą przekonać się po odpowiednim czasie. No i absolutnie nie krzyczeć na syczenie. Kot ma praw do uczuć. Jeśli będzie się go gańbić za to przyniesie odwrotny skutek. U nas też na początku było kilka syknięć przez jednego kota, teraz już nie, przystosował się, ale w drogę woli dziecku nie wchodzić wink
    • ruda_henryka Re: kot i niemowle 12.04.12, 08:11
      Po co się rozstawać? Trzeba pamiętać o higienie, szczepieniach i regularnym odrobaczaniu kota.
      Jak przyszliśmy z młody do domu, kot wytrzeszczył oczy pt: co to ku.... jest???? Ale ogólnie spoko, kot jest pieszczochem okropnym, więc kolejny człowiek do przytulania się jest aż nadmiarem szczęścia dla niego. Nie izolowaliśmy ich w ogóle, od noworodka pozwalałam kotu kłaść się obok w łóżku jak karmiłam małego. Teraz kochają się strasznie, kot znosi cierpliwie tarmoszenie młodego, chociaż nauczył go delikatności - młody od kota dwa razy dostał klapsa i nauczył się, że nie wali się z całej siły po głowie.
      Potem jest gorzej - jak dziecko mobilne trzeba pilnować żeby karmy nie wyjadał, do kuwety się nie pchał albo nie wsadzał kotu palca w tyłek smile
      Najbardziej uciążliwe było tylko jak dziecko płakało w łóżeczku i kot stał obok i zawodził po swojemu - nie dało się tego słuchać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka