IP: *.alfa / *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.04, 19:13
moje dziecko mialo na sile zrywany napletek ,gdyz lekarz stwierdzil ze lepiej
teraz niz potem wykonac to chirurgicznie-bylo to straszne zarowno dla nas
rodzicow jak i dla naszego dziecka
Obserwuj wątek
    • Gość: Megi Re: Napletek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.04, 20:32
      Ja przeżyłam to samo dziś pediatra odkleiła na siłe napletek Kubuś bardzo
      płakał. Teraz ciągle chwyta ptaszka i nie może zasnąć. Nie pozwolę na to po raz
      drugi.
      • Gość: Ania Re: Napletek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.04, 21:48
        Czesc. Ja przezylam to dwa lata temu moj synek terz mial zerwany napletek dwa
        razy bez znieczulenia,w wieku 6-miesiecy i 9-miesiecy.Mimo codziennego
        naciagania i mycia napletek przykleil sie .Jestem bezradna i niewiem co dalej
        robic z tym problemem.
        • Gość: gosia Re: Napletek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.04, 10:24
          nie piszecie w jakim wieku są wasze maluchy i skąd takie pomysły? mój synek
          przeszedł infekcję ukł.moczowego i też po przeczytaniu pewnych artykułów na
          forum zaproponowałam nefrologowi, pod opieką którego znajduje się mały, żeby
          może cos zrobić z tym napletkiem, pod którym mogą zbierać się bakterie będące
          przyczyną ew. infekcji. facet powiedział, że broń boże żadnych rękoczynów!
          napletek tylko delikatnie się naciąga, idealnie jeśli widać ujście cewki
          moczowej i można to miejsce przemywać rumiankiem. więc powiedzcie dziewczyny o
          co u was chodzi?!
    • Gość: paulina Re: Napletek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.04, 12:15
      moje dziecko również to przeżyło gdy miało 2 latka.Najpirw smarwaliśmy siusiaka
      Kuteridem a potem chirurg mu odkleił reszte przyklejonego napletka.Przez
      następny tydzień był prawdziwy horror.kajtek nie mógł sikać a my musieliśmy mu
      myć siusiaka 2 razy dzienne.Za jakiś czas i tak problem powrócił, lwcz teraz
      poradziliśmy sobie sami.Jest to okropne przeżycie , nikomu tego nie życze.
    • maksymilian4 Re: Napletek 10.01.05, 11:13
      Witam serdecznie !chciałabym za pośrednictwem tego artykułu opowiedzieć swoją historie i mojego synka Maksymiliana ma 3 latka. Miesiąc temu miał robiony zabieg chirurgiczny w znieczuleniu ogólnym na napletek. Wszystko było by dobrze gdyby nie fakt ,ze przeżył to okropnie zaraz po zabiegu spał kilka godzin a to co się działo po przebudzeniu pamiętam jako istny koszmar płacz ból krzyki i to ,ze przy każdym ruchu ciała go bolało,
      o sikaniu nie wspomnę. Dopiero moczenie nóg wodą z prysznica pomogło i się wysikał ale przy tym panicznie i spazmatycznie płakał. Normalnie egzystować mógł dopiero tydzień po zabiegu ,ale dwa tygodnie po okazało się ,że robi mu się błona która tworzy balonik przy sikaniu trzy wizyty u chirurga i przecinanie na żywca płacz i ból ....Ale co najgorsze miesiąc po zabiegu znów kłopoty okazało się ,że powstały zrosty i dostał stanu zapalnego mimo zalecanego odciągania i moczenia. Teraz czeka nas następny pobyt w szpitalu i znów zabieg. Brak mi słów aby to opisać co czuje kiedy wiem ,ze znów będzie tak samo .Gdy słyszę o ściąganiu napletka na siłę to zastanawiam się czy nie jest to lepsze rozwiązanie o którym szybko by zapomniał a tak jak w naszym przypadku to prawdziwa droga przez mękę.
      • afryka11 Re: Napletek 10.01.05, 11:42
        mój synek ma 5,5 mies, więc do takich rzeczy jeszcze nam daleko i mam nadzieję,
        że unikniemy tego. Ale chcę Wam napisać jakie są skutki nawet ściągania przez
        chirurga. Mój mąż jako dziecko miał coś takiego robione. I teraz, w chwilach
        intymnych sprawia mu ból, gdy się próbuje ściągnąć napletek. Wierzcie mi, że to
        problem dla dorosłego mężczyzny. Próbuje to ukryć ale ze strachu przed bólem
        pcha ręce, gdy ja próbuje coś zrobić. Dzieci cierpią nie tylko podczas tego
        zabiegu. pozdrawiam
        • fan-sama Re: Napletek 30.01.05, 16:35
          miałem ten problem co Twój mąż, czasami połączone z krwawieniem. jedyny ratunek
          to zabieg chirurgiczny.
          niech pójdzie do urologa. zabieg krótki,nie ukrywam bolesny, miesięczna
          rekonwalescencja (bez zbliżeń), ale za to teraz jaka ulga wink.
          wszystkim rodzicom zalecam zadbanie o to u synów. w przyszłości (nie
          dopilnowanie takich spraw u dziecka)odbija sie na psychice młodego mężczyzny.
          wierzcie mi, doświadczyłem tego na sobie.
      • olga50 Re: Napletek 10.01.05, 11:42
        O Boże!Biedulek tyle musiał wycierpieć sad((
        Az sei boje o mojego synka, który ma 8m a ja nigdy nie eksperymentowałam
        jeszcze przy jego siusiaku.
        • gusiak_mama_kacperka Re: Napletek 18.01.05, 12:07
          Właśnie jestem po horrorze z zabiegiem chirurgicznym, a w zasadzie w trakcie
          rekonwalescencji. Synkowi, według zaleceń lekarza, nie odciągaliśmy napletka.
          Na bilansie dwulatka dowiedzieliśmy sie, że mogą być problemy, ale myślałam, że
          wystarczy zabieg w gabinecie chirurgicznym odklejenia napletka. Okazało się, że
          pediatra niestety nie rozpoznał stulejki, którą chirurg stwierdził od razu - na
          pierwszy rzut oka. Zwyrokował też, że zabieg w szpitalu będzie konieczny.
          Potwierdziło to dwóch innych chirurgów. I jeszcze dostaliśmy ochrzan, że tak
          późno się zgłosiliśmy.
          Synek jest z tych niedotyklaskich, nie lubi, jak mu się dotyka intymnych części
          ciała (wcale się nie dziwię), więc każda wizyta była koszmarem. Pobyt w
          szpitalu, mimo dobrej opieki i naprawdę miłego personelu był horrorem. Dziecko
          rzucało się, wyło z bólu, nie mogło po zabiegu oddać moczu. Aplikowanie śrdokó
          przeciewbólowych wiązało się z trzymaniem synka przez dwie osoby, podczas gdy
          trzecia aplikowała czopek, maść itp. A synek wył. Ja płakałam z nim. W domku
          nastrój ma dobry dopóki nie przyjdzie pora siusiania lub mycia, bo napletek
          lekarz kazał koniecznie odciągać, aby się ponownie nie przykleił. Smarujemy
          atecortinem, bo podobno choć to maść do uszu i oczu, na fiutki jest najlepsza.
          Jeśli tylko skórka u Waszych chłopaków nie odsuwa się tak, by było widać czubek
          żołędzi, to polecam jak najszybciej udać się do chirurga - im mniejszy pacjent
          tym lepiej zniesie zabieg, pobyt w szpitalu i szybciej zapomni. Mój synek ma
          prawie trzy latka i jest już niestety zbyt świadomy tego, co dzieje się z jego
          ciałem.
          Z drugim synkiem pójdę do chirurga zapobiegawczo, jak tylko skończy rok -
          półtora. A skórkę przy czynościach pielęgnacyjnych odciągajcie na tyle, na ile
          się da bez powodowania bólu. To chyba jak z higieną zębów - trzeba od
          najmłodszych lat uczyć jej małych chłopców.

          Mam jeszcze pytanie - czy obrzezanie noworodka może uchronić go od tak
          bolesnych doświadczeń? Podobno obrzezane fiutki są zdrowsze, mniej narażone na
          infekcje, a dodatkowo w życiu seksualnym dostarczają kobiecie lepszej jakości
          wrażeń? Dlaczego w takim razie w naszym kraju nie praktykuje się obrzezania,
          tylko skazuje chłopców na cierpienia związane z operowaniem stulejki lub
          zabiehgiem odklejania sklejki??
    • puza1 Re: Napletek 18.01.05, 12:52
      W takim razie co z tym napletkiem? Czy mozna cos robic, jakies sposoby
      pielęgnacji może aby nie dopuścic do sklejenia?
      • bea-ta Re: Napletek 18.01.05, 13:17
        Po przeczytaniu prawie wszystkiego co mogło być w tym temacie na swoją własna
        odpowiedzialność ( lekarz mówił nic nie robic z tym) w czasie kąpieli odciągam
        kilka krotnie w bardzo delikatny sposób skórke i wymywam siusiaczka. Maluch
        21.01 skończy 7mż. i robie to od ok miesiaca, mam wrażenie, że w tej chwili
        mogę ją ściągnąć więcej niż na początku. Będę sie starać robic to
        systematycznie do całkowitego ściągnięcia skórki. Pod spodem jest nic innego
        jak mastka, która przykleja skórkę do siusiaczka i należy stopniowo ja wymywać,
        bo inaczej jak samo ma sie odkleić. Pewnie robienie tego w niedelikatny sposób
        czy wtarcie pod skórkę lub do ujścia cewki moczowej bakterii może spowodować
        stan zapalny. Dlatego przedtem zanim maluch wyląduje w wanience na ręczniku
        obmywam okolice siusiaka i krocza mydełkiem zawsze w kierunku do pupy, bo
        jelita i odbyt to istne siedlisko bakterii. Jeśli nie przyniesie to efektu
        zapewne też w wieku kilku lat udam sie do chirurga, ale mam nadzieje, że
        wytrwale masując w czasie kąpieli siusiaczka będzie wszystko ok. Okaże się.
        • puza1 Re: Napletek 18.01.05, 13:34
          dzieki, bardzo mi pojaśnił w głowie Twój list. Nie miałąm pojecia o co chodzi z
          tym przyklejaniem napletka. Czyli logiczne wydaje się odciaganie i wymywanie
          mastki... tylko dlaczego w takim razie lekarz powiedział "nic z tym nie
          robić" ???
          • bea-ta Re: Napletek 18.01.05, 13:56
            Ile lekarzy tyle opini to pewnie zależy od tego, który jaką uczelnie kończył i
            na jakie kursy jeździ, bo część lekarzy zaleca takie zabiegi jakie ja robie, a
            inni mówią kategorycznie nie. Moja prywatna opinia jest taka, że jeszcze samo
            nic sie nie zrobiło, bo inaczej skąd tyle dzieci ze stulejkami i tak brutalnych
            zabiegów? Grzebałam w internecie i czytałam dość sporo i sama głupia byłam, ale
            stwierdziłam ,że nie będę bezczynnie czekać. Jeśli moje zabiegi nie przyniosa
            efektów to trudno, zabiegi higieniczne, bo tak to traktuje jeszcze nikomu nie
            zaszkodziły. Acha! Jeśli chcesz tak robic to nie może to byc za mocno, ani tez
            za słabo, bo nie będzie żadnych efektów. Ja w trakcie zawsze obserwuje synka ,
            żeby nie zrobic mu krzywdy.
            • wisnia14 Re: Napletek 19.01.05, 16:30
              temat stary,ale opowiem moje doświadczenia 1 syn lat 15 odciągałam napletek od
              samego początku pod kontrolą mądrej starszej pani doktor i dziecie zdrowe nigdy
              żadnych przygód z siusiakiem nie miał, teraz synek 7 miesiecy i wiekszośc
              mądrych osób mówi nie ściągać na pytanie dlaczego odpowiedż bo tak się teraz robi.
              ale widze że chłopcy chowane tą metodą mają duże problemy ( pokolenie mojego 14
              latka miwiało takie sporadycznie)
              także rada może nie starej , ale doświadczonej matki delikatnie ściągać przy
              każdym kąpaniu.
              pozdrawiam
              • gusiak_mama_kacperka Re: Napletek 02.02.05, 14:24
                Byłam na kontroli z moim synkiem u chirurga, który go operował. Pytałam z
                ciekawości, co robić z drugim synkiem (jeszcze w brzuchu), aby mu oszczędzić
                cierpienia. Lekarz kazał przyjść zaraz po urodzeniu żeby pokazać nam, jak należy
                pielęgnować małego penisa.
                Jak już nam pokaże - to napiszę. A na pediatró, którzy kazali czekać do 2-3 roku
                życia jestem wściekła!!!!!
    • elgosia Re: Napletek 02.02.05, 15:07
      Ja nie ściągałam zgodnie z powszechna teraz opinią opisaną w artykule. Jak
      Tomuś miał 7 mies byłam u moich rodziców i Tomka kąpał mój tata. Po kapieli
      spytał, dlaczego mały ma tyle mastki pod napletkiem. Byłam przerażona! Ściągnał
      napletek, co to będzie! I nic nie było. Dobrze jest. Myślę, że kierując się
      radą doświadczonych należy delikatnie odciągać napletek od początku aż cały
      żołądź sie nie pokaże. Unikniemy wtedy bolesnych problemów naszych synów a może
      i uszczęśliwimy synowe. smile Nie dajmy się zwariować. Nie wiem, dla czyjego
      dobra takie bzdury są rozpowszechniane...
      • pianistamisiu Re: Napletek 06.03.05, 15:18
        nie wiem jak rozpoznać czy mój kubuś ma sklejony napletek?
        • cocosek1 Re: Napletek 06.03.05, 15:37
          mało tego ja nie jestem pewna jak się zabrać do tego odciągania. Próbowałam od
          urodzenia gdzieś do 2 miesięcy jak się nie ruszał, teraz ma rok a ja już dawno
          tego nie robiłam bo.. nie umiem. Mały się wierci a siusiak wyślizguje i nie
          jestem w stanie nawet sprawdzić czy się odkleja czy nie. macie jakieś sposoby
    • gosiat Re: Napletek 25.04.05, 12:45
      Ja przy kąpieli lekko odciągałam synkowi napletek - tak aby oczyścić ujście
      cewki moczowej. Jednakże nie wiem z jakiego powodu zrobił się stan zapalny -
      napletek był spuchnięty i czerwony. Dzisiaj byliśmy u chirurga, który bez
      żadnego znieczulenia "odciął" przyklejony napletek i wyciągnął spod niego bardzo
      dużo mastki. Właśnie nie odciągnął na siłę, ale odciął takim tępym nożykiem.
      Traumatyczny zabieg i dla mnie, i dla maluszka. Czyli tych problemów tak na 100%
      nie da się uniknąć? Może faktycznie obrzezanie dla higieny jest dobrym pomysłem?
      Szkoda, że w naszej kulturze jest to zabieg niepopularny, a wręcz źle widziany.
      • czerem Re: Napletek 25.04.05, 15:48
        czesc
        mam 2 miesiecznego synka i odnosnie napletka slyszalam rozne opinie- ze trzeba
        sciagac i ze nie wolno. moja lekarka powiedziala,zeby delikatnie przy kazdej
        kapieli sciagac i to robie. przemywam tez rumiankiem. troche sie przestraszylam
        po przeczytaniu waszych postow. mam tez pytanie - co to jest mastka i co sie z
        tym robi?
        pozdrawiamy
        agata i kubus
        • gosiat Re: Napletek 25.04.05, 17:05
          Mastka to jest to biała wydzielina pod napletkiem, którą należy wymywać. Niech
          Ci mąż pokaże jak to wygląda smile
          Ale jak to zrobić u niemowlaczka jeżeli napletek jest przyklejony i nie wolno
          zsuwać go na siłę, to nie wiem! Ciągle nie rozumiem co mogłam zrobić by nie
          pojawił się u Pawełka ten stan zapalny. W końcu przez 11 m-cy wszystko było w
          porządku.
          W tych sprawach chyba nie ma mądrych.
        • ewulka30 Re: Napletek 25.04.05, 17:29
          up
    • alexn76 Re: Napletek 26.04.05, 00:48
      Zastanawia mnie fakt że tak dużo kobiet wie tak dużo o higienie naplętka.
      Ludzie zapytajcie swoich facetów (skoro dzieci są to facet też chyba?) co i jak
      od kiedy schodzi i tak dalej. Dodam jeszcze od siebie - ja dowiedziałem się że
      "toto" można ściągnąć jak miałem około 10-12 lat - dzisiaj nie mam żadnych
      problemów.
      Może czasem warto zapytać faceta o siusiaka czy też poczytać coś mądrego niż
      poddawać się dziwnej modzie czy jak to nazwać.

      Polecam:
      www.maluchy.pl/artykul/120lub
      www.cirp.org/library/normal/aap/
      zresztą było już parę razy na forum.
      Na koniec pytank - chcecie mieć chyba kiedyś wnuki ? - nie psujcie tego małego
      ale niezbędnego w tym celu narządu.
    • nemo_m Re: Napletek 19.07.05, 23:06
      Witam

      Mój synek ma problem z przyklejonym napletkiem. Pediatra sugeruje konsultację i
      ewentualnie interwencję chirurgiczną. Chciałbym znaleźć chirurga urologa
      dziecięcego, który zajmowałby się takimi sprawami we Wrocławiu. Czy możecie mi
      kogos polecić łącznie z namiarem na szpital (rejestrację)? Chciałbym mieć
      pewność,że taka interwencja jest absolutnie konieczna. Chociaż wolałbym jej uniknąć.
      Pozdrawiam
      Remek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka