mój dwutygodniowy syn pierwszy tydzien prawie caly czas spał, w nocy też ładnie. teraz w dzień ma kilka "czuwań" po którym woła jeść i idzie spać. śpi czasem 3 h, czasem niecałą godzinę. śpi także wieczorami przed kąpielą. zastanawiam się czy to źle, bo ostatnie dwie nocki były kiepskie. wczesniej po kapieli pił mleko (pierś), potem ok. 22-23 jeszcze raz przed moim spaniem, potem ok. 2, 5 i czasem 7 i rano długo spał. teraz o tej 2 sie obudzi, pije i nie chce spać, pomrukuje, postękuje albo lezy z otwartymi oczyma. dziś tak do 5 nad ranem, po czym lepiej przysnął i spał do ok 8.30. czy mam sie przejmować, czy myslicie że to przez spanie w dzień? jest malutki i chyba za wczesnie by jakoś na to wpływać. prawda? zauważyłam ze chyba lepiej spi jak spi ze mna bo wtedy na leżąco się nie najada (ja zasne i nie pilnuje czy pije) a jak go wezme na siedzaco to porzadznie sie naje i chyba spi lepiej, no ale takie karmienie na siedząco w nocy to męczące. a rano 2 latek atakuje do zabawy nieprzytomną matke..

jak to jest z dobą noworodka? da się jakoś to opanować już czy musze przeczekać?