Dodaj do ulubionych

pediatra - wątpliwości

23.10.12, 08:45
Przerzuciłam z innego swojego wątku, bo chcę się zapytać czy Wy też macie takie wątpliwości.

Byliśmy u pediatry, no cudowny po prostu, ale za bardzo to ja mu nie wierzę wink

Po pierwsze - powiedział, że moja dieta specjalnego wpływu na dziecko nie ma. A widzę, że ma, bo jakiś tam zmysł obserwacji i wiązania faktów w ciąg przyczynowo-skutkowy mam. Niedojrzałość układu pokarmowego Kluseczki to ja rozumiem, z każdym nowym składnikiem / alergenem / białkiem / czymś co przechodzi z mojej krwi do mleka - musi się nauczyć radzić przez różne enzymy itp itd, ale jednak widzę, po czym radzi sobie lepiej, a po czym gorzej i boleśniej.

Po drugie - lekarz oprócz przepisania Debridatu zalecił żeby niedługo rozszerzać dietę, jak skończy 4. miesiąc. WHO ma inne zdanie - że wyłącznie mlekiem do skończenia 6. miesiąca, a w ogóle BLW to jak siedzi stabilnie i może się pochylić w razie zakrztuszenia. I bądź tu człowieku mądry. A ja się pytam po co takiemu niedojrzałemu brzuszkowi jeszcze wprowadzać jakieś jabłuszka, czy inne marchewki i kleiki oprócz mleka, skoro bezpośrednio wsadzone do paszczy skondensowanie np alergenów jest większe? Jak zjem marchewkę i małą boleśnie zapcha, to przecież nie będę jej jeszcze wsadzać do mordki?

Zjadłam melona i piłam kompot z cudnych własno-maminych (teściowych) jabłek i kupy jak ręką odjął! Nic nie boli, konsystencja i zapach wróciły do normy, moje samopoczucie zresztą też, bo świrowałam z racji niemożności zjedzenia owoców i warzyw wszelakich.

"Przerwa nocna" w karmieniu. Wg sensownej skądinąd pielęgniarki środowiskowej, która była u Żaby jak skończyła 3 miesiące, trzeba starać się nie karmić w nocy. Jak mam powiedzieć niemowlęciu, że ma nie być głodne, także w nocy, nie chcieć sobie possać mamy?
Kolejną kwestią było spanie w rodzicielskim łóżku. Mogę zrozumieć, że dostało mi się za to ze względu na kręgosłup Żaby np, a może jednak "bo ma się przyzwyczajać do łóżeczka i już"?

I tyle w temacie "diety matki karmiącej" i pediatrów z mojej strony, z góry dziękuję za uwagę i podzielenie się swoimi przemyśleniami w temacie smile
Obserwuj wątek
    • lee_a Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:25
      powiem tak - podoba mi się twój tok myślenia, pediatry warto słuchać żeby znać różne szkoły, ale ja bym go za wyrocznię nie miała.
      Jeżeli karmisz piersią to przestrzegaj rad WHO, karm w nocy jak młode chce a tobie to nie przeszkadza i ciesz się macierzyństwem. Rok szybko minie a potem będzie już lepiej. Śpij z maluchem, karm, przytulaj, wprowadzaj BLW - wszystko to będzie tylko i wyłącznie z korzyścią dla ciebie i malucha.
      A za tekst o kręgosłupie, bo dziecko śpi w łóżku rodziców to bym 'pediatrze' proponowała podziękować za współpracę, naprawdę...

      • mamatin Re: pediatra - wątpliwości 27.10.12, 15:31
        > powiem tak - podoba mi się twój tok myślenia, pediatry warto słuchać żeby znać
        > różne szkoły, ale ja bym go za wyrocznię nie miała.
        > Jeżeli karmisz piersią to przestrzegaj rad WHO, karm w nocy jak młode chce a to
        > bie to nie przeszkadza i ciesz się macierzyństwem. Rok szybko minie a potem będ
        > zie już lepiej. Śpij z maluchem, karm, przytulaj, wprowadzaj BLW - wszystko to
        > będzie tylko i wyłącznie z korzyścią dla ciebie i malucha.

        POPIERAM
    • murwa.kac Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:31
      ja tez mam genialna pediatre. uwielbiam babke, ma super podejscie, nie wypisuje od razu antybiotykow na pierwszy lepszy kaszel i popukala sie w glowke kiedy jak ta glupia z pierwszym katarem przylecialam wink
      no kocham ja.

      ale w kwestii rozszerzania diety, karmienia piersia, spania razem etc. - to jednak babka ma nikle pojecie i powtarza zabobony sprzed lat 30 wink wiec slucham co ma do powiedzenia, kiwam glowka, a w domu robie swoje smile
      i tyle.
    • nomya Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:41
      Jakie są moje przemyślenia w tym temacie? Może napiszę o doświadczeniach. Nie stosowałam i nadal nie stosuję żadnej diety matki karmiącej, absolutnie żadnej. Jedynym produktem, którego nie dotykam jest alkohol- nie chcę, nie tęsknię, żadne to dla mnie wyrzeczenie. Nie stosowanie przeze mnie diety oznacza dokładnie to, co piszę, a nie, że jednak czegoś tam unikam. Jadłam i jem cebulę, czosnek, kapustę, groch, ostre przyprawy, orzechy i całą masę innych produktów, które na różnych stronkach o karmieniu piersią uznane zostały (nie wiedzieć dlaczego) za zakazane. Piję również kawę, a dokładniej dwie dziennie.
      Położna środowiskowa która zawitała do nas po porodzie niemal za głowę się złapała jak usłyszała, że na wszelki wypadek diety stosowała nie będę, usłyszałam komentarz "na dziecku chce pani eksperymentować?". Moje dziecko, które nie poznało smaku mm, nie miało nigdy smoczka w paszczy ani "flachy" w ręku:
      -nigdy nie miało problemów z brzuszkiem, gazami itp.
      -nigdy nie miało problemów z wypróżnianiem się
      -nigdy nie ulewało, ulewania mogę policzyć na palcach jednej ręki i to w sytuacjach kiedy bezpośrednio po jedzeniu przegięłam z zabawami wink
      -nigdy nie miało kolek. Co to są kolki wiem jedynie z opowieści innych mam
      Karmimy się piersią nadal i oby jak najdłużej smile
      • lee_a Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:50
        wiesz, nomya - nie można też uogólniac i powiedzieć, że jakby jadła wszystko to dziecku nic by nie było. Ja na przykład jak zjadłam jajka to wiedziałam, ze młoda przeryczy całą noc - białko jej wyjątkowo nie służyło. To samo było po ostrych przyprawach i cebuli. Za to kapuśniaczek wchodził bez problemów. Dziecko to ciągłe eksperymenty i próby a matka karmiąca sama najlepiej wyczuje co jest przez malucha akceptowane.
        • nomya Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:52
          Ale czy ja uogólniam i odnoszę się do wszystkich dzieci? smile
          Napisałam o własnych doświadczeniach. Mnie nie interesują inne dzieci tylko moje własne i moje własne jest takie jakie jest smile Mam szczęście?
          • lee_a Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:59
            > Ale czy ja uogólniam i odnoszę się do wszystkich dzieci? smile
            > Napisałam o własnych doświadczeniach. Mnie nie interesują inne dzieci tylko moj
            > e własne i moje własne jest takie jakie jest smile Mam szczęście?

            Masz szczęście smile - mówię ci to jako matka, która jedno dziecko karmiła 11 miesięcy a drugie 9 (tylko dlatego, że samo odmówiło). Butelek i mleka modyfikowanego też nie znały a pierwsze obiadki młodsza zaczęła przyjmować jak skończyła 7 miesięcy. Ale za to ja znałam i kolki i problemy z kupami, brzuszkami i całą batalią innych czynników. Ale - warto było!
            • nomya Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 10:08
              Wiesz, gdyby u nas były kolki i inne atrakcje, to podejrzewam, że dałabym się wkręcić w dietę matki karmiącej, bo jednak matka zrobi wszystko, by dziecku ulżyć jeśli coś z brzuszkiem jest nie tak. Ja ogólnie czasem odnoszę wrażenie, że jestem szczęściarą jeśli chodzi o dziecko, bo to, co nas spotyka to jakieś powiedzmy drobne problemy, które dzieci mają prawo mieć.
      • joshima Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 18:00
        Zazdraszczam, też bym tak chciała. Są jednak dzieci o bardziej wrażliwych brzuchach. Ja, jeśli chcę mieć spokojną noc i nie mieć w każdej pieluszce masy śluzowatej kwaśnej kupy muszę pewnych rzeczy w diecie unikać. Taki los. Drugi raz mi się dziecko alergiczne trafiło.
    • nomya Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 09:46
      Zapomniałam dodać, że dziecko oczywiście śpi z nami w łóżku- też od samego początku, daję pierś na każde zawołanie, w nocy też smile W dodatku -o zgrozo- nosimy je ciągle na rękach (!), bo tak -podobno- je nauczyliśmy wink
      • panizalewska Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 10:44
        Faktycznie masz szczęście z brzuszkiem dziecka, pozazdrościć smile

        A z noszeniem na rękach bo się przyzwyczai to czasem moja mama i teściowa coś wspomną, dopajanie wodą itp to też ta pierwsza, ale to już spuszczam na szczaw z założenia, jak osławioną czapeczkę przy 15 stopniach i okrywanie kocem przy 30 wink

        Żaba też śpi z nami i zasysa jak jej się żywnie podoba w nocy, czasem nawet się budzę, bo mnie zassała big_grin Wydaje mi się, że dzięki temu jest ogólnie spokojniejsza w dzień i daje się zostawić na podłodze na więcej niż 5 min bo ma poczucie bezpieczeństwa, że mama jednak nie zniknęła wink
    • ladnyusmiech Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 10:45
      Myślę, że dieta może mieć wpływ. Wiem od koleżanek, że tak bywało. Ja miałam Małego tylko na piersi 2m i nic takiego nie zauważyłam, a jak przeziębienie próbowało się do mnie dobrać to nawet czosnek spożywałam.
      Dzieciaczki na piersi mają dietę rozszerzaną po 6m. Nie wiem po co robić to wcześniej jeśli dziecko się tego nie domaga. Chyba, że są inne przesłanki.
      Dla przykładu. W trzecim miesiącu zaczęłam podawać mojemu Szkrabowi mieszankę. Dziś ma 5 miesięcy i jest tylko na mm. Początkowo nie miałam problemów, później jednak jak tej mieszanki pojawiało się więcej i więcej w jego menu, zaczęły się problemy z brzuszkiem. Kupowałam lekkostrawne mleko comfort na którym jest do dzisiaj. Lekarka stwierdziła, że przy rozszerzaniu diety układ pokarmowy najprawdopodobniej się wyreguluje. I jak na razie wszystko idzie w tym kierunku. Oprócz felernej marchewki, Mały ładnie przyswaja, ale co najważniejsze: nie męczy się tak z robieniem kupki, robi znowu kilka razy na dzień (na moim mleku tak miał) konsystencja jest lepsza (już nie plastelina) i ma mniej gazów.
      • ladnyusmiech Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 10:49
        A o jednym zapomniałam. Pomimo, że karmię mieszanką - to Mały dostaje ją na zawołanie. Od urodzenia miał mleko na żądanie, jak miałabym mu wytłumaczyć że teraz ma rozdzielnik czasowy ... Albo że o danej porze się mleka nie jada ?
    • d.o.s.i.a Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 13:06
      A ja uwazam, ze kazdy kij ma dwa konce i kazda strona ma troche racji. No bo z jednej strony propagowana jest teraz szkola bycia dla dziecka bez przerwy, spanie z nim, karmienie na zadanie i generalnie podazanie za jego potrzebami. Wszelkie proby korekcji, nauczenia dziecka spania dluzej itp. sa tepione i uznawane za niedouczenie pediatry/pielegniarki srodowiskowej. Bo dziecko wie najlepiej. Z drugiej strony miliony postow czytam, ze dziecko nigdy nie przespalo nocy choc ma 3 lata, ze chce piers co godzine, ze nie odroznia dnia od nocy.

      Znam wiele roznych matek, wiele roznych dzieci i przysiegam, ze z tego co widze to wlasnie te dzieci nauczone spania z cyckiem w buzi spia najgorzej. Tak jakby nigdy nie mialy szansy na to, zeby nauczyc sie inaczej. I ja tego nie potepiam, ale nalezaloby sie zastanowic co na dluzsza mete sluzy dziecku - wieczne niedosypianie, zaleznosc od piersi, czy nauczenie go prawidlowego snu? Widac sa pediatrzy, ktorzy (byc moze w oparciu o wlasna wiedze) wola inny sposob i widza zalety w nauczeniu dziecka spac regularniej, wydluzaniu mu przerw miedzy karmieniami, bo to jednak moze czemus sluzy? Moze widzieli tysiace dzieci, ktore lepiej spaly przy zastosowaniu ich zasad, a gorzej przy zastosowaniu piersi na kazde skinienie? Ktora matka pozwoli piecioletniemu dziecku np. chodzic spac o ktorej mu sie zywnie podoba i zrobi mu obiad w srodku nocy, bo "podaza za potrzebami dziecka"?

      Nie lubie tego trendu dzisiejszego, ze wszyscy pediatrzy i polozne to sie nie znaja, a im swiezsza matka, im wiecej naczytana, tym bardziej jej sie wydaje, ze wszystkie rozumy pozjadala i mysli, ze ma patent na wszystko. Skad przekonanie, ze dziecku rzeczywiscie sluzy podawanie piersi co godzine? ja tego nie potepiam i nie propaguje tresowania, oczywiscie, tylko zastanawiam sie czy to jest rzeczywiscie najlepsze dla dziecka i czy lepiej mu jakos nie "tlumaczyc" i uczyc powoli, ze w nocy sie np. nie je.
      • ladnyusmiech Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 15:06
        Z jednym się zgodzę, że dzisiejsze trendy traktowania niemowlaków są przesadzone. Pewne rzeczy mi się nie podobają i nie muszą podobać.
        Ale to, że kobiety nie słuchają w ciemno lekarzy i położnych jest w tym wszystkim pozytywne. Kwestia czy spać z dzieckiem albo czy pozwolić mu usypiać z piersią w buzi itp. to bardziej dylematy wychowawcze więc nie widzę tutaj dlaczego lekarz miałby ingerować i określać kierunek.
        A po dwa nie ma uniwersalnych rozwiązań i dobrych dla wszystkich.
        Moje Małe nie odstępowało piersi non stop. Wszyscy mówili, że taki urok i potrzeba bliskości. G... prawda. Kupiłam laktator, w nocy (od początku ładnie spał) ściągnęłam mleko, dociągnęłam rano - pobudka i daje mu butle. Nagle dziecko się najadło jednym rzutem i zupełnie inny niemowlak - zadowolony radosny a co najważniejsze nie wrzeszczący że chce cyca. On od początku ssał na pierwszym biegu, i przysypiał. Nie najadał się, jak tylko go odstawiałam - wrzask. I co jego miałam uczyć, że się nie je często? Uważam, że to była zasadna decyzja karmić na żądanie. Tyle tylko, że długo na takim karmieniu nie wytrzymałam. Od piątego miesiąca miał już tylko mm.
        • d.o.s.i.a Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 16:12
          Wlasnie o to mi chodzi. Teraz za norme uznaje sie wiszenie na piersi przez 24 godziny i ciumkanie. Jak tylko ktoras dziewczyna zalozy watek, ze jej dziecko tylko wisi i wisi, to od razu dostanie sto rad pt. taki egzemplarz, zupelnie normalne zachowanie niemowlaka itp. itd. A niech tylko pediatra poradzi, zeby dziecku wydluzac przerwy, albo go dokarmic, zeby dluzej spalo - niedouczony konowal!
          A ja sie zastanawiam, czy na pewnoe takie normalne. Dlaczego za norme nie sa uznawane dzieci, ktore jedza rzadziej i lepiej spia? Dlaczego rownamy w dol? Moze zamiast dac dziecku nieefektywnie wisiec na piersi lepiej by bylo go troche "zaktywizowac", ewentualnie odciagnac i dokarmic, zeby mialo szanse nauczyc sie dluzszych przerw.
          • m_m_mama Re: pediatra - wątpliwości 25.10.12, 13:20
            Pytanie tylko w jakim celu? Po co noworodka dokarmiać butlą, wprowadzać mu mm, ryzykować problemy z laktacją i "uczyć" dłuższych przerw skoro po trzech miesiącach dorośnie do efektywniejszego ssania, a świat stanie się bardziej interesujący niż maminy cyc.
          • kriss_1 Re: pediatra - wątpliwości 29.10.12, 18:19
            Dlatego, ze norma jest to co robi dziecko, a nie to , co mu sie sztucznie wprowadza.
            Nie uwazam, ze to szkodzi (ale trzeba byc swiadomym, ze wproadzenie butelki z mm to poczatek konca kp, a lekarz , ktory na tej podstawie stwierdza, ze jest za malo mleka, rzeczywiscie sie nie zna i tyle) , natomiast twoje pytanie- dlaczego to jest norma, jest chyba retoryczne. Bo to jest normalne zachowanie dziecka. Mozna tego nie lubic i byc zmeczonym, ale to nie powoduje, ze takie zachowanie norma nie jest.
      • joshima Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 18:11
        d.o.s.i.a napisała:

        > Znam wiele roznych matek, wiele roznych dzieci i przysiegam, ze z tego co widze
        > to wlasnie te dzieci nauczone spania z cyckiem w buzi spia najgorzej.
        Popsuję Ci Twoją teorię. Moja starsza córka zasypiała przy piersi i miała nielimitowany dostęp, też w nocy. Odstawiła się sama i śpi rewelacyjnie.

        > nalezaloby sie zastanowic co na dluzsza mete sluzy dziecku
        Ja nie mam wątpliwości. A dziecka nie trzeba uczyć czegoś tak naturalnego jak sen.


        > Nie lubie tego trendu dzisiejszego
        Możesz go nie lubić, ale z Twojego postu wynika, że go zwyczajnie nie rozumiesz.

        >uczyć powoli, ze w nocy sie np. nie je.
        Niemowlę je w nocy nie dlatego, że jest głupiutkie i czegoś tam nie umie, tylko dlatego, że się rozwija jego mózg potrzebuje dużych dawek tłuszczu.
    • jehanette Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 14:50
      U mnie dokładnie to samo w temacie jedzenia, marcheweczka i jabłuszko skrobane (WTF co to jest jabłuszko skrobane?) po 4 mc, a po 5 mc zupka. O kp w nocy nie rozmawialiśmy. Zalecenia olałam, szczepienia odwaliłam i na żadne wizyty kontrolne nie chodzę, bo mi nie kazano. Dzieć na BLW ma się chyba nieźle, tłusta jak kluska.

      "Dieta matki karmiącej" bez świeżych warzyw i owoców to totalne nieporozumienie wg mnie, ogłupiona po porodzie dałam się nabrać na tydzień i sama miałam problemy...
    • magdalenas9 Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 17:17
      hehe...bo to żadne odkrycie: że trzeba być mądrym na swój sposób, bo każdy mówi co innego. racjonalne wychowywanie wink
    • joshima Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 17:58
      To proste. Poszłaś do pediatry a nie do dietetyka. Pediatra zna się na leczeniu chorych dzieci. I tyle. A Ty z nim o jedzeniu gadałaś.

      A jeśli chodzi o tę pielęgniarkę środowiskową to dla mnie to ona bzdury gada o karmieniu nocnym i o spaniu też.
      • shoja Re: pediatra - wątpliwości 23.10.12, 22:02
        droga panizalewskosmile,
        jak widać sama wyczucie masz co robić a czego niesmile
        w mądrej książce przeczytałam, że z dziećmi to tak jest, że trzeba się zdać na instynkt i co ci podpowiada robićsmile nauczyłam się tego dopiero przy drugim, starszaka chowałam wedle "metod". nie powiem, egzemplarz był promocyjny więc się poddał łatwo, ale co by było gdybym z młodą tak robiła to nawet nie chcę myślećsmile
        życzę powodzenia w przyjmowaniu porad, analizowaniu ich i dochodzeniu do własnych wnioskówsmile
        • panizalewska Re: pediatra - wątpliwości 24.10.12, 09:15
          Fajnie jak się czasem trafi promocyjny egzemplarz smile
          Dziękuję za dobre słowa smile
      • kijek82 Re: pediatra - wątpliwości 24.10.12, 10:25
        jedzenie ma wplyw na zdrowie?Ma. Ma wlyw na przebieg choroby?Ma. A tym sie mniemam zajmuje pediatra. Powinien.
        • joshima Re: pediatra - wątpliwości 24.10.12, 14:51
          kijek82 napisał:

          > jedzenie ma wplyw na zdrowie?Ma. Ma wlyw na przebieg choroby?Ma. A tym sie mnie
          > mam zajmuje pediatra. Powinien.

          A nie wiesz przypadkiem ile godzin w programie studiów pediatra uczy się o żywieniu? Jak nie wiesz to sobie sprawdź a potem wróć i nam powiedz.
          • kijek82 Re: pediatra - wątpliwości 24.10.12, 16:06
            nie interesuje mnie to. Musi się dokształcić na własną rękę. Miejmy nadzieję, że każda osoba wykonywująca jakikolwiek zawód(a w szczególności zw.z meycyna)chce się dowiadywać,kształcić, poszerzać NIEZBĘDNĄ wiedzę. Średniak, ktoremu wystarcza wiedza podstawowa i jako takie pojęcie nie ma prawa bytu. Na szczęście mozna WYBIERAĆ lekarzy, a i zaczynaja zdrowo (dla obra pacjentow)rywalizowacsmile Widzę, że masz duże pojęcie o środowisku lekarskim.
            Haters are admirers who can't understand why everybody loves you
          • kijek82 Re: pediatra - wątpliwości 24.10.12, 16:12
            na listopadowej Konferencji Pediatrycznej w Wiśle będzie o ZYWIENIU, wypadaloby posluchac. jesli chce się mieć pacjentów. Jesli chcą mogą rowniez zamówić sobie ciekawy kwartalnik poswiecony wylacznie temu tematowi. Czasy kiedy liczyla sie wiedza li i jedynie wykladowa i stazowa dawno się skonczyly, lecz widocznie nie dla wszystkich.

            No ale skąd ty mozesz wiedziec jaka wiedzę powinien mieć pediatra.
            Haters are confused admirers who can't understand why everybody loves you
            • joshima Re: pediatra - wątpliwości 24.10.12, 22:19
              kijek82 napisał:

              > na listopadowej Konferencji Pediatrycznej w Wiśle będzie o ZYWIENIU
              No będzie. A jaki procent pediatrów na nią dotrze?
    • silje78 Re: pediatra - wątpliwości 27.10.12, 15:38
      to po co pytasz pediatrę skoro wiesz lepiej? żeby temat na formu mieć?
      • panizalewska Re: pediatra - wątpliwości 27.10.12, 17:12
        dokładnie. przecież muszę poszpanować oraz być znana z tego, że jestem znana nie? ;p

        jakby się ludzie wypowiadali konstruktywnie o ile lepiej na świecie by było wink
    • makarony2 Re: pediatra - wątpliwości 29.10.12, 14:52
      ja tam filtruję to co mi pediatra mówi. Do rozszerzania diety jeszcze mamy czas (ale też planuje w 6tym miesiącu). Pediatrę traktuję jako lekarza do leczenia choroby, a nie mówienia mi jak się opiekować dzieckiem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka