Dodaj do ulubionych

przetrwać ząbkowanie ;)

26.10.12, 10:00
Dawno o tym nie było wink
Ale tak naprawdę nie jest mi do śmiechu. Żaba krzyczy większość dnia, uszy mi urywa przy samej du**e, jak widać jestem rozdrażniona, zmęczona, ale chyba najbardziej to smutna, że me dziecię cierpi, gorzej je, gorzej śpi (chociaż my z mężem wysypiamy się względnie nieźle. jeszcze). Nie mogę małej ciągle nosić i tulić, bo muszę jeszcze to i owo ogarnąć.

No i jak to wszystko przetrwać? Bo przecież to dopiero początek ząbków.
Chodzi mi raczej o stronę psychiczną, bo Żabie zasunę np czopek i zobaczymy czy jej ulży (żel na dziąsła nie działa).
To się wyżaliłam sad
Obserwuj wątek
    • pagaa Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 10:53
      -żel kinbaby
      -homeopatyczne doustne-Camilia i po 10 minutach masz ciszę i spokój
      -w razie mega kryzysu coś przeciwbólowego
      -chusta do noszenia
      -sobie magnez na spokój wink
      • murwa.kac Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 11:24
        pagaa napisała:

        Cytathomeopatyczne doustne-Camilia i po 10 minutach masz ciszę i spokój

        to sie ubawilam big_grin


        do autorki

        kup jakis pedicetamol albo inny paracetamol i w chwili wielkiego kryzysu po prostu podaj.
        zimna marchewka w slupkach dana do pociamkania dawala u nas duza ulge.
        zele - pomagaly chwilowo, ale bez szalu.
        i duzo noszenia w pionie.
        • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 12:24
          w homeopatię nie wierzę

          kupiłam efferalgan w czopkach i zobaczymy

          najgorsze że przez te ciągłe jęki nie obczajam kiedy jest głodna i zmęczona. pal sześć rytm dnia, jaki się ustalił w końcu, ale nigdy nie utrafiam w jej potrzeby teraz sad
        • pagaa Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 12:29
          się śmiejtongue_out a na moje dziecko to działa rewelacyjnie i jest tak jak napisałam, może u autorki też zadziałasmile ja podaję jak już jest krzyk i rączki nerwowo w buzi i płacz z wraskiem zębowysmile i za jakieś 10minut dziecko spokojne, bawi się jakby nigdy nicsmile
          • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 12:59
            dzięki Pagaa
            szanuję Twoje zdanie, ja tam się nie śmieję, po prostu wolę bardziej tradycyjne / uznane medykamenty

            i faktycznie podałam czopkasa w pupasa i młoda ładnie zjadła mamę i zasnęła błogo w końcu smile kochane biedne maleństwo. dobrze, że ząbkowania się nie pamięta wink
          • fipula Re: przetrwać ząbkowanie ;) 13.11.12, 17:59
            potwierdzam że Camilia działa niestety nie jest najtańsza i opakowanie szybko znika
    • jehanette Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 14:33
      A zmrożone gryzaki?
      • beta-beta Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 19:15
        U nas najlepiej działa metoda babcina - skórka chlebasmile Młoda najbardziej denerwuje się podczas posiłków podawanych łyżeczką, bo apetyt jej dopisuje, a bolące dziąsełka nie pozwalają szybko jeść - wtedy przegryzamy zupkę chlebkiem i jest ok. Przed snem stosujemy Bobodent, działa dobrze, noce przespane bezproblemowo.
        • tytanowamalpa Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 23:17
          na 'muszę to zrobić, a ty wrzeszczysz' chusta chusta i jeszcze raz chusta big_grin Będę piać z zachwytu na każdym forum! tongue_out Mi ratuje wszystkie obiady i każde odkurzanie. Teraz idą cztery górne na raz. Bywa strasznie uncertain Chusta działa cuda. tongue_outtongue_outtongue_out Dla większego dziecia kółkowa jest ekstra- szybsza i bardziej kompaktowa.
          • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 23:34
            Osz mordeczka 4 na raz? Może to lepiej niż pojedynczo?

            U mnie to nie takie proste wink Ten typ tak ma, że jak nie ma humoru na chustę, to nie ma i koniec. No i w mieszkaniu jest nuuudno i mała szybko chce nawiewać z tej chusty. Przy elastyku - niebezpieczne, przy tkanej - mega wrzask, że skrępowane rączki. Tylko na spacerze, jak odpowiednio szybko zmienia się krajobraz wink
            • tytanowamalpa Re: przetrwać ząbkowanie ;) 27.10.12, 21:20
              No to powiem coś po cichu (bo to nie chusta)- nosidło tongue_out U nas na bunt chustowy (bo ciasno) pomogło nosidło tongue_out (bo mniej ciasno). big_grinbig_grinbig_grinbig_grin
        • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 23:38
          Niestety nie ten wiek na chlebek. Dzisiaj, tj 26. października skończyła dopiero 4 miesiące.
          Mamy Dentinox, ale nie działa. Bardziej jak pomasuję dziąsła chyba. Bo czasem mała się rozprasza i jakby zapomina o ząbkach na 10-20 min a czasem od razu pakuje łapki do buzi jak tylko wyjmę jej swój palec.
      • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 26.10.12, 23:36
        Gryzaczka trzeba pilnować, żeby nie wypadł w ciągu minuty, bo rączki jeszcze niewprawne. Czasami pomaga i owszem, ale nie mrożę / chłodzę, tylko taki w temp pokojowej.
    • joshima Re: przetrwać ząbkowanie ;) 27.10.12, 01:40
      panizalewska napisała:

      > No i jak to wszystko przetrwać? Bo przecież to dopiero początek ząbków.
      > Chodzi mi raczej o stronę psychiczną
      Przy pierwszym dziecku wpoiłam sobie mantrę: "nic nie trwa wiecznie".
      • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 31.10.12, 11:46
        Ząbki okazało się to nasz jeden z mniejszych problemów ostatnio, w porównaniu z dolegliwościami brzuszka, ale to też inna bajka, już pisałam.

        O i zmęczenie. Nawet nie niewyspanie, tylko zmęczenie połączone ze smutkiem.

        Niech minie kurcze blade bo mi nerwy siadają sad
    • tiagusia Re: przetrwać ząbkowanie ;) 31.10.12, 11:39
      A próbowałaś calgel.? też wydawało mi się że na początku nie przynosił ulgi a potem super przeciwból na ząbki smile przetestowałam u siebie bo akurat mi wychodzi 8 co jest potwornie bolesne... z resztą tak jak i ząbki u maluchów i u mnie ten calgel spełnił swoją rolę. Więc wierze żę synkowi również on pomaga
    • panizalewska wymiękam 07.11.12, 05:47
      Zbliża się chyba upragnione wyrznięcie ząbka, ale i apogeum jęków, krzyków, wrzasków i pobudek o 4. Jestem bardziej wkurzona niż zmęczona, ale to też oczywiście.
      I jakoś wszyscy INNI, czyli ci, którzy nie muszą wysłuchiwać wrzasków Żaby przez calusieńki boży dzień - są przeciwni środkom przeciwbólowym - czopkom z paracetamolem. Równocześnie mąż, jak boli główka - bierze sobie Apapik, dziadkowie emeryci Ketonalik na stawy i inne leki na miliard innych dolegliwości, a ja mam niemowlakowi wytłumaczyć, że cierpienie uszlachetnia, czy co???
      Rozumiem, że wątroba malucha i że generalnie "faszerowanie" lekami od maleńkości to nie jest stan pożądany. Mała dostaje Efferalgan czyli 80 mg paracetamolu 2 razy na dobę. Maksymalna dawka to 4 dla bobasów do 6 kg, ona ma 7,300 kg. Tylko problem jest taki, że jest napisane, żeby podawać maksymalnie 3 dni, a Żaba ząbkuje zdecydowanie dłużej. Ale dostaje o połowę mniejszą dawkę, niż max. Już po prostu nie wiem i padam na twarz.

      Czy ja nie mogę trochę ulżyć dziecku i sobie też????
      • roks30 Re: wymiękam 08.11.12, 23:17
        Też przez to przeszłam. U nas ryk zaczynał się pół godziny po zaśnięciu ok 22. Była gorączka i prężenie się, koszmar. Najgorsze było wyrznięcie się czterech pierwszych ząbków, a potem już poszło nawet nie wiem kiedy. Może bujanie w wózku lub na foteliku samochodowym pomoże. Teraz za to bijemy się z buntem dwulatka. Życzę dużo zdrówka dla dzidzi i jak najmniej bólu. Pozdrawiam.
        • panizalewska Re: wymiękam 09.11.12, 08:40
          O masz, bunt dwulatka? Ech dziękuję za słowa wsparcia i otuchy i Wam też życzę, żeby wszystko przeszło szybko i szczęśliwie smile

          Właśnie Żaba zasnęła mi przy piersi na siedząco, tj ja siedziałam na łóżku a ona tak sobie słodko spokojnie zasysała smile Jak za czasów noworodkowych. Bo potem odmówiła karmienia na siedząco. I tak mi teraz błogo i szczęśliwie. Żeby to tak zawsze było tak fajnie i prosto.

          Pozdrawiam! smile
    • rilla-m Re: przetrwać ząbkowanie ;) 12.11.12, 18:58
      Mam pytanko do Ciebie - bo mój Żabon też ma 4 miesiące właśnie i od paru dni jest mega wrzaskliwy sad nie posiedzi chwilę w leżaczku, nawet na rękach piszczy... Też obstawiam ząbki - ale wygląd dziąseł nie wskazuje, żeby to miało być zaraz... Czy u Twojej Żaby dziąsełka są rozpulchnione i widzisz już ząbki? Ja tez już wymiekam, zwłaszcza, że mam jeszcze 3-latka w domu sad Noce też są gorsze - więcej pobudek na jedzenie... Jeszcze obstrawam brzuszek, bo ostatnio też robi więcej kup, i ma dużo gazów, sama już nie wiem... Wścieka się prawie non stop, do tego ostatnio nauczył się strasznie piszczeć...
      • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 13.11.12, 15:12
        Hej smile
        Taaak piski są czadowe big_grin Zaba zmieniła się w skrzeczącą Papużkę albo innego Dizonaura wink
        U nas dziąsła nie zmieniły konsystencji, że tak się wyrażę. Po prostu taka bielsza plamka rośnie na górze w zwyczajowym miejscu lewej jedynki wink A i prawa chyba się szykuje.
        Powodzenia na tej trudnej drodze! smile
    • lidek0 Orajel 12.11.12, 19:48
      u nas sprawdził się rewelacyjnie www.google.pl/search?q=orajel+baby&hl=pl&rlz=1W1SUNC_plPL393&prmd=imvns&tbm=isch&tbo=u&source=univ&sa=X&ei=SEShUJLHD-bd4QSMw4GAAw&ved=0CCoQsAQ&biw=1204&bih=661
      • koko7712 Re: Orajel 20.04.14, 19:22
        Odradzam stosowanie benzokainy u małych dzieci, bo może mieć to poważne konsekwencje: www.fda.gov/forconsumers/consumerupdates/ucm306062.htm
    • julita165 Re: przetrwać ząbkowanie ;) 13.11.12, 13:50
      Mój synek to jest "miszcz" trudnego ząbkowania. Zanim coś się pojawi ze dwa tygodnie mu doskwiera. No i zaczął bardzo późno, pierwsza dolna jedynka na 10,5 miesiąca, za tydzień druga, potem długo, długo nic, na roczek prawa dolna dwójka, ostatnio górne jedynki równocześnie, jeszcze cale nie wyszły a już na raz idą cztery dwójki bo ta dolna prawa jakoś się zatrzmała na etapie plamki ! W dzień to jeszcze jest w miarę bo młody ma 13 m-cy i tak jest aktywny że jako chyba o tych zębach zapomina ale na noc stosuję dentinox i camilię. To doraźnie pomaga bo młody się uspokaja w ciągu kilku minut ale potem ból wraca. Jak jest mega zdenerwowany podaję panadol ale jakoś tak wydaje mi się niewłaściwym szprycować go tym codziennie.
      • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 13.11.12, 15:16
        Wow, to faktycznie my mamy luksus. Gorąco współczuję wielozębia na raz!
        U nas przeboje trwają już 4. tydzień, ale jakby zelżały i nie podaję codziennie czopka, na noc już w ogóle, bo czy z czopkiem czy bez - śpi, a raczej nie śpi jednakowo wink
        • fipula Re: przetrwać ząbkowanie ;) 13.11.12, 18:04
          u mnie od 3 miesiąca ślinienie a ostatnie 3 tygodnie pojawił się ból. Niestety zębów nadal nie widać. Dodatkowo ostatnie dwa dni pojawiła się gorączka - 37,5 do 38 , na szczęście dzisiaj chwilowo ustąpiła. Stosuję dentinox - dobry ale niestety działa na krótko, camilia - działa dłużej, lekarka zapisała mi też maść stomatovis- dziecko tak szybko jej nie zjada ; na gorączkę czopki albo nurofen. Nie chcę jednak przesadzać z tymi przeciwbólowymi więc stosuję zazwyczaj prezd snem przy temperaturze szczególnie.
        • monika887 Re: przetrwać ząbkowanie ;) 13.11.12, 22:10
          a ja właśnie trzymam swojego misia na sobie bo idzie druga jedynka na dole. ogólnie cyrki nocne zaczeły się jakieś 1,5 mies temu, 1. ząb wyszedł 2 tyg temu po dwóch dniach bezustannego płaczu. przy tym zębie jest płacz i gorączka w nocy (teraz - 38 st.). wiec i ta nocka wyjeta z zycia uncertain ale jutro juz powinno byc po wszystkim. aha a czy ktoś spotkał się z katarem podczas ząbkownia ? bo moj mały katarzy tuz przed wyjsciem zęba i katar znika tak nagle jak sie pojawił, czy ktoś tak miał czy to przypadek?
    • kindddzia Re: przetrwać ząbkowanie ;) 16.12.12, 12:11
      Dziewczyny, a jak ma iść pierwszy ząbek, dziąsła były napuchnięte tak z przynajmniej z 6 tygodni i czuć już gulke pod dziąsłem, wybrzuszenie, to daleko jeszcze?smile
      • panizalewska Re: przetrwać ząbkowanie ;) 16.12.12, 18:05
        A to ja nie wiem, jak u Ciebie. U nas już od dwóch miesięcy jest "tuż tuż" big_grin
    • pompea123 Re: przetrwać ząbkowanie ;) 16.12.12, 21:10
      A czy ząbkowanie może przebiegać bezobjawowo?
      U nas białe plamki na dziąsłach o których pisze kindddzia są już na bank od 3 tygodni. Pewnie były też wcześniej, tylko z Mężem nie widzieliśmy tego. Dopiero pediatra nas oświeciłauncertain i wyszliśmy na głąbówbig_grin hahaha
      * Pytam, bo nasz synek w ogóle nie płacze (ogólnie nie jest płaczliwym dzieckiem).
      * Owszem, ślina mu się toczy z ust, ale to dla mnie nie argument, bo jemu tak się toczy od 2 miesiąca życia.
      * Do buzi wkłada wszystko, ale to też nie argument, bo rączki do buzi baaaaaardzo intensywnie wkładał już pierwszego dnia życia.

      Od dwóch dni jakiś jest nieswój, osowiały... Obie babcie oczywiście jednym chórem orzekły: IDĄ ZĘBY!!! Ale zęby bez bólu i płaczu?
      • kindddzia Re: przetrwać ząbkowanie ;) 17.12.12, 09:39
        pewnie, ze moze. ja tak podobno zazabkowalam, po prostu pewnego dnia pojawil sie zabek smile

        A u nas bialych plam, to ja jeszcze nie widze smile, tylko pod palcem wypuklosc czuje smile a nie bylo jej kilka dni temu.
        Corcia nawet sie tak bardzo nei slini, bywalo gorzej, ale pcha paluchy do buzi jak szalona ! No i jest troszke bardziej niz zwykle niespokojna i odrobinke bardziej marudna, ale poki co zupelnie do przezycia.

        • rogalla Re: przetrwać ząbkowanie ;) 17.12.12, 10:33
          Dziewczyny wszystkie te objawy o których piszecie niekoniecznie muszą być związane z ząbkowaniem, ale ze skokiem rozwojowym. U nas się właśnie skonczył (trwał bagatela 6 tyg) mała ma 5 miesięcy i trochę się uspokoiła tzn już nie musze jej nosić przez cały dzien. Zęby też jej już chyba zaczynają rosnąć (bo czasami po posmarowaniu dentinoxem albo po camilli się uspokaja) miała też kolki i teraz już nie wiem co jej jest, czy boli ją brzuch, zęby czy może jest głodna uncertain
          ech chyba nie ma rady, trzeba przertwać
        • pompea123 Re: przetrwać ząbkowanie ;) 17.12.12, 15:45
          No właśnie ja też czuję pod palcem takie uwypuklenie i to właśnie uwypuklenie jest bielsze niż pozostała część dziąseł.
          Tylko problem jest taki, że na dole widać "tylko" jedynki, a na górze jedynki, dwójki i trójki uncertain
          Chyba osiwieję, jak wszystko będzie szło o jednym czasie, choć ja cały czas powtarzam sobie, że u nas nie będzie masakrysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka