Czesc mamusie. Dajcie jakies rady bo mnie juz krew zalewa powoli. Mam 2 dzieci, corke 3 lata i syna 6 miesiecy. Chodzi o SEN. I to nie mojego malego, bo spi fantastycznie od 2 miesiaca, cala noc. Moja corcia za to spi zle od urodzenia. Mozna na palcach policzyc ile razy przespala cala noc. Zasypia tak okolo 20stej bez problemu. Ale potrafi sie kilkanascie razy obudzic. A to pomarudzi a to chce pic a to siusiu.Pozniej ciezko jej zasnac i wierci sie i kreci i marudzi bez konca. Musze wtedy przy niej byc i znow ja uspac. Zobaczyc caly film o 20stej nie wchodzi w rachube

) Czytalam juz tysiac stron o snie dziecka, ma wszystko co pisza. Spokoj, cisze, regularne pory, tylko ladne bajki, kolacje o 19stej,chlodna sypialnie itd. A tu nic nie pomaga. Ja juz nie wiem kiedy przespalam cala noc bez pobudek...no chyba 3 lata temu. Czasami mam takie agresje ze az strach oczywiscie ukryte by ja nie stresowac

. Czy ktos tez ma takie problemy? Jak ja mam to poprawic? Tesciowa mowi by jej waleriane podawac ale przeciez nie bede 3latke kroplami z alkoholem poic. Lekarz twierdzi ze to przejdzie (jak to oni zawsze twierdza) tylko ze to juz trwa 3 lata a konca nie widac. Sorry, musialam sie wygadac