arya82
25.03.13, 10:31
Czytajac watek o dbaniu o siebie nasunal mi sie pokrewny temat. Przypomnialo mi sie jak kolezanka opowiadala o swojej szkole rodzenia, gdzie podsunieto im pomysl bynad lozeczkiem dziecka powiesic ramke z haslem by pamietac o tym, ze maz jest w zwiazku tak samo wazny jak dziecko, by go nie zaniedbywac (nie pamietam konkretnie slow)
A co z waszymi partnerami po narodzinach dziecka? Czasu oczywiscie kazda z nas ma sporo mniej. Znajdujecie go dla drugiej polowki? Jest tak jak bylo przed dzieckiem, czy duzo gorzej, a moze lepiej? Wychodzicie gdzies tylko razem? Macie sile na romansowanie i pielegnowanie zwiazku czy sobie odpuszczacie i czekacie na „luzniejsze czasy”. A jesli tak to nie boicie sie, ze chlop was kopnie w dupe, gdy a znikoma ilosc czasu poswiecacie dla niego i dla siebie?
Jak jest u nas? Teraz po 9 miesiacach moge powiedziec ze swietnie, w sumie brak takiej ilosci czasu dla siebie jak kiedys, sprawia, ze za soba bardziej tesknimy i bardziej sie staramy. Moze nie ma okazji na typowe randki (nie mamy z kim zostawic malego –ostatnio jak byli dziadkowie to nasza randke wykorzystsalismy na bieganie po sklepach ). Za to w domu tez mozna sobie urzadzic mily wieczor tylko dla siebie, nawet jak trzeba ze dwa razy odwiedzic malucha to jest ok. Dbam o siebie dla meza, lubie sie fajnie ubrac, lubie mu gotowac jakies ekstra kolacje czesto, albo sprawiac male niespodzianki i przyjemnosci. W tej kwesti nie pozwolilam na to by cos sie zmienilo. Jakos nawet zmeczenie nie przeszkadza mi w tym wszystkim bo to sama przyjemnosc. Oczywiscie, nie powiem, zdarzaja sie dni gdzie nie mam ochoty wychodzic z lozka i chce mi sie robic dokladnie nic, ale najczesciej sie zmuszam i wychodzi mi to na dobre.