aaaniula
03.07.13, 13:29
Skoki, zęby, chęć zabawy... Mój śpi przerywanie w zasadzie od urodzenia. Jak się przestał budzić na jedzenie, zaczął budzić się tak sobie, potem zęby, potem skoki, teraz już nie wiem co. Czekam, bo wiem, że przejdzie. Czekam już jakieś 4 miesiące, jest gorzej z dnia na dzień. Ale do rzeczy. Jak funkcjonujecie? Ja mam zaniedbany dom (ogarnięte powierzchownie, w kątach brud, nieumyte okna), obiad jest jak mi się chce- często gęsto pokroju paluszków rybnych. Mam jechać nad morze, ale mi się nie chce. Mały płacze w samochodzie, jak pomyślę, że nie będzie spał całe noce, a potem padnięta mam chodzić na spacery to mi się nie chce. Coś ze mną nie tak? Niektóre mamy piszą na forum że mają czas na kosmetyczki, naukę, spotkania z koleżankami. Czas to może mam, ale jedyną rzeczą o jakiej myślę, kiedy mały zasypia to poduszka i koc. Zastanawiam się jak radzą sobie mamy, które pracują, skro ja siedząc w domu czuję się fatalnie. A może w pracy jednak odpoczywacie od płaczu, pisków i dzikich stęków?