Dodaj do ulubionych

12-godzinny lot

15.03.14, 09:44
Obiecałam, że po powrocie z urlopu zdam relację smile I tak, da się podróżować z roczniakiem i przeżyć blisko 12 h lot, choć wymaga to dobrej logistyki - całej masy zabawek, kabelków, pudełek, przekąsek, tabletu, książeczek itd. Trzeba się nastawić na to, że dziecko zechce spacerować po samolocie i pozwolić mu eksplorować otoczenie - synka np. bardzo cieszyła nauka wkładania słuchawek samolotowych do gniazda obok mojego ekranu. Wraz z nami leciało jeszcze kilkoro dzieci (najmłodsze miało 2 mce) i nikt nie miał pretensji, że dzieci czasem płaczą lub krzyczą - na takiej trasie nie da się tego uniknąć. W drodze powrotnej synek dostał biegunki, więc musieliśmy na mikroskopijnym samolotowym przewijaku przewinąć go 15 razy i przebrać 3 razy. Da się, synek świetnie się bawił na urlopie, nie chciał wyjść z morza, śmiał się z radości na mknącej po turkusowych falach motorówce, a plaża, piasek, kawałki koralowca i kamyczki zajmowały go skutecznie całymi godzinami. Objadał się lokalnymi smakołykami, w tym mięsem w curry, oliwkami, ananasami i ryżem z owocami morza. Chętnie próbował nowości, bawił się z innymi turystami, nie miał kłopotów ze zmianą czasu (3 h), z temperaturą (ok. 30 stopni) ani ze snem. Wiem, że nie będzie pamiętał nic z wyjazdu, ale podróż dostarczyła mu wielu nowych bodźców, wiele się nauczył (doskonalił chodzenie po piasku) i wspaniale spędziliśmy czas we troje smile
Obserwuj wątek
    • giba116 Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 10:48
      Super, ze sie Wam urlop udal. Pogody, morza i widokow zazdroszcze.
      Podziwiam za odwage smile ja bym sie chyba nie odwazyla z moja maruda. A synek wiecej spal w trakcie lotu czy jednak byl aktywny?
      • ashraf Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 11:36
        Spał bardzo mało, bo trudno mu zasnąć poza łóżeczkiem lub wózkiem, no i nie lubi spać z nami. Inne dzieci spały sporo, a już najwięcej te piersiowe, bo widać, że są przyzwyczajone do zasypiania "na mamie" - to spore ułatwienie w trakcie podróży smile
    • zoja86 Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 11:46
      A gdzie byliście? Polecasz miejsce? Jak warunki na miejscu, przystosowane do dzieci?
      • ashraf Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 12:14
        Byliśmy na Mauritiusie. Bardzo polecam, szczególnie rodzinom z małymi dziećmi, bo to bardzo bezpieczne, przyjazne dzieciom miejsce, nie ma nagabywania turystów, wyłudzania napiwków, serwis jest na wysokim poziomie, pełna obsługa kelnerska posiłków, żadnych plastikowych kubków wink, chyba że na wyraźne życzenie, często można np. zamawiać napoje na plażę i nie trzeba wtedy chodzić do baru z dzieckiem itd. Można zostawić rzeczy na plaży czy iść na spacer po zmroku bez strachu. Ludność jest sympatyczna, pomocna, lubi dzieci, nawiązuje łatwo kontakt - większość z nich mówi po angielsku i po francusku. Opieka zdrowotna jest ponoć dobra (sprawdzałam przed wyjazdem), na drogach nie ma wielkiego ruchu, a sama wyspa jest niewielka i można ją zwiedzać autem. My wynajęliśmy samochód z kierowcą, który dostosowywał się do naszego planu i czekał na nas przed parkami, sklepami, przystaniami itd. To nawet bardziej opłacalne niż wycieczki zorganizowane. Ceny na miejscu są ok (nie porażają), jedzenie też, a widoki są niezapomniane - wieczna zieleń, wodospady, plantacje ananasów i pola trzciny cukrowej, góry, leśne rzeki, plaże z bielutkim piaskiem i laguną, dzięki czemu nawet najmłodsze dzieci mogą bez obaw kąpać się w morzu z rodzicami. Z dziećmi można zwiedzać parki przyrodnicze i zoologiczne, najmłodsze mogą przejechać się na blisko stuletnim, ogromnym żółwiu czy podziwiać bogactwo życia podwodnego w łodzi ze szklanym dnem, można też jeździć motorówką, tylko dziecko musi być zapięte w nosidełku. Pieluchy i jedzenie dla dzieci dostępne na miejscu. Jedyne czego brakuje, to placów zabaw przy niektórych hotelach, u nas nie było, ale i tak pewnie nie mielibyśmy na to czasu smile
    • mayaalex Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 16:27
      12 godzin to chyba ja bym nie wytrzymala smile ale dosc dlugie loty tez zaliczylismy (Malediwy z roczniakiem i Seszele z dwulatkiem, zakladalismy przesiadki wlasnie po to, zeby skrocic czas spedzony w jednym samolocie). Nasz piersiowy wiec rzeczywiscie zasypial latwiej i spal wlasciwie przez caly lot.
      To, ze dziecko nic z wakacji nie zapamieta nie jest chyba wazne - wy zapamietacie, jak wam bylo w trojke fajnie smile
      Obiecalam mezowi, ze w przyszlym roku bedziemy siedziec w domu (corka rodzi sie w maju i zaczniemy podrozowac z dwojka, co juz jest logistycznie bardziej skomplikowane smile ale teraz mnie zachecilas... Moze go namowie jakos na Mauritius... Jak sie znow zrobi zimno w Europie wink
      • ashraf Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 19:51
        Lecieliście z Emirates? My wybieraliśmy między Emirates z przesiadką w Dubaju, a Condorem bezpośrednio z Frankfurtu i zdecydowaliśmy się na drugą opcję, czego baaaardzo żałuję. Z Emirates nie miałam nigdy żadnych problemów, obsługa jest super, miejsca dużo, ale woleliśmy uniknąć 3 lotów w jedną stronę (musimy jeszcze zawsze dolecieć z Basel do FRA, MUN czy Zurichu). Condor tym razem przeszedł samego siebie - ciasno (choć lecieliśmy teoretycznie odnowioną flotą, po generalnym remoncie wewnątrz), obsługa była nieprzyjemna, zero pomocy, nikt nie zaproponował np. herbaty, kiedy dziecko po raz 10 było przewijane z powodu biegunki uncertain Jedna stewardessa marudziła nawet na to, że stoimy w przejściu, a "ona musi tu pracować"... powiedziałam jej, że przede wszystkim musi i powinna dbać o nasz komfort, ale chyba nie zrozumiała przekazu. Ale żeby nie było, że tylko narzekam - Mauritius jak najbardziej nadaje się na rodzinne wakacje. W naszym hotelu była para z 2-miesięczniakiem, który cały czas spał i z 3 letnim chłopcem, inna rodzina, z którą się zaprzyjaźniliśmy, podróżowała z 15-miesięczną dziewczynką, 3,5 letnim chłopcem i mama była w ciąży z trzecim maluchem. Na dodatek przylecieli na Mauritius ze Stanów z przesiadką w Paryżu, czyli 10 h + 12 h z jednym noclegiem!
        A jak oceniasz Seszele i Malediwy z maluchem? Jak z dojazdem do hotelu, opieką zdrowotną, jakie są plaże i możliwości kąpieli morskich dla dzieci, czy bardzo wieje? Myśleliśmy jesienią o Cap Verde, ale ponoć jest tam bardzo wietrznie i duże fale, więc szukamy jakiejś alternatywy smile
        • edek.z.krainykredek Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 21:12
          super, a wiesz jak jest organizowane karmienie mm na pokładzie, czy można swoją wodę wnosić, słoiczki itp? i gdzie siedzi dziecko, chyba nie na kolanach??
          • ashraf Re: 12-godzinny lot 15.03.14, 22:47
            Wode mozna miec swoja w butelkach, termosach itd., czasem tylko przy kontroli bezpieczenstwa kaza sprobowac lub skanuja. Sloiki, proszki tez ok. Na pokladzie bez problemu dostaniesz wode ciepla i zimna. Dzieci do 2 lat podrozuja za darmo lub za niewielka oplata na kolanach rodzicow, przypiete specjalnym pasem, mozna tez dokupic osobne miejsce i np. zamontowac tam fotelik (nie wszystkie typy sa dozwolone). My lecielismy z mlodym na kolanach, bo wiedzielismy, ze i tak bedzie wedrowal wink Z informacji praktycznych: wiekszosc linii pozwala zabrac za darmo (nie wliczajac do limitu kg) fotelik, lozeczko turystyczne i wozek. Mozesz tez zabrac wozek az do samolotu i oddac go dopiero przy wejsciu.
        • mayaalex Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 00:05
          Na Malediwy Turkish airlines (z Brukseli), na Seszele Etihadem (czyli przez Abu dhabi, tez z Brukseli). Obie linie sa bardzo przyjazne dzieciom, Etihad ma nawet jedna stewardese ktora pelni funkcje niani - i rzeczywiscie, gdy jedno z dzieci na pokladzie plakalo, przyszla, ponosila, pobujala i za chwile byl spokoj. Maja tez mnostwo gadzetow dla dzieciakow.
          Na Malediwach bylismy w naprawde super osrodku - Kurumba - luksusowym ale jednoczesnie bardzo dobrze dostosowanym do potrzeb dzieci i zaledwie 10 minut motorowka od Male (z roczniakiem chcialam byc blisko szpitala i lotniska, tak na wszelki wypadek). Obsluga odbiera Was i zawozi z powrotem na lotnisko motorowka. Maja baby center (z maluchami do lat 4 musi byc ktos dorosly) i mozna zamowic babysitting. Jedzenie swietne, jest z czego wybierac nawet dla malych dzieci, a w razie czego chetnie przygotowuja np. zblendowane owoce czy puree warzywne - u nas nie bylo takiej potrzeby. Plaza super, rafa niesamowita kilka metrow od brzegu, basen dla doroslych i maly dla dzieci. Przyjaciolka jest teraz w Bandos, to byl nasz numer dwa na liscie, tez bardzo polecany dla rodzin z dziecmi - i tez jest zachwycona.
          Seszele w tym roku - bylismy na glownej wyspie (Mahe), tez ze wzgledu na 1. szpitale i 2. brak koniecznosci dalszego transferu z lotniska do hotelu. Szkoda nam bylo czasu na przeprawe na inna wyspe. Wynajelismy samochod i w czasie miedzy lezeniem nad basenem i jedzeniem zwiedzalismy po kolei wszystkie plaze na Mahe. Pogoda na Seszelach jakby nieco lagodniejsza - noce odrobine chlodniejsze (ale oczywiscie nadal nie trzeba zakladac niczego z dlugim rekawem), w dzien tez troszke mniej parno. Natura oszalamiajaca ale juz rafy nie przy kazdej plazy na przyklad. Woda cieplutka, mozna w niej siedziec godzinami. Duzo restauracji, bardzo przyjazni mieszkancy wyspy, wszyscy mowia po francusku i angielsku. Bylam wtedy pod koniec 5 miesiaca ciazy i naprawde odpoczelam.
          Mysle, ze Seszele bylyby bardziej podobne do Mauritiusa, Malediwy naprawde zaleza od hotelu (bo kazda wyspa to jeden osrodek i trudno sie z niego wydostac smile - ale z jakims tripadvisorem na pewno znajdziesz dokladnie to, co jest Ci potzrebne.
          Warto tez rozwazyc Sri Lanke...
          • ashraf Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 09:04
            Dziekuje za informacje, bardzo sie przydadza smile Sri Lanke uwielbiamy, chcemy tam wrocic, ale transfer 3-4 h do hotelu przy tamtejszym szalonym ruchu to za duzo jak dla mnie uncertain
    • edek.z.krainykredek Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 04:04
      a myślicie, że podróż z półroczniakiem do strefy UTC-5:00 to dobry pomysł? jak wasze dzieci znosiły "jet lag"?
      • ashraf Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 09:07
        U nas bylo tylko 3 h roznicy, ale mlody nawet tego nie zauwazyl, po powrocie tez bez problemow. A dokad planujecie leciec? IMHO najwazniejsze sa choroby na miejscu (malaria itd.), szpitale, bezpieczenstwo. Jezeli z tym jest ok, a Wy lubicie podroze i jestescie gotowi na trudniejszy niz zwykle lot, to zdecydowanie warto, dzieci szybko adaptuja sie do innego klimatu smile
    • kangoorol Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 07:36
      Fajnie ze opisalas. Mnie czeka lot do Pl 6h + 11h z 10m coreczka a potem powrot z roczna - 11h i 6h. A gdzie maly spal w czasie lotu? kolyski te doczepiane do sciany chyba sa juz za male wiec czy u Was na kolanach czy mieliscie wolne miejsce kolo siebie? I jak z jedzeniem? dostalas kids menu czy piers czy mialas swoje sloiczki i wode? czy dostalas jakis zestaw zabawek czy mialas swoje ze soba? pozwolilas mu korzystac z ekranu i bajek dostepnych w samolocie czy korzystal z Waszego tabletu? ja staram sie trzymac mala z daleka od technologii wiec nie wiem jak to bedzie... i tak w trakcie samochodowej histerii zdarzylo mi sie 2x siegnac po telefon i pokazywac jej zdjecia wink
      • ashraf Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 09:18
        Przy takiej kombinacji koniecznie bralabym nocleg po drodze. Skad lecicie? Nasz mlody spal na kolanach, kolyski sa do okreslonej wagi i wzrostu (w zaleznosci od linii np. max 7 lub 13 kg). Trzeba wczesniej zamowic! Wolne miejsce mozna dokupic, a jak jest wolne w samolocie po starcie, to personel sam proponuje, zebyscie je wykorzystali. Kids menu jest dla starszych dzieci, my mielismy swoje jedzenie: wode, mm, kaszki, sloiki, ilosc i forma dowolna, bo dla dzieci sa osobne reguly przy kontroli bezpieczenstwa, musza przeciez miec jedzenie i napoje na cala droge + zapas! Zabawki mielismy swoje (duzo), czasem linie tez daja. Wez duuuuzo pieluch, chusteczek i kilka zmian ubranek + jedna zmiane dla was, gdyby np. dziecko zwymiotowalo na was. Tablet i ekran sa dla dziecka na takiej trasie bardzo przydatne, ja tez staram sie trzymac synka z dala od monitorow, ale to wyjatkowa sytuacja! Wgraj na tablet lub na pendriva spokojne, odpowiednie dla najmlodszych bajki, np. Swiat malego ludwika. Powodzenia!
        • kangoorol Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 10:45
          No niestety po drodze mamy tylko 2h w Doha, a czas zmieniamy o 7stref wink jak moj nick wskazuje lecimy z Down Under; ) staram sie kontynuowac kp zeby przynajmniej temat mm odpadl w samolocie, mozliwosc kolyski mam w sumie tylko w 1 locie z 4 bo za pozno rezerwowalismy i mamy miejsca w srodku. Takze licze ze po prostu bedziemy miec miejsce puste kolo nas bo rzadko kto lata sam na takie dlugie trasy. Babka w rezerwacji zaznaczyla mi te kolyske jako zapotrzebowanie no i kids menu mimo ze online nie bylo opcji wyboru dla dziecka ponizej 1roku. Masz racje z tym ubraniem dla nas na zmiane... jak na razie lecielismy z mala raz jak miala 3tyg, lot 4h przespala calutenki no ale wiadomo im blizej roczku tym bedzie bardziej zywa i ciekawska... musze pomyslec o tablecie, dzieki za rady!
          • ashraf Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 11:39
            Wszystko jest do przeżycia, powalcz jeszcze przy check-in o lepsze miejsca. Jak rozumiem, lecicie z arabskimi liniami, więc powinno być ok (Emirates, Etihad?), a ubranek i pieluch trzeba zabrać wiele, bo maluch może wam zrobić taką niespodziankę jak nasz i wtedy każda pielucha będzie na wagę złota. Czego wam oczywiście nie życzę! Moja koleżanka leciała ostatnio (też przez UAE) z Sydney do Basel z maluchem, wszystko było ok, a była z córeczką sama smile
            • kangoorol Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 12:31
              Lecimy Katharem, we trojke w jedna strone a wracac bede sama z coreczka wiec musze sie przygotowac wink mam 10kg na bobasa, torbe podreczna, wozek i tyle. moze jeszcze do nich zadzwonie blizej wylotu.
    • mmajcka Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 17:49
      Dzieki za ten post! Duzo cennych informacji uzyskalam przed moja podroza. Ale i tak dla mnie to ogromny stres. Wydaje mi sie, ze wyszystkie dzieci sa inne od mojej i ze wszystkie inne mamy lepiej sobie poradza w takiej sytuacji. Ale coz... Bilety kupione, trzeba bedzie to przezyc. Dzieki biegunce Twojego synka (wspolczuje) zaopatrze sie (mam nadzieje ze w odpowiednia ilosc) w pieluchy i ubranka.
      Fajnie, ze urlop Was sie udal smile
      • kangoorol Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 19:03
        Aaa a propos jeszcze cennych informacji jedna taka madra z UK mi tu opowiadala jak to leciala z corka na swieta do UK i zabrala rozrobione mm do bagazu podrecznego. To wszystko jej eksplodowalo tuz po starcie, przecieklo z szafki na glowe wiec obie byly slodko - lepkie a dziecie nie mialo co jesc. W efekcie podala mleko krowie od stewardes, mala dostala biegunki po sekundzie, na co rowniez zaradna mama byla nieprzygotowana. Trzymala potem dziecko rozebrane w polmokrej tetrze... z biegunka i wrzaskiem. No wiec takie ostrzezenie...
        • mmajcka Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 19:07
          Oooo! To musial byc horror!!
        • ashraf Re: 12-godzinny lot 16.03.14, 20:24
          Że co?? Przy każdym locie miałam przy sobie zrobione mm i nic mi nie eksplodowało... cała historia nie trzyma się kupy, choćby dlatego, że mm podaje się od razu po przygotowaniu, a przy starcie butelka z mm (lub pierś) ma być w paszczy dziecka, żeby prowokować do przełykania i wyrównywania ciśnienia (zapobiega bólowi uszu). Poza tym na każdą, nawet godzinną podróż samolotem bierze się dodatkową porcję mleka, najlepiej po prostu całe pudełko/puszkę i spokój smile Tetry w samolocie nie skomentuję, może niektórzy lubią się umartwiać wink
          • edek.z.krainykredek Re: 12-godzinny lot 17.03.14, 05:11
            taaa, dziwna opowieść, jak dla mnie ściema wink ale nie byłam, nie widziałam. co do nas, my na key west, choć obawiam się takiej podróży, nie wiem czy nie stanie na naszym pl. morzu big_grin jak was czytam odnoszę wrażenie że tylko ja taka boidu*a.
            • edek.z.krainykredek Re: 12-godzinny lot 18.03.14, 15:20
              ah miałam jeszcze zapytać o te folteliki: które mogą być montowane na siedzeniu w samolocie, polecicie jakiś? i czy dobrze rozumiem, że nie ma problemu zabrać i wózek i fotelik dla dziecka poza limitem kg? pytam, bo obiło mi się o uszy że można albo albo, ale to było jakiś czas temu, mogło się wiele zmienić
              • ashraf Re: 12-godzinny lot 18.03.14, 20:30
                Listę dozwolonych fotelików sprawdź na stronie linii lotniczych. Z tego co pamiętam to są to np. wybrane modele Maxi-Cosi, ale Romer czy Cybex-Aton już nie, więc my i tak nie moglibyśmy zabrać. Tak samo jest z wózkiem/fotelikiem do luku - sprawdź na stronie linii. Jedne pozwalają zabrać jedną sztukę (albo wózek albo fotelik) poza limitem bagażu, inne jedno i drugie, a nawet dodatkowo łóżeczko turystyczne.
    • mamaantka13 Re: 12-godzinny lot 18.03.14, 20:29
      a ja się martwię jak tu z moim pięciomiesięcznym (już niedługo) mam lecieć do Niemczech. niby lot trwa coś ponad godzinkę, a ja jestem przerażona, że będzie ryczał całą podróż, że ogłuchnie i takie tam bzdury. mam przy starcie mieć go na kolanach, bo fotelika nie mogę wnieść na pokład! nawet bagaż mu nie przysługuje...wizirem lecim wink
      • ashraf Re: 12-godzinny lot 18.03.14, 20:51
        Pięciomiesięczny to jeszcze light - serio! Najmilej wspominam loty od 3 do 6 mcy, kiedy synek jeszcze nie raczkował i się nie przemieszczał. Nie martw się - najwyżej będzie płakać, takie jego prawo, w końcu to dziecko, godzinę jakoś wytrzymasz i ty i inni pasażerowie smile
        • myaka Re: 12-godzinny lot 20.03.14, 09:33
          Ashraf - o ile dobrze pamietam, Ty jestes z CH i polecalas mi pokoj dla niemowlakow na lotnisku w Zürichu?
          Lece z moim 4 miesiecznym niemowlakiem za tydzien i juz zaczynam sie denerwowac wink

          Jako, ze nie biore wlasnego wozka (w Polsce mam wozek po siostrzencu), dziecko bedzie w nosidelku. Tak mi wygodniej, z Wawy czeka nas jeszcze daleka droga przez PL i byloby po prostu za duzo gratow.
          Na stronie lotniska wyczytalam, iz mozna wypozyczyc wozek dzieciecy, na czas pobytu na lotnisku. I bardzo mnie to zainteresowalo i chetnie bym z tego skorzystala. Na stronie pisza, iz jest to wozek dla dzieci w wieku 0-4 lata, ale obawiam sie, ze bedzie to sportowka dla dziecka juz siedzacego, no a moje dziecko siedziec jeszcze nie potrafi.
          Czy moze wiesz jakie to wozki? Widzialas moze je?
          Bo ja latalam juz wiele razy z Zürichu, ale jako osoba bezdzietna - wiec srednio mnie wozki interesowaly ;P

          I jeszcze inne pytanie - na lotnisku bede wybierac miejsca dla nas (lece sama z dzieckiem).
          Ktore beda najkorzystniejsze dla nas?
          • ashraf Re: 12-godzinny lot 20.03.14, 10:14
            Myaka, a czym lecicie? Swiss, LOT? Wozkow niestety nie widzialam, ale z tego co pamietam z innych lotnisk, to sa to po prostu spacerowki. Na pocieszenie dodam, ze moj synek podrozowal spacerowka (wlasnie przy okazji podrozy samolotem) juz majac 3,5 mies. (nie siedzial sam), oczywiscie taka spacerowke trzeba rozlozyc na plasko, mozna wlozyc jakis kocyk, gabke, poduszke itd., ale nie ma wiekszego problemu smile Wazne, zeby dziecka nie sadzac, ale czy lezy w rozlozonej spacerowce czy w gondoli, nie ma przez te kilka h znaczenia. A nawet jak sie nie uda, to w tym pokoju dla dzieci sa lozeczka, kanapy, poduchy, dywan itd., bedziesz miala co zrobic z dzieckiem.
            Na przyszlosc polecam kupienie taniej (zeby nie bylo zal, jak sie zniszczy), mozliwie lekkiej parasolki, wlasnie z przeznaczeniem na podroze. My kupilismy 2 dni przed podroza jakies podle Chicco, ale o dziwo trzyma sie do dzis smile
            Co do miejsc, to zalezy od typu samolotu - w malych nie ma to wiekszego znaczenia, ale najlepiej blisko wejscia, zeby nie taskac sie z dzieckiem i gratami przez pol samolotu. Miejsc z dodatkowa przestrzenia i tak nie dostaniesz, bo sa przy wyjsciach awaryjnych, a tam nie wolno siedziec z dzieckiem.
            • myaka Re: 12-godzinny lot 20.03.14, 13:28
              Lecimy Swiss'em, ale wracamy po miesiacu LOT'em.
              Natomiast latem chcemy skorzystac z nowych polaczen Eurolotu do Polski - bo moj facet nie-Polak byl zachwycony Gdanskiem, a Krakowa i Wroclawia jeszcze nie widzial.
              Masz jakies doswiadczenia z Eurolotem?

              Mam wielka nadzieje, ze wozki na lotnisku beda mialy opcje rozkladania na plasko - wtedy nie byloby najmniejszego problemu. A jak nie - to tak jak piszesz pojdziemy sobie do tego pokoju.

              Co do spacerowki - podobnie jak Wy chcemy kupic cos lekkiego, latwego do skladania - wlasnie z przeznaczeniem na podroze - ostatnio zachwycilismy sie lekkoscia Britax'a .
              Bo na co dzien musimy jednak uzywac czegos 'masywniejszego' - mieszkamy w gorach, w lesie wiec lekka i delikatna spacerowka absolutnie tutaj nie ma racji bytu wink
              • ashraf Re: 12-godzinny lot 20.03.14, 14:21
                Nie polecam Eurolotu! Zupelny brak profesjonalizmu, lecialam z nimi (sama) z 3,5 miesieczniakiem (Krakow-Zürich), niby nic wielkiego, ale lot zostal opozniony o 12 godzin, o ktorym to fakcie nikt nie raczyl nas poinformowac przez pierwsze 4 h oczekiwania... potem dostalismy komunikat, ze "lot bedzie o 5 rano" i ze "teraz zawioza nas do hotelu". Poprosilam o taxi do domu mojej mamy (w Krakowie), argumentowalam, ze zaoszczedza na kosztach hotelu, poza tym dziecko pilo wtedy tylko specjalne mleko, ktorego nie mialam w wystarczajacej ilosci przy sobie (a mialam u mamy). Nie bede nawet cytowac chamskiej odpowiedzi... Bagaz wyrzucono na srodek sali, gdzie odbiera sie bagaz, nikt z obslugi mi nie pomogl, choc nie trudno sie domyslic, ze matka z wozkiem moze nie poradzic sobie z walizami. W hotelu okazalo sie (a jakze), ze brak lozeczka dla dziecka, nie bylo tez kolacji (pani z lotniska "zapomniala" zamowic i zamkneli kuchnie), w koncu po 2 h awantury przyslali mi te cholerna taksowke... Pozniej pisalam x pism o odszkodowanie, dostalam 3 darmowe bilety. Wykorzystalam jeden z nich na swieta BN i co? Bagaz nie dolecial, bo "bylo za duzo pasazerow" i "postanowilismy zostawic czesc bagazu w Zurichu"!! Dodam, ze mowa o bagazu nieprzekraczajacym limitu kg, o standardowych wymiarach itd. Bagaz przywiezli na drugi dzien wieczorem, na pocieszenie dostalismy zwrot polowy kosztow zakupionych ubran. Porazka uncertain
                • myaka Re: 12-godzinny lot 20.03.14, 16:56
                  Az nie wiem jak to wszystko skomentowac...

                  Ale wielkie dzieki za pomoc, wskazowki i opinie!

                  P.S. Czy w Basel dzis tez tak goraco? My w Schwarzwaldzie w krotkim rekawku smigamy (ale na weekend zapowiadaja wielkie oziebienie sad )
                  • ashraf Re: 12-godzinny lot 21.03.14, 08:15
                    U nas tez wiosna (lato?) w pelni, a od poniedzialku snieg, przymrozki i zimno sad(( Chyba jednak jestem stworzona do zycia w cieplejszym klimacie wink A tak w ogole, to moze kiedys spotkamy sie gdzies po drodze?
                    • myaka Re: 12-godzinny lot 21.03.14, 10:03
                      Chetnie, ale dopiero w maju - no bo my do Polski teraz lecimy smile
    • guderianka Re: 12-godzinny lot 20.03.14, 17:23
      fajnieee smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka