Dodaj do ulubionych

dojna krowa :-)

21.03.14, 08:38
Dziś moj syn kończy 5 m-cy, KPI jestem od 5 doby jego życia, dziś także pobiłam swój rekord w ilości mleczka - 520 ml z obu piersi jednocześnie (po calej nocy nieodciągania) i jak tu zamykać mleczarnię?
Obserwuj wątek
    • angieabc Re: dojna krowa :-) 21.03.14, 09:05
      Wow gratulacje. Ja odciągam od 10 tyg i mój rekord to 290 ml po 6h przerwie nocnej. A ile zazwyczaj ściągasz i jakie przerwy robisz w dzień?
      • kaskaleczna Re: dojna krowa :-) 21.03.14, 11:24
        gratuluje wam obusmile ja od prawie 5 miesięcy ściągań 5 razy w ciągu doby i jednorazowo mam 120-180 ml. ale i tak sie cieszę z takich iloścismile każdy organizm jest inny.
        jescze raz serdeczne gratulacje
    • boozias Re: dojna krowa :-) 21.03.14, 15:44
      dzięki dziewczyny, Wam też dobrze idzie!
      Moja historia wygląda tak: przez I miesiąc odciągałam regularnie co 3 h, w nocy również (metodą 7-5-3), po ok. 3 tyg. "przygody" z laktatorem wychodziło ok. 100-150 ml z obu piersi. Potem w 2-4 m-cu odciągałam się co 4 h po ok. 180-220 ml z obu piersi, pod koniec 4 m-ca wychodziło już ok. 1,5 l na dobę smile to było stanowczo za dużo, syn tego nie przejadał, zamrażalnik przepełniony (a jest naprawdę pojemny). Na początku 5 m-ca zeszłam do 4 odciągnięć na dobę, teraz od 3 dni próbuję zejść do 3 razy. Narazie spadek mleka jest niewielki, ale za to w ciągu dnia mogę dużo więcej zrobić, nie jestem aż tak uzależniona od laktatora i psychicznie mi z tym lepiej smile zobaczymy jak będzie, i tak pediatra i moją ginekolog wróżyły mi że długo w ten sposób laktacji nie utrzymam, a tu proszę, nie dość że jest to jeszcze w takiej ilości. Grunt to się nie poddawać i być przy tym regularnym!
      Życzę powodzenia każdej KPI !
    • prostow4oczy Re: dojna krowa :-) do boozias 24.03.14, 16:09
      Gratuluje i jednocześnie zazdroszczę smile
    • lenad31 Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 11:13
      Gratulacje swoją drogą.
      Ale tytuł wątku "dojna krowa" to brrr...
      Nie żebym była jakoś przeczulona , ąę i te sprawy , bo sama w myślach i nie tylko używam zdrobnionej "dojnej krówki" ( ponownie ; jak się zbiorę to opiszę swoje przygody z nieudanym znów karmieniem piersią ).
      A i to gdybym usłyszała od teściowej to bym się zjeżyła smile
      Co innego gdy tak powie inna karmiąca piersią albo ściąganym mlekiem , ewentualnie mąż ( z czułością ) czy jak ostatnio mi się zdarzyło 5 latek mojej ciotki , który zaciekawiony buczeniem laktatora w sąsiednim pokoju po wyjaśnieniach że ściągam mleczko dla maluszka podsumował , że to jak u krówki. wink

      • angieabc Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 12:37
        Tu też chodzi o ilość. Zazwyczaj karmiąc jedno dziecko odciąga się ok. 200-220 ml mleczka, a koleżanka prawie 2,5x tyle. To niesamowity wynik. Trochę taki jak przy masowej produkcji wink. Boozias mam nadzieję, że Cię nie obraziłam, nie to jest moim zamiarem
        • boozias Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 16:59
          spoko smile ale masz całkowitą rację, jak przy masowej produkcji, dlatego czasem czuję się właśnie jak ta krówka hehehe
        • kaskaleczna Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 19:46
          a ja tam pomimo moich skromnych ilości mówię i tak że idę się doićsmile
          pozdrawiamsmile
          • prostow4oczy Re: dojna krowa :-) do kaskaleczna 25.03.14, 20:11
            kaskaleczna skromne ilości to jakie u Ciebie?
            • kaskaleczna Re: dojna krowa :-) do kaskaleczna 26.03.14, 07:21
              mam 5 sesji z ktorych jednorazowo mam 120-180 ml.... kiedys bylo lepiej, ale mialam okropne zapalenie i juz nie wrocilam do formy dawnejcrying laktacja jest nieprzewidywalna i ciesze sie z tego co mam....
          • kaskaleczna Re: dojna krowa :-) prostow4oczy 26.03.14, 07:48
            napisałam skromne ....bo w porównaniu do autorki wątkusmile
            • prostow4oczy Re: dojna krowa :-) prostow4oczy 26.03.14, 11:37
              kaskaleczna to fakt smile moja sąsiadka ściąga 350 ml na raz z jednej piersi surprised szok i moje 30 ml zaczyna dołować sad
              • angieabc Re: dojna krowa :-) prostow4oczy 26.03.14, 13:35
                Jeśli dzieciątko Twojej sąsiadki to przejada to super. Jednak jeśli wylewa do zlewu lub "mrozi na przyszlość" to wg mnie nie ma sensu tak eksploatować swojego organizmu. Bo w tym wszystkim trzeba jeszcze pamiętać o sobie.
              • lenad31 Re: dojna krowa :-) prostow4oczy 26.03.14, 17:07
                ale po co się dołować ? mleka ma starczyć na potrzeby dziecka i tyle.
                A sąsiadka może z jednego tak ściąga a z drugiego już mało bo tak czasem bywa. No i co ile godzin tez ważne.
        • lenad31 Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 20:41
          angieabc - wynik boozias mnie nie zwali z nóg smile bo jak poprzednio karmiłam bliźniaczki to przy 4 sesjach dziennie co 6 h miałam po 600 ml i to długo. Rekordu nie podam dokładnie bo musiałabym sięgnąć do pliku exela gdzie to notowałam ale jakoś przeciągnęłam chyba 8 h i wyszło 700 z ogonkiem.
          Ale i tak w swoim przypadku dojnej krowie mówię nie , co innego krówka smile
          • angieabc Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 21:17
            Przy dwójce to i potrzeby większe wink. A ile czasu poświęcałaś na odciąganie pokarmu? W ogóle to szacun, że się zdecydowałaś przy bliźniakach na kpi smile. Co do synonimów czy określeń to wydaje mi się że to indywidualna sprawa. Wszystko zależy kto mówi i w jaki sposób. A już jak ktoś sam mówi o sobie to tym bardziej nic nam do tego smile. Czyż nie?
            • lenad31 Re: dojna krowa :-) 25.03.14, 23:13
              Sciągałam 15 miesięcy , przy 4 sesjach każda te 25 m , może ciut więcej , zapisywałam tylko początek. Ostatnie minuty to i tak prawie na sucho.
              W swej naiwności to nawet planowałam karmic piersią wink , wyszło inaczej. A skoro okazało się ze mleka jest tyle źe jak to mówi moja babcia pół wsi możnaby wykarmić więc trudno było nie wykorzystać smile . Ale w pogotowiu miałam m mod w szafce troskliwie zakupione przez rodzinkę , nigdy nie użyte.
              Przy blizniakach to moim zdaniem kpi chyba łatwiejsze niż kp.
              • angieabc Re: dojna krowa :-) 26.03.14, 01:21
                Niby tak, tyle że jak wygospodarować jeszcze czas na odciąganie pokarmu? smile. a czy maluszki jak to pokazują w filmach też chciały jeść w jednym czasie?
                • lenad31 Re: dojna krowa :-) 26.03.14, 17:17
                  W filmach to pewnie tak jedzą i jest wszystko pięknie , u mnie synchronizacji nie było , czasem jedna wstrzeliwała się w końcówkę karmienia drugiej ale zazwyczaj nie.
                  Nie będę udawać , że byłam jakąś super-mamą co to i dom na głowie i dzieci i czas dla siebie.
                  Bez pomocy takiej pani nianipanidowszystkiego wink , mamy , teściowej , sporadycznie męża czy nawet babci nie ogarnęłam bym tego wszystkiego.
                  Przez wiele miesięcy nie ruszyłam palcem w wielu sprawach typu zakupy , sprzątania czy gotowanie.
                  A i tak było niełatwo bo pierwsze dziecko to wiadomo nauka a tu od razu dwójka.
                  Jak moje pannice podrosły i rzadziej ściągałam to szło już lepiej , ale pierwsze miesiące mimo pomocy to ciągłe karmienie , dojenie , mycie , przewijanie itd.
                  • angieabc Re: dojna krowa :-) 26.03.14, 17:53
                    Dobrze że nie zostałaś z tym wszystkim sama. Dzięki temu, że miałaś te osoby do pomocy był jeszcze czas by spędzić czas z dziewczynkami nie tylko podczas karmienia wink
    • angieabc Re: dojna krowa :-) 17.04.14, 14:51
      A co to ma wspólnego z tym tematem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka