25.06.14, 23:17
Cz któraś z was ma może podobne problemy ze snem ? . Mój mały od kiedy miał około 2 miesięcy zaczął przesypiać ciurkiem srednio 10h w nocy . Wcześniej miał nawet do tego dwie drzemki po około 3 godziny w dzień teraz już krócej ale czasem się zdarzy , że pośpi 2 godzinki w dzień . Przy takim śpiochu ja niestety i tak nie mogę spać . Jak spałam z nim w pokoju to wybudzał mnie ciągle swoimi niemowlęcymi pojękiwaniami więc przeprowadziłam się do innego pokoju. Cichych jęków już nie słyszę a jakby się obudził i głośniej coś zrobił to słyszę . Tyle , że ja budzę się srednio co 40 min mam ze sobą video nianie i zawsze spr co u malucha potem muszę isć na siku bo inaczej nie usnę . Następnie zanim zasnę to mija trochę czasu a im bliżej ranka tym mój sen krótszy bardziej nerwowy i to ciągłe chodzenie na siku które też mnie rozbudza. Wydaje mi się , że te częste wizyty w toalecie to bardziej na tle nerwowym niż z konieczności ale jescze to spr bo jutro mam wizytę u urologa. Czy wy też miałyście taki nerwowy sen po urodzeniu ? Moje dziecię jest taki śpioszek aż szkoda , że ja nie do konca mogę z tego korzystać ;/Dodam , że przed ciążą długo leczyłam się na depresje i też miałam problemy ze snem i brałam leki antydepresyjne i na dobranoc też . Może to depresja do mnie wraca mija 3 miesiąc od kiedy mały jest na świeciei to całe macierzyństwo zaczyna mnie przytłaczać . Czy może to normalne u każdej matki takie zmęczenie materiału ciągłymi pieluchami , guganiem i gospodarka hormonalna która nie pozwala kobiecie spać tylko być w ciągłym stanie czuwania i gotowości do spełniania dziecka potrzeb ?
Obserwuj wątek
    • tankky Re: Sen matki 25.06.14, 23:36
      Mnie nawet budzik nie budzi wink A tak serio to powinnaś pójść do psychologa lub odrazu do psychiatry po jakieś leki na senne lub antydepresanty nie wiem co stwierdzi lekarz. Ale na pewno nie jest to normalne budzenie się co 40 min. Wykonczysz się tak, teraz powinnaś odpoczywać ile wlezie. W ciągu dnia też przezywasz stres związany z natlokiem obowiązków?
    • gingerana Re: Sen matki 27.06.14, 00:44
      Ooo, ja tak miałam przez ok. 3 miesiące, czyli do momentu gdy Mała zaczęła w miarę szybko usypiać i spać mocnym snem. Mój sen był wówczas takim "półsnem", bo ciągle wsłuchiwałam się w jej oddech i czekałam aż się obudzi. Byłam potwornie zmęczona, ale zasnąć nie mogłam, miałam blokadę; zakodowało mi się w głowie, że jak tylko zdążę zasnąć, to zaraz córeczka mnie obudzi. Gdy w ciągu dnia chciałam zrekompensować sobie brak nocnego snu i ucinać sobie drzemki razem z Małą, to było jeszcze gorzej, bo w ogóle nie zasypiałam, mimo że byłam "śnięta ryba", ziewająca, wymęczona i zdołowana (bo jeszcze dokuczał mi baby blues).
      Ale ja zawsze byłam typem, który nie zasypia szybko (czasem mi się udaje w pół godziny, ale czasem to trwa aż 2 godz.!). I tak jest do tej pory - mimo że córeczka od dawna zwykle przesypia całe noce, to ja i tak długo nie mogę zasnąć, a o drzemkach w ciągu dnia mogę tylko pomarzyć - zanim zasnę, ona się już budzi. A najgorzej jest, jak np. w nocy już zasypiam i nagle coś mnie wybije z tego snu - wtedy zabawa w zasypianie zaczyna się od nowa, bo mój organizm przechodzi w stan gotowości, jakby już był dzień uncertain
      Generalnie sypiam po 4-5 godz. na dobę, więc jestem wiecznie niewyspana sad(
      • antosiowamama0 Re: Sen matki 27.06.14, 22:38
        Widzę , ze mamy podobnie . U mnie jak mały spał jeszcze po 3 h w dzien to tez mi drzemki nie za bardzo wychodziły bo stresowalam sie a to czy sie nie obudzi albo tym ze muszę usnąć zeby odpocząć i tak sie zapetlalam uncertain a nawet jak na chwilkę przysnelam to zaraz wybudzanie albo ja sama albo pies szczekał a to ktos na gorze coś głośniej zrobił . Najchętniej zamknelabym sie w uszczelnionej kopule . Zawsze miałam delikatny sen mozna mnie było byle hałasem obudzić . A te p......psy sąsiadów ciagle szczekają . W nocy tez czasami a w dzien od po 6 sie zdarza a ja przecież zatyczek tak jak kiedyś nie włożę bo wrazie co trzeba dziecię słyszeć które i tak zazwyczaj spi słodko do po 8 . Ludzie z problemami ze snem maja ciezko to sie pózniej odbija na innych bo człowiek zmęczony i nie wyspany to drażliwy . Ja wybieram sie do Pani psychiatry takiej co ma doświadczenia z mamami karmiacymi ci by mi przypisała coś na sen bo inacEj w obecnej sytuacji sie nie da . A problemy z oddawaniem często moczu w nocy urolog powiedział , ze tez sa pewnie na tle nerwowym bo innego powodu narazie nie widzi . Aż sie dziwie , ze jestem generalnie mega spokojna dziecie anioł tylko ten brak snu działa na mnie jak bomba tykająca . Pozdrawiam wszystkie bezsenne mamusie smile
    • silje78 Re: Sen matki 29.06.14, 14:11
      ja do 7 m-ca życia córki źle sypiałam w obawie, że się obudzi big_grin . córka butelkowa, karmiona na śpiocha, przewijana na śpiocha. ona spała, a ja budziłam się na każde stęknięcie i nie mogłam zasnąć. dwa razy się obudziła i był problem z zaśnięciem. raz jak kot narobił rabanu wchodząc pod łóżeczko i nie mógł wyjść, drugi raz jak tatuś miał nocny dyżur i po karmieniu nie zatrybił, że jest kupa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka