Dodaj do ulubionych

lęki nocne

18.08.14, 13:56
Czy możliwe jest występowanie lęków nocnych u takiego malucha jak mój (9.5msc)? Wydawało mi się, że to za wcześnie ale tak czytam sobie i czytam i dochodzę do wniosku ze to chyba jednak to. Mały zasypia czasem szybciej, czasem później ale zazwyczaj dość spokojnie. Ale niedługo po zaśnięciu zdarza mu się nagle zacząć bardzo mocno i przeraźliwie płakać. Zazwyczaj mam wrażenie, że nie jest rozbudzony, ma zamknięte oczy. Bardzo trudno go rozbudzić albo uspokoić. Normalnie jak się budzi w nocy to można go uspokoić piersią, tutaj się odwraca, odpycha, a wzięty na ręce sztywnieje... Uspokaja się po kilku minutach (czasem szybciej) i albo na krótką chwilę przysysa albo o prostu idzie spać. Zazwyczaj zdarza mu się to wieczorem (nie codziennie), ale np wczoraj trzy razy co chwilę, przy czym za trzecim razem się rozbudził. Potem znów bardzo krótki atak płaczu miał w nocy - łącze to z tym, że w ciągu dnia mimo zmęczenia nie zasnął na popołudniową drzemkę a mógł też się gorzej czuć, bo wszyscy jesteśmy przeziębieni.
Co o tym myślicie? O co w tym chodzi, jak reagować, czy mogę jakoś przeciwdziałać? Nie wiem z czym to łączyć - jakiś objaw lęków separacyjnych, koszmary senne, czy lęki właśnie? Trochę to mnie przeraża i martwi.
Obserwuj wątek
    • murwa.kac Re: lęki nocne 18.08.14, 14:06
      tak, zdarza sie do tej pory.

      przebodzcowanie, duzo wrazen, maluch nie ogarnia i w ten sposob rozladowuje.

      jak u nas byl taki etap ciągły (trwal moze tydzien?) wieczorne wyciszanie wydluzalam. zadnych dzwiekow, przytlumione swiatlo, kapiel przy malej lampce (mam mocne swiatlo w lazience), brak zabaw przed snem. troche pomagalo, ale bywalo, ze wcale.

      sporadycznie do tej pory mu sie takie akcje trafiaja. i zwykle ma to zwiazek z jakas akcja w ciaglu dnia - jakas wycieczka mega ekscytujaca, albo za duzo bajek, albo ja sie z ojcem posprzeczalam, poklocilam, albo cos tam, albo cmoś tam.
      • lunkalinka Re: lęki nocne 18.08.14, 15:30
        Moja półroczna córeczka prawie codziennie płacze przez sen, mając zamknięte oczy, czasem nawet 2-3 razy w ciągu jednej nocy. Czasem wystarczy podać smoczka i pogłaskać a czasem wziąć na ręce i potulić aby się uspokoiła. Kiedyś zakładałam tu podobny wątek bo martwi mnie to. Staram się ograniczać wieczorne bodźce, ale to nie szczególnie pomaga. Czekam aż minie. Jeśli ktoś jeszcze ma / miał podobne doświadczenia to byłoby miło jakby się nimi podzielił smile
        • kjut Re: lęki nocne 18.08.14, 16:20
          Tyle ze u nas to nie jest po prostu płacz przez sen - tak robił wcześniej i właśnie głównie na n bodźce i inne strach to zwalałam. Teraz to taki aż histeryczny szloch...
    • biankao Re: lęki nocne 18.08.14, 21:02
      Mój synek, 9 i pół, ogólnie kiepsko spi, ale ostatnio 2-3 razy poderwał sie ze snu z gwałtownym płaczem, raz odskoczył od piersi z nagłym szlochem /płaczem prężąc sie, było to tak gwałtowne, nagle i głośne, ze aż męża zawolalam. Pomyślałam wtedy, ze moze akrztusil sie mlekiem, bo on ssie przez sen... Innym razem podobnie, ale najpierw w mgnieniu oka podniósł sie jak do raczkowania potem napisał całe ciało i tez przeraźliwie płakałuncertain mam nadzieje, ze to sie więcej nie powtórzy...
      • wilkowaona Re: lęki nocne 18.08.14, 21:43
        A tez pisałam o tym kiedyś. Zdarzyło nam sie kilkanaście razy w nocy. Podobnie zamknięte oczy, nie dało sie w żaden sposob uspokoic, to był taki nagły, gwałtowny, przerazliwie głośny płacz, nigdy jeszczecw dzien tak nie płakał, jakos tak inaczej. Wczoraj np. były chrzciny synka, więc cały dzien był bardzo intensywny, począwszy od fotografa, ktory robił nam zdjęcia w domu przy przygotowaniach, potem 1,5 godz w kościele (swoją droga chrzest powinien byc bardziej kameralny, z nie przy pełnym kościele spiewajacych dziadków z całym szacunkiem oczywiście, te organy itp). Dzieci były tak juz wymeczone i marudne, inne plakaly. Mojemu synkowi od połowy mszy głowa ze zmęczenia spadała, tarl oczka i marudzil. Potem przyjęcie w restauracji, wszyscy go nosili, calowali, oj dużo wrażeń miało dziecko i w nocy kilka razy poplakiwal przez sen, i wnet maz, ktory spi czujnie odkąd sie synek urodził, zrywal sie na równe nogi aby przytulić sie buzią do synka, u nas to pomaga na przykład.
        • bernadeta123 Re: lęki nocne 19.08.14, 11:53
          Tak to może być to - niestety. sami to przechodziliśmy i nikomu tego nie życzę. Zaczęło się właśnie ok 8 miesiąca i trwało do ok 18 sad nie codziennie ale bardzo często. Mały płakał strasznie, każda próba uspokojenia go pogarszała sytuację. Nie pomagało nic. Byliśmy u neurologa zdiagnozował właśnie lęki nocne, niedojrzały układ nerwowy. Byłam u kresu sił - rano musiałam iść do pracy - a mały płakał nieraz 2 godziny sad aż do wymiotów. Oczy zamknięte albo patrzył w dal i krzyczał. Nieraz niby patrzył na nas ale w oczach był nieobecny. To było straszne. Teraz jest pogodnym chłopcem i po tym koszmarze nie ma śladu. Ale pierwszą całą noc przespał w swoje drugie urodziny smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka