Eh... Juz niektore z Was wiedza, ze moja corka do aniolkow nie nalezy

Ja uwazam, ze to taki typ - ciekawy swiata, zywiolowy, ruchliwy dzieciak. Natomiast, kiedy moja mama (najpierw przy urodzinach corki, potem gdy ja bylam u niej na wakacjach) widziala wnuczke codziennie, nie mogla sie nadziwic skad ona ma tyle energii. Teraz goscimy u nas tesciowa. Rowniez zdziwiona zachowaniem dziecka. I obie mi mowia, zeby zapytac lekarza, czy to normalne, czy cos moze dawac dziecku na "uspokojenie", wyciszenie (!). Ze corka jakas z tych nadpobudliwych, bo nie przesypia nocy, bo nie usiedzi na miejscu przez chwilke, ze chce pedzic, ze krzyczy, ze jest glosna itd. Juz tez uslyszalam, ze mam za dobre, energetyczne mleko (ciagle kp). Owszem pije kawunie ale slaba (chyba

). I o ile z moja mama wchodzilam w roznego rodzaje dyskusje to z tesciowa unikam sporow. I jak tu grzecznie wytlumaczyc, ze uwazam, ze wszystko jest ok? Chyba, ze jednak sie myle? Kiedy mozna mowic o nadpobudliwosci? Czy u roczniaka mozna to stwierdzic? Na co zwrocic uwage?