Kiedyś sama uspokajalam inną forumkę. Teraz mi nie daje to jednak spokoju. Chodzi o "otrząsanie z zimna" mojego synka. Pisalyscie kiedyś, ze taki objaw maja dzieci przy sikaniu i potwierdziła to nasza pediatra. Ale nie zauważyłam nigdy tego zachowania w trakcie sikania ani na odwrót. Zauważyłam natomiast, ze w sytuacjach stresu mój synek sie tak otrzasa, mrużąc przy tym oczy. Dzisiaj mąż włączył odkurzacz bo stokł słoik a synek zaczął poplakiwac. Wzięłam go na ręce, a on podczas tego odkurzania kilka razy sie tak otrząsnął

gdy dałam mu smoczek, bo nie mogl sie uspokoic i gdy tata wyłączył odkurzacz tych odruchow juz nie było. Boje sie, ponieważ widziałam ataki padaczki i mojej mamy, czasem były lekkie i przypominają mi to niestety

powiedzcie, czy powinnam sie martwić i brać skierowanie do neurologa?