agnieszka.kaz1
20.11.14, 22:40
Dziewczyny, pewnie podobnych wątków jest tu wiele ale po krótce opiszę co nas trapi. Od dwóch tygodni walczymy z naszym Bablem wieczorami. Dosłownie 😊 Młody za nic nie chce spać, sęk w tym ze nie płacze ale bawi sie w najlepsze, śmieje i gaworzy. Zasypia ok.23-24. Nie pomaga chusta, muzyka, noszenie. Nie śpimy i koniec. W ciągu dnia mamy dwie, trzy drzemki. W tym jedną dłuższą ok. 3h. Generalnie nie możemy narzekać ale te wieczory...Zastanawiam sie czy trafil nam się typ nocnego zabawiaki😃 czy moze da się to jakoś zmienić?😳