Dodaj do ulubionych

HISTERIE!!

07.09.04, 21:54
Od kilku dni zauwazylam u mojej prawie 7 mies coreczki histeryczne
zachowania.Podczas lezenia rzuca sie na lozku,przy tym drze sie
histerycznie.Nawet,gdy ja przykladam do piersi,to wygina
sie,rzuca ,skacze.Ogolnie mala jest bardzo zywiolowa,ale wczasniej nic
takiego nie robila.Jak ja mam reagowac na tego typu zachowania??Na pewno nie
chcialabym tego tolerowac.Wiem tylko,ze dziecko od 6 mies jest
gotowe "cwiczyc"wszystkich,moze byc swiadome swego zachowania.Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: HISTERIE!! 08.09.04, 08:51
      ja juz sie nauczylam ze Dziecko rzadko krzyczy bez powodu. na twoim miejscu
      poszlabym do lekarza zeby sie upewnic czy nic Malutkiej nie jest a dopiero
      potem zastanawiala sie czy to histeria czy nie.
      • kasia_79 Re: HISTERIE!! 08.09.04, 12:49
        Wlasnie wrocilam od lekarza i Malej nic nie dolega.Poprostu ataki histerii
        wynikaja z jej charakteru.Tylko pytalam jak madrze postepowac przy takim
        zachowaniu,aby Dziecko nie weszlo nam na glowe.
    • mar6 Re: HISTERIE!! 08.09.04, 14:03
      Zgadzam się z tobą w zupełności,że dziecko szuka wszelkich sposobów, żeby
      postawić na swoim, w sensie uzyskać to, czego chce, albo odwieść od czynności,
      której sobie nie życzy, albo nie lubi. Nie bez powodu mówi się, że dziecko to
      najtwardszy negocjator. Tylko czasami choćby fizycznie nie da się spełnić jego
      żądań natychmiast i niestety wtedy może za bardzo się "rozkręcić". Myślę,że do
      takiego zachowania skłonne są bardziej te dzieci, dla których jest się na każde
      zawołanie, a po drugie te bardziej żywiołowe. U mojej córuni 6m takie histerie
      zauważyłam tydzień temu, początkowo podejrzewając kolkę albo ząbkowanie. Szybko
      się jednak przekonałam, że to kwestia "ćwiczenia" rodziców jak to nazwałaś.
      Staram się nie reagować natychmiast jak tylko zajęknie czy stęknie, ale daję
      jej się zastanowić, czy rzeczywiście chce tego, o czym myśli, albo zajmuję ją
      czymś innym. Czasami po chwili przestaje się domagać. Jeśli zaczyna już
      piszczeć na całego, wtedy często reaguję np. chce na spacer, to wkładam do
      wózka jeszcze w domu, jeśli nie chce założyć pieluchy, leży jecze z 15 minut z
      gołą pupą, często ubieram ją na rękach i wtedy jest w miarę spokojna (właściwie
      nie wiem jak ja to robię).Poza tym w niektórych sytuacjach nie reaguję (np. w
      samochodzie). Jak dotąd nie mam sukcesów, ale jestem pełna obaw, bo w końcu
      jeśli rzeczywiście już w tej chwili mała świadomie mnie "ćwiczy", to co będzie
      za pół roku strach pomyśleć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka