Witam,
jestem Mama slicznego zdrowego 7 tygodniowego chlopczyka. Zdrowego fizycznie ( mocz, morfoogia, posiew kalu, usg brzucha, usg przezciemiaczkowe w normie) a jednak… płacze zawsze, zawsze gdy nie je - a lubi czesto jesc, oraz zawsze gdy nie spi - z czym jest ogromny klopot.

(( usypianie trwa bardzo dlugo - metoda pieluszka przy buzi i bujanie i otulanie mocne - zwykle nie daje sie odlozyc, dobowo spi ok maksymalnie 10-12h

. Kolezanki synek tez tylko tyle sypia ale jest pogodny a mój nie

Ma 7 tyg a ciagle placze wiec o zabawie nie ma mowy - wodzi wzrokiem za nami czasami gdy jest 'bardziej' wyspany, nie usmiecha sie jeszcze, czesto odwraca wzrok i patrzy w jakis blizej nieokreslony punkt na scianie lub na okno lub jakby na nas a przez nas…
Neurologicznie odruchy napiecie wszystko w porzadku - sama jestem rehabilitantka i to widze, na brzuszku lezy krotko i raczej niechetnie.
Jestem zalamana, nie mam na nic czasu - nawet by wyjsc do wc. dziecko moje dziala w systemie 0-1 nie ma stanow posrednich - wrzeszczy! nie lubi fotelika samochodowego - nie usypia w aucie, nie lubi wozka - gondoli!
Czy mialyscie takie dzieci, macie? jak sobie radzicie? a co najwazniejsze jak one sie rozwijaja - rozwijaly, na kogo wyrosly? jak wy drogie Mamy podolalyscie zadaniu???