Dodaj do ulubionych

Matko Boska.... :-(

02.02.15, 10:52
Moj syn od urodzenia zawsze wstawał o 6...jak w zegarku.
Obecnie skonczyl 10 miesięcy i od 1 stycznia wstaje o 5 a od dobrych kilku dni o 4:30....
Nowy rok przywitał katarem i budzil się nawet co godzine chcac na rece...
Akceptowalam to ze wzgledu na chorobe....potem zaczal isc zabek...
Sytuacja się powtarzala. Domagal się rak po 20 min a budzil sie co godzinę, poltora. Nie moglam go odlozyc, siedziec ani polozyc do swojego lozka bo zaraz byl placz... tylko wzięłam na ręce to wtulal się i zasypial.
Zabek wyszedl...w nocy śpi nienajgorzej-budzi sie i domaga smoka albo jeczy -ale ranne pobudki zostaly.
W nocy synek nie je... popoludniu spi max 2h tylko raz od ok 11.
Wieczorem regularnie zasypia o 19.
Niestety pozniejsze proby polozenia go nie zdały egzaminu bo i tak budzi sie tak samo.
Wiem, że powinien sam zasypiać ale wciąż nie jest to mozliwe.
Probowalismy go nauczyc i niestety się nie udalo.
Wydawalo mi się, że im dziecko wieksze to dluzej spać powinno. Maly raczkuje, codziennie wychodzimy na spacer... powinien być zmęczony.
Jestem zmartwiona bo po pierwsze im wcześniej wstaje to później chce iść szybciej spać. ..a przecież nie mogę mu na to pozwolić bo w końcu wyjdzie na to, że zamieni sobie dzień na noc. ..pozatym przetrzymanie powoduje gorsza jakość snu.
Następny problem to taki ze lada chwila czeka mnie powrot do pracy...
Czy któraś mama miała taki problem? jak sobie radzilyscie?
Czy minęło? Rozkladam rece...
Obserwuj wątek
    • eemcia82 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 11:00
      cyt.
      "Wiem, że powinien sam zasypiać ale wciąż nie jest to mozliwe."

      czemu 10 miesieczne dziecko powinno samo zasypiac ? skąd to wiesz?

      cyt.
      "Probowalismy go nauczyc i niestety się nie udalo."

      nauczyc tzn ?

      cyt.
      "Wydawalo mi się, że im dziecko wieksze to dluzej spać powinno."

      zle ci sie wydawalo - im wieksze dziecko tym krócej spi - nie wiem skąd twoje dziwne załozenie ...

      cyt.
      "Maly raczkuje, codziennie wychodzimy na spacer... powinien być zmęczony. "

      i jest - dziecko zmeczone = dziecko nie idzie szybko spac - to nie działa jak u dorosłych - wręcz odwrotnie smile
      • wrzesien_2009 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 11:18
        Probowalismy malego nauczyć zasypiac samodzielnie ale nic z tego nie wyszlo. Specjalnie o tym wspomnialam bo dużo mam uwaza, że samodzielne zasypianie to podstawa.
        Probowalam wprowadzic dodatkową drzemke bo myślałam, ze synek jest przemeczony ale on za nic w świecie nie chce dac się uspic.
        Pare razy się udalo położyć go na 20min i potem urzedowal do 22...no i rano budził się jak zwykle.
        Jezeli wg Ciebie z wiekiem będzie spał coraz mniej to zacznie mi się budzic o3...potem o 2... bez sensu.
        • eemcia82 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 11:21
          cyt.
          "Jezeli wg Ciebie z wiekiem będzie spał coraz mniej to zacznie mi się budzic o3...potem o 2... bez sensu"

          Ale czy ty oczekujesz, że dziecko bedzie spało kilka razy w dzien a potem w nocy od 19ej do 8ej ? bo serio nie rozumiem...

          a co do nauki spania - JA juz sie tu nie wypowiadam ... dziecko samo wie kiedy spać itd. nie musisz go niczego uczyc !!!
          • kremka2014 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 11:32
            Eemcia...no ... Byłaś bardzo pomocna...
            • eemcia82 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 11:42
              kremka2014... no ... twój wpis bardzo nosi do tematu smile
              • kremka2014 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 12:47
                Nie przeczę 😉. Nie wiem co poradzić.... Wiem,ze to normalne i ze przejdzie,ale to taka oklepana rada... No i ja bym na to wstawanie nie reagowała jakoś specjalnie. Uciszałabym usypiała, mowila, ze spij, ze noc , ze mamusia idzie spac, ignorowala, jeśli dziecko nie placze, udawalabym ze śpię... Do wyboru i koloru
    • rulsanka Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 13:06
      Jestem zmartwiona bo po pierwsze im wcześniej wstaje to później chce iść szybciej spać. ..a przecież nie mogę mu na to pozwolić bo w końcu wyjdzie na to, że zamieni sobie dzień na noc. ..pozatym przetrzymanie powoduje gorsza jakość snu.

      Połóż spać wtedy kiedy potrzebuje. Jeżeli jest to wcześniejsza godzina, to trudno. Moje dzieci miewały dni, gdy padały o 17, w czasie gdy np. rezygnowały z drzemki. I zazwyczaj wtedy spały normalnie do rana. Z pobudkami, ale jednak spały. Zaufaj dziecku.

      Ja starszaka w wieku 10m wzięłam do naszego łóżka, bo tak było wygodniej. Do tego czasu spał u siebie w łóżeczku. Ale jak zaczęły się częste pobudki to miałam do wyboru tresowanie dziecka albo po prostu spanie razem. I wybrałam to drugie. W wieku półtora roku dostał łóżko z materacem 90x200, w którym kładłam się z nim do zasypiania. Od tego czasu śpi u siebie, w swoim pokoju. Jeśli była potrzeba, to przychodziłam do niego w nocy i kładłam się z nim. W razie potrzeby mogłam zasnąć. Polecam ten system, bo nie trzeba wtedy dziecka brać na ręce itp. Jeśli się wierci, budzi, to zazwyczaj wystarczy mocniej przytulić i już śpi. Dzięki temu nikt się nie rozbudza i wszyscy są w dobrych humorach.
    • carmelita81 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 13:12
      Pierwsze pytanie - jak sie obudzi o tej 4.30 ( strasznie współczuję) to nie da sie uśpić ponownie? Drugie - jak go usypiasz? A głodny nie jest? Moje w tym wieku jeszcze jadło w nocy właśnie koło 5.
      No i wbrew temu co tu wypisują jednak lepiej by było żeby zasypiał sam z prostego powodu - jak sie obudzi o tej 4.30 to była by spora szansa ze zaśnie znowu.
    • panna.z.wilka Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 15:15
      myślę że jedna drzemka dla 10cio miesięcznego dziecka to o jedną za mało.
      skoro budzi się 4:30 - 6 to pierwsza drzemka powinna zacząć się gdzieś koło 8-10 i trwać ok 2h. druga, max godzinna ok 14-15. I spać na noc ok 19-20. Można by skrócić (dopasować do Was) długość tych drzemek, ale uważam że powinny być dwie.
      Co się dzieje, że nie kładziesz go na drzemkę wcześniej niż o 11? Nie zasnąłby np w wózku na porannym spacerze?
      • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 16:07
        Carmelita i Panna z Wilka dobrze Ci piszą.
        1) dzień zaczynamy o 6.30, czyli wszystkie pobudki przed 6.30 traktujemy jak nocne pobudki. Czyli jeśli dziecko obudzi się o 4.30, to traktujesz to tak samo, jakby obudził się o 23, czy o 1 w nocy. Po prostu o 4.30, o 5, o 5.30 jest nadal noc.
        2) Dlaczego dziecko ma 1 drzemką? Bardzo wcześnie na jedną drzemkę w tym wieku. Twoje dziecko budzi się wcześnie bo jest mega przemęczone. Wbrew temu, co logika nam podpowiada, przemęczone dziecko śpi gorzej. Często budzi się w nocy i budzi się bardzo wcześnie. U dzieci 'Sen rodzi sen'.
        3) Tak, dziecko powinno samo zasypiać, aby podczas przebudzenia nie wołało Ciebie, tylko samo z powrotem zasnęło.
        4) Przy 2 drzemkach, pierwsza drzemka powinna być nie wcześniej niż o 9.15. 11 to stanowczo za późno, proponowana wyżej 8 to za wcześnie, bo dziecko będzie to traktowało jako kontynuację snu nocnego, a nie jak drzemka i już w ogóle rozwali Wam to dzień
        5) Ważne jest srodowisko, w którym dziecko śpi - bardzo ciemny pokój, szum, temperatura
        6) jeśli dziecko słabo śpi w dzień (a Twoje bardzo słabo śpi), to chodzi wcześniej spać, aby 'nadrobić' stracony sen dzienny. Moje 12-miesięczne dziecko normalnie chodzi spać o 18-18.30, a jak ma słabe drzemki to nawet o 17, co wcale nie oznacza, że budzi się wcześniej. Budzi się o swojej normalnej porze
        7) Poczytaj moje inne wątki 'Do babybump', 'Magiczny środek na spokojną noc' i pozostałe o śnie.
        • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 18:08
          1) Acha czyli jak dziecko obudzi sie o 6:00, 6:10, badz 6:25 to jest zle? Co proponujesz wtedy robic z dzieckiem ktore juz bryka po lozku?
          Moj synek czasem sie tak budzi przy zabkowaniu/skoku/chorobie...a zdarzalo sie I o 5:50, czasem kilka dni pod rzad, pozniej wszystko wraca do normy ( ktora sam sobie ustalil, nie wyliczalam) takze nie widze sensu kombinowac, bo takie okresy kazdemu dziecku sie zdarzaja.

          Zgodze sie ze najprawdopodobniej jedna drzemka to za malo wrzesien_2009. To co opisujesz bardzo mi przypomina zachowanie mojego pierwszego Synka. Bardzo przezywal zabkowanie chociazby, mocno wyrazne byly skoki, zawsze wtedy potrzebowal duuuzo bliskosci, rak I czasem na drzemkach go nie odkladalam tylko w chuscie spal. Ale te okresy mijaly. I roznica byla taka ze mial jednak te 2 drzemki w tym okresie I lepiej spal w nocy. Wyraznie widzialam ze jak te drzemki byly Marne to I noc wtedy gorsza. Takze sprobuj go w jakis sposob uspic na dwie. Ale nie polecam nauki samodzielnego zasypiania u takiego malenstwa. Organizm takiego dziecka nie jest gotowy na taki stres, jest na ten temat sporo publikacji, zwlaszcza ze widac masz malego wrazliwca, ktory potrzebuje wiecej bliskosci widocznie w trudnych chwilach I chyba ostatnie czego by potrzebowal w chwilach kiedy go cos boli czy jest chory, byc z tym sam. Moj wrazliwiec ma teraz 2,5 roku, nauczyl sie sam spac lezac kolomnie po roczku a od pol roku nie ma problemu by zasnac bedac sam w pokoju. Jednak gdy jest chory etc to potrzebuje tej bliskosci wciaz tyle co niemowle, pewnie jak kazde dziecko, nie wiem czemu odmawiac tego 10 miesiecznemu dzieciatku, jak tu kolezanki radza?!
          • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 18:38
            1) Acha czyli jak dziecko obudzi sie o 6:00, 6:10, badz 6:25 to jest zle? Co pr
            > oponujesz wtedy robic z dzieckiem ktore juz bryka po lozku?
            > Moj synek czasem sie tak budzi przy zabkowaniu/skoku/chorobie...a zdarzalo sie
            > I o 5:50, czasem kilka dni pod rzad, pozniej wszystko wraca do normy ( ktora sa
            > m sobie ustalil, nie wyliczalam) takze nie widze sensu kombinowac, bo takie okr
            > esy kazdemu dziecku sie zdarzaja


            Owszem, 'okresy' się zdarzają i to jest zupełnie normalne - skoki rozwojowe, nowe umijętności, czas przechodzenia na mniejszą ilość drzemek, itp. Ale zauważ, że u autorki wątki, to nie jest 'okres', a trwa to już miesiąc i jest coraz gorzej.
            No i nie pytaj głupio, bo sama dobrze wiesz, że 6.25 to nie problem. Problem powstaje, jak 6.10 nagle staje się 6.00. ta się nagle staje 5.30, a 5.30 4tą (jak u autorki wątku). Dlatego zaleca się rozpoczynać dzień o 6.30, bo wtedy jest trochę dalej do tej piątej. I jak nagle dziecko z 6.30 zaczyna wstawać o 6.00, to masz trochę czasu to naprawić zanim zacznie wstawać o 5.30. Natomiast jeśli dziecko zawsze wstaje o 6.30, to bardzo szybko to się może przerodzić w 5.30 i nie ma wtedy za bardzo pola do manewru. Rozumiesz teraz dlaczego nacisk kładzie się na 6.30?
            • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 18:39
              'Natomiast jeśli dziecko zawsze wstaje o 6.30, to bardzo szybko to się może przerodzić w 5.30 i...'

              Oczywiście miało być 'Natomiast jeśli dziecko zawsze wstaje o 6.00, to wtedy...
            • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 00:30
              > Owszem, 'okresy' się zdarzają i to jest zupełnie normalne - skoki rozwojowe, no
              > we umijętności, czas przechodzenia na mniejszą ilość drzemek, itp. Ale zauważ,
              > że u autorki wątki, to nie jest 'okres', a trwa to już miesiąc

              Babybump, masz tylko jedno dziecko, ja mam dwojke I powiem Ci tyle, ze myslalam ze przy drugim bede wiedziec wszystko. Okazuje sie jednak, ze dzieci jednych rodzicow, wychowywane w taki sam sposob, w podobnych warunkach, podobnym I metodami, moga byc DIAMETRALNIE rozne, w kazdym aspekcie, takze snu I usypiania, wrazliwosci na bodzce zewnetrzne w tym rozne dolegliwosci... Nie twierdze, ze jestem ekspertem, ale oczy mi sie naprawde otworzyly przy drugim, przy trzecim pewnie jeszcze sporo sie naucze. Podczas gdy Ty opierasz swoja wiedze na jednym dziecku I jedynie wybranych przez siebie metodach. Jedno wiem, ze to o czym pisze wrzesien_2009 jest "normalne" przy niektorych dzieciach I po prostu tak jest. Tak- warto wiedziec, ze dzieci w danym wieku potrzebuja tylu I tylu drzemek, w mniej wiecej takich a takich odstepach czasowych. Ale to jest tylko wytyczna. Organizmy niemowlakow sa tak rozne, ze to sie w glowie nie miesci. I mojemu pierwszemu dziecku zdazaly sie fazy zabkowania, skoku I infekcji, ktore rzutowaly na kilku tygodniowy rozstroj grafiku.przerabialam okresy wczesnych pobudek, jakos zyjemy I syna teraz nie moge dobudzic rano;P Drugi synek od urodzenia ( a ma ponad 7 miesiecy, ) ma w wiekszosci nie zaburzony rytm, nic go nie rusza,ani katarzycho, ani zeby, ani skoki.
              Ale suma sumarum rytm drzemek mileli Obydwoje podobne I bardzo regularne, bez nauki, bez grafikow, bez samodzielnego zasypiania... starszy synek nauczyl sie tego wodpowiednim dla NIEGO czasie, I to bardzo szybko nastapilo. Bez walki I bez stresu I tresury.


              A co do godziny( tak jak I wszystkich twoich grafikow czasow.... To chyba raczysz zartowac big_grin o jakim polu do manewrowanie Ty mowisz? Manewrowania dzieckiem? Gdybys "swoja wiedze" miala poparte doswiadczeniem z wiecej niz jednym dziecku, wiedzialabys, ze takie stany nie trwaja wiecznie. Tak jak sie same pojawiaja tak znikaja, czasem trwa to "az" pare tygodni ale zawsze przechodzi. Mozna pomoc dziecku spac dluzej, pokombinowac, ale nic na sile, napewno nie wprowadzac wtedy. ( jak I nigdy) nienaturalnych! metod samodzielnego zasypiania
          • carmelita81 Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 19:57
            arya82 napisała:


            Jednak gdy jest chory etc to potrzebuje tej bliskosci wcia
            > z tyle co niemowle, pewnie jak kazde dziecko, nie wiem czemu odmawiac tego 10 m
            > iesiecznemu dzieciatku, jak tu kolezanki radza?!

            A kto tu radzi "odmawiać bliskości dziecku"? Ja już naprawdę poważnie sie zastanawiam czy okazywać bliskość dziecku to znaczy bujać je do snu/ kłaść sie z dzieckiem o 20 czy inne cuda z usypianiem. I naprawdę chyba żadna matka nie zostawia chorego dziecka samemu sobie nawet tego zasypiającego samodzielnie...
            • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 20:09
              A kto radzi odmawiać bliskości dziecku szczególnie choremu?

              Znowu próbujesz rozpocząć awanturę wymyślając bzdury w wątku, w którym do tej pory rozmowa fajnie się toczyła.
              Po co chcesz zepsuć atmosferę swoimi wymysłami?
              • amiralka Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 22:25
                "3) Tak, dziecko powinno samo zasypiać, aby podczas przebudzenia nie wołało Ciebie, tylko samo z powrotem zasnęło."
                To nie jest rada, żeby odmawiać bliskości? To jest raczej niezbyt normalne, żeby niemowlak nie wzywał mamy, skoro jej potrzebuje.

                I proszę Cię po raz kolejny - przestań próbować na forum zamykać usta osobom, które się z Tobą nie zgadzają. Rozumiem, że dla Ciebie "fajna rozmowa" to tylko taka gdzie można tylko Ci przyklaskiwać i krytyka Twoich "teorii" jest zakazana - przecież od tego masz swoje prywatne forum.
                • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 22:31
                  Dziecko przebudza się bo to normalne. Każde dziecko budzi się co 45 lub 60 minut. Normalne. Nienormalne jest to, że do ponownego zaśnięcia za każdym razem potrzebuje mamy/piersi/smoczka/butelki.
                  Ja nie mówię tu o dziecku, które jest chore. Mówię o zdrowym dziecku.

                  Jak Ty próbujesz rozpoczynać awantury wymyślając bzdury (i kłamstwa), to nie dziw się, że ktoś Ci 'próbuje zamknąć usta'. Owszem, można mieć odmienne zdanie, ale Ty po prostu wymyślasz bzdury i wmawiasz mi, że napisałam coś, czego nie napisałam.

                  I to jest koniec mojej dyskusji z Tobą, bo Ty już wiele razy pokazałaś swój punkt widzenia, który akurat nie pasuje do tego wątku, bo autorka wątku ewidentnie Twojego typu 'rad' nie szuka.
                  • amiralka Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 22:39
                    "Dziecko przebudza się bo to normalne. Każde dziecko budzi się co 45 lub 60 minut. Normalne. Nienormalne jest to, że do ponownego zaśnięcia za każdym razem potrzebuje mamy/piersi/smoczka/butelki."
                    Oczywiście, że są okresy, w których to jest normalne, że dziecko potrzebuje pomocy opiekuna, żeby ponownie zasnąć. Tysiące dzieci tak ma, nie przez przypadek. Polecam przeczytać coś więcej niż blog weebeedreaming. Może chcesz jakieś ciekawe linki?

                    Może dla Ciebie dyskusja i spotkanie rozbieżnych punktów widzenia to od razu awantura, dla mnie nie.
                    • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 23:28
                      Nie rozumiem dlaczego ciągle powtarzasz o blogu weebeedreaming? Nie muszę Ci udowadniać, że o śnie wiem bardzo dużo, nie tylko z tego bloga. A sama podaję linki do niego, bo w sposób najbardziej jasny wszystko wyjaśnia.
                      Nie mam czasu na linkowanie się z Tobą. Zresztą, główną swoją wiedzę nie posiadam z linków a podręczników i nie zamierzam ich tutaj skanować.
                      Zresztą, nadal nie wiem po co ja z Tobą dyskutuję. Ja Ciebie nie przekonam do siebie i Ty mnie nie przekonasz do siebie, wiec strata czasu.
                      • babybump Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 23:30
                        PS. A do tego wątku nie wniosłaś nic pomocnego. Podobnie w innych wątkach, w których się wypowiadasz. Jeszcze nigdy nie widziałam, abyś komukolwiek pomogła. Pijesz tylko jadem, łapiesz za słówka i awantury rozpoczynasz.
                        Napisz może coś, co pomoże autorce wątku.
                      • giba116 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 12:56
                        " Zresztą, główną
                        swoją wiedzę nie posiadam z linków a podręczników i nie
                        zamierzam ich tutaj skanować."

                        A podreczniki o rozwoju emocjonalnym, psychologicznym czy nawet czysto fizjologicznym pomijasz celowo czy przypadkiem?
                      • amiralka Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 18:17
                        Ciekawe, ze za kazdym razem, kiedy pojawia sie temat potrzeb niemowlaka, Ty wolisz mówić o mnie, czy nawet o moich rodzicach... Celem dyskusji na forum publicznym wcale nie jest przekonanie drugiej strony do swoich racji, a skonfrontowanie swoich argumentów, między innymi. Tylko dlatego, że nie udaje eksperta od kazdego tematu i czesto wole sluchac innych mam niz wymadrzac sie (i robic kopiuj wklej ze swoich poprzednich postow na przykladwink, to nie znaczy, ze nie mam prawa reagować, jak widzę, że ktoś pisze bzdury. Tekst, że nie jest normalnym, że niemowle w nocy potrzebuje rodziców nawet n-razy, jest totalną bzdurą. Nienormalne jest spanie tak glebokim snem i bez szukania opiekunow, jak robia to dzieci poddane Twoim metodom, miedzy innymi Twoja corka. Choc rozumiem, ze mamom sie to bardziej podoba, ale to norma nie jest.
                        Liste Twoich "podrecznikow" juz podawalas, nie sa to rzeczywiscie pozycje o rozwoju niemowlat.
                        • babybump Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 18:26
                          Uważasz, że to, że moja córka przesypia bez problemu noc jest nienormalne??? To co, mam ją budzić co godzinę, bo Ty uważasz, że tylko w ten sposób okażę jej bliskość?


                          Sama piszesz bzdury teraz i chyba trochę zakręciłaś się w tym, co piszesz.

                          Zazdrosna jesteś, że nie muszę chodzić spać o tej samej porze, co moje dziecko, że nie budzę się co 45 minut i że nie śpię z cyckiem w buzi dziecka.
                          • amiralka Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 14:48
                            W calym spektrum jakie prezentuje norma zachowan zwiazanych ze snem, jest tez czesc dzieci, ktore od poczatku same zasypiaja i zazwyczaj nie wolaja rodzicow. Wiekszoc do tego dojrzewa w swoim tempie - bzdura jest wiec pisac, ze.cos.jest nie tak z wiekszoscia dzieci. Natomiast nie jest norma (chyba ze niestety kulturowa) popychanie niemowlat metodami, ktore wrecz lamia ich instynktowne odruchy, do wzoru spania glebokim snem, co bywa po prostu niebzpieczne. To akurat nie jest moja opinia.

                            Pozwol, ze zignoruje kolejny przytyk osobisty. (choc ten jest akurat rozczulajaco dziecinny).
                  • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 00:57
                    babybump napisała:

                    > . Nienormalne jest to, że do ponownego zaśnięcia za każdym razem pot
                    > rzebuje mamy/piersi/smoczka/butelki.


                    Wlasnie udowodnilas jaka ignorantka jestes w temacie!
                    Dziecko rodzi sie z podstawowa potrzeba bliskosci I ssania piersi, zasypiania w bezpiecznej bliskosci, nie chodzi tu tylko o strefe emocjonalna niemowlaka, ale I czysta biologie. Nie nam decydowac, kiedy maja sie wyzbyc tych potrzeb. Pseudo eksperci tacy jak Ty wlacza z naturalnymi procesami w imie czego? By szybciej wrozyc paromiesiecznego czlowieka w nasze wyobrazenie jak jego organizm powinien dzialac? Niech Autorka oducza swoje dziecko na sile jego potrzeb. Moze bedzie troche stresu I placzu z obu stron. Ale przeciez po jakims czasie wypleni z dziecka chec walki, osiagnie swoj zamierzony cel I bedzie wydawac sie ze wszyscy sa szczesliwi. W koncu zapomnia o tych paru-parudziesieciu probach nauki, placzu I watpliwosci... I bedzie git.... Tylko ze moze za 2,3,4 miesiace, dziecko samo osiagnelo by gotowosc by porzucic, cyca, chuste, rece, bliskosc mamy w procesie zasypiania.... No ale po co czekac, to tylko niemowle, nie wypowie sie, nie moze sie klocic, z tym co 'eksperci' rozsiali po internecie....

                    Widze ze traktujesz dzieci w temacie spania bardzo podmiotowo, a to one maja nam mowic jak I kiedy maja spac, my mozemy w tym tylko pomoc. Twoje poglady sa zupelnie przeciwnie I nigdy sie z Toba nie zgodze w tym temacie...
              • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 00:40
                No fajnie sie toczyla, ale jak tylko ktos wyciaga kontrargumenty to zwijasz swoje zabawki I uciekasz z piaskownicy... Ciekawe.
                Naukia samodzielnego zasypiania to JEST odmawianie bliskosci dziecku, ktore nie jest na to gotowe. Kropka.Tak nauczy sie jak kazde tresowane zwierzatko, ale to nie czyni skutecznosci tej metody sluszna I zgodna z natura. Absolutnie kazde dziecko uczy sie samodzielnego zasypiania samo, w swoim czasie
                • carmelita81 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 15:20
                  arya82
                  > Naukia samodzielnego zasypiania to JEST odmawianie bliskosci dziecku, ktore nie
                  > jest na to gotowe. Kropka.

                  Hahahhha ubawiłam sie jak norka - ale rozumiem jeżeli tylko przy zasypianiu okazujesz dziecku bliskość to broń Boże z tego nie rezygnuj smile

                  • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 22:08
                    Ah, no najlepiej odwracac kota ogonem tongue_out Twoj to rozumowania jest dopiero niepojety, bo zabawne to nie jest, napewno nie dla niemowlat.

                    Dziecko potrzebuje bliskosci w wielu momentach i dnia I NOCY. Bang! Odkrycie Ameryki! W poczatkowych miesiacach jest to wiekszosc dnia i wiekszosc nocy. Ja odpowiadam na wszystkie potrzeby swojeo dziecka niezaleznie od tego jaka godzine wskazuje zegar.

                    Rozumiem, ze Ty z kolei od jakiejs tam magicznej wieczorno-nocnej godziny, stwierdzasz, ze dziecko sie juz nachapalo bliskoscia za dnia, powinno byc kontent i wiecej ma tej bliskosci oczekiwac, bo dzieckiem jest sie tylko za dnia, a noc jest od spania.
                    • carmelita81 Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 22:37
                      arya82 napisała:

                      > Ah, no najlepiej odwracac kota ogonem tongue_out Twoj to rozumowania jest dopiero niepo
                      > jety, bo zabawne to nie jest, napewno nie dla niemowlat.

                      Niepojęte to jest bzdurzenie pt " dziecko zasypia samo = odmawiasz mu bliskości"
                      >
                      > Dziecko potrzebuje bliskosci w wielu momentach i dnia I NOCY. Bang! Odkrycie Am
                      > eryki! W poczatkowych miesiacach jest to wiekszosc dnia i wiekszosc nocy.
                      Tak naprawdę odkryłaś Amerykę - gratulacje

                      Ja oddpowiadam na wszystkie potrzeby swojeo dziecka niezaleznie od tego jaka godzine
                      > wskazuje zegar.
                      Super powinni Ci dać medal czy coś - naprawdę myślisz że matki dzieci które same zasypiają ignorują je od 20 do 7 ???

                      > Rozumiem, ze Ty z kolei od jakiejs tam magicznej wieczorno-nocnej godziny, stw
                      > ierdzasz, ze dziecko sie juz nachapalo bliskoscia za dnia, powinno byc kontent
                      > i wiecej ma tej bliskosci oczekiwac, bo dzieckiem jest sie tylko za dnia, a noc
                      > jest od spania.

                      Nie nic nie rozumiesz ale co zrobić...
                      • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 23:13
                        Nie, nie. Czytaj ze zrozumieniem.
                        Nie " dziecko zasypia samo= odmawiasz mu bliskosci"
                        (Kiedy dziecko zasypia rzeczywiscie samo bo jest na to gotowe,) ale " NAUKA samodzielniego zasypiania = odmawianie bliskosci/ wyplenianie proszenia sie o ta bliskosc" DZiecko przy tej nauce placze, wola mame w konkretnym celu, by zaspokoic potrzebe bliskosci/glodu etc. ktorego nie osiagnie, za to matka osiagnie swoj cel.

                        >Super powinni Ci dać medal czy coś - naprawdę myślisz że matki dzieci które same zasypiają ignorują je od 20 do 7 ???

                        Och, c wiem tyle, ze co jakis czas ktoras sie chwali ze uczy niemowle zasypiac po to by samej moc sie wyspac i nie musiec co 2, 3, 4h wstawac do niego. (Niektorzy to ubieraja pieknie piszac ze to wszystko dla dziecka, by sie lepiej wyspalo tongue_out ) Ponoc tresowane dzieci nie wolaja juz w nocy rodzica...
                        • carmelita81 Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 23:35
                          arya82 napisała:

                          > Nie, nie. Czytaj ze zrozumieniem.
                          > Nie " dziecko zasypia samo= odmawiasz mu bliskosci"
                          > (Kiedy dziecko zasypia rzeczywiscie samo bo jest na to gotowe,) ale " NAUKA sam
                          > odzielniego zasypiania = odmawianie bliskosci/ wyplenianie proszenia sie o ta b
                          > liskosc" DZiecko przy tej nauce placze, wola mame w konkretnym celu, by zaspoko
                          > ic potrzebe bliskosci/glodu etc. ktorego nie osiagnie, za to matka osiagnie swo
                          > j cel.

                          Jasne nauka samodzielnego zasypiania = płacz - kolejna bzdura do kwadratu...
                          >
                          > >Super powinni Ci dać medal czy coś - naprawdę myślisz że matki dzieci któr
                          > e same zasypiają ignorują je od 20 do 7 ???
                          >
                          > Och, c wiem tyle, ze co jakis czas ktoras sie chwali ze uczy niemowle zasypiac
                          > po to by samej moc sie wyspac i nie musiec co 2, 3, 4h wstawac do niego. (Niekt
                          > orzy to ubieraja pieknie piszac ze to wszystko dla dziecka, by sie lepiej wyspa
                          > lo tongue_out ) Ponoc tresowane dzieci nie wolaja juz w nocy rodzica...

                          Hahahhha tak kolejne odkrycie Ameryki - dziecko uczy się samodzielnie zasypiać żeby
                          A) wypać sie samemu ( swoją drogą straszliwa zbrodnia - wyspać się mająć kilkumiesięczne dziecko przecież trzeba sie solidaryzować z tymi co sie nie wysypiają )
                          B) nie wstawać do niego ( tak samodzielnie zasypiaće dziecko nigdy ale to nigdy nie budzi sie w nocy nie je w nocy na nawet sie nie rozkrywa w nocy - normalnie jakby go nie było )

                          Ponoć najgorzej jak sie komuś coś wydaje ... A jeszcze gorzej jak sie wypowiada na tematy na które nie ma mglistego nawet pojęcia.
                          • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 05.02.15, 10:38
                            carmelita81 napisała:

                            > Jasne nauka samodzielnego zasypiania = płacz - kolejna bzdura do kwadratu...

                            Wiesz, jak dziecko nie placze odlozone do lozeczka, odwraca sie na bok i zasypia w spokoju, to znaczy, ze wszystko ok, nie potrzebuje mamy do tego, jest gotowe i wszystko git. Myslalam ze zdajesz sobie sprawe ze nie rozmawiamy o powyzszym przykladzie, ale o przypadkach znacznie czestszych kiedy dziecko protestuje.

                            Mglistego pojecia to nie posiadasz Ty kolezanko, TO ze jestes na kazde zawolanie dziecka nie musi oznaczac ze sie nie wysypiasz, i nikt z nas nie robi tego po to by sie solidaryzowac z innymi matkami, no raczysz zartowac- co to za osobliwy tok myslenia kolejny raz przejawiasz ;P

                            Oczywiscie jest takze to, ze rodzice ktorzy nauczyli dziecko zasypiac musza do niego i tak wstawac w niezliczonych przypadkach zabkowania, pragnienia i innych historii. Tyle, ze Ci rodzice, tak sie sklada polowa moich znajomych stosuje takie metody, potem traktuja to wstawanie jako osobista porazke systemu, problem, sa zaskoczeni, ze tak ladnie spalo a teraz sie psuje i czesto nie rozumieja dlaczego.
                            Juz wiecej oczywistych oczywistosci Ci tlumaczyc nie bede.

                            Najlepiej napisz jak to wyglada u Ciebie, u twojego dziecka/dzieci to wtedy mozna bedzie kulturalnie podyskutowac. A nie sprowadzac wszystkiego do bezsensownych slownych przepychanek
                            • carmelita81 Re: Matko Boska.... :-( 05.02.15, 11:57
                              arya82 napisała:

                              > Wiesz, jak dziecko nie placze odlozone do lozeczka, odwraca sie na bok i zasypi
                              > a w spokoju, to znaczy, ze wszystko ok, nie potrzebuje mamy do tego, jest gotow
                              > e i wszystko git. Myslalam ze zdajesz sobie sprawe ze nie rozmawiamy o powyzszy
                              > m przykladzie, ale o przypadkach znacznie czestszych kiedy dziecko protestuje.
                              Jasne najlepiej to wszystko upraszczać....

                              >
                              > Mglistego pojecia to nie posiadasz Ty kolezanko, TO ze jestes na kazde zawolani
                              > e dziecka nie musi oznaczac ze sie nie wysypiasz, i nikt z nas nie robi tego po
                              > to by sie solidaryzowac z innymi matkami, no raczysz zartowac- co to za osobli
                              > wy tok myslenia kolejny raz przejawiasz ;P
                              Może przeczytaj raz jeszcze to co napisałaś wpis wcześniej i Przemyśl to - bo sie zaczynasz nieco płątać...
                              > Oczywiscie jest takze to, ze rodzice ktorzy nauczyli dziecko zasypiac musza do
                              > niego i tak wstawac w niezliczonych przypadkach zabkowania, pragnienia i innych
                              > historii. Tyle, ze Ci rodzice, tak sie sklada polowa moich znajomych stosuje t
                              > akie metody, potem traktuja to wstawanie jako osobista porazke systemu, problem
                              > , sa zaskoczeni, ze tak ladnie spalo a teraz sie psuje i czesto nie rozumieja d
                              > laczego.
                              Jacy rodzice ? Normalni chyba nie mają takich problemów...
                              > Juz wiecej oczywistych oczywistosci Ci tlumaczyc nie bede.
                              Nawet tego nie oczekuję bo nadal tej Ameryki nie odkryłaś.
                              >
                              > Najlepiej napisz jak to wyglada u Ciebie, u twojego dziecka/dzieci to wtedy moz
                              > na bedzie kulturalnie podyskutowac.
                              Pisałam nie raz i nie dwa - interesuje Cie to poszukaj ale Ciebie jak widać bardziej interesuje udowadnianie że samodzielne zasypianie to zło największe jakie można dziecku wyrządzić.
                              Także powodzenia życzę może kiedyś zajdziesz inny spsób żeby wyładowywać swoje frustracje.
                              A i klturalni ludzie nie obrażają innych pisząc że tresują oni swoje dzieci odmawiają im bliskości i tym podobne idiotyzmy.
    • wilkowaona Re: Matko Boska.... :-( 02.02.15, 22:08
      My rownież mieliśmy etap pobudek o 4.30-5.00 rano, masakra. Ale jakos przeszło. Teraz synek 12,5 mc budzi sie najwcześniej o 6, a najczęściej 6.30-7.00. Spac "chodzi" o 18.30.
      A, i pobudki w nocy to norma, juz przekonałam sie, ze zabkowanie je powoduje. Jak dziecku nic nie dolega, to spi spokojnie.
      • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 01:03
        Dokladnie, czesto jest tak, ze wydaje nam sie, ze nie ma przyczyny pobudek, a potem pyk niespodziewany jakis zabek, albo megakupa I jest z dnia na dzien gitwink.... Acha a jesli chodzi o zabkowanie. Najgorszy jest ten okres niewidoczny wlasnie dla nas kiedy zawiazek zeba przechodzi przez otwor kosci szczeki,dopiero pozniej pojawiaja sie opuchlizna, swedzenie, przebijanie sie przez dziaslo, Slinotok I gryzienie- czyli wszystko to co juz widzimy. Czesto ta druga faza jest mimo wszystko latwiejsza I mniej bolesna dla bobasa.
    • semi-dolce Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 00:12
      Najłatwiej chyba rozwiązać ostatni twój problem - ten z pracą wink

      A tak na serio - podejdź do tego bardziej elastycznie. Niech dziecko idzie spać, o której chce. Nie, nie zamieni sobie dnia z nocą. Przetrzymywanie powoduje przemęczenie, a przemęczone dziecko trudno zasypia i gorzej śpi. Po drugie może nadal idą zęby, one bardzo dokuczają na długo zanim się pokażą. Próbowałaś dać dziecku przed snem coś przeciwbólowego?
    • eemcia82 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 07:13
      Mamo - autorko tego posta ... zlituj się - twoje dziecko ciebie potrzebuje, nie ustawiaj go i nie czytaj tych bzdur o tresurze - tak jak juz tu pisaly dziewczyny - ten okres minie a twoje dziecko ciebie potrzebuje, a nie tresury i kladzenia spac na sile bo musi sie wyspac !
      ps. jeszcze bedzie czas że dziecko nie bedzie chcialo ci wstac przed 9 smile no ale wtedy to bedzie inny problem - szkolny smile) eh male dziecko maly problem duze... smile)
    • jemanja Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 07:37
    • jemanja Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 07:48
      Wrzesień, przytulam Cię smile Mój 10cio miesięczniak też potrafi obudzić się o 5.30. A spać chodzi coraz wcześniej i drzemki ma dwie.

      To podejście jest tu niepopularne ale ja Ci poradzę: wrzuć na luz. Niemowlęta tak mają i to nie potrwa wiecznie. Też obawiam się powrotu do pracy ale dziecka nie zmienię. Te wszystkie ''powinno zasypiać samo" wkładam między bajki bo zazwyczaj nigdzie nie pojawiają się konkretne, praktyczne rady które byłyby w przypadku mojego dziecka skuteczne (CIO odrzucam). Może Twoje też jest oporne, dzieci są różne i nie daj sobie wmówić, że Twoje ma pasować do jakiegoś schematu. Niestety, umiejętność przesypiania nocy i samodzielnego zasypiania dziecko nabywa do 3-4 roku życia. Jedne wcześniej, inne później. I już. Poczytaj "Mądrych rodziców" zanim zaczniesz naukę zasypiania.

      Przytulam wirtualnie, niewyspanie i frustracja to okropna rzecz.
    • baba_za_kolkiem Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 10:33
      Też miałam podobny problem, przeszło samo, lub zrobiłam coś nieświadomie.
      Z perspektywy wydaje mi się, że zamieniał drzemki wtedy, 3 na 2 czy coś w tym stylu.

      forum.gazeta.pl/forum/w,572,151890561,151890561,Jak_przesunac_spanie_Jest_sens_.html?visit=1
      • manuskrypt1 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 11:16
        Moja mała ma teraz 14 miesięcy. Chodzi spać ok. 20 - 20.30 i wstaje ok. 6 - 6.30
        W dzień śpi najczęściej dwa razy po pół godziny, ale coraz częściej zdarza się, ze zasypia ok. południa i śpi raz, ale dłużej ( 1,5 - 2 godzin). Moim największym zmartwieniem jest ilość pobudek w nocy. Najmniej budzi się 2 razy. A zdarza się, że częściej, a niekiedy nawet co 2 godziny. Próbowałam ją usypiać bez mleka i wody, ale nie dało rady. Męczyła się przez długi czas. Dopiero, kiedy dam jej butlę, to wtedy zasypia spokojnie.
        • eemcia82 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 11:51
          Ale jakie masz zmartwienie skoro dając dziecku jeśc/pić (to co jak widac jest mu potrzebne- hmm my dorosli tez pijemy w nocy bo po prostu zasycha nam w ustach i chce nam sie pic - to zadna zbrodnia ! ) twoje dziecko ładnie zasypia ?
          Jaki to problem ? spełniasz potrzebe dziecka i oki .. usypia smile super i ja tu problemu nie widzie
        • arya82 Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 22:13
          Oj kobieto , moj pierworodny bywalo, ze budzil sie co 30 min w swoich rozrywkowych okresach wink
          Swietnie sie opiekujesz dzieckiem. Dawaj butle kiedy tego potrzebuje. Pobudek w nocy nie traktuj jako problem (chyba ze dzidiza chora) wyrosnie z tego jak KAZDY normalny niemowlak. Takie male ludizki sporo w nocy dreczy a to zabek boli, a to zimno, a to potrzebuje sie przytulic, a to glod. Stety, niestety szybko z tego wszystkiego wyrastaja. W skali calego zycia to pestka, i zobaczysz jeszcze kiedys zatesknisz za tym ze maluch tak Cie potrzebuje.
    • wrzesien_2009 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 12:41
      Moj syn jako noworodek i później niemowlaczek zawsze miał problemy ze snem w dzień. Byl zmęczony ale zasnac nie chciał. .. zawsze bronił się ''nogami i rekami''. Bardzo dużo plakal, marudzil... do tego doszło wnm.
      Wtedy pomagała nam suszarka a później skakanie.
      Jakiś czas spal mi w wózku na spacerze ale musiałam go uśpić w domu i przelozyc. Później ze wzgledu na pogodę nauczył się spać w łóżeczku i tak jest do dzisiaj. W nocy tez tam spi...probowalam go przekonać do spania ze mną jak sa ''ciężkie''dni ale niestety albo stety nie udalo się. Synek pobyt w moim łóżku traktuje jako zabawe... wiec nie bede tego próbowała zmienić na sile. Podrosnie to pewnie sam będzie nam się ''pakowal''do lozkasmile
      Moje dziecko nienawidzi wozka...spacery byly koszmarem poza tymi gdzie spal. Zawsze był ryk i darcie na całego. Nie pomagalo nic... ani zagadywanie ani zmiana gondolki na spacerówke...nic a nic...a żeby sam w wózku usnal podczas jazdy graniczylo z cudem...
      Teraz-pogoda srednia-na spacerach ratuja mnie chrupki, klucze... albo bardzo szybki spacer( musze szybciutko maszerowac) lub jakieś zatloczone miejsca gdzie ''cos''się dzieje. ..
      Także spacerowa drzemka odpada całkowicie.
      Maluszek sam zrezygnowal z jednej drzemki.... okazało się ze w czasie kiedy powinien iść spać szalał na całego, widać było, że zmęczony nie był.
      Probowalam go klasc ale ewidentnie odmawial wiec odpuscilam.
      Jeżeli chodzi o jedzenie to maly nie chce jeść w nocy a także jak się tak szybko obudzi... 6 to minimum.
      Czytalam kiedyś Twoje watki BabyBump...probowalam przetrzymac małego w lozeczku z rana....najpierw bylo wkladanie smoka plus kocyk...no i tak walczylismy razem nawet i z 45 min...ja go kladlam on wstawał. ..i tak w kółko. Potem był placz bo maly był wyspany i nie myślal o ponownym zaśnięciu.
      Nastepnie wyciagalam z łóżeczka i nosilam... tez nie pomoglo... jak przysnal to na 15 lub 20 min max....
      Mogę spróbować wprowadzic dwie drzemki ale nie wiem kiedy ta druga powinna byc. Moj syn należy do ''hardcorowcow'' i ciężko pozniej zauważyć żeby był spiacy... no chyba ze o godzinie 18....
      Tak jak wspomniałam wcześniej. .. jak tylko przespal się ok 20 min nawet ok 15 to później mi spać nie chciał. ..i szalal do wieczora.
      I czemu nagle tak zaczął wcześniej wstawać tez nie wiem...marze żeby budzil się znowu o 6...hehe... choć to i tak w miarę wcześnie to dla mnie luksus w porownaniu z 5 lub 4:30....
      • paulina8989 Re: Matko Boska.... :-( 03.02.15, 17:34
        pociesze cie ze ja tez probowalam,czytalam te wątki do babybump i nici z tegosmile moj maluch nie da sie np polozyc spac o 18 czy o 19... wczoraj o 19 to sie obudzil,my z mezem ogladalismy film a on troche zabawy,troche na brzuszku,troche u nas na rekach posiedzial i uspałam go po 21... przestalam z tym walczyc i zmuszac go do spania ( bo dzieci POWINNY zasypiac 18-19).Odkad to olałam jest lepiejsmile kazde dziecko ma inny rytm dnia i jest innesmile moj mąż np jest śpiochem a ja wręcz przeciwnie wiec dlaczego niby u dzieci mialoby byc inaczej?
        przeczytalam książke "księga rodzicielstwa bliskosci" i "dziecko z bliska" i szczerze- łatwiej mi zrozumiec dziecko jako malutką istotę olewając te całe schematysmile w nocy karmie po kilka razy i tez przywyklam do tegosmile
        pozdrawiam
    • mika_p Re: Matko Boska.... :-( 04.02.15, 20:50
      Ciesz się, ze jest zima, a nie lato smile Za 7 tygodniz drobnym haczykiem jest zmiana czasu - jak się dziecku rytm nie zmieni, to w magiczny sposób zacznie wstawać o 5:30 smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka