Chyba zafundowałam trzytygodniowej córce katar

Wychodzę z nią w chuście bo niestety nie wózkowa. Wczoraj temp.ok 20 stopni, słońce, ale wiał wiatr. Córka w body na ramiączka, śpiochach i czapeczce. Po ok. 2 godzinach rozbudziła sie i w ryk, więc ją wyjęłam, przykryłam kocykiem i nakarmiłam a potem do wózka i do domu. Po wyjęciu z chusty obie byłyśmy lekko spocone. Ja w cienkiej bluzce. Dziś córka dużo kicha i chrumka noskiem jakby miała katar. Próbowałam odessać Fridą, ale znalazłam tylko 2 glutki. Teraz juz boję się chodzić w chuście. Po dzisiejszym spacerze (bez wiatru) obie miałyśmy mokre plamy na brzuchach, przy czym tym razem nie wyjmowałam jej z chusty. Już cieniej chyba nie mogę jej ubrać... Jak wy sobie radzicie z poceniem sie w chuście?