leminia
05.08.17, 10:04
Syn ma 5 miesięcy, to moje drugie dziecko. Na temat snu niemowląt wiem już prawie wszystko (a może jednak nie..) Jednocyklowe drzemki zaczęły się po 2 miesiącu. Na początku pojawiały się sporadycznie, potem coraz częściej. Od miesiąca młody poza spacerami nie spał w ciągu dnia dłużej niż 45 min (często śpi 35 min) Nawet w wózku często budzi się po jednym cyklu, tyle że po kilku minutach czuwania jest w stanie zasnąć ponownie.
Probujemy drzemki przedłużać. Jak zbliża się moment wybudzenia jestem w gotowości, daje pierś/smoczka/bujam/włączam szum. Syn zasypia ponownie ale na max 10 min (czasem krócej). Budzi się z płaczem. Jest coraz bardziej zmęczony. Trze oczka, marudzi albo nerwowo rusza rękami i nogami. Jak na spacerze pośpi 1,5h jest spokojny i zadowolony. Ciągle nie umiemy przejść na 3 drzemki bo musiałabym kłaść na noc ok. 17.30. W nocy śpi od 19-19.30 do 6.30-7.00. Je 3-4 razy. Wieczorem ciężko mu zasnąć, a od 5 rano już solidnie się wierci.
Czy samodzielne zasypianie to jedyny sposób rozwiązania tego problemu? Starszy syn też nie zasypiał samodzielnie i minęło koło 7m, ale on zawsze miał jedną drzemkę w ciągu dnia dłuższą, no i u niego działało przedłużanie.
Poradźcie coś proszę..