Dodaj do ulubionych

Herbata nie umarła..

13.02.06, 15:24
Kiedy zakładałem to forum bałem się że nie przeżyje dwóch tygodni i byłem
pewien że umrze śmiercią naturalną, ale mimo iż tutaj dawno nie zaglądałem
widze że forum żyje.
Dzięki wam
dziękuję!!!!
Obserwuj wątek
    • imagiro Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 17:09
      belfegorku, to my jestesmy wdzieczni, ze pozwoliles nie umrzec naszym
      wspomnieniom ...
      dzieki ...
    • negevmc Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 17:15
      No nie, nie umarla. Madras czy Cejlon w kazdym razie parzona esencja lub po
      turecku (kurcze spytalem jednego Turka czy tak u nich parza to postukal sie w
      glowe) czyli zalewajka. Potem byla juz tylko Popularna.
      Mysle, ze gdzies w polowie lat 70-tych pojawila sie tzw expresowa czyli w
      jednorazowych torebkach - alez to byl zachod !
      Pamietam obiegowy dowcip opowiadamy zawsze jako "widzialem na wlasne oczy na
      delegacji w hotelu" jak to polski przewodnik rosyjskiej wycieczki zrobil dowcip
      i gdy Rosjanie nie wiedzieli, ze torebke herbaty wrzuca sie do goracej wody w
      szklance (notabene nigdy nigdzie indziej na swiecie nie widzialem tak podawanej
      herbaty) kazal im ja (te torebke) ssac i popijac wrzatkiem ;-)

      Pozdrawiam - gitesne forum ;-)
      • isabella1974 Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 18:35
        No jak by mogło takie fajne forum zginąć ;) Czytam je od jakiegoś czasu i łezka
        mi się w oku kręci, lata pacholęce mi się przypominają.
        • horpyna4 Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 20:06
          Dla młodzieży to wszystko pewnie wygląda na fantazjowanie spierniczałych
          staruchów. Ale co oni wiedzą o prawdziwym życiu. To była szkoła przetrwania...
          • tamsin Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 20:31
            jak mozna zapomniec swoje wlasne dziecinstwo! no i rzeczywiscie PRL hartowala
            kazdego jak stal :-)))
    • mister1 Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 21:01
      "Herbate z musztardówki " mam w swoich ulubionych (forach)
      Pozdro
      Mr
    • samica1 Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 22:03
      Herbata wiecznie żywa.
      • mister1 Re: Herbata nie umarła.. 13.02.06, 22:31
        calkiem jak Lenin
      • cereusfoto Re: Herbata nie umarła.. 14.02.06, 10:30
        I do tego w szklance w aluminiowym ( brzydkim )koszyczku lub żaroodporne ( i
        tak pękały )w plastikowych koszyczkach ( takie pękate ) pamiętacie?!
        • horpyna4 Re: Herbata nie umarła.. 14.02.06, 10:45
          Ja kiedyś dostałam w pracy na Dzień Kobiet (też specyfika PRL-u) sześć szklanek
          żaroodpornych. Musieli chyba kupić przez oszczędność jakieś odrzuty, bo po
          tygodniu nie było ani jednej. Pękały od samego patrzenia.
          • lustroo Re: Herbata nie umarła.. 16.02.06, 13:36
            Ostatnio kupiłam jakąś dziwną mieszankę herbaty i trochę fusów pływało na
            wierzchu i mówię do koleżanki. Oooo z "kijami" jak popularna ;)
            • horpyna4 Re: Herbata nie umarła.. 16.02.06, 14:18
              Gruzińska była jeszcze gorsza, bo kwaśna. Jeżeli ktoś nie lubił słodzić, to tego
              świństwa nie dawało się wypić.
    • grazkax Re: Herbata nie umarła.. 16.02.06, 16:25
      a pamiętacie herbate Ulung? jedna z pierwszych ,ale jedyna jakz pamietam z
      tamtego okresu ktora nadawala sie do picia.
      • tamsin Re: Herbata nie umarła.. 16.02.06, 17:28
        to byla ulubiona herbata i chyba tez nazwa herbaty, mojego ojca. Zniknela z
        polek, podobnie jak reszta produktow, a na kartki jej nie dali ;-)
        • horpyna4 Re: Herbata nie umarła.. 16.02.06, 20:37
          Za wczesnej komuny ulung nie był taką złą herbatą, chociaż najtańszą. Dopiero
          jak go przechrzcili na "popularną", to przestał nadawać się do picia.
      • grazkax Re: Herbata nie umarła.. 17.02.06, 09:13
        moze nie na temat herbaty ,ale moja ulubiona wedlina w tamtym okresie byla
        kilbasa serwolatka .troche podobna do salami ale bardzo smaczna , tez zniknela
        z rynku.
        • horpyna4 Re: Herbata nie umarła.. 17.02.06, 11:19
          A masło, do którego wbijano coraz więcej wody? Najpierw "stołowe", a potem
          "dietetyczne". W tym drugim wody była prawie połowa, może je mieszano z
          nieodciśniętą maślanką? W każdym razie było to szczytowe osiągnięcie technologii
          spożywczej PRL. Masła "stołowego" można było zresztą używać normalnie, pod
          warunkiem wyciśnięcia z niego wody, najlepiej drewnianą łyżką. Wtedy mogło być
          używane nie tylko jako "stołowe", ale i do smażenia. Bo inaczej woda pryskała
          na wszystkie strony.
          • zoraz Re: Herbata nie umarła.. 17.02.06, 12:30
            bo jeszcze nowych technologii nie znali ;) pewnie podpatrzyli "na zachodzie" że tam wszę dzie do jedzenia wodę wciskają, ale nie dokładnie. albo na wsad dewizowy zabrakło :)
            A pamiętacie niegdysiejszy zachwyt polaków nad plastikiem. U nas wszystko siermiężne, ciężkie, szklane, skórzane, drewniane czy metalowe a taki śliczny plastik , lekki i kolorowy :)
            Co tam herbata z muszytardówki, herbata z plastikowego kubka , ta dopiero zachwycała :D
    • mamo.to.ja Re: Herbata nie umarła.. 24.06.06, 13:51
      do herbaty wraca się jak do wspomnień...ani jedno ani drugie nie umrze:-)

      forum oczywiście w ulubionych:-)

      pozdrawiam wszystkich wspominających;-)
      • meduza7 Re: Herbata nie umarła.. 28.06.06, 12:01
        Kochani, wlaśnie Was odkryłam i zaraz dodaję do ulubionych !!!
    • maary5 Re: Herbata nie umarła.. 29.06.06, 16:58
      Fajnie ze je założyłeś belfegorku i ze je odkryłam.Będę tu zaglądać,fajnie powspominać,podobno to oznaka starości ale co tam :)
      • maary5 Re: Herbata nie umarła.. 04.07.06, 08:47
        No i własnie w starym kredensie na działce odkryłam ni mniej ni więcej tylko
        musztardówki,zakupione w czasach kiedy to stało sie w ogromnych kolejkach za
        niczym i kupowało wszystko co akurat rzucili,a ze mam nature chomika to sie
        ostały:)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka