odwiedzina
09.10.19, 12:43
Witam wszystkich serdecznie.
Potrzebuję porady, ponieważ mam problem z usypianiem mojej córeczki (zwłaszcza wieczorem) i nie wiem, czy takie zachowanie jest w normie?
Mała od urodzenia śpi bardzo słabo, drzemki po 15 - 20 min i tylko na rękach były normą. Pediatra stwierdziła, że mała tak ma i z tego wyrośnie. Obecnie ma 17 tyg., jesteśmy na 4 drzemkach po 24 min z zegarkiem w ręku, nie ważne czy mała jest odłożona do łóżeczka po uspaniu na rękach, czy uśnie w nosidle czy w wózku. Raz na kilkanaście dni zdarzy się 1 drzemka około godziny. Każde zaśnięcie poprzedzone jest marudzeniem albo płaczem. Czas czuwania ok. 2h.
Rano wstaje 6:30-7:00. Wieczorem kąpiel jest ok. 18:30 - 19:00, potem karmienie piersią i spanie. Mała usypia koło 21, tak więc cała procedura trwa ok. 2h. Jeśli kąpiel jest wcześniej mała i tak usypia koło 21. Staram się jej nie bujać, raczej przytulić, odłożona do łóżeczka uśpiona śpi ... po czym budzi się po 2-5 h (tu loteria). Jeśli odłoży się ją wpół śpiącą to zaczyna płakać, głaskanie, szeptanie, nic nie pomaga. Podczas wieczornego usypiania ma kilka napadów płaczu (nie wiem czy rozładowuje tak emocje??? Są one nie ważne czy dzień był spokojny czy było coś nowego).
W nocy pobudki od 2 do 7 razy, nie karmię jej za każdym razem, zwłaszcza jak się obudzi po godzinie. Potrafi wisiec na piersi po godzinie, próba przerwania kończy się protestami. Śpi w łóżeczku u nas w sypialni.
Wiem, że pewnie to regres 4 miesiąca, ale to już trwa 5-ty tydzień i ja się wykańczam. Za kilka tyg. wracam do pracy i nie widzę jak mam być przytomna po maratonie usypiania i po tylu pobudkach.
Jakieś rady jak jej pomóc w zasypianiu i rozładować płacz/marudzenie? I skrócić wieczorne usypianie? Nie chcę jej zostawiać, aby się wypłakała, planowałam karmić piersią jeszcze przez parę miesięcy, ale powoli znać daje zmęczenie.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.