flimoni
16.01.05, 18:13
Kochani, post raczej do mam ktore stosuja z roznym skutkiem metode zaklinaczki
przy usypianiu maluchow.
Moja 8- miesieczna Ania bez wiekszych problemow zaakceptowala lozeczko (do tej
pory spala z nami) i od tygodnia usypia w nim sama. Stosowalismy metode
"Podnis-odloz". Teraz chcialbym oduczyc mala wstawania w nocy bo budzi sie 3-4
razy na jedzonko (juz butelka, do niedawna cycus) i powoli mam tego dosc tym
bardziej ze wogole sie nie najada tylko pociagnie dwa razy i odplywa.
Stwierdzilam ze to budzenie to nie z powodu glodu tylko z przyzwyczajenia, ale
ostatnio mam watpliwosci bo Ania przed zasnieciem wypija tylko okolo 130ml a
podobno powinna jakies 200-250. Wiec moze zeczywiscie budzi sie z powodu
glodu? Oczywiscie w nocy jak nie daje jej butelki strasznie sie wscieka i
placze, a odkladanie jej trwa okolo godziny. TAk cwiczymy juz 5 nocy i nie
widze wiekszych postepow, a wrecz przeciwnie zaczela budzic sie jeszcze
czesciej i poza tym lozeczko juz nie jest takie fajne. Co robic? Mozecie mi
cos poradzic?
To problem pierwszy. A drugi- raczej nie problem tylko tak sie zastanawialam
czy juz zawsze bede musiala byc przy corce jak zasypia. Ksiazka nic o tym nie
mowi, a nie chcialabym wpedzic corki w nastepne zle nawyki. Nie wiem czy po
jakims czasie powinnam wkladac ja do lozeczka i wychodzic czy ta metoda nie
przewiduje takiego zachowania i zawsze ktos powinien w pokoju byc jak mala usypia?